Jump to content
Dogomania

Jasza

Members
  • Posts

    22228
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jasza

  1. Gotowy do akcji czarna łapa ;-)
  2. Gdzie byliście?? Pięknie! A Norek się tarza w śniegu? To tak jak Misia :-)
  3. [quote name='Sabina02']Ale Balbinka jest Józefowie koło Legionowa. :oops:[/QUOTE] Ale trafi do Kasi :cool3: to zostanie przerobiona na Ślązaczkę ;-)
  4. Zaglądam i pozdrawiam wszystkich, którym los Balbiny nie jest obojętny.
  5. [quote name='Elisabeta']Neelith, witaj.:loveu: Kody to mnie nauczyła skracać AlfaLS. W trakcie linkowania. Gdy wgrywam drugi baner, to on mi zastępuje ten pierwszy... Nie chcę tu zaśmiecać technicznymi szczegółami. Czy dwa banery 500x100 i 299x100 się w ogóle zmieszczą? Bo mam Rockiego mniejszy.[/QUOTE] Mi się zmieściły z tobołkami, ale w końcu usunęłam jeden, bo wyszedł podpis piętrowy i moderator mógłby mi usunąć oba.
  6. Psy z charakterkiem mają zazwyczaj miny niewiniątka! A, że ma charakterek - to bardzo dobrze, dzięki temu walczy i żyje. Maleńki jest...
  7. Dbają dbają :diabloti: Damian się ucieszył, a jakże :p A jak mu opisałam jaki dorodny był to urobek, to stwierdził: Może Neo tu był? :evil_lol: Neo to osiedlowy łazęga, OMC Owczarek Niemiecki lekką ręką dałabym mu 50 kilo ;-)
  8. Niech będzie zatem - 10 PLN stałej przez rok. I bazarki :oops:
  9. Przedświąteczne porządki i przedświąteczne upiększanie ogarnęły i Was jak widzę :cool3:
  10. Jestem. Wpłacę jednorazowo 10 PLN - przed świętami - wybaczcie. A od nowego roku - pomyślę. Jestem na wątku. Poproszę o konto.
  11. To też idę do Balbiny zatem. A tobołki dbają, żebym nie była zbyt pompatyczna i górnolotnie wzniosła :diabloti: Wczoraj moje dwa Hachiko uwaliły ( który ach który, jeszcze nie osiągnęłam takiej umiejętności, żeby rozpoznawać swoje psy po wyglądzie klocka :p - JESZCZE!) dwie piękne kupy. W try miga rzuciłam kurtkę NA TAPCZAN, zgarnęłam smrody, do worka, szmatka, szmatka do worka, worek zakręcony, sweter, kurtka z powrotem..ups. NA TAPCZANIE narzygane. To akurat na pewno Reks - on by się w życiu nie zniżył do tego, żeby zwymiotować na ziemię :diabloti: Więc zmiana kurtki, Damian zaraz będzie, niech posprząta, my już wychodzimy... Życie z psami. Wiadomo - jest pięknie i jest ..jak jest :p
  12. [quote name='salibinka']Tak jak obiecałam Jaszy i tak jak Jej pisałam, ogłoszenie ukaże się -jednak jest długa kolejka zwierząt i dlatego to trwa. W dniu publikacji wyślę smsa na podany tel. kontaktowy.[/QUOTE] Dziękujemy :loveu:
  13. Oglądałam nowszy, z Richardem Gere, ale w tym filmie gra dla mnie tak naprawdę tylko jeden aktor. Tego japońskiego już chyba nie będę oglądać...mam w głowie takiego Hachiko i niech tak zostanie. Gdyby ktoś miał wolny wieczór - wystarczy się zalogować i kliknąć PLAY: [url]http://www.kinomaniak.tv/film/Moj-przyjaciel-Hachiko/11228[/url] A tutaj starsza wersja: [url]http://www.kinomaniak.tv/film/Hachikô-monogatari/54066[/url] [IMG]http://www.kinomaniak.tv/s/fw/movies/00/34/20/3420/gallery/56674.big.jpg[/IMG]
  14. [quote name='maciaszek']Przegrywałam ten film siostrzeńcowi, ale sama nie oglądałam. Nie wiem czy chcę...[/QUOTE] Ja z zasady nie oglądam żadnych filmów o zwierzętach, chyba zresztą już kiedyś pisałyśmy na ten temat. Albo o książkach "zwierzęcych" to było? Ten film mnie kusił od dawna, coś mnie ciągnęło choć wiedziałam, że mnie poruszy. I jakoś tak...może chwila była odpowiednia, może potrzebowałam sobie popłakać.. Zakochałam się w opowieści. Ekranizacja..chmmm, miałabym tysiąc wątpliwości i znalazłabym tysiąc niedomówień. Może dlatego, że prawdziwy Hachiko żył prawie 100 lat temu ( 1925 rok to początek tej historii) więc pewnie realia były inne. Na dodatek w Japonii. Jest w tym wszystkim jakaś magia. Prawdziwa. To, co zawsze czułam i o czym zawsze zdawałam się wiedzieć. Coś, co kryje się tylko, tylko w psich oczach. Poznając historię Hachiko można przez ułamek chwili zrozumieć ten myk. To nieuchwytne. To niewytłumaczalne dla nikogo, kto nigdy nie zasnął z nosem w psim futrze.
  15. Brawo dla Dianki-Łajki i jeszcze większe brawa dla Jej właścicieli!:multi:
  16. Trzeba pomyśleć nad jakimś niekonwencjonalnym rozwiązaniem....
  17. Pamiętałam, że Ty, tylko nie byłam pewna czy tą książkę Fannie Flagg czy jakąś inną. Będę miała akurat na święta. A przed chwilą skończyłam oglądać Mój przyjaciel Hachiko i jestem rozkruszona w drobny mak..
  18. Joanko, ukradnę sobie e-kartkę, mogę?:oops: A Lusia - jakby nie było, wygląda ( i nie mam watpliwości, że tak jest naprawdę) na najszczęśliwszego kota na świecie.
  19. Uczulcie proszę Panią i Pana Dianki-Łajki, żeby w czasie urlopu się zmobilizowali i ćwiczyli zostawanie. Bo jeśli całe dwa tygodnie dla świętego spokoju będą cały czas z nią - to potem będzie jeszcze gorzej.... (Piszę z własnego doświadczenia..)
  20. U nas najczęściej kicha Reks.:p I Reks też najczęściej zamiata nogami po sikaniu. Misia prawie nigdy. I pościel rozkopuje. Misia prawie nigdy. Za to Misiowa tarza się w śniegu albo oszronionej trawie. Reksio przenigdy! Misia nie biega za patykami. Reks uwielbia. Misia namiętnie kopie dziury. Dla Reksia to niezrozumiałe. Reksio wali łapka po stole przy byle okazji. Misia nie. Reksio miauczy jak mu ciężko i czegoś chce. Misia cierpi w milczeniu. Tylko śpią tak samo - jak dwie poduchy zwinięte. I tak samo je kocham :loveu: Maciaszku, kupiłam właśnie na bazarku Jotpeg książkę Fannie Flagg "Daisy Fay i cudotwórca". To tą mi kiedyś polecałaś przy okazji moich zachwytów nad "Smażonymi zielonymi pomidorami"?? Pozdrawiamy: [IMG]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/p480x480/1384208_392876167507094_1256813091_n.jpg[/IMG]
  21. No przecież Reks to pies Św. Hugona :diabloti:
  22. Schodzą cicho, nie szczekają, ale czasami głośno psikają ;-) i to na każdym pietrze. (A ja im cicho odpowiadam: zdrówko, zdrówko ;-))
×
×
  • Create New...