Jump to content
Dogomania

koosiek

Members
  • Posts

    10277
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by koosiek

  1. SkarpetKa, bardzo dziekuję! Vegas się dzisiaj nachodził, w busie spał jak zabity i do tej pory jeszcze mu siły nie wróciły, chociaż już próbuje psocić, ściąga rzeczy z pralki... Ogólnie niestety jest to pies, z którym trzeba pracować i którego wszędzie pełno. Ciągle muszę się pilnować, żeby nie zostawić nic cennego na wierzchu... Mam obdrapane drzwi w łazience, pościągane z haczyków ręczniki i szlafroki, wannę całą w psich łapkach - bo tam wskakuje. Moja ulubiona popielniczka skończyła swój żywot zrzucona przez niego z biurka, ściana jest oblana winem, bo wczoraj strącił kieliszek, dwa dni temu przez pięć minut, które spędziłam w łazience, zdążył rozwalić pudełko z chusteczkami i rozsypać je po całym pokoju, wczoraj pogryzł buty mojej przyjaciółce, bo nieopatrznie zostawiła je przy kanapie.... I tak bez końca :roll:
  2. BTW, tego mojego tymczasa znajoma znalazła niewiele ponad tydzień temu tuż obok miejsca, gdzie znalazłam Lucasa. Też dwa dni latał po osiedlu...
  3. Z tego co się dowiedziałam pojawił się wczoraj. I cały czas kręcił się przy przystanku i parkingu, więc pewnie wywalony z auta... :-( Ma obrożę, za dużą, bez żadnej adresatki...
  4. Zajrzyjcie proszę na wątek innego kudłaczka, którego dzisiaj znalazłam :( Pilnie szukam tymczasu: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/213187[/URL]
  5. Byłam dzisiaj w Otwocku i na osiedlu, na którym mieszkali Hugo i Boss znalazłam kolejnego psa :( Pilnie szukam dla niego jakiegokolwiek tymczasu: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/213187[/URL]
  6. Vegas był dzisiaj ze mną na wycieczce do Otwocka - i znaleźliśmy kolegę... Prawie w tym samym miejscu, gdzie tydzień temu został znaleziony właśnie Vegas :( Jego wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/213187[/URL]
  7. Nie mam drukarki :oops: Byłam dzisiaj w Otwocku, tych psów nie widziałam, ale znalazłam innego, najprawdopodobniej wyrzuconego z samochodu na pętli przy Bema :( Pilnie szukam czegoś dla niego: [url]http://www.dogomania.pl/threads/213187[/url]
  8. Wieczorem wstawię zdjęcia. Przy okazji zapraszam na wątek mojej nowej znajdy, może ktoś ma kawałek ogródka, w którym mógłby go przetrzymać... [url]http://www.dogomania.pl/threads/213187[/url]
  9. Dobry pomysł, jakoś na to nie wpadłam. Na tablica.pl nie ma opcji wyróżnienia. Znalazłam kolejnego psa, najprawdopodobniej wyrzuconego z auta. Nie, nie jest w hotelu. Przebywa awaryjnie u kobiety, której przerzucono przez płot Kaję. Prawdopodobnie pies łańcuchowy, wystarczy mu zwykła buda, szukam kogoś, kto może użyczyć dla niego kawałek ogródka na jakiś czas...
  10. [CENTER][IMG]http://img15.imageshack.us/img15/5228/img0683gk.jpg[/IMG] [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/1379/img0684s.jpg[/IMG] [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/9952/img0681fw.jpg[/IMG] [IMG]http://img600.imageshack.us/img600/8601/img0695d.jpg[/IMG] [IMG]http://img233.imageshack.us/img233/7816/img0696xd.jpg[/IMG] [/CENTER]
  11. Zdjęcie pogrubia... [CENTER][IMG]http://img820.imageshack.us/img820/318/img0692py.jpg[/IMG] [/CENTER] Blizny na przedniej łapie: [CENTER][IMG]http://img508.imageshack.us/img508/6171/img0686hp.jpg[/IMG] [/CENTER] Z moim tymczasem: [CENTER][IMG]http://img231.imageshack.us/img231/7595/img0679g.jpg[/IMG] [IMG]http://img27.imageshack.us/img27/1985/img0680iq.jpg[/IMG] [LEFT]I cały: [CENTER][IMG]http://img225.imageshack.us/img225/7273/img0690lm.jpg[/IMG] [/CENTER] [/LEFT] [/CENTER]
  12. Byłam dzisiaj w Otwocku zrobić zdjęcia psu na tymczasie. Już wracałam, już prawie wsiadałam do busa... I zobaczyłam Jego. Duży, misiowaty, kudłaty psiak kręcący się przy przystanku. Na chwilę zniknął mi z oczu, gdy bus odjeżdżał - przebiegł tuż przed pojazdem, ale zaraz wypatrzyłam go, jak stoi na środku ulicy, a w jego stronę jedzie samochód... Zwołałam psa na trawnik, podszedł niepewnie i dał się pogłaskać. Nieśmiało, delikatnie, trochę wystraszony, podkładał głowę pod dłoń... Przeszłam z nim na podwórko, usiadłam obok niego na chodniku i ze znajomą, która mnie odprowadzała, zaczęłyśmy zastanawiać się, co dalej. Pies spokojnie położył się obok mnie i czekał. Ktoś przyniósł mu kawałek kurczaka, ktoś inny kiełbasę, jeszcze ktoś chleb. Pies zjadł wszystko - widać po nim, że ostatnio nie jadał za dobrze, jest wychudzony, pod kupą kołtunów czuć wystający kręgosłup. Znajoma zadzwoniła do schroniska w Falenicy - brak miejsc. Gminne schronisko podobno już nie funkcjonuje. W końcu postanowiłyśmy zaprowadzić go do miejsca, z którego zwykle psy zabieram - do kobiety zajmującej się bezdomniakami z Otwocka, która w małym domu mieszka z kilkunastoma psami i kotami, która często traci nerwy, która nie ma już sił, by zajmować się takim stadem... Pies, nazwany Woodstockiem, jest tam bardzo awaryjnie. Bardzo, bardzo pilnie szukam dla niego miejsca. On prawdopodobnie był wcześniej psem łańcuchowym - wystarczy mu zwykła buda i kawałek ogródka. Jest niesamowicie łagodny, ani razu nie pokazał zębów - mimo że zaglądałam mu do psyka, obmacywałam całego przy wyciąganiu kleszczy i wycinaniu dredów... Do psów jest nieśmiały, bał się nawet szczeniaka, ale też nieagresywny - potrzebuje chwili na oswojenie. Jest młodziutki, ma białe, niepościerane zęby, na oko ma rok, góra dwa. Waży ok. 30 kg, sięga za kolano. Wykąpany, wyczesany będzie naprawdę pięknym psem. Może ktoś ma wolną budę w ogrodzie... Kojec... Garaż... Jakiekolwiek miejsce, gdzie możnaby go przetrzymać, na spokojnie doprowadzić jego sierść do jakiegoś normalnego stanu i gdzie mógłby poczekać na dom - a myślę, że zadbany znalazłby go szybciutko... Kontakt w sprawie Woodstocka: tel.: 660 116 551 mail: [EMAIL="koosiek.psy@gmail.com"]koosiek.psy@gmail.com[/EMAIL]
  13. Jeszcze słowo wyjaśnienia z mojej strony. W momencie, gdy zabierałam Pixie i Dixie, a także resztę psów, moja sytuacja finansowa była inna. Nie stać mnie było na samodzielne utrzymanie wszystkich psów, ale było o wiele łatwiej... Chociażby Sylwiaso może potwierdzić, że za poprzedniego psa nigdy nie zalegałam, czasem nawet płaciłam przed czasem, a on także deklaracji miał niewiele, piękny też nie był, więc długo siedział w hotelu. Po zmianie mojej sytuacji doszły mi trzy psy. W przypadku Smoka podjęłam decyzję o jego zabraniu kilka miesięcy wcześniej i nie miałam serca się wycofać. Finansowy zapas miał, hotel miał, więc go wzięłam. Mój błąd. W przypadku Hugo i Bossa sprawa także ciągnęła się przez kilka miesięcy, ale gdy wreszcie zostali złapani zaznaczyłam na wątku, że sama ich nie utrzymam. Deklaracje już były, doszły kolejne, były bazarki, wciąż wpływają pieniądze. Jeśli są jakieś braki finansowe, to niewielkie, a zazwyczaj chłopaki są na plusie. Od czasu Hugo i Bossa wzięłam tylko znalezionego szczeniaka na tymczas. Gdzieś po drodze była Kaja, ale jak to ładny, adopcyjny szczeniak - szybko znalazła dom. No i Troy, ale jako młody ratlerek też pies mocno adopcyjny. Plus psy, które domy miały, ja jedynie pomagałam szukać nowych, co większego wkładu finansowego nie wymagało. Była to moja samodzielna decyzja. Podjęta z ciężkim sercem, bo przecież psy nie przestały się pojawiać... Nutusiu, Wy mówicie nie powinnaś brać, oni, że powinnam pomóc każdemu znalezionemu psu. I każdy ma swoje argumenty. Dlaczego mam uznać, że akurat ta strona ma słuszność? W każdym razie jeszcze raz podkreślę - nowych psów nie wzięłam od dłuższego czasu, więc ta dyskusja niczego nie zmienia. Mojego stanu posiadania też nie zmniejszy, bo zmniejszyć go mogą tylko adopcje. Aha, na nikogo nie naskoczyłam, że ogłoszenia już są. Wręcz przeciwnie, napisałam, że za każde kolejne będę wdzięczna. Napisałam, co już jest, bo odniosłam wrażenie, że uważacie, że nic w kierunku szukania im domów nie jest robione. I nie jest tak, że tylko siedzę, klepię w klawiaturę i biadolę. Też nieraz zarwałam noc dla psów - robiąc po nocy bazarki, ogłoszenia, rozsyłając wątki. Pieniędzy na pozostałe psy nie zdobyłam "hopaniem" ich wątków, a wszystkie wyadoptowane kończą bez długów. Reszty komentować nie będę, bo nie ma po co. Wałkowanie tego samego na sto sposobów do niczego potrzebne nie jest. Tak samo jak udowadnianie swoich racji na siłę. I odkręcanie poprzekręcanych wypowiedzi i znaczeń... Kończąc temat: jestem - może wbrew pozorom - bardzo wdzięczna za wszelka pomoc dla Pixie i Dixie, a także każdego innego psa, który trafił pod moją opiekę. Wielokrotnie za nią dziękowałam, na dogo i poza. Nie lubię za często rzucać słowa "dziękuję" - bo klepane bez zastanowienia traci znaczenie. Poza tym mam trudny charakter i o tym wiem, nie lubię i nie umiem słodzić, ale do moich wypowiedzi trzeba mieć dystans. Nie brać wszystkiego do siebie, nie doszukiwać się obrażania, złośliwości. Naprawdę doceniam poświęcony czas, troskę, pomoc finansową, rzeczową, zaangażowanie. Sama nie dałabym rady. I dziękuję. [B] A teraz, wracając do tematu właściwego, czyli Pixie i Dixie:[/B] allegro jest niewyróżnione, bo wystawiłam je przed przelewem. Nie chciałabym go kończyć przed czasem, bo każde wystawienie kosztuje, dlatego wyróżnię dopiero nowe - obecne kończą się za 4 dni. Myślę, że najlepszą inwestycją jest allegro właśnie, stamtąd mam najwięcej zapytań i adopcji. O wyróżnieniach na tablicy nic nie wiem, gdy ostatnio miały pakiet wyróżnień, nic takiego nie było. Wieczorem sprawdzę. Wyróżnię im moruska na kilka dni, stamtąd też jest odzew. Z ogłoszeniami wspólnymi jest taki problem, że dziewczynki nie mają żadnego wyraźnego, ładnego wspólnego zdjęcia, które nadawałoby się na miniaturkę, dlatego muszę wstawiać albo Pixie, albo Dixie - a one jednak nieco się różnią.
  14. A to jakiś młodziak? Wygląda jak mój tymczas... Jakie jest wielkości? [CENTER][IMG]http://img15.imageshack.us/img15/9318/263ju.jpg[/IMG][/CENTER]
  15. Co to za cudo? Piękny! [CENTER][IMG]http://img42.imageshack.us/img42/7281/086nc.jpg[/IMG] [LEFT]A to nie Travis? :-o Przecież miało go już nie być... [CENTER][IMG]http://img18.imageshack.us/img18/8961/223mc.jpg[/IMG] [LEFT]Dziewczyny, czy planujecie w najbliższym czasie ponowną wizytę w Ostrowi? Albo czy ktoś z wolontariuszy PN się wybiera? Jeśli tak, byłabym wdzięczna za zdjęcia tego wilkowatego, Czoko i tego terierowatego-chyba-Travisa. A może ktoś z dogomanii chciałby się wybrać? Mogłabym sama porobić zdjęcia, wcześniej, jak napisała Ludwa, adopcje ze schroniska się zdarzały, z moich ogłoszeń poszło tylko kilka psów, ale z ogłoszeń LadyBell całkiem sporo... Dobrze by było do tego wrócić... I do regularnych relacji ze schroniska, bo dzięki temu te najbardziej potrzebujące mogły dostać szansę... Dzięki temu mogłam wypatrzeć Lilkę czy Leo Pędzelka, założyć wątki i w miarę możliwości, wraz z innymi osobami z dogo - pomóc... I sporo innych psów zostało wyciągniętych przez osoby z dogo, bo zobaczyły tutaj ich zdjęcia... [/LEFT] [/CENTER] [/LEFT] [/CENTER]
  16. Nigdzie w swojej wypowiedzi nie nawiązałam do bazarku na Maksa.
  17. Zapiszę... Sunia naprawdę śliczna!
  18. Spróbowałam puścić go dzisiaj z moim psem. Niby jest lepiej, byli razem na spacerze, ale wciąż źle :( Obaj chcą rządzić, młody stawia się do Rozmaryna... Gdyby Vegas był psem uległym, albo chociaż suczką, pewnie udałoby mi się ich połączyć, a tak raczej nic z tego...
  19. I od Pola53? Znowu przyszły na moje konto :([FONT=Comic Sans MS] [/FONT]
  20. Trochę zaniedbałam rozliczenie, jutro uzupełnię wpłaty i chyba będę mogła co nieco Yumanji przesłać. Ale dług i tak wciąż jest ogromny :( Bardzo dziękuję, że o Fuksie pamiętacie! Może uda mi się go wreszcie w przyszłym tygodniu poznać, to zrobię nowe zdjęcia.
  21. Mam Portosa, ale ze starymi zdjęciami. Pokombinuję zaraz coś ze zdjęciami od Figi.
  22. Podeślę Ci na pw nr tej mojej znajomej z Otwocka i Pumci02.
  23. Mieli tydzień czy dwa temu, zero odzewu :(
×
×
  • Create New...