-
Posts
22228 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jasza
-
Ja też poznałam Perełkę - piękna psinka! :loveu:
-
Po pierwsze: Iskierka jest raczej Iskrą... Po drugie , jest przekochana, po trzecie, bardziej przerażonego psa nie miałam okazji prowadzić na smyczy ( wybaczcie, ja nie mam takiego doświadczenia!) po czwarte, dziękuję [COLOR=darkorange]Wiewiórce i jej koleżance OLI[/COLOR] :calus: po piąte, dziękuję [COLOR=darkorange]Larze [/COLOR]za pomoc i ekspresowe działanie, po szóste i ostatnie, dziękuję [COLOR=darkorange]IHABE[/COLOR] i jej mężowi [COLOR=darkorange]Piotrkowi[/COLOR] :loveu:za to że do nas przyjechali i pomogli w kryzysowej sytuacji! I [COLOR=darkorange]Jomie[/COLOR] też dziekuję, za wsparcie i telefony!! Iskierka jest średniej wielkości psiakiem, tak do kolana. Bardzo przerażona gwarem, ruchem ulicznym... Dwa razy wywinęła mi się z obróżki ( szelki które zabrałam okazały się za małe), potem niosłam ją na rękach, samochody zwalniały, ale żaden się nie zatrzymał, a wyglądałam, jakbym niosła psa po wypadku... W zasadzie przez 40 minut przeszłyśmy jakieś 300 metrów. Z czego większość czasu siedziałyśmy w krzakach na poboczu.. Dziękuję jeszcze raz Larze i Jomie, za pomoc i sprowadzenie Ihabe z mężem! [B]Przepraszam wszystkich za zamieszanie.[/B] To przerosło moje możliwości. Inaczej było z Franką i Zuzią. Dałam Oli 40 PLN na porządna obrożę i wizytę kontrolną u weterynarza. Po powrocie z wczasów wystawię bazarek dla Iskierki, to pieniędzy będzie więcej. Jeśli ktoś chciałby pomóc, to będziemy wdezięczni. Iskierka ma duże ślady po pogryzieniach na głowie. Mam nadzieję, że się to będzie goiło, bo ślady wyglądaja na stare, zresztą w schronisku powiedziano mi, że miała większe. Książeczkę ze szczepieniem Pan Dawid ze schroniska wyśle mi jutro pocztą. Przekażę Oli jak najszybciej. Nie udało mi się jej dzisiaj dostać. Było juz po godzinach i nie mogła zostać wydana bez podpisów.
-
Więc tak: Na chwile obecną jest tak, że dzwoniłam kolejny raz do schroniska, już mnie tam rozpoznają po głosie :diabloti: Iskierka podobno naszykowana w boksie czeka.. Jadę tam zaraz. To znaczy za pół godziny. Najpierw do Katowic, potem do Chorzowa, mam nadzieję, że trafię, tym bardziej, że czas mnie goni. Potem jadę z Małą do Katowic, tam będą czekały dziewczyny - Wiewiórka i jej koleżanka Ola. Rozmawiałam też przed chwileczką z Amikat. Gdyby cos nie wyszło, to Ona może odebrać Iskierkę w środę i ją podrzucić do mnie. I ja bym ja potem zawiozła. No ale trzymajcie kciuki, żeby dzisiaj się udało!! Aha, ale nie dostanę książeczki... Będzie dopiero od jutra wypisana...
-
:diabloti: :multi:
-
Już teraz dzwoniłam czwarty raz do schroniska, znowu nic nie wiedzą, czekam na telefon od tego chlopaka, który miał mi powiedzieć czy Iskierkę będę mogla zabrać po szesnastej, czy będzie wyłapana z wybiegu... nie wiem czy mam jechać w ciemno... A z Wiewiorką jestem umówiona... Tak, jak uda mi się zabrać jakąkolwiek, to będzie to suczka 770305.
-
Verter wyciągnięty ze schronu.Nareszcie ma swój dom!!!!
Jasza replied to MartynaP's topic in Już w nowym domu
Dzwoniłam. Pani jest bardzo miła. Mieszka w Lublinie, tutaj się opiekuje rodzicami. Jej córka z czworką dzieci mieszka natomiast w Rzeszowie. I to ta rodzina chce Vertera. Pani prosi, żeby jej dać trochę czasu, bo musi się kontaktować z córką i poza tym chcą dzwonić wtedy, kiedy już będą mogli pojechać zobaczyć Bingo na własne oczy. Umawiają się. Zatem czekamy. Może, może... -
Sprawa się skomplikowała, tak jak pisałam, Pan w weekend nie ma czasu, ja jak się okazuje ten czwartek mogę mieć zajęty jednak, jutro się okaże.. Może uda mi się to na piątek przełożyć, tylko nie wiem, czy będe miała z kim zostawić psa, a sam już będzie dziewięć godzin, więc potem odpada żeby znowu był sam..
-
Jamniczkowata malutka słodka Fizia szuka domu - ADOPTOWANA!!!!!!
Jasza replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Cały czas trzymam kciuki wirtualnie zaciśnięte!:p Fizia jest tak wspaniała, że Pani na pewno się w niej zakocha! Życzę i suni tej Pani, żeby się w sobie wzajemnie akochały na zabój! -
Jestem. Umówiłam się z Panem z Chorzowa na wizytę przedadopcyjną wstępnie na czwartek. W środę mam potwierdzić. Klementynko, Pan chciał suczkę czy pieska? Jak wygląda sprawa sterylki? Mam tylko podpytać jaki jest jego stosunek do sterylizacji? Będzie to w umowie? Kto będzie ją finansował?
-
jak BOLI w y r w a n a łapa? Cohen pojechal do swojego domnku!!!!!!.
Jasza replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
Co to znaczy "mieli wywozić psy"? Gdzie je mieli wywozić? -
ZuziaM, nie wiem nawet co powiedzieć... Już mi się oczy mokre zrobiły jak czytałam to co napisałaś... Ale jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej!
-
Nuka - wesoła suczynka o duchu szczeniaka ... Nuka za TM ...
Jasza replied to Ola la's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Matko, jak tu puściutko! Amidzie trzeba by znaleźć DT żeby się światu pokazała! -
A co z tym podejrzeniem ciąży? Wiadomo coś?
-
I co tam u Fafulca? Leni jest w tym tygodniu na Dogo z doskoku, ale może Fafi już do domku pojechał?
-
Obawa - juz nie przerazona sunia!Ma swoj wymarzony domek!
Jasza replied to Ola la's topic in Już w nowym domu
Może jakieś zdjęcia Lajli nowe, jakieś "portrety"? I nowe ogłoszenia można by zrobić? -
Słyszałam , że Perełka czuje się już lepiej, więc teraz trzyma kciuki, ża ten najlepszy z możliwych domek!
-
Jamniczkowata malutka słodka Fizia szuka domu - ADOPTOWANA!!!!!!
Jasza replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Czekamy na wieści, o Stasiu i o Fizi! -
Verter wyciągnięty ze schronu.Nareszcie ma swój dom!!!!
Jasza replied to MartynaP's topic in Już w nowym domu
Zadzwonię dzisiaj ok. 10.00 Zobaczymy.. -
Super Wiewiórko!!:multi: :loveu: :multi: :loveu: :lol: Ja teraz jestem w pracy i czekam na telefon od Amikat, czy przetrzymają sunię dla mnie troszkę po godzinach. Jeśli tak, to jadę tam prosto z pracy i zabieram Iskierkę. 770305. Jak tylko coś będę wiedziała od Amikat to zaraz się umawiam z Wiewiórką. Mam na wszelki wypadek w torebce stare szelki od mojego Reksia, mam aparat i pieniądze dla Oli. Dam 30 PLN mam nadzieję, że wystarczy.. A drugiej suni musimy imię wymyślić, może nowy wątek? A może na tym samym się nią zająć? Szkoda, że nie ma Natussii, mogłaby nam rozjaśnić sytuację i rozpoznać małą, ale poradzimy sobie. Jak będę w schronisku, to postaram się wypytać jak najwięcej.
-
Może [B]jagdteriera[/B]?;) (nie wiem czy napisałam bez błędu..)
-
Za pięć postów! Ale tych Twoich, zmodyfikowanych, to będzie juz 1000 strona!!:eviltong:
-
I ta trawa zielona, na której się można powylegiwać...( jak się przestaniesz bać Dagusiu i wyjdziesz ze swojej budki..) ;)