Jump to content
Dogomania

Kasia77

Members
  • Posts

    4673
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kasia77

  1. Nie najgorzej, to znaczy apetyt jako tako, na spacery wychodzi dość chętnie(krótkie,ale kilka razy dziennie). Dostaje zastrzyki- antybiotyk z przeciwbólowym.Śledziona wysłana do Olsztyna- koszt badania pokrywa Boni-Bobo - Boni....Zorka dziękuje z całego serducha;) Dziękuje wszystkim, którzy wsparli Zorke finansowo, mam już wyciąg z konta,jutro wyszczególnie wszystko co Zora dostała
  2. [quote name='agusiazet']Jestem za pomocą dla Zory![/QUOTE] Bardzo dziękuje. Czy mam wysłać numer konta i komu?
  3. Proszę o pomoc dla 11to letniej suni-Zory z tego wątku : [url]http://www.dogomania.pl/threads/132566-Piekna-psia-dusza-schowana-g%C5%82eboko-w-budzie.Be%C5%BCowa-Sunia-Zora./page20[/url] . Zora jest moim 5tym tymczasem .Prócz dolegliwości o których wiedziałam kiedy sunia do mnie przyjechała, niespodziewanie potrzebna była operacja, w żołądku miała drut a wczoraj podczas jego usuwania, okazało się że ma na śledzionie guza - więcej informacji na wątku Zorki Dziękuje :) Pozdrawiam
  4. Zora jest po operacji. Pojechałam po nią, ale nie zabrałam jej do domu, zabieg okazał sie poważniejszy niż był zakładany, Zora musi chociaz przez kilka dni przebywać w ciepłym pomieszczeniu, a Ja nie mam nic prócz budy.Dlatego na noc została w klinice, muszę mieć czas na zorganizowanie się, chociaż nie mam pojęcia co zrobić. Niestety prócz druta (który dostałam na pamiatkę) okazało sie,że na sledzionie był nowotwór, więc cała sledziona jest usunięta- widziałam ją, weterynarz mi pokazywał i tą wyciętą sledzione i guza na niej, cała sledziona jest "chropowata" i nieciekawa... Pytanie- wysyłać guz do badania?- Ja bym wysyłała, da nam to informacje na przyszłość, bo jeśli guz jest złośliwy i z Zorą będzie coraz gorzej, to będzie wiadomo od czego jest gorzej, będzie wiadomo ze rak ją męczy i że trzeba któregoś dnia podjąć decyzji... a jeżeli będzie łagodny a jej stan będzie sie pogarszał, to będzie jasne że to tylko wina kręgosłupa, więc myśle,że badanie guza jest bardzo istotne ,koszt - około 100zł. Dzisiejsza operacja kosztowała 450zł, z dojazdami razem z dniem jutrzejszym będzie około 500zł. Koszta leczenia okazały sie ogromne, wydaje na Zorkę to, co mam na bierzące życie,dlatego proszę o pomoc Zapomniałam napisać- Zora miała jeszcze czyszczone zęby i wycinanego tłuszczaka, którego miała na przedniej łapie.
  5. [quote name='hop!']Kasia77, czy możesz zrobić Ząbkowi nowe zdjęcia? Może na potrzeby ogłoszeniowe zmienić mu imię? "Ząbek" nie brzmi sympatycznie, nie kojarzy się dobrze, nie pasuje do niego...[/QUOTE] Mogę, ale niczym się właściwie nie będą różniły od tych wszystkich,które ma :). Jeśli chodzi o imie, to i tak mówiłabym o nim jako o Ząbku gdyby ktoś dzwonił, w końcu nie dla imienia wybiera sie i kocha psa, ale jeśli to miałoby coś zmienić, mozecie dawać w ogłoszeniach "Bąbel", bo nawet gdyby ktoś sie uparł i koniecznie chciał używać imienia z jakim znalazł Ząbka w ogłoszeniu, to dla Ząbka nie będzie to obca sprawa, bo w domu jest Ząbkiem/Bąblem :)
  6. Dziękuje. Zorka była dziś operowana,od południa jest w klinice , do odebrania około 17tej
  7. [quote name='monika083']to jest gdzies blisko slupska..[/QUOTE] Podczytuje wątek :)... Mieszkamy 12km od Słupska, odebrać go ze Słupska to nie problem w razie co. [B]"w ogole to trzeba sie najpierw Kasi zapytac czy go na 100% przyjmie ,nie moge znalezc jej postu ,ale cos pisala ,ze musialaby kombinowac/zamieniac psiaki miejscami itd" [/B] - Faktycznie, musiałabym Gotkowi-tymczasowi urządzić przeprowadzkę , bo On swobodnie zmieści sie do budki,która jest w tej chwili wolna, a ta jego byłaby odpowiednia dla Waszego piesia. Dla mnie najważniejsza jest jedna rzecz- jaki jest jego stosunek do psów?
  8. Jutro poznam, bo jutro na 10tą Zora jest umówiona na zabieg. Przed operacją musi mieć zrobione jeszcze jedno zdjecie, z innej strony zeby przed cięciem jak najdokładniej określić w którym miejscu ten drut sie teraz znajduje. Zora będzie miała przy okazji czyszczone zęby, jeden jest na pewno do usunięcia, reszta ma ohydny kamień. Mam nadzieję,że będę mogła uregulować jutrzejsze koszta nieco później....
  9. [quote name='Boni-Bobo']Dziękuję za nr konta,przelew zrobiłam .Obawiam się niestety , że koszty leczenia poszybują w górę.Czy sunia ma jakieś stałe deklaracje , czy jest kolejnym bezpłatnym tymczasowiczem? Może liczyć na wsparcie z dogo?Kasiu jak dajesz radę ogarnąć to wszystko? Dziękuje za wsparcie dla Zory :) .Kilka osób prosiło o numer konta, więc jak dotrę do banku po wyciąg, to wszystkie wpłaty wypisze na wątku. Zora nie ma jako takich stałych deklaracji. Coś Nam wpadnie z bazarków, tych moich i Danusiowych - Danusiu dziękujemy. Bez Waszej pomocy byłoby na prawde krucho,dlatego dziękuje wszystkim którzy pomagają Zorce w powrocie do zdrowia. Podsumowanie wydatków od dnia 17.11 - 25.11 badanie krwi - 60zł pozostałe badania i leczenie - 240zł dojazdy do lecznicy (samochód z kierowcą za koszt paliwa) - 60zł Caniviton forte wspomagający stawy 90 tabletek - 100zł (miałam kilka tabletek po Rufim -tymczasie,więc Zora je dostawała , a żeby nie zmieniać na inny kupiłam to samo, zresztą weterynarz mówi,że jest bardzo dobry i odpowiedni dla Zory) Razem 460zł Karma dla watrobowców jest koszmarnie droga, więc mam nadzieje ze doprowadzimy wątrobe do przyzwoitości samymi lekami, ale jak da rade, to chciałabym zamówic chociaż wysokoenergetyczną NN z glukozaminą - 140zł Wpłaty dla Zory: Lika - 60zł Boni-Bobo - 60zł Reszte wpływów na Zore dopisze jak będe miała wgląd w konto Dziś po południu dała sie wyprosić z budy, pospacerowa trochę z dziewczynami. Kiedy już wracamy, to gdyby mogła biegłaby do budy, wyraźnie przyspiesza w jej kierunku. Łapki sie plączą i nie niosą tak jakby Zora chciała, ale jak na jej możliwosci, to można powiedziec,że do niej "pędzi"... Martwie sie o nią, bardzo, sama nie wiem czy temu wszystkiemu bardziej winien jest ból czy jej stan psychiczny. Zorka to pierwszy pies,który po dwóch tygodniach ciągle nie reaguje na widok człowieka- jestem to jestem, jak mnie niema to też dobrze . Sam smutek i zrezygnowanie, mam nadzieję,że doczekamy jeszcze wielkich zmian-rozesmianych oczu i rozmerdanego ogona. Będe chciała aby zabieg usunięcia druta odbył się jak najszybciej, bo kto wie w jakim stopniu właśnie to ma na samopoczucie Zory negatywny wpływ.
  10. Podniosę Cię chociaż chłopaku ;) A te dwie wystraszone dziewczynki....:-( i cała reszta.....:-(:-(:-(
  11. Przystań poznałam dwa lata temu, szkoda,że mamy tak daleko... mam nadzieje, że uda nam się zajrzeć do zwierzaków jeszcze w tym roku
  12. biedula... Może Danusiowe ogłoszenia przyniosą mu szczęście
  13. A tak Maksiu wynosi kapcie z korytarza... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/413/9e9f21fd074dc4fe.jpg[/IMG][/URL] ....do siebie :) (kapcie pani oczywiście :) ) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/418/57bd0a3b45b9d8e9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/413/09dda57698776c76.jpg[/IMG][/URL]
  14. I kilka słów o dzisiejszej wizycie w klinice: Z dużymi zniżkami za dotychczasowe wizyty zapłaciłam 240zł Do tej pory Zora dostawała metacam w zastrzykach,ale troche lepiej czuła się tylko po kilku pierwszych dawkach a już te ostatnie dni były dużo gorsze - nie chce wychodzić z budy:( , wieczorem jak trzeba było jechać do weterynarza musiałam wejśc do środka i ją wyciągnąć na siłę. Dostała dziś silniejsze zastrzyki , będzie je dostawać do środy, i zobaczymy jak na nie zareaguje. Nad zabiegiem, będe myśleć po niedzieli bo bywa trudno z jeżdżeniem do kliniki, mamy spory kawałek a jestem zależna od kogoś z samochodem.
  15. [quote name='danka1234']bazarek na leczenie suni; Klasyka Polskiej Literatury-do 4 grudnia. Danusiu, strasznie Ci dziękuje !!!
  16. [quote name='monika083']pinczer ale sredni ,on taki do kolana przed kolano chyba jest , ciotki gdzie jestescie?[/QUOTE] Witam :) W związku z zapytaniem na wątku hotelikowym o wolne miejsce dla psinki,przejrzałam wątek Rambo- Rambo nie jest małym pieskiem. Mały jest mój tymczas Gotek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/197023-Jestem-Jazgotek...?p=15801350#post15801350[/url] , albo Pinesia- baaardzo wyrośnięty jamnik : [url]http://www.dogomania.pl/threads/140645-quot-Nie-mia%C5%82am-NIC-poza-metrowym-ci%C4%99%C5%BCkim-%C5%82a%C5%84cuchem...-quot-Jamnisia-Pinesia[/url] - dla piesków takiej wielkości mam wolą podwójną budkę(na dwa pieski). Rambo by się do niej nie zmieścił, ale gdyby sytuacja była zupełnie bez wyjścia, to mogłabym spróbować przenieść do niej tymczasa Gotka, który zajmuje budę większych rozmiarów-odpowiedniejszą dla Waszego psiaka. Doba za Rambo wynosiłaby 10zł, nie moge pomóc inaczej.....,mam pięć bezpłatnych tymczasów. Do Nas jest prawie 700km, i jedynie kojce zewnętrzne, Gotka wspomagamy kubraczkami, bo też się biedula trzęsie z zimna. Ze względu na większą ilość psów które u mnie mieszkają, psy które miałyby przyjechać, muszą być względnie przyjacielskie ,no i jakoś godzić się z mieszkaniem w kojcu...
  17. ojej...całkiem zapomniałam, a czynny już od samego rana
  18. Jazgotek wypuszczony z kojca biega jak szalony. Pędził ostatnio taki rozpędzony i zamiast przebiec przez otwartą bramkę, wpadł z całą siłą na słupek ogrodzeniowy rozcinając skóre na i w pysku - było troche szycia. Przyplątało się tez Gotkowi zapalenie, którego próbujemy się w tej chwili pozbyć. Zbieramy pieniądze na koszta związane z leczeniem - Zapraszamy na bazarek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/197024-kurtka-sukienka-i-takie-tam-r%C3%B3%C5%BCne-)-Na-leczenie-ps%C3%B3w-Do-30.11?p=15801370#post15801370[/url] Mały jest okropnym zmarźluchem,dzięki Danusi- Danka1234 wspomagamy go polarowymi kubraczkami, z którymi w ciągu doby nie rozstaje sie nawet na chwile(no chyba,że sie akurat przebiera w swieży kubrak :) ). Mimo to, trzęsie się bieda, a jeszcze przecież nie ma mrozów :(
  19. [B]JAZGOTEK[/B] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/413/58e3ec872597f038.jpg[/IMG][/URL] [B]na tymczasie od sierpnia 2010[/B] Szedł środkiem ulicy ledwo powłócząc łapami. Samochody próbowały go omijać, kierowcy wściekle trąbili,ale pies nie reagował,jeszcze troche i na asfalcie zostałoby po nim rozprasowane futro. Zatrzymaliśmy się.W samochodzie zwinął się na kolanach w kłębek i wtulił w ręce. Był obklejony błotem i wycieńczony. Wyraźnie nie znał budy i kiedy musiał zostać na noc w kojcu trzeba było mu pokazać do czego buda służy. W kojcu strasznie ujadał, rozpaczał niezależnie czy to dzień, czy noc. Jazgotał niemal bezustannie, stąd też jego imie-Jazgotek. Woli moknąć i leżeć w deszczu na trawie ,byle poza kojcem i budką. Mimo,że widzi jak inne psy wchodzą do domu,nie prosi żeby go wpuścić do środka, nie piszczy,nie drapie w drzwi, tylko cichutko leży zwinięty w kłębek , tuli się do legowiska zmoczonego przez deszcz i ponad wszystko,chce w nim zostać jakby to było najlepsze i jedyne,co mógł jeszcze od życia dostać. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/407/ca75d499323827da.jpg[/IMG][/URL] To mały,nie wymagający piesek, grzeczny,radosny,wesoły, uwielbia sie bawić, ładnie chodzi na smyczy, widać że nie obce mu zycie w miescie. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/413/63aa832bf2e1295f.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/407/1d9ca231cdfb2c45.jpg[/IMG][/URL] Szuka domu bez dzieci- nie lubi ich a może sie tylko boi...ale broni sie przed "krzywdą" której się po nich spodziewa. Generalnie przyjacielski, chociaż bywa ,że nie podobaja mu sie co niektórzy ludzie , a wtedy potrafi pokazać,że ich nie lubi :)
  20. [quote name='Boni-Bobo']Mogę i ja coś dorzucić ? Pisałam w końcu tekst do ogłoszeń , więc chyba mogę liczyć na nr konta? Witaj Boni-Bobo :) Odezwę się na PW :) I jeszcze co nieco, tym razem wspólny- na Zore i Jazgotka, któremu zachciało się rozbijać pysk na słupku ogrodzeniowym http://www.dogomania.pl/threads/197024-kurtka-sukienka-i-takie-tam-r%C3%B3%C5%BCne-)-Na-leczenie-ps%C3%B3w-Do-30.11
  21. tylko "pozazdroscić" takiego domku :), no ale Luisek to prawdziwy jamnik i jak inne jamniki ,miał na jamniczy dobry dom znacznie większe szanse niż ta cała masa jamnikopodobnych mieszańców :( Życze Ci Luisku dużo zdrowia i dłuuugiego życia u boku własnych ludzi...
×
×
  • Create New...