Jump to content
Dogomania

kratka

Members
  • Posts

    127
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kratka

  1. [FONT=Tahoma]No właśnie, czy zrobiony był posiew...? [/FONT] [FONT=Tahoma][/FONT] [FONT=Tahoma]Obstawiam, że nie, bo nic o tym na forum nie było. Białko wzrosło, bo robi się z tego mega-zapalenie (co najmniej) dolnych dróg moczowych. Ciężar właściwy się obniżył zapewne dlatego, że doszła poliuria (pies sika sporo więcej niż zwykle). Jeśli wyniki nerkowe są przy tym w normie, tak jak były, to niech wet nie pierniczy, żeby pies więcej pił, tylko dobierze wreszcie antybiotyk na podstawie posiewu z antybiogramem. A po wyleczeniu zapalenia i ciężar właściwy moczu się podniesie…[/FONT]
  2. [quote name='moni12']Nie wiem czy jeszcze ktos tu zagląda, ale napiszę bo prosze o rade. Moja sunia miała robione badanie krwi i wyszły parametry nerkowe kiepsko. mocznik 65,2 kretynina 2,9. jezdzimy na kroplówki i dostaje furosemid.Kupiłam jej karme RC Renal, ale ona zawsze jadła mięsko gotowane a suchej nie znosi. Prosze poradzcie mi jak mozna ja przestawic, co mogę dawac jej poza tą karmą , czytając forum zgłupiałam czy ser biały mozna. Nic juz nie wiem . Ryz tez ją w zęby kłuje. Co myslicie o tych wynikach, o dalszym postępowaniu w jej przypadku. Pozdrawiam wszystkich.[/QUOTE] [FONT=Tahoma]Moni, [/FONT] [FONT=Tahoma]Mocznik wcale nie jest straszny (przy założeniu, że podany w mg/dl). Kreatynina nie za fajna, ale przy dobrym leczeniu taka jej wartość to nie tragedia. [/FONT] [FONT=Tahoma]Z własnego doświadczenia - odstawcie ten Furosemid i zostańcie przy samych kroplówkach, jeśli wet uważa, że są potrzebne (na pewno nie zaszkodzą). Na temat samego Furosemidu poczytaj to, co było pisane w tym wątku - u Twojej suni jego stosowanie jest bez sensu (sunia nie ma problemów z sikaniem, prawda?), co najwyżej jeszcze bardziej ją odwodni i doprowadzi do wzrostu mocznika i kreatyniny. [/FONT] [FONT=Tahoma]Zrób badanie ogólne moczu z oznaczeniem stosunku białka do kreatyniny.[/FONT] [FONT=Tahoma]Poproś weta o zmierzenie ciśnienia i zastanowienie się nad lekiem obniżającym ciśnienie, jeżeli w moczu będzie dużo białka.[/FONT] [FONT=Tahoma]Co do karmy innej niż gotowa. Mój pies dostaje gotowane chude mięso (indyk, wołowina, królik), gotowane warzywa (głównie marchewka, trochę pietruszki i odrobina selera) i ryż, ale, [U]co ważne przy nerkach, w stosunku 1:1:1[/U]. Ryż możesz ewentualnie zastąpić gotowanymi ziemniakami, ale muszą być świeżo ugotowane za każdym razem i "ubite". Spróbuj jednak przekonać sunię do ryżu metodą małych kroków. Biały ser możesz dawać, ale w małych ilościach, tak samo jak mięso. Przy przewlekłej niewydolności nerek białko po prostu trzeba ograniczać. [/FONT]
  3. kratka

    Co robić?

    [FONT=Tahoma]Azia, nie chodzi o to by roztrząsać to, co się stało, bo to już życia suni nie przywróci, a dla Ciebie to też trudne. [/FONT] [FONT=Tahoma]Chcę powiedzieć tylko jedno - zawsze, niezależnie od tego jak bardzo ufa się lekarzowi, należy nalegać na szczegółową diagnostykę, jeżeli nie ma poprawy po leczeniu zaaplikowanym "w ciemno" i "na oko", czyli bez uprzedniego przeprowadzenie niezbędnych badań. [/FONT] [FONT=Tahoma]U Azy - sądząc po opisanych przez Ciebie objawach - na końcu pojawiła się ostra niewydolność nerek. Ale nie pojawiła się nagle. Sygnały, że coś jest nie tak były wcześniej i wcześniej zrobiony posiew też by dużo powiedział. Nie twierdzę, że sunię dało się uratować, bo z nerkami różnie bywa, ale diagnozę na pewno można było postawić parę dni temu... Straciłam kiedyś psa, bo zanim wet doszedł do wniosku, że trzeba by zrobić przynajmniej morfologię i biochemię, było już za późno. Dwa i pół roku temu, gdyby nie moja czujność, rozstałabym się z kolejnym psem. Ty też masz psa, który niestety – jak każdy zwierzak - wcześniej czy później będzie potrzebował pomocy lekarza. Więc, gdy będzie taka potrzeba, nalegaj po prostu, żeby wet wszystko tłumaczył i nie zwlekał z badaniami. Bo dla weta to jest tylko kolejny pies, a dla Ciebie - Twój pies, a to robi ogromną różnicę.[/FONT] [quote name='azia92']nie było innego wyjścia...nie wiem czy wet wiedział co robić czy nie...fakt jest taki, że mocz ostatnio na badanie był zawożony chyba trzy dni temu, powiedziano nam tylko, że nie ma poprawy, możliwe, że posiew był zrobiony a wet po prostu nie mówił konkretnymi nazwami bakterii a stwierdził, że są ciężki do leczenia. Na USG powiedziano nam tylko, że macica jest lekko powiększona, ale nic więcej na niej nie widać. Gdy mamie przekazywali wyniki morfologii, tłumaczyli jej wiele, ale ona chyba już nie była w stanie się na tym skupić. Weterynarz, który ją usypiał powiedział tylko, że pęcherz był napełniony, ale w wynikach krwi było widać, że nerki nie filtrują tego czego powinny. Kto wie, może miała jakieś bakterie już wcześniej, nie wiadomo. W każdym razie nie było innego wyjścia, zacewnikowanie nie rozwiązałoby problemu. Nie wiem czy lekarze wiedzieli co robią czy nie. Miałam do nich zaufanie, bo zawsze mi bardzo pomogli, a Aza już kilka razy ciężko zachorowała. W każdym razie nie ma co rozmyślać, możliwe, że zmyliły ich pierwsze wyniki moczu i fakt, że poza bakteriami psu nic nie dolegało, nie bolało. W każdym nie ma jej już. Drugi pies tęskni za nią. Przynajmniej uśpił ją weterynarz, którego lubiła. Obawiam się, że w takim stanie nic by już jej nie pomogło. To nie był pies rodowodowy, siadały jej stawy, możliwe, że kiepska pogoda przyczyniła się jeszcze do większego ból łap.[/QUOTE]
  4. kratka

    Co robić?

    [FONT=Tahoma]Bardzo mi przykro... [/FONT] [FONT=Tahoma]Wiem, że to nie czas na drążenie tematu, ale nie sposób tego nie powiedzieć, choćby ku przestrodze na przyszłość. Jeżeli to, co napisałaś, to naprawdę wszystko, co wet Ci powiedział, to znaczy, że od początku do końca nie miał pojęcia, o co chodzi albo uznał, że szkoda jego super cennego czasu na tłumaczenie... Dzisiaj miał niby wyniki posiewu, ale nie pisałaś, kiedy był pobierany mocz na posiew. We wczorajszym USG też niby nie było mowy o zmianach w macicy czy nerkach... To się po prostu kupy nie trzyma…[/FONT] [FONT=Tahoma]Ale stało się. Życzę Ci dużo siły.[/FONT] [quote name='azia92']Niestety, Aza( bo tak miała na imię) musiała zostać uśpiona. Dzisiejsze wyniki morfologii tragiczne, pies nie umiał się załatwić mimo podwójnej dawki leków rozkurczowych, bakterie z posiewu na tyle " groźne", że leczenie mogło by zająć kilka miesięcy, ponadto okazało się że miała liczne, małe guzy na nerkach i macicy. Rano nie potrafiła już ustać na nogach. Weterynarze powiedzieli tego, że owszem istnieje możliwość operacji, ale pies był na tyle osłabiony, ponadto wiekowy, no i jeszcze te bakterie, że prawdopodobnie by tego nie przeżyła.[/QUOTE]
  5. kratka

    Co robić?

    [quote name='azia92']No, iwęc przed chwilą wróciłam z lecznicy, gdyż psu nagle się pogorszyło, ciągle przykucał żeby sie załatwić, jednak nie potrafił. Usg zrobione, pęcherz wypełniony, więc nerki pracują raczej dobrze. Macica lekko powiększona, ale to może mieć związek z faktem, że jakimś cudem nie zauważyliśmy, że pies miał cieczkę około miesiąca temu. Zrobiona też morfologia, jutro wyniki...powiedziano mi, że istnieje możliwość niewidocznych na USG kamieni w nerkach, jest to jednak mało prawdopodobne. Pies dostał leki rozkurczowe i dwa inne ( z tego wszystkiego nie pamiętam na co). Możliwe, że pęcherz po prostu ja boli i nie potrafi się załatwić.[/QUOTE] [FONT=Tahoma][FONT=Verdana]To jest BAAARDZO prawdopodobne, że boli i dlatego psina ma problem z sikaniem. Nadal słowem wet nie wspomniał o zrobieniu posiewu???:-o Od tego by trzeba zacząć, zamiast już teraz kombinować z kamicą, nie mając jeszcze podstawowych badań. Zmieńcie tego weta…:razz:[/FONT][/FONT]
  6. kratka

    Co robić?

    [quote name='azia92']niestety nie mam, te badania wyglądają mniej więcej tak, że rano przywozimy mocz do badania, po południu dzwonimy,pytamy o wyniki i ewentualnie pojawiamy się z psem lub po leki. A co jeżeli po kolejnym badaniu ( za 6 dni) nadal w moczu będą jakieś bakterie? Konsultować psa u kogoś innego, czy domagać się mocniejszych leków?[/QUOTE] Skonsultowanie psa u innego weta to chyba dobry pomysł, skoro ten obecny nie wpadł jeszcze na to, że trzeba zrobić posiew... Przy okazji kolejnego badania przede wszystkim zróbcie, oprócz badania ogólnego moczu, również [U]posiew razem z antybiogramem[/U]. To badanie, jeśli będzie dobrze zrobione, powie, jaka bakteria jest przyczyną stanu zapalnego i jaki antybiotyk ją wytłucze. Jeśli nie będzie poprawy, to ja osobiście nie zdecydowałabym się podać psu kolejny antybiotyk "na ślepo" (bo bez posiewu nie będzie wiadomo, który zadziała, więc wet będzie truł psa antybiotykami metodą prób i błędów). A co do USG - jeśli wet widzi jakieś wskazania, to zróbcie je dla świętego spokoju:).
  7. [FONT=Tahoma]Nie wiem, co powinnaś zasugerować, ale posiew trzeba zrobić po prostu dlatego, żeby się przekonać jakie są wyniki leczenia...[/FONT] [FONT=Tahoma]Co do wylizywania - chyba każdy pies to robi... Dla "higieny", jeśli w okolicy jest sucz z cieczką, jeżeli ma zapalenie napletka etc.[/FONT] [FONT=Tahoma]Jeśli jest przy tym wydzielina, to najprościej by było przez parę dni przepłukiwać siusiaka Rivanolem (za pomocą strzykawki). Jeśli to nie pomoże, to wet powinien spróbować podać maść albo od razu zrobić wymaz, żeby określić co jest przyczyną.[/FONT] [FONT=Tahoma]To nie jest tak, że każdy antybiotyk pomaga na wszystko. Podany antybiotyk mógł podziałać na bakterie, które były w pęcherzu, ale może nie działać na te, które wywołują zapalenie napletka (o ile ono w ogóle jest). Po to właśnie robi się posiew i wymaz – na tej podstawie określa się rodzaj bakterii i antybiotyk, który je wytruje.[/FONT] [FONT=Tahoma]Ogólnie z antybiotykami trzeba uważać. Wypróbujcie najpierw Rivanol. Wet o tym nie mówił???[/FONT] [quote name='jola77']widze że rozwineła sie dyskusja bardzo mnie to cieszy :) !!!!! to co mam zasugerować żeby jednak zrobiła posiew ??? dzisiaj była znajoma z psiakiem zauważyłąm że yorczek czesto sie wylizuje w okolicach siuraczka i ropieje mu pomimo ze brał antybiotyk wydaje mi sie ze jeżeli brał antybiotyk to na wszystko powinno zadziałać vet kolejnego antybiotyku nie da czym przemywać żeby ropka sie nie pojawiała ???[/QUOTE]
  8. [FONT=Tahoma]Faktycznie zdolny ten Twój psiak!:evil_lol: To ten sznaucer czarno-srebrny ze zdjęcia? Mój chorowitek też jest tej maści (i rasy oczywiście), ale takich rzeczy niestety nie potrafi.:shake:[/FONT] [FONT=Tahoma]A w tym przypadku na razie posiew na spokojnie, z nadzieją, że dobrany w ciemno antybiotyk był trafiony... [/FONT] [FONT=Tahoma]I jeszcze a propos fachowych procedur medycznych - najlepszy tekst weterynaryjny, jaki ćwiczyłam brzmiał: ale jak pani chce policzyć stosunek białka do kreatyniny, skoro białka jest ślad...:cool3:[/FONT] [quote name='Agnieszka K.']Mój jeden jest zdolny ma często - liczne ;) Ależ oczywiście, że są opisywane jako plemniki - jesli się pojawiały. Jak wet dalej tak będzie na oślep dawał, to w końcu może trafi .... tylko po co tyle róznych antybiotyków stosować, psa męczyć jak można od razu dać celowo .... Na razie to dobrze, że w tej chwili odwleka zrobienie posiewu, bo mija się to z celem ... akurat minie jeszcze kilka dni i będzie można zrobić posiew Chociaz u mojego starszego jeden wet, najpierw wyczyścił ucho, zakropił antybiotyk i nastepnie był gotów pobierac wymaz :D , ale na szczęscie było to w Wigilię, i zrezygnował z tego, bo ..... preparat nie przetrzymałby sie przez swięta ..... :diabloti:[/QUOTE]
  9. Serkani już chyba wszystko powiedział. Psiaka trzeba przebadać kardilogicznie, a gdy będziesz robić badania krwi, oznacz też poziom magnezu, gdyby lekarz tego nie zlecił. Więcej Ci niestety nie pomogę, bo moje psy nie mają "problemów sercowych". Pewnie to akurat jeszcze przed nami... [quote name='magia131']Mam pytanie do Was.Moj Brutus od jakiegos czasu ma strasznie głośne kołatanie serca.Bije mu serducho tak glosno i mocno jakby mialo wyskoczyc.Doczytalam wyzej w poscie Kratki ze sprawy sercowe moga byc powodem wysokiego potasu.Co jeszcze moze powodowac takie cos? Brutus caly czas jest na renalu,ipakitinie,azodylu i dostaje kompleks witamin na to serducho.Zachowuje sie normalnie,nie ma zadnych objawow[/QUOTE]
  10. [FONT=Tahoma]O Furosemid zapytałam, gdy porównałam wyniki potasu.[/FONT] [FONT=Tahoma]Popatrz jak to było - 22 października potas 7, kreatynina 0,94, mocznik 20... A więc potas wysoki, kreatynina niziutka, mocznik też... (To były badania po "płukaniu" kroplówkami po tym jak 11 października kreatynina była 1,9, a mocznik 170?) Dla mnie wniosek z tego taki, że ten wysoki potas, przynajmniej wtedy, raczej nie był czysto "nerkowy". Bo jeżeli bez płukania kreatynina była 1,9, to może to oznaczać co najwyżej, że nerki nie pracują super, ale na pewno nie jest to niewydolność tak zaawansowana, żeby uzasadniać potas 7... Więc pytanie skąd się ten potas wziął?[/FONT] [FONT=Tahoma]A potem rosło wszystko na raz. Sunia dostaje Furosemid, który trochę obniżył potas, ale - mimo kroplówek - może się przyczyniać do coraz większego odwodnienia, a więc i wzrostu mocznika i kreatyniny. To tylko moja hipoteza oczywiście.[/FONT] [FONT=Tahoma]Skoro test "paskowy" moczu powtarzałeś dwukrotnie, to może faktycznie białka w moczu nie ma. Wiesz co to by oznaczało, prawda? Niedługo sprawdzisz kortyzol, więc się dowiemy, czy Addison też tu miesza. [/FONT] [FONT=Tahoma]Trzymajcie się ciepło:)[/FONT] [quote name='Serkani']@kinia: Trzymam kciuki za Waszego zwierzaka... @magia131: Tutaj nie ma się co zastanawiać, tylko pobrać krew i zbadać. Wysoki potas raczej zwolniłby bicie - ale na wszelki wypadek sugerowałbym by zbadać elektrolity (w przypadku niewydolności nerek powinno się to robić dość często). Jak wygląda EKG? @kratka: Furosemid podawany był zawsze z kroplówkami, teraz praktycznie cały czas - jak tylko przerwiemy, serduszko zaczyna zwalniać... Sunia dostaje codziennie ciapkę z ryżu (10 części ryżu, 90 części wody - 4 razy dziennie po 3 strzykawki - około 280 ml płynu - plus to co wypije sama , około 100-200 ml dziennie). Test moczu był robiony (tym paskiem) dwukrotnie, za każdym razem wychodziło to samo. USG robiła bezpośrednio pani doktor u której sunię leczę, więc informacje podawała tylko słownie... a wtedy byłem tak "sieknięty" psychicznie tym wszystkim, że tylko to zapamiętałem. Zapytam się dzisiaj. Trzustka, z tego co pamiętam , ok (było też robione badanie amylazy, wyszło 800). Na poniedziałek powinienem zdobyć jakieś pieniądze, to będę robił kortyzol we krwi + mocz (jeśli uda mi się złapać, próbowałem przez rynienkę, ale - jak tylko jej podetkam to przestaje siusiać, więc łapię może kilka ml...)[/QUOTE]
  11. [quote name='Agnieszka K.']Oj liczne tez mogą być :-) . Posiew powinnien byc zrobiony natychmiast jak zapalenie pęcherza powróciło - PRZED podaniem antybiotyku. Lecząc zapalenie pęchcerza, bez posiewu mozna liczyć, ze się trafi z leczeniem .... albo i nie ..... . ale sam fakt powracajacego po raz kolejny zapalenia pęcherza powinien byc dla veta sygnałem do natychmiastowego wykonania posiewu. Dziwne, że wet jeszcze tego nie zrobił .... poza tym, posiew moża zrobic przed rozpoczęciem leczenia albo odczekać po zakończeniu i dopiero zrobic .... zreszta tak powinno sie postępawać przy wszelkich badaniach, w ktróych zamierza się cos "wyhodować". Poza tym - osad jest jest podawany w ogólnym badaniu moczu .... nie trzeba robić żadnego specjalistycznego badania w tym kierunku .... ewentualne kryształy tez są wpisywane w ogólnym badaniu .... no i z tego co wiem, samo stwierdzenie osadu o niczym nie świadczy ... ale może się mylę ... z tego co pamietam, to moje boorki zawsze maja osad w wynikach badania moczu ...[/QUOTE] [FONT=Tahoma]Pewnie mogą być też liczne, ale chyba rzadko tak jest:), a poza tym plemniki w moczu, niezależnie od tego ile ich jest, powinny być opisane jako "plemniki", a nie jako "białko", bo to też się zdarza.[/FONT] [FONT=Tahoma]Masz zupełną rację co do tego, kiedy powinien być zrobiony posiew. Tylko że najwyraźniej wet nie wpadł na zrobienie posiewu przed podaniem antybiotyku, więc teraz pozostaje tylko sprawdzić, czy z tym antybiotykiem trafił. I tak dobrze, że tylko na podstawie obecności białka w moczu nie stwierdził od razu niewydolności nerek, bo takie diagnozy to w Polsce wcale nie taka rzadkość…:cool3:[/FONT]
  12. [FONT=Tahoma]Badanie moczu zwykle powtarza się po antybiotyku, a nie w czasie leczenia nim;). Białko już spadło, więc teraz powinno być tylko lepiej. Dokładne badanie moczu niestety trzeba będzie jeszcze parę razy powtórzyć, żeby mieć pewność, że ta nawracająca infekcja została wyleczona, a nie tyko podleczona. Ale nawet jeśli coś takiego miałoby się powtórzyć, to to obniżające się szybko białko jest przynajmniej kolejnym potwierdzeniem, żeby skupić się na pęcherzu, a nie na nerkach.[/FONT] [FONT=Tahoma]Jesteś pewna, że Twoja znajoma ma teraz zrobić badanie ogólne moczu + osad? Osad zwykle opisuje się w badaniu ogólnym. Może chodziło o posiew (żeby sprawdzić, czy już całe bakteryjne paskudztwo zostało wytępione)? Tylko że tu znów by się kłaniała kwestia pobrania moczu - w tym "łapanym" do woreczka czasem laboratorium naprawdę cuda może wyhodować. [/FONT] [quote name='jola77']ale psiak już nie jest na antybiotyku z tego co wiem jadł przez 6 dni ma zrobić jeszcze dokładne wyniki w laboratorium *badanie moczu ogólne +osad[/QUOTE]
  13. [FONT=Tahoma]Prawda, prawda, białko pochodzenia nerkowego bardzo trudno obniżyć, ale jeśli białko jest w moczu z powodu zapalenie pęcherza, to wystarczy wyleczyć pęcherz, a to zazwyczaj zajmuje nie więcej niż 10 dni:).[/FONT] [FONT=Tahoma]Wygląda na to, że wszystko jest wreszcie na dobrej drodze. W następnym badaniu białka już pewnie wcale nie będzie albo będzie tylko ślad i obniżą się też leukocyty:).[/FONT] [quote name='jola77']jako ze znajoma nie posiada konta na Dogo mi kazała ciągnąć ten wątek otuż wyniki badań moczu dzisiejsze WBC +1 70 Cell/uL KET - UR0 COŚ Z PASECZKAMI JEST BO WSZYSTKIM PSOM DAJE TAKI SAM WYNIK BIL TO SAMO CO POWYŻEJ SG 1.030 BLD - 0 Cell/uL GLU - 0 mmol/L PRO +1 0.3 g/L i w tydzień bardzo szybko spadło białko vet mówił ze przy nerkach tak szybko by nie spadło czy to prawda ?? NIT - Ph 6.5[/QUOTE]
  14. [FONT=Tahoma]Sorry, faktycznie nie doczytałam wyników do końca.[/FONT] [FONT=Tahoma]Kreatynina skoczyła w bardzo krótkim czasie - między 3 a 24 stycznia. I to jest zastanawiające… A od kiedy sunia dostaje Furosemid do kroplówki?[/FONT] [FONT=Tahoma]O serducho pytałam mając na myśli problem stricte kardiologiczny. Wiadomo, że przy takim potasie serce nie może dobrze pracować, ale pytanie brzmi, czy nie ma np. jakichś zmian w budowie serca.[/FONT] [FONT=Tahoma]W opisie USG jest coś bardziej konkretnego niż stwierdzenie, że wątroba i nerki wyglądają "jak u 10-letniego psa"? Coś o podwyższonej echogeniczności, stanach zapalnych etc.? No bo nerki „jak u 10-letniego psa” (rozumiem, że oznacza to mniej więcej tyle, że w stanie nie za dobrym), plus wysoka kreatynina, mocznik, potas itd. kompletnie się kłócą np. z brakiem białka w moczu… Więc albo badanie moczu było kompletnie niewiarygodne, albo to USG za dużo do sprawy nie wnosi…[/FONT] [FONT=Tahoma]No i jest też pytanie, dlaczego wątroba nie za fajnie wygląda na USG. A jak wygląda trzustka?[/FONT] [FONT=Tahoma]W każdym razie, sunia się coraz bardziej odwadnia, a przyczyny tego odwadniania chyba nie są do końca jasne na podstawie tych badań, które macie. Może coś więcej będzie wiadomo po porządnym badaniu moczu z oznaczeniem kreatyniny i oznaczeniu kortyzolu we krwi.[/FONT] [quote name='Serkani']Niestety, ostatnie wyniki - trzeba przewinąć listę w prawo - są gorsze (24 stycznia i 2 marca - kreatynina 3,9 i 4,2, w marcu jeszcze mocznik i fosfor wystrzeliły w kosmos :/). Serduszko nie pracuje za dobrze, jeśli potas wyskakuje za wysoko, zaczyna zwalniać do 60-50 (w najgorszych chwilach około 45 - wtedy co miała 9.5 mmol/l potasu) uderzeń. Skurcze są wtedy bardzo silne - normalnie trudno wyczuć bicie przy samym dotyku, a jak zwolni, to czasem nawet leżąc obok słyszę bicie... USG miała na samym początku, wątroba i nerki "10-letniego psa". Po owym podrażnieniu 22 października dostaje Hepatiale Forte - teraz wyniki są regularnie nieco podwyższone, ale pani doktor mówi, że nie jest to coś strasznego.[/QUOTE]
  15. [FONT=Tahoma]Wykonałam „szybki i pobieżny rzut oka” (bo trochę późno) na wyniki nerkowe i… powiem Ci, że one wcale nie są najgorsze… W żadnym momencie kreatynina nie przekroczyła nawet 2, a to 1,93 (rozumiem, że to przed kroplówkami) mogło być wynikiem odwodnienia. Nie zrobiła sobie wtedy głodówki, nie było wymiotów? [/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]Jeżeli sunia w ogóle ma problem nerkowy, to musi to być dopiero pierwsza faza niewydolności. Która w żadnym razie nie uzasadnia tak wysokiego potasu! [/FONT] [FONT=Tahoma]Chyba naprawdę priorytetem jest sprawdzenie kortyzolu (ten dość wysoki cukier też może wskazywać na problem z nadnerczami lub przysadką). Myślę, że z testem ACTH można i warto poczekać, bo jeżeli problem tkwiłby nie w samych nadnerczach, a w przysadce, to test stymulacji nic konkretnego nie wykaże.[/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]A tak jeszcze a propos potasu, sunia nie ma problemów kardiologicznych, prawda?[/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]I jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia – brak białka w moczu. Bo przy niewydolności nerek białko w moczu to przecież standard i to od początku choroby… (Przy okazji, sprawdzaliście poziom albumin we krwi? One są najmniejsze i z tej racji pierwsze „przelatują” przez niesprawne nerki, więc ich poziom obniża się na samym początku, zanim nastąpi utrata większych białek). Badanie moczu na pewno trzeba powtórzyć. Idealne byłoby pobranie moczu przez punkcję, ale nie wiem, czy da się to u Was zrobić. Ewentualnie cewnik. Bo tym testom „papierkowym” to też tak do końca ufać nie można…[/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]Zapomniałam Cię zapytać, czy mała miała USG jamy brzusznej? Przydałoby się wiedzieć, jak wyglądają nerki, nadnercza, wątroba (bywała lekko podrażniona, ale to może „dzięki” tłustej karmie nerkowej).[/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]W kwestii karm niestety Ci nie pomogę, bo mój pies jest na żarełku gotowanym – oprócz pnn i Addisona ma też problemy z trzustką, a to wyklucza karmy nerkowe… [/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]Trzymam kciuki[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Tahoma][/FONT]
  16. [FONT=Arial][SIZE=2][FONT=Tahoma]Witaj. Mam psa z PNN (i Addisonem też…), więc spróbuję coś Ci podpowiedzieć w kwestii leczenia. W punkach, żeby było bardziej przejrzyście[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Tahoma].[/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][FONT=Tahoma]1. [/FONT][FONT=Tahoma]Biorąc pod uwagę fakt, że stan suni pogorszył się dość szybko, ja bym dla świętego spokoju oznaczyła przynajmniej kortyzol we krwi, a gdyby wyszedł poniżej normy, to wtedy test z ACTH. Jakoś nie do końca się zgadzam z lekarzem, że objawy absolutnie nie wskazują na Addisona, bo objawy mogą być bardzo niespecyficzne (u mojego psa np. było to tylko ulewanie…), szczególnie jeśli nerki też szwankują. Bez tego nikt nie powie na 100%, czy ten wysoki potas i kreatynina to tylko kwestia nerek.[/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][FONT=Tahoma]2. [/FONT][FONT=Tahoma]Robiliście badanie moczu? Bardzo by się przydało… Jeśli pojawiłby się białkomocz, to trzeba by go zmniejszyć obniżając ciśnienie (np. Enarenalem). Ciśnienie jest super ważne przy przewlekłej niewydolności nerek. Lekarz coś mówił na ten temat?[/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Tahoma][FONT=Arial][SIZE=2]Możesz też oznaczyć w moczu kreatyninę i policzyć stosunek białka do kreatyniny – to bardzo dużo mówi o funkcji nerek (prawidłowy wynik to < 0,3) i pomaga ustalić wielkość białkomoczu. [/SIZE][/FONT][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][FONT=Tahoma]3. [/FONT][FONT=Tahoma]Furosemid… Słusznie się go obawiasz. Poczytaj jeszcze na ten temat choćby inne posty w tym wątku. Generalnie, jeśli sunia nie ma problemów z sikaniem, to podawanie go nie ma sensu. Dobrze chociaż, że u Was Furosemid jest z kroplówkami, to i ryzyko jeszcze większego odwodnienia jest mniejsze.[/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][FONT=Tahoma]4. [/FONT][FONT=Tahoma]No i ten potas… Lekarz coś mówił o glukozie na przykład? Jeśli sunia nie ma problemów cukrzycowych, to można jej podać kroplówkę z roztworu NaCl i glukozy w stosunku 1:1. To powinno pomóc w obniżeniu potasu. Mój pies (przy nieznacznie podwyższonym potasie i nieznacznie obniżonym sodzie) dostaje też Alusal, ale u Was to chyba nie wystarczy.[/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][FONT=Tahoma]5. [/FONT][FONT=Tahoma]Wszystkie wyniki (łącznie z badaniem moczu) możesz skonsultować z dr Neską (sporo o niej w tym wątku, leczy również mojego psa), nawet jeśli do Warszawy masz daleko. Może Wasz lekarz na miejscu skorzysta z podpowiedzi.[/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Wszystkiego dobrego:)[/SIZE][/FONT] [quote name='Serkani']Witam... niestety w tym wątku. Od października sunia, (6 lat, około 7 kg wagi) choruje na nerki. Na początku wysoki mocznik i średnio wysoka kreatynina (180 i 1,9). Po kroplówkach, Ipakitine, Rubenalu i przejściu na RC Renal jakoś się trzymała - mocznik oscylował od 30 do 60, kreatynina od 1.2 do 1.5. Niestety pod koniec stycznia kreatynina podskoczyła do około 4 :/ Ostatnio zaś do tego pojawił się mocznik 185 i fosfor... 22.81... (wszystko w mg/dl). Prócz tego potas nie chce zejść poniżej 7mmol/l, sód nisko - nawet po kilku kroplówkach podskórnych z 250ml soli fizjologicznej 132, bez kroplówek nawet <120, chlorki nie wychodzą ponad 100). Podejrzewałem nawet chorobę Addisona, ale pani doktor mówi mi, że nie ma żadnych objawów wskazujących na to. Sunia zasadniczo jest wesoła, żywa jak zawsze, apetyt ma dość dobry, choć Renala nie za bardzo chce zjadać musi być głodna - ale ryż z odrobiną mięsa z kurczaka to już jak najbardziej. Nie mówię o pieczonym, bo jak tylko poczuje że jemy coś podobnego, to siedzi obok i wpatruje się takim smętnym wzrokiem... (ech... wie że zawsze się zlitujemy i taki kawałek na pół paznokcia podamy - więcej nie da rady, musi ograniczać białko). Czasem tylko zdarzają się jakieś padaczkopodobne napady , dwa razy miała porażenie łapek przez wysoki potas. Teraz jest cały czas na Furosemidzie - boję się że do końca jej to nerki zniszczy, ale jak zobaczyłem ponad 9.5 potasu, to mi serce zamarło - jeszcze trochę i po prostu serduszko by stanęło :/. Żal mi jej potwornie, bo to taka psinka kochana - zawsze grzeczna, jak jesteśmy na kroplówkach to nigdy się nie wyrwie, tylko tęsknie patrzy na drzwi...[/QUOTE]
  17. [FONT=Tahoma]Ale cewnikowanie będzie trwało trochę dłużej niż pół minuty, a w moczu tak pobranym może mimo wszystko znaleźć się "coś" jeszcze oprócz tego, co jest tylko w pęcherzu.[/FONT] [FONT=Tahoma]Tak czy owak, w tym przypadku mocz trzeba pobrać bardziej "inwazyjne" niż podczas mikcji.[/FONT] [quote name='gryf80']ewentualnie cewnikowanie-bezbolesne[/QUOTE]
  18. [FONT=Tahoma]Nie wiem, co wet miał na myśli mówiąc, że mocz pobrany z wolnego strumienia podczas mikcji wystarczy, bo na pewno nie wystarczy do odróżnienia np. zapalenia pęcherza od zapalenia napletka... I myślę, że wet o tym doskonale wie, ale nie ma wprawy w wykonywaniu punkcji, więc stara się Twoją znajomą do tej metody zniechęcić, wykorzystując jej brak przekonania (który akurat można zrozumieć, jeśli nigdy tego nie widziała w praktyce). [/FONT] [FONT=Tahoma]Tylko że rolą lekarza jest zaproponowanie metody pobrania moczu, która da wiarygodny wynik oraz przekazanie właścicielowi rzetelnych informacji na jej temat. [/FONT] [FONT=Tahoma]Nie jestem w stanie przekonać Twojej znajomej ani co do konieczności wykonania punkcji, ani zmiany weta na takiego, który punkcję przeprowadzi, a najpierw wszystko rzetelnie wytłumaczy. Ale to jedyny sensowny sposób. Bez tego Twoja znajoma może bez końca walczyć z nawracającym zapaleniem pęcherza u psa i szpikować go nieobojętnymi dla zdrowia antybiotykami, które bez wiarygodnego antybiogramu mogą być po prostu nietrafione i nic nie zdziałać. W takiej sytuacji można liczyć tylko na to, że wet wreszcie trafi z leczeniem albo psu poprawi się odporność i organizm sam sobie poradzi z tym problemem.[/FONT] [quote name='jola77']niestety znajoma jest nie ugiętna nie chce męczyc psa (piesek bardzo nadpobudliwy,nerwowy) za pomocą Punkcji była u veta rozmawiała i powiedział ze mocz z woreczka wystarczy ...[/QUOTE]
  19. [FONT=Arial][SIZE=2]No więc tak:;)[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]U mojego psa i kilku innych psów leczonych przez naszą panią doktor punkcja odbywa się bez żadnej sedacji czy znieczulenia. Fakt, na pierwszy rzut oka wygląda to dość sadystycznie, ale to tylko pierwsze wrażenie, niekoniecznie zgodne z rzeczywistością. Mój pies ma pobierany mocz w ten sposób od prawie 2 lat co 3 - 4 miesiące. Nigdy nie było żadnych problemów.:)[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Sądząc po zachowaniu znanych mi psów, punkcja nie boli bardziej niż pobranie krwi, czyli dobrze wykonana nie boli prawie wcale.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]W przypadku lekkiej histerii u psa na sam widok lecznicy lub lekarza, zapewne można podać jakiś środek, który uspokoi psa na tyle, aby przeprowadzenie punkcji było możliwe.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Co do samego badania:[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]1. kładziesz psa na plecach i trzymasz go, żeby się nie wiercił,[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]2. lekarz standardowo dezynfekuje miejsce, w którym będzie się wkłuwał, a następnie[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]3. "namierza" pęcherz na USG i[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]4. patrząc na monitor wykonuje punkcję.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]U nas trwa to chyba niecałe pół minuty...[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Po punkcji nie ma żadnych ograniczeń co do tego, co psu wolno, a co nie. Po prostu się o niej zapomina i czeka na wynik badania.:cool3:[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Co ważne - pies musi mieć dobrze wypełniony pęcherz, bo w przeciwnym razie punkcja może okazać się niemożliwa.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Powodzenia:)[/SIZE][/FONT] [quote name='jola77']Kratko a możesz powiedzieć mi Etapy Punkcji czy to jest bolesne i bezpieczne dla Psa ??? I czy to się robi w znieczuleniu ,narkozie ??? Czy pies po Pukcji moze normalnie bawic sie itp Bo u ludzi wygląda to troszke drastycznie ....[/QUOTE]
  20. [FONT=Arial][SIZE=2]Punkcji jako badania bać się nie trzeba. Ale jeśli wet do sprawy podchodzi "niechętnie", to znaczy, że nie czuje się pewnie i należy poszukać takiego, który się tego nie boi (w domyśle - ma wprawę w pobieraniu moczu przez punkcję pod kontrolą USG).[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Sposób pobierania moczu, o którym mówisz, nie jest niestety odpowiedni dla potrzeb badania. A to dlatego, że gdy psiak sika przez wiadomą część ciała, to właśnie z niej może pochodzić białko.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Powiedzmy, że jest zapalenie pęcherza i z niego pochodzi białko 2,0. Taki wynik będzie, jeżeli mocz jest pobrany bezpośrednio z pęcherza, który jest wyżej niż siusiak.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Jeżeli jest jednak również zapalenie napletka (który jest niżej niż pęcherz), a białko stąd to również 2,0, to wynik białka w moczu pobranym gdy pies sika będzie dwukrotnie wyższy... Więc też niekoniecznie przydatny pod kątem diagnozowania zapalenia pęcherza...[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Co do nasienia w moczu - na pewno więcej może go być, jeśli mocz jest pobierany, gdy pies sika. W przypadku pobrania moczu przez punkcję z pęcherza mogą się podobno pojawić co najwyżej pojedyncze plemniki.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Z jednego pobrania moczu można zrobić wszystkie badania, o których piszesz. Moczu musi być oczywiście odpowiednio dużo, ale u nas na wszystko wystarczy próbka z małej strzykawki (pobrana przez punkcję).[/SIZE][/FONT] [quote name='jola77']Z ta Punkcją znajoma boi sie ... Co do pobrania moczu jest pobierany myśle ze sterylnie psiak sika do woreczka dla niemowląt i zostaje przelewany do pojemnika na mocz. co do białka dodam ze vet mówił ze może pies jest za bardzo pobudzony i w moczu pojawia sie nasienie... co do badan czy z jedego pobrania moczu można zrobić - Badanie ogólne moczu - Posiew - [FONT=Arial][SIZE=2]Antybiogram[/SIZE][/FONT][/QUOTE]
  21. [FONT=Arial][SIZE=2]Więc teraz, po antybiotyku, koniecznie badanie moczu (najlepiej z próbki pobranej przez punkcję pęcherza) na posiew + antybiogram. Jeśli to badanie nic nie wykaże, będzie trzeba się zastanowić, co dalej z zapaleniem pęcherza. Ale to dalsza perspektywa[FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Punkcja jest w tym przypadku bardziej wskazana dlatego, że w takiej próbce ewentualne białko będzie pochodziło tylko z moczu znajdującego się w pęcherzu (z powodu jego zapalenia lub w wyniku niewydolności nerek, ale dajmy sobie spokój z nerkami, bo nic nie wskazuje na to, że tu jest problem). Natomiast w moczu „złapanym” podczas mikcji, gdy pies sika, będą wszelkie możliwe zanieczyszczenia (w tym białko) pochodzące np. z zapalenia napletka. Więc wynik może też niewiele mówić w tym przypadku. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Punkcja pęcherza naprawdę nie jest straszna[FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT]. Mój pies ma ją średnio co 3 miesiące…[FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][/SIZE][/FONT] [quote name='jola77']Tak USG było robione miesiąc temu i jest wszystko prawidłowo tylko jedynie co to te pojawiające sie białko w moczy i infekce co 3-4 miesiace[/QUOTE]
  22. [FONT=Arial][SIZE=2]Nie, nie chodzi o zmiany w budowie pęcherza. Jeśli byłyby jakieś zmiany, to byłoby je widać na USG, a tu wszystko jest OK, prawda?[/SIZE][/FONT] [SIZE=2][FONT=Arial]Mam na myśli nawracające zapalenia pęcherza niespowodowane czynnikami, które można ustalić (bakterie, kamienie w pęcherzu itd.). Tutaj już wet musi trochę pokombinować po prostu. Ale najpierw poczekajmy spokojnie na wyniki posiewu:).[/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Arial]Wyniki nerkowe natomiast są całkiem fajne, więc tylko ten pęcherz trzeba by podleczyć…:)[/FONT][/SIZE] [quote name='jola77']Kratko co masz namyśli jakies zmiany pecherza u psa ? najnowsze wyniki to Urea 30,4 mg/dl Crea 0,924 mg/dl[/QUOTE]
  23. [FONT=Arial][SIZE=2]Ciężar moczu jest prawidłowy[FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT]. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Ale to nie do końca jest tak, że białko jest normą przy wysokim ciężarze właściwym, bo zdrowy pies (bez problemów z nerkami, pęcherzem, napletkiem itd.) na karmie wysokobiałkowej ma wysoki (ale w normie!) ciężar właściwy, a białka nie więcej niż ślad. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]W przypadku psa Twojej znajomej białko najprawdopodobniej - na podstawie tego, co piszesz - pojawiło się ponownie z powodu nawracającego zapalenia pęcherza. Przy kolejnym badaniu proponuję zrobić posiew, tak jak wet zaleca, a samo badanie moczu z próbki pobranej z pęcherza przez punkcję. Można też oznaczyć kreatyninę i policzyć stosunek białka do kreatyniny, bo to wiele mówi o funkcji nerek (wynik powinien być <0,3). To już tak dla absolutnego wykluczenia problemów z nerkami.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]A gdyby posiew wyszedł jałowy, to też nie można się poddawać, bo zdarzają się nawracające idiopatyczne zapalenia pęcherza, których przyczyny nie udaje się ustalić. Ale dobry wet i z tym powinien sobie poradzić[FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT].[/SIZE][/FONT] [quote name='jola77']czyli co cieżar moczu jest niewłaściwy ???? antybiotyk znajoma ma przez 6 dni podawać ma raz dziennie i odczekać 4 dni i zrobić badanie kontrolne moczu plus posiew co do suplementu to miała to i podawała i widze ze mamy profesjonaliste na forum <brawo> pozdrawiam[/QUOTE]
  24. [FONT=Tahoma]A jaki jest stosunek białka do kreatyniny w moczu, bo to jest kluczowe pytanie na tym etapie?[/FONT] [FONT=Tahoma]A poza tym, to tak: gdyby to białko było wyłącznie nerkowe (a przynajmniej „nerkowe” w większej części), to zmniejszenie białkomoczu zajęłoby prawdopodobnie 2-3 miesiące i wymagałoby podania leku obniżającego ciśnienie (np. Enarenalu), którego Gutek – jak rozumiem – nie dostaje.[/FONT] [FONT=Tahoma]Sama karma niskobiałkowa i Rubenal rzadko wystarczą, w przypadku niewydolności nerek, żeby białko obniżyć z 4,6 na 1,1 w tak krótkim czasie. Chyba, że białko wcale nie jest nerkowe, natomiast istnieje stan zapalny (pęcherza, napletka), który w końcu sam się podleczy po paru miesiącach, mimo braku leczenia – to wtedy faktycznie białko szybko się obniży... [/FONT] [FONT=Tahoma]Przy tym Rubenal - wbrew temu, co wciska wetom jego producent - podaje się w późniejszych fazach niewydolności nerek, bo wcześniej nie ma to sensu (a skoro u Twojego psa kreatynina była ostatnio w normie, to może to być w najgorszym przypadku początek pierwszej fazy niewydolności). Tak przynajmniej twierdzi nasza pani nefrolog, która mojemu psiakowi odstawiła w pierwszej fazie zalecony przez innego weta Rubenal, bez żadnych negatywnych konsekwencji dla zdrowia pacjenta.[/FONT] [FONT=Tahoma]Z tym że to wszystko teoria, bo bez wyników badań (biochemia, badanie moczu) wszystkie wypowiedzi na forum będą wróżeniem z fusów:).[/FONT] [quote name='sota36']A ja sie chce pochwalic:) Po miesiacie na renalu i rubenalu - bialko z 4,6 spadlo do 1,1!!!!!!!![/QUOTE]
  25. [FONT=Arial][SIZE=2]Jolu, a na jakiej podstawie kiedyś ten artretyzm był zdiagnozowany?[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Co do nerczycy – i tym razem białko w moczu to za mało... Żeby myśleć o nerczycy, przydałoby się jeszcze niskie białko we krwi (chyba w tym przypadku też utrata białka zaczyna się od albumin), podwyższony cholesterol i może jakieś obrzęki na dokładkę... A u Gutka nic z tych rzeczy zgodnie z tym, co napisałaś;).[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Rozumiem, że się denerwujesz i próbujesz coś wyczytać na temat możliwych przyczyn białkomoczu, ale naprawdę, poczekaj chociaż na oznaczenie UP/C. Jakby, odpukać, coś było mocno nie tak, to dopiero wtedy trzeba szukać innej przyczyny niż zapalenie pęcherza. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]A tak w ogóle, to jak się Gutek czuje?[/SIZE][/FONT] [quote name='sota36']Agus - no wlasnie mial, stad moje podejrzenie - aha - w pn bede miala te aktualne wyniki, wiec wysle Ci to za jednym razem:) W pn wlasnie Gutek ma punkcje i jest wysylka moczu do Niemiec! Najgorsze jest to czekanie... Teraz znow - histeryczka jestem - nakrecam sie na ...nerczyce...zaczynam czytac na ten temat.Oszaleje!!![/QUOTE]
×
×
  • Create New...