kratka
Members-
Posts
127 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kratka
-
No fakt, najpierw trzeba się zająć układem pokarmowym i sprawdzić, jak sobie radzą nerki. To, że pies na diecie gotowanej mniej pije albo nie pije wcale to standard - w takim pożywieniu jest dużo więcej wody niż w wysuszonych na wiór "chrupkach". Jeżeli Berta nadal by piła tyle samo, co przy suchej karmie, to coś mogłoby być nie tak. Więc mniejsze pragnienie to w tym przypadku dobry znak;). Ta dieta najwyraźniej Bercie służy - może mniej tłuszczu, może brak "ulepszaczy" dodawanych do karmy. W każdym razie, masz dowód na to, że jakiś problem z układem pokarmowym jest, skoro zmiana diety przynosi rezultaty. A jaki, to sprawdzicie. Tą łysiejącą łatkę miej na oku, szczególnie że pojawiła się w zestawieniu ze spadkiem energii. Gdyby szampon nie pomógł, to pewnie Wasza wetka będzie chciała sprawdzić tarczycę. Ale jeżeli tutaj coś byłoby nie tak, to nie bój się - to się leczy z dobrym skutkiem. Może być też tak, że jest to objaw ze strony układu pokarmowego i sam zniknie, gdy zrobicie porządek z brzuchem. Daj znać, jak wypadną kolejne badania:)
-
Test kliszowy służy do diagnozowania ZNT. Jeżeli aktywność trypsyny w tym badaniu jest mała albo zerowa, to pies ma ZNT. TLI też służy do diagnozowania ZNT, ale badanie to jest nieprzydatne, jeżeli pies ma przewlekłe zapalenie trzustki (a u Was jest takie podejrzenie). TLI w normie u Twojego psa, przy jednoczesnych objawach wskazujących na ZNT, sugeruje, że przyczyną ZNT może być zapalenie przewlekłe. Co do poziomu enzymów we krwi - co bardziej doinformowani weci odchodzą od ich oznaczania, ponieważ możliwe jest np. zapalenie trzustki bez podwyższenia poziomu amylazy i lipazy, a z kolei przy ZNT amylaza bywa podwyższona (nie obniżona, jak mogłoby się wydawać). Czasem też enzymy we krwi są w normie, a ZNT i tak jest. Dlatego nie bardzo można powiedzieć, co było przyczyną podwyższenia amylazy u Twojego psa - albo ZNT, albo PZT. Na razie sprawdź, czy Twój pies ma ZNT, bo jeśli tak, to enzymy trzeba mu podać. Potem zrobisz test cPL i będziesz wiedziała, czy ta ZNT (jeśli jest) wynika z przewlekłego zapalenia, czy nie.
-
Zrób raczej test kliszowy - na aktywność trypsyny w kale. Bardzo ważne przy tym jest, żeby próbka trafiła do laboratorium błyskawicznie (w ciągu pół godziny do godziny - różne są opinie, ale im szybciej tym lepiej), więc polecam spacer z psem tuż pod drzwiami laboratorium:). Mój pies miał robiony test kliszowy zanim zaczęłam podawać enzymy, więc nigdy nie wnikałam w to, czy przed badaniem trzeba enzymy odstawić. Ale to by było jak najbardziej logiczne. Co do cukru, ZNT jako taka niewiele do tego ma. Co najwyżej to, że jeśli pies mało przyswaja z jedzenia, to może mieć hipoglikemię. Problemy cukrzycowe mogą się natomiast pojawić przy PZT - zapalenie może uszkodzić trzustkę tak bardzo, że zniszczy nawet znajdujące się wewnątrz niej wyspy produkujące insulinę. Ale to jest bardzo zaawansowane stadium choroby. Druga sprawa - poziom glukozy najlepiej badać glukometrem, bezpośrednio po pobraniu próbki krwi, bo jeżeli ta próbka trochę poleży i do tego jest transportowana w nie do końca dobrych warunkach, to wynik może być niemiarodajny (mojemu psu też parę razy wyszła hipoglikemia z próbki wysyłanej do laboratorium, a poziom cukru badany glukometrem zawsze jest ok). Przy zdiagnozowanej ZNT i podawaniu enzymów tłuszczu w karmie może być trochę więcej. Ale widzisz, że to nie zawsze się sprawdza - jednym psom taka dieta służy, innym nie. Będziesz musiała psiaka poobserwować, na czym mu najlepiej. A z PZT jest tak: im więcej tłuszczu, tym bardziej trzustka jest "stymulowana" do produkcji enzymów. Jest to niewskazane przy trzustce, która nawet bez takiej stymulacji potrafi okresowo produkować nadmiar enzymów - wówczas zaczyna sama siebie trawić i powstaje zaostrzenie stanu zapalnego (a potem, w wyniku dalszego uszkodzenia miąższu, pogłębienie niewydolności i jeszcze mniejsza produkcja enzymów). Na karmie z zawartością większej ilości tłuszczu mój pies miał zaostrzenia co kilka tygodni. Teraz, na karmie niskotłuszczowej, są co kilka miesięcy. Przy PZT enzymy podaje się dopiero, gdy dochodzi do ZNT. Wcześniej nie ma to sensu i może pogorszyć sprawę. Tak w ogóle, podawanie enzymów w tym przypadku to tzw. mniejsze zło - przy zaostrzeniach choroby często następuje nadprodukcja enzymów, więc gdy się je jeszcze dodatkowo podaje z zewnątrz, może to uszkodzić trzustkę jeszcze bardziej. Niestety nie można enzymów nie podawać, bo w okresach bez zaostrzeń jest ZNT i bez enzymów pies nic nie przyswoi i wszystko przez niego "przeleci". A samego zaostrzenia nie sposób przewidzieć, żeby wiedzieć, kiedy enzymy odstawić.
-
Bardzo mi się podoba pomysł odstawienia karmy i leków na nerki:fadein:. I dieta też bardzo sensowna na tą chwilę. Wiesz może, jakie dokładnie parametry będą sprawdzone przy okazji następnych badań? Jakieś badanie kału jest w planie, gdyby objawy nie ustąpiły? USG? I badanie moczu, przy którym się niezmiennie upieram?:evil_lol: Kiedy pojawiła się "łysiejąca łata"? Aha, no i jeszcze, czy psica chudnie, ma mniej energii, jest smutniejsza??? To tyle pytań z mojej strony;)
-
Pauli, 17% tłuszczu to dużo, jeśli pies ma ZNT i nie dostaje enzymów. Jeśli dostaje w dobrej dawce, to nie powinno być problemu. Na razie nie wiesz do końca co jest grane, więc najlepiej, jeśli tłuszczu będzie jak najmniej. I tak jak napisała Iss, żarełko monotematyczne. Weź też poprawkę na to, że "rozregulowany trzustkowo" pies potrzebuje czasu na to, by się to wszystko unormowało, nawet jeśli karma jest ok i dostaje enzymy. Druga sprawa to badania. Zrób to badanie kału jak najszybciej (o ile pamiętam, nie jest specjalnie drogie). Będziesz miała odpowiedź na pytanie, czy podawać enzymy. Test cPL możesz sobie odłożyć na lepsze czasy finansowe, bo on Ci powie tylko tyle, czy jest PZT. Nawet jeśli jest i jest ono przyczyną ZNT, to i tak nic to w leczeniu nie zmieni - będziesz tylko znała głównego winowajcę i wiedziała, na co zwracać uwagę w przyszłości (wątroba, nerki). Na pocieszenie - mój pies, który ma ZNT, PZT, niewydolność nerek i Addisona, przeżył prawie 3 miesiące na karmie nerkowej (a więc super tłustej)... Chudy był przeraźliwie i lało się z niego każdym końcem, ale doczekał czasów, gdy trafiliśmy do dobrego weta. Od tamtego czasu minęły dwa lata, a zwierz mocno przytył na żarełku niskotłuszczowym (ze względu na trzustkę) i niskobiałkowym jednocześnie (ze względu na nerki). U Was nie jest aż tak źle, więc się nie zamartwiaj, będzie dobrze;).
-
Jak dla mnie, macie problem z trzustką. Tylko jaki - przewlekłe zapalenie czy niewydolność zewnątrzwydzielnicza? Czy może jedno i drugie? Sądząc po opisie, niewydolność zaczyna się pojawiać. I pewnie jest np. zapalenie jelit i stąd podwyższony mocznik. Rozstrzygnie to test cPL i badanie kału (test kliszowy, na strawność). Nie daj się naciągnąć na kolejne TLI - nic to nie da. Mój pies ma zapalenie przewlekłe i niewydolność - TLI robiłam z pięć razy i zawsze było ok, za to aktywność trypsyny w kale wynosi 0%...
-
Pauli, jeśli pies ma przewlekłe zapalenie trzustki, to TLi będzie w normie lub ponad normę (w chwili zaostrzenia choroby). Raczej nigdy nie będzie poniżej normy, więc nie tędy droga w tym przypadku do zdiagnozowania ZNT. Przewlekłe zapalenie trzustki można zdiagnozować za pomocą testu cPL. Jeśli wynik jest powyżej normy, to pies na 90% ma PZT. I w takim przypadku, żeby się dowiedzieć, czy ZNT już jest w konsekwencji, robi się badanie kału. To jest wówczas badanie rozstrzygające. Inaczej tego nie sprawdzisz.
-
Wiesz co, spróbuj może na razie ograniczyć trochę te "śmierdziuchy" - mało, że bywają tłuste, to jeszcze sporo w nich białka, a Ty jeszcze nie wiesz, czy problem u Berty jest głównie pokarmowy czy nerkowy. Jogurt jest ok - w umiarkowanych ilościach spokojnie może być codziennie. Jabłko też jest ok, pod warunkiem, że pies nie ma problemów z trawieniem - u Was są, więc chwilowo wstrzymałabym się z wszelką "surowizną" (jabłka, marchewka etc.). Ten śluz wynika pewnie z podrażnienie/zapalenie jelita. Trzeba jednak ustalić, czy problem jest tylko jelitowy, czy też jest to konsekwencją innej choroby (a na to może wskazywać fakt, że sunia mlaszcze - być może jest jej lekko niedobrze). Na pewno trzeba by nadal mieć na oku wątrobę i sprawdzić również trzustkę przy okazji kolejnych badań (ale nie oznaczając amylazę, tylko TLI, a jeśli będzie ok, to również cPL). No i kłania się badanie moczu... Nic o nim nie piszesz, więc pewnie nie było robione (to jest niestety standardowe zaniedbanie wetów - jakby to badanie było zbędne i hiper drogie, a jest potrzebne i tanie...). Tu wskazania są co najmniej dwa: po pierwsze podejrzenie przewlekłej niewydolności nerek, a po drugie to, że sucz się "liże". Może to być np. zapalenie pęcherza. Daj znać, co powiedział nowy wet.
-
Brzoza, myślę, że masz rację - coś może być nie tak z układem pokarmowym suni. Zdarzają się psy bardzo wrażliwe pod tym względem, ale zanim się stwierdzi, że ten typ tak ma, trzeba wszystko dokładnie sprawdzić. Temat mało papuśny, ale możesz opisać, jak te koopy wyglądają, gdy pojawia się problem? A szczególnie, jaki mają kolor? To się pojawia wyłącznie przy zmianie karmy, czy jakoś tak cyklicznie? Zdarzają się wymioty (nawet rzadko i mało intensywnie)? Co do zmiany weta - zmień, ale najpierw zrób rekonesans, do kogo warto pójść i kto dobrze zrobi USG (koniecznie weź opis!). Ja niestety mogę Ci polecić weta tylko z okolic Warszawy.
-
[quote name='Brzoza']Niestety moja sucz dołączyła własnie do gromady psów chorych na nerki. Berta jest ponad 2 letnią kundliczką (prawdopodobnie mieszaniec Stafika z Labkiem), zabrana ze schroniska w ubiegłe wakacje. Kilkukrotnie odrobaczana. (piszę o tym, bo byc może miało to jakiś wpływ na nerki lub wątrobę?) W marcu przeszła silną biegunkę. Codzienne zastrzyki i dieta. Lekarz zalecił następne odrobaczenie (żarła trawe, latała nagminnie za ogonem, była niespokojna - niszczyła wszystko w domy, żarła wszystko co drewniane). Kontrolne badania krwi nie były idealne. Jako rekonwalescentka dostała przez miesiąc Gammolen R. Następne badania wykazały podwyższone kwasochłonne i mocznik (54 przy normie chyba 40), kreatynina w normie. Przez tydzień była nawadniana - zachęcana do picia, dostawała bardzo rzadkie zupy ryżowo warzywne z kurczakiem. Wczoraj wynik mocznika niestety nie tylko nie spadł ale wzrósł do 60. Wetka zaleciła natychmiastowe przejście na karme dla nerkowców (zamówiłam już Trovet RID), Phytophaline 1x dziennie i Ipakitinę 2x dziennie. Za miesiąc kolejne badanie. Przyznam, że nie przebrnęłam przez wszystkie strony wątku ale dziewczyny pisały cos o diecie dla nerkowców opartej chyba o ziemniaki. Czy może mi przybliżyc ten temat? Berta z pewnością zgodnie z zaleceniem weta będzie na karmie weterynaryjnej ale wieczorem dostaje zupe ryżowo warzywną, żeby przmycić więcej wody. Może dałaoby się wykorzystac te ziemniaczaną diete do takiego "przemytu" ?[/QUOTE] [FONT=Verdana]Proponuję wstrzymać się jeszcze zarówno z tą pewnością, że to niewydolność nerek, jak i z wprowadzeniem karmy nerkowej. Ta karma jest potwornie tłusta, co może niekoniecznie służyć psu, który nie tak dawno miał problemy z układem pokarmowym.[/FONT] [FONT=Verdana]To samo dotyczy leków - jaki jest w tej chwili jonogram (sód, potas, fosfor?). Jeśli ok, to po co Ipakitine? Dietę ziemniaczaną natomiast wprowadza się w bardziej zaawansowanych stadiach choroby, na pewno nie na początku pierwszej fazy.[/FONT] [FONT=Verdana]Znasz przyczynę tej marcowej biegunki?[/FONT] [FONT=Verdana]Jaka ostatnio była kreatynina? Czy były oznaczane parametry wątrobowe (Aspat, Alat)?Może również amylaza?[/FONT] [FONT=Verdana]Sunia powinna mieć zrobione porządne USG jamy brzusznej - nie tylko ze względu na podejrzenie pnn, ale również ze względu na epizod z przewodem pokarmowym.[/FONT] [FONT=Verdana]Sam mocznik jest podwyższony tylko trochę i nie musi wynikać z przewlekłej niewydolności nerek. Bardzo możliwe, że jest wynikiem właśnie problemów z układem pokarmowym - np. niedoleczonego stanu zapalnego, którego objawem była ta biegunka, wrzodów itd.[/FONT] [FONT=Verdana]Proponuję więc dokończyć diagnostykę (badania, o których napisałam powyżej), a do tego czasu trzymać sunię przede wszystkim na diecie lekkostrawnej (gotowanej albo dla pokarmowych wrażliwców), absolutnie nie tustej, i po prostu nie przesadzać z białkiem w diecie.[/FONT] [FONT=Verdana]Powodzenie i głowa do góry;)[/FONT]
-
Cieszę się, że jesteś zadowolona z wizyty i wiesz, na czym stoisz z Neli:). Ja na pierwszej wizycie z moim psem u dr Neski przeżyłam pozytywny szok po tej rzeszy wetów, których odwiedziłam wcześniej. Możesz napisać, co konkretnie dr Neska Ci powiedziała i jakie są zalecenia w dalszym postępowaniu? No i o co chodziło z tym czkawkomlaskaniem, bo jest to objaw zupełnie mi nieznany. Trzymajcie się ciepło;)
-
przewlekły nieżyt jelit u bardzo młodego Westa - czy zmienić weterynarza?
kratka replied to alekseyka's topic in Gastrologia
[FONT=Arial]Ewtos, święta racja, że w tym przypadku, tak samo jak zawsze wówczas, gdy objawy mają charakter nawracający lub przewlekły, należałoby zacząć od morfologii, biochemii i badania moczu.[/FONT] [FONT=Arial]Nie zgodzę się natomiast z tezą, że u młodego psa za pomocą USG da się stwierdzić wady co najwyżej genetyczne. To, co można stwierdzić za pomocą tego badania, zależy głównie od 3 rzeczy: rodzaju i zaawansowania choroby, jakości sprzętu i kompetencji lekarza. Sprzęt ma już prawie każda lecznica w dużym mieście. O kompetencje niestety wciąż trudno. [/FONT] [FONT=Arial]Świetnie to widać na przykładzie mojego psa, który rozchorował się w wieku 6 miesięcy, a USG miał robione po miesiącu od wystąpienia bardzo mało specyficznych i mało nasilonych objawów. Lekarz wykonujący pierwsze USG w opisie stwierdził dysplazję nerek; inny lekarz, u którego powtarzałam badanie na drugi dzień, stwierdził przewlekłe zapalenie wielu narządów (trzustki, wątroby, śledziony), w tym również nerek... I - przy kompletnie rozpirzonej biochemii, z której mało co wynikało - ta „subtelna” różnica w opisach kazała szukać przyczyny objawów nie we wrodzonej wadzie nerek, a w układzie pokarmowym…[/FONT] [quote name='ewtos']usg to jedno z nowszych osiągnięć w diagnostyce medycznej ale moim zdaniem nie można u młodego psa stwierdzić schorzeń narządów wewnętrznych innych niż genetyczne. Zanim chora trzystka czy wątroba będzie miała widoczne zmiany w obrazie usg minie trochę czasu (nim choroba się rozwinie i poczyni wyraźne spustoszenia). Nie można w obrazie usg zobaczyć stanu zapalnego żołądka, błon śluzowych(potrzebna jest gastroskopia) , czy prawidłowej funkcji wydzielniczej trzustki. U mnie zawsze stawianie diagnozy zaczyna się od morfologii, biochemi krwi, badania moczu. Zrób tak jak piszesz, jak osiądziesz w nowym miejscu , poszukaj nowego wet-a. A do tej pory trzymaj psa na diecie.[/QUOTE] -
[quote name='AsiaNela']"Nowo rozwinięta próba immunologiczna spec cPL® (specyficznej lipazy trzustkowej u psów) wykazuje czułość i swoistość na poziomie ponad 95% w porównaniu z cPLI i można ją wykonać JEDYNIE w laboratoriach IDEXX. Norma dla spec cPL wynosi poniżej 200 mikrogramów/l." To cytat z linku, który mi podałaś - Nela miała robiony właśnie ten test w laboratorium INDEXX - wynik 494 :((([/QUOTE] [FONT=Tahoma]W sumie i to i tak Twój lokalny wet spisał się świetnie pod względem diagnostycznym - o cPL mało który lekarz słyszał (trochę zmyliło mnie to, że próbka była wysłana do Niemiec – my też wysyłaliśmy do Niemiec, ale za pośrednictwem filii w Warszawie ).[/FONT] [FONT=Tahoma]Mój pies ma cPL na poziomie 570. Z tym że wynik powyżej normy, zarówno u mojego psa jak i Twojej suni, świadczy tylko o stwierdzeniu przewlekłego zapalenia trzustki. Nic natomiast nie mówi o tym, jak tak choroba przebiega. [/FONT] [FONT=Tahoma]Zanim wybierzesz lekarza, może jeszcze jedna rada - zrób badanie aktywności trypsyny w kale (żeby wynik badania był wiarygodny, próbkę koopy trzeba jak najszybciej dostarczyć do laboratorium - im szybciej tym lepiej, godzina to max, ale najlepiej, żeby sunia wyprodukowała, co trzeba, dosłownie pod drzwiami laboratorium). To da odpowiedź na pytanie, czy nie ma początków ZNT. Bo chociaż kupki są fajne, to te odruchy wymiotne mają jakąś przyczynę (chociaż być może PZT jest tu tylko pośrednią przyczyną). [/FONT] [FONT=Tahoma]Jeśli chodzi o artykuły na temat PZT - nie zwracaj uwagi na to, co piszą o przydatności diagnostycznej oznaczenia samej amylazy i lipazy. Wciąż pokutuje opinia, że te parametry są przydatne w diagnozowaniu schorzeń trzustki, a nie są... :p Mój pies miał ostre zapalenie trzustki przy idealnych w pierwszym dniu wynikach amylazy i lipazy… Więc tu bież poprawkę, na to, co czytasz. :huh:[/FONT] [FONT=Tahoma]Pytałam, czy Twoja sunie to nie sznaucer, bo to rasa bardzo predysponowana do PZT. Sprawdź jeszcze (najlepiej w amerykańskim necie), czy rasa Twojej suni też aby nie. Ale nawet jeśli nie są to predyspozycje rasowe, to ta choroba i tak może się zdarzyć.[/FONT] [FONT=Tahoma]Jeśli chcesz wiedzieć coś jeszcze z praktyki właściciela psiaka z PZT, to pytaj śmiało;).[/FONT] [FONT=Tahoma]PS. Z tym „uściśleniem”, że ja mam psa, nie sunię, to był żart, tylko odpowiednia buźka mi się wkleiła...:evil_lol:[/FONT]
-
Znalazłam w sieci artykuł, który miałam Ci wysłać na priv, więc wklejam link: [URL]http://docs7.chomikuj.pl/378911683,0,1,Przewlekle-zapalenie-trzustki-u-psow.pdf[/URL] [FONT=Tahoma]Jeden z autorów - dr Marciński to świetny specjalista od USG, on pierwszy zobaczył "coś konkretnego" w tym ogólnym misz-maszu, który ma w środku mój pies...[/FONT]
-
[quote name='AsiaNela']Kratka, Aziza - dziękuję za odpowiedzi :) Kratka, rzeczywiście wyniki wskazują na przewlekłe zapalenie trzustki. Nie jestem pewna czy cPL to to samo co Specyfic Pancreatic Lipase (tak mamy w wynikach z niemieckiego laboratorium, bo u nas tego testu żadne laboratorium nie robi), zapewne tak. Bardzo mało wiem o tej chorobie, gdyż w necie sporo jest o ZNT, a o przewlekłym zapaleniu, prawie nic :(. Mam wrażenie, ze weci też niewiele wiedzą :( jeden nawet stwierdził, że Nela ma ZNT! gdzie ma lipazę podniesioną, a nie obniżoną... Czy opisywałaś gdzieś przypadek swojej suni? chętnie bym poczytała - co i jak. A może po krótce napiszesz troszkę informacji, proszę. Mam nadzieję, ze uda mi sie skontaktowac z dr Neską i pokazać jej sunię i wyniki. Potrzebuję lekarza, który dobrze ją poprowadzi, bo na razie Nela wygląda na okaz zdrowia, ale wiem, że zapalenie trzustki w przyszłości może dać wiele powikłań :( Aziza, o dr Hildebrandzie czytałam wiele dobrych opinii i też brałam go pod uwagę, niemniej jednak do Wrocka nijak nam nie po drodze, ale w razie czego, to do niego uderzymy. Dzięki i pozdrawiam! P.S. gdyby ktoś z Was miał jeszcze jakieś namiary to poproszę. I ewentualnie informacje o samej chorobie - przewlekłym zapaleniu trzustki - będęwdzięczna. Asia i Nela[/QUOTE] [FONT=Tahoma]Dla uściślenia - moja sunia jest zdrowa jak rydz, to pan psiak jest chory .[/FONT] [FONT=Tahoma]A wracając do tematu - coś tam na temat przewlekłego zapalenia trzustki już pisałam, ale chyba nie za dużo, o ile pamiętam, bo rzadko ktoś o to pyta (bo i rzadko jest to diagnozowane, chociaż występuje częściej niż wielu wetów przypuszcza). Jak sama nazwa wskazuje, zapalenie trzustki występuje cały czas, choć z różnym nasileniem. Generalnie przebiega to bardzo różnie i często przez długi czas bezobjawowo. Prawie zawsze prowadzi do ZNT. Lubią pojawiać się zaostrzenia choroby (tak jest u mojego psa - cyklicznie, co 2 miesiące zdarzają się wymioty, czasem również biegunka), wtedy stan zapalny może powodować również zapalenie wątroby, nerek, śledziony, żołądka, jelit. Czasem dochodzi również do zapalenie ostrego (co jest stanem bezpośredniego zagrożenia życia i powoduje niewyobrażalny wręcz ból – niestety już to ćwiczyliśmy... :-(). Ale pociesz się, że nie zawsze choroba ma taki przebieg - bywa, że u psa zostaje zdiagnozowana po latach, dopiero gdy dochodzi do przewlekłej niewydolności nerek, która jest powikłaniem przewlekłego zapalenia trzustki. Niestety nie można tego cholerstwa wyleczyć, ale można minimalizować skutki. To tak w skrócie. [/FONT] [FONT=Tahoma]Podaję Ci linki (jeden po angielsku), które są bardziej pomocne niż moja zupełnie niefachowa wiedza:evil_lol:.[/FONT] [FONT=Tahoma][URL]http://www.pancreatitis-info.com/2009/landinge.php?gid=GS007&?a=a&assoc=Google&keyword=chronicpancreatitis[/URL][/FONT] [FONT=Tahoma][URL]http://smycze.dlapsow.com/zapalenie-trzustki-u-psa.html[/URL][/FONT] [FONT=Tahoma]Prześlę Ci też na priv artykuł, który kiedyś ściągnęłam z netu, ale teraz nie mogę go w sieci znaleźć.[/FONT] [FONT=Tahoma]A tu jest coś na temat badań (różnica między PLI i cPL). Jeśli wysyłaliście materiał do Niemiec (Laboklin?), to pewnie było to PLI (mniej dokładne), bo cPL robi tylko Idexx. Ale jeśli ten parametr był podwyższony, to raczej przewlekłe zapalenie trzustki można stwierdzić (wątpliwości byłyby, gdyby np. był na górnej granicy normy, tak jak u mojego psa). [/FONT] [FONT=Tahoma][URL]http://www.idexx.pl/animalhealth/education/vmi/1107.pdf[/URL][/FONT] [FONT=Tahoma]To tak na szybko. Jeśli coś jeszcze znajdę we własnych zasobach, to Ci to podeślę.[/FONT] [FONT=Tahoma]PS. Czy Twoja sunia nie jest aby sznaucerką???[/FONT]
-
[quote name='AsiaNela']Witam! Mam ogromną prośbę, byscie podpowiedzieli mi do kogo warto udać się z psem z chorą trzustką - chodzi mi o lekarza gastrologa, kogoś kto specjalizuje się w leczeniu trzustki ze Śląska lub Warszawy. Weci w Bielsku, gdzie mieszkamy niestety nie sprawdzili się :(. Moja sunia ma bardzo podwyższony poziom specyficznej lipazy i TLI i w zasadzie żadnych innych objawów chorej trzustki. To co skłoniło nas do generalnego przeglądu, w tym badań pod kątem trzustki były nocne napady czegoś co przypominało czkawkę lub odruchy wymiotne - sunia jednak nie wymiotowała, a w dzień super samopoczucie, apetyt doskonały, kupki zdrowe. Jednak wyniki są znacząco podniesione, więc chcę dowiedzieć się - co się dzieje, a weci w Bielsku jedyne co doradzili to zmianę karmy :( Pozdrawiam! Asia I Nela[/QUOTE] [FONT=Tahoma]Witaj;)[/FONT] [FONT=Tahoma]Z tego, co piszesz wynika, że Twoja sunia ma przewlekłe zapalenie trzustki (podwyższona specyficzna lipaza - to wynik testu cPL, prawda?). Bywa tak, że przez jakiś czas ta choroba nie daje objawów - dopóki nie pojawi się w jej konsekwencji niewydolność zewnątrzwydzielnicza trzustki albo przewlekłe zapalenie wielu narządów (oprócz trzustki, także np. wątroby i nerek). [/FONT] [FONT=Tahoma]Mam psa z przewlekłym zapaleniem trzustki, u którego nikt tego schorzenia długo nie mógł zdiagnozować. Ostatecznie, gdy stan zapalny objął również nerki, trafiłam z psiakiem do nefrologa - dr Agnieszki Neski-Suszyńskiej (przyjmuje w lecznicy w Konstancinie pod Warszawą). I to właśnie ona zdiagnozowała przewlekłe zapalenie trzustki, ustawiła leki i dietę. Jest nefrologiem, nie gastrologiem, ale o trzustce wie więcej niż niejeden gastrolog, bo trafia do niej całkiem sporo psów z niewydolnością nerek będącą powikłaniem nigdy przez nikogo nierozpoznanego przewlekłego zapalenia trzustki... [/FONT] [FONT=Tahoma]Być może Twoja sunia teraz faktycznie potrzebuje tylko dobrze dobranej diety (najlepiej mało tłustej). Ale warto też wiedzieć na przyszłość, jakie konkretnie robić badania kontrolne, żeby nie przegapić momentu, w którym choroba da objawy. [/FONT] [FONT=Tahoma]Tyle mogę pomóc, jeśli chodzi o wetów. Trzymajcie się ciepło i cieszcie się, że choroba ma łagodny przebieg.[/FONT]
-
[quote name='magda_z'][B]Dzięki dziewczyny :)[/B] [B]A w jaki sposób się go podaje? Mój pies waży 26kg, więc ile tabletek ma dostać na dzień? Można tabletkę wrzucić normalnie do jedzenia czy podać przed/po?[/B][/QUOTE] Alusal podaje się razem z jedzeniem. Mój pies dostaje Alusal rozkruszony (a w zasadzie rozgnieciony na pył tłuczkiem do mięsa;)), raz dziennie 1 tabletkę, ale jest dużo mniejszy niż Twój, a poza tym jego jonogram był ostatnio tylko ciut kiepski, a nie jakoś strasznie kiepski. Dawkowanie powinien ustalić lekarz (byle mądry i mądrze...;)). Może Cortina też coś podpowie z własnego doświadczenia.
-
[quote name='aggaciiia']słuchajcie potrzebuję natychmiastowej pomocy i rady. Mój pies od paru miesięcy sika z krwią jednak tej krwi nie jets dużo leci na samym końcu i to kilka kropel prbowaliśmy to wyleczyć przez chwile to sie udało[trudno jest powiedzieć kiedy sika a kiedy nie gdy nie ma już śniegu, bo te pare kropel trudno zauważyć] jednak teraz nie je nic i nie pije od paru dni, weterynarz dał mu furagin 2 tabletki i witamine C, podejrzewa ze to piasek w pęcherzu, jedna jak czytałam to się leczy operacyjnie, weterynarz jednak tego nie zalecił i nie wiem co mam robić czy czekać czy szukać nowego weterynarza? moze wy tez mieliscie taki przypadek i takie tabletki a jak tak czy one dają szybki efekt? pomocy![/QUOTE] [FONT=Tahoma]No cóż, jeśli pies nie pije od paru dni, to biegiem do weta (a nie do szarlatana) na kroplówkę! [/FONT] [FONT=Tahoma]Dobrego weta poznasz po tym, że zleci też natychmiast badania (morfologia plus biochemia), badanie moczu i USG jamy brzusznej. Ale przede wszystkim zadba o to, żeby pies się teraz nie odwodnił na amen. Przyczyną może być pęcherz, prostata, nerki i bóg wie co jeszcze, skoro nic nie jest sprawdzone... [/FONT] [FONT=Tahoma]Powodzenia[/FONT]
-
[quote name='Cortina']Tak, dr Neska-Suszyńska mi zalecała podawanie Hagunii alusalu i mówiła, że działa nawet lepiej niż ipakitine[/QUOTE] [FONT=Tahoma]Alusal to wyraźnie szkoła dr Neski. Mój pies też go dostaje. Od niedawna, więc trudno jeszcze ocenić skuteczność, ale nigdy źle nie wyszedł na tym, co mu zaleciła;).[/FONT] [FONT=Tahoma]Z tym że u nas Alusal wszedł do "menu" wcale nie od początku leczenia i wcale nie na podstawie samego tylko podwyższonego mocznika i kreatyniny, ale dopiero wtedy, gdy skiepścił się trochę jonogram. [/FONT] [FONT=Tahoma]To tak na marginesie, bo bardzo często się tu czyta, że wet wpycha w psa Ipakitine tylko dlatego, że pies ma podwyższony mocznik i kreatyninę, bez zrobienia najpierw jonogramu i zobaczenia, jak wygląda fosfor, potas i sód. Szczególnie w początkowej fazie niewydolności jonogram bardzo często jest ok., więc Ipakitine jest wówczas tak samo bez sensu jak Rubenal - nie pomoże, ale na szczęście też nie zaszkodzi...:cool3: [/FONT]
-
[quote name='Cortina']Szczerze mówiąc nam dr Neska odradzała kurczaka. Powiedziała, że tylko i wyłącznie surowa wołowina mielona i to 20 dag z ryżem, chlebem, jajkiem na twardo i chyba jakiś olej był do tego. Kości myślę, że nie zaszkodzą.[/QUOTE] [FONT=Tahoma]Kurczaki to chyba powinno się odradzać także w diecie dla ludzi (przynajmniej te "sztucznie pędzone", karmione na fermach nie do końca wiadomo czym...).:cool3:[/FONT] [FONT=Tahoma]Taka jak napisała Cortina i co ja również słyszałam od dr Neski - wołowina będzie ok. [/FONT] [FONT=Tahoma]Ale najważniejsze są tutaj proporcje, żeby nie przedobrzyć z białkiem - powinny być 1:1:1, czyli tyle samo mięcha/jajka, wypełniacza (ryżu, makaronu czy co tam psiakowi najbardziej odpowiada) i warzyw. Co do tych ostatnich - w żadnej formie nie powinno się podawać roślin strączkowych i "kapustopodobnych". Buraki raczej ugotowane. [/FONT] [FONT=Tahoma]Jeśli chodzi o warzywa, ja swojemu psu daję ugotowaną marchewkę, pietruszkę i selera. Marchewki jest w tym najwięcej, selera najmniej. Oprócz niewydolności nerek psiak ma jeszcze inne problemy i ogólnie jeden wielki problem z przyswajaniem tego, co zje. Ale na tej diecie nie potrzebuje żadnych suplementów, więc dla psa bez problemów z układem pokarmowym też powinno to wystarczyć. [/FONT] [FONT=Tahoma]Kości krzywdy psiakowi nie zrobią, pod warunkiem, że bardziej będzie je gryzł niż zjadał (chodzi o białko oczywiście).[/FONT]
-
Nietypowy sznaucerek - psiak nie trawi! Co to może być? Pomocy!
kratka replied to Karilka's topic in Gastrologia
[FONT=Tahoma]Tutaj masz link do Idexxu, chyba jedynego laboratorium, które wykonuje badanie, o którym pisałam (nazywają go teraz cPL, nie cPLI, ale chodzi o to samo):[/FONT] [FONT=Tahoma][URL]http://www.idexx.pl/animalhealth/laboratory/speccpl/[/URL][/FONT] [FONT=Tahoma]Czekając na wynik cPL, zrób badanie kału - test kliszowy lub na strawność. Bo bardzo możliwe, że psiak ma niewydolność zewnątrzwydzielniczą trzustki, ale TLI jej nie wykazało, bo jednocześnie jest też stan zapalny. Tu wynik będziesz miała praktycznie natychmiast, więc gdyby aktywność trypsyny wyszła poniżej normy, to można by też od razu zadziałać.[/FONT] [FONT=Tahoma]Psiak schudł ostatnio? Jakie ma wyniki wątrobowe i nerkowe?[/FONT] -
Nietypowy sznaucerek - psiak nie trawi! Co to może być? Pomocy!
kratka replied to Karilka's topic in Gastrologia
[FONT=Tahoma]Sprawdź aktywność trypsyny w kale albo od razu cPLI. Bo to jest sznaucer, więc bardzo możliwe, że problemy powoduje trzustka. Z tym że jeśli nie jest to po prostu sama niewydolność zewnątrzwydzielnicza trzustki, a raczej niewydolność spowodowana przewlekłym zapaleniem trzustki, to TLI nic nie wykaże... [/FONT] [FONT=Tahoma]Mam sznaucera z takim problemem i przeszliśmy przez piekło diagnostyczne... [/FONT] -
[quote name='jola77']Posiew będzie napewno juz ja tego dopilnuje :mad: USG miał robione ok miesiąc temu i jest wszystko doprze nereczki piękne pecherzu nie było widać zadnego kamienia lub pisaku .... A powracajac do antybiotyki to piesek bedzie wymiotować po tym synergalu ? może wymienić na synulox ?? Pozdrawiam;)[/QUOTE] Hehe... nikt nie wie, czy psiak będzie po tym wymiotował, bo to zależy od tego, czy jego organizm będzie ten antybiotyk tolerował, czy nie... A jeśli by Synergalu nie tolerował, to najlepiej by było Synergal po prostu odstawić, odczekać i ZROBIĆ WRESZCIE POSIEW, i dopiero potem dobrać antybiotyk. Bo na podstawie antybiogramu może się okazać, że tu ani Synergal, ani Synulox nic nie zdziała...:cool3:
-
[quote name='moni12']Kratka dzięki wielkie za odpowiedz. tak mocznik 65,2 mg/dl. Ona narazie dostaje same kroplówki , dzis juz zastrzyku nie dostała.Nic mi nie mówili , żeby zbadac jej mocz. Kurcze nawet nie wiem jak złapac jej ten mocz do badania bo sama bym zaniosła i kazała zrobic. Jeszcze raz dziekuje za odpowiedz.[/QUOTE] [FONT=Tahoma][FONT=Tahoma]To niestety smętny standard, że nie zleca się badania moczu... [/FONT] [FONT=Tahoma]Ale spróbuj to badanie wykonać. Ja niezmiennie polecam pobranie moczu przez punkcję pęcherza (bo wtedy wynik jest najbardziej miarodajny - mocz jest bez ewentualnych "zanieczyszczeń" z dróg rodnych). Jeśli nie znajdziesz weta, który potrafi wykonać punkcję, to po prostu łap, gdy sunia sika. Wiem, że łatwiej powiedzieć niż zrobić w przypadku takiej małej psiny, ale spróbować warto. Są różne sposoby - na chochelkę i pewnie parę innych (poszukaj w wątku "Urologia"). Gdy już coś złapiesz, poproś w laboratorium o badanie ogólne + oznaczenie kreatyniny.[/FONT] [FONT=Tahoma]Przy okazji kolejnych badań poproś też o oznaczenie poziomu albumin i jonogram (co najmniej sód i potas).[/FONT] [FONT=Tahoma]Wet mówił, jak długo ma zamiar podawać suni kroplówki? Pytam, bo z reguły kroplówki daje się, żeby "wypłukać" mocno podwyższony mocznik (typu 200 i więcej). U Twojej małej mocznik jest nieznacznie przekroczony, więc tak na dobrą sprawę nie za bardzo jest co wypłukiwać. W tej chwili najbardziej przydałaby się dobra dieta i odpowiednie leki.[/FONT] [/FONT]
-
[quote name='jola77']własnie dzwoniłam z zapytaniem czy psiak więcej sika ona twierdzi ze nie normalnie....Krew profik nerkowy robiony był i jest dobrze :Urea 30,5 Crea 0,924 myl/dl Psiak kiedyś jadł synulox nie wymiotował to po synergalu pewnie tez nie bo to jest to samo ...[/QUOTE] [FONT=Tahoma]Oj, sika więcej, wierz mi... Tylko że przy poliurii związanej z zapaleniem dolnych dróg moczowych to nie jest to na tyle więcej, żeby właściciel psa mógł to zauważyć nie licząc w sekundach czasu podniesienia łapy... Niemniej jednak jest to na tyle więcej, żeby mocz „rozcieńczyć”, co widać w wartości ciężaru właściwego.[/FONT] [FONT=Tahoma]W tym przypadku jest ewidentnie zapalenie co najmniej pęcherza, o czym świadczy dużo podniesione białko oraz zwiększona obecność leukocytów i świeżych erytrocytów. W moczu nie ma wałeczków, w biochemii nerki wyglądają ok, więc nie trzeba kombinować tylko po antybiotyku zrobić wreszcie posiew z antybiogramem;). Może też USG na wszelki wypadek, skoro to ciągnie się już tak długo…[/FONT]