Jump to content
Dogomania

Kasia77

Members
  • Posts

    4673
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kasia77

  1. [quote name='jostel5']:helo::helo::helo: Helo!!! Żyjecie??? Czemu się nie odzywacie? Komputer się Wam zepsuł???:comp26: Gia,Lunka!Odezwijcie się!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tęsknimy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:)[/QUOTE] Dołączam się. Psiuniu co u Ciebie???
  2. [quote name='basia0607']Trzeba wrzucić informacje na fb, tylko potrzebne są zdjecia suni z kliniki. Ja tego niestety nie potrafię.[/QUOTE] Zdjęcia będe miała jeszcze dziś, to wkleje, watek jest mojej roboty, bo Fredziu poza brakiem czasu jest komputerowa noga (wybacz nazewnictwo Mariolu :) ) Marnie to wszystko widze, dzis suńka załatwiała sie z krwią, nie wiem jaki jest procent psów które z tego wychodzą (zakładam,ze potwierdzi sie parwo), nie wiem czy ta klinika na ulicy Szarotki jest dobra, potrzebny jest tu ktoś z Bielska, kto wie więcej niż ja
  3. [quote name='basia0607']i nic........[/QUOTE] Ja przekazuje tylko informacje które mam. Znam Fredzia, ponieważ od dwóch lat jest domem stałym mojego tymczasowicza , i wiem jak bardzo ze względu na sytuacje potrzebuje teraz pomocy. Fredziu od rana do wieczora jest w pracy, nawet jeśli psy by sie znalazły , to co z nimi?, zakładając wątek, miałam nadzieję na odzew i pomoc dogomaniaków z tamtejszych okolic a jak widać żadnego nie ma. Sunia bez zmian- w klinice pod kroplówkami, rachunek za dotychczasowy pobyt i podawane leki juz jest większy niż Fredziu moze udźwignąć. Fredziu stanęła przed wyborem- robić badania na parwo i ratowac psa czy miec za co nakarmic dzieci - wybrała psa. Psa bedzie trzeba zabrać z kliniki, ma siedzieć w odizolowanym miejscu pod kroplówkami- zalecenia weterynarza, Fredziu nie ma gdzie zabrac psa- nie ma gdzie izolować, jest poza domem niemal całe dnie a w tym przypadku trzeba miec psa pod stałą kontrolą. Nie zostawiajmy Fredzia samej z problemem. Zabrała psa z ulicy, pomogła na ile mogła, ale choroba suni i koszty leczenia przerosły jej możliwości. Fredziu w normalnej sytuacji ledwo wiąże koniec z końcem, pomóżmy jej ratować sunie
  4. [quote name='Fredziu123']Niestety dzisiaj nie mogę wkleic zdjec gdyz mamy problemy techniczne. Byłam dzisiaj u suni. Jest bardzo odwodniona. Niestety nie chce nic jeść i wymiotuje. Dopiero po szczegółowych badaniach bedzie można cokolwiek powiedziec. na razie jest pod kroplówką. Niestety wet. podejrzewa że może to być parwowiroza. Oby nie. Myślę że jutro wieczorem będę wiedzieć więcej[/QUOTE] Nie wygląda to dobrze:( , jeśli drugi szczeniorek ma to samo, to co sie teraz z nim dzieje.... :( Dodam jeszcze,ze Fredziu szukała dzis matki z drugim szczeniakiem, jeździła, rozpytywała po okolicy, ale kamień w wodę....
  5. podnosze, bo ważne...
  6. Wieczorem Fredziu bedzie jechała do kliniki,to pstryknie małej zdjęcia, i wpisze co i jak z sunią
  7. [B][/B][B][/B][B][/B][B][/B][B][/B][B][/B][B][/B] [B] 27. 02 w okolicach Wapiennicy, ul. Średnia błąkały się trzy psy- matka z dwójką dzieci . Kiedy Fredziu123 ,wróciła z pracy błąkał się już tylko jeden, Fredziu123 tymczasowo zabrała go do siebie. Sunia nie chciała nic jeść, wymiotowała, sytuacja się nie zmieniała, Fredziu zabrała ją dziś do weterynarza. Weterynarz okresliła małą na około 5 m-cy, sunia jest odwodniona, słabiutka, została w klinice - klinika na ulicy Szarotki, nie wiadomo czy to jakieś zatrucie czy wirusówka, nie wiadomo od jakiego czasu psy sie błąkały. Matka jest kremowa, wielkosci owczarkowatej, krótki ogon. Kremowa z krótkim ogonem jest też sunia która jest teraz w klinice, drugi szczeniak -ten który został z matką jest ciemniejszy i ma ogon.[/B] [B][B]Nic nie wiadomo o matce z drugim młodym,jeżeli też jest chory,to bez pomocy......wiadomo[/B] Moze ktos coś widział, słyszał, wie?? Ja moge tylko z drugiego końca Polski przekazać informacje:sad::sad: Podaje numer kontaktowy w tej sprawie : 66 44 28 074 [/B] [COLOR="#8b0000"][B]28.02[/B] Beza z potwierdzoną parwowirozą przebywa w klinice Chiron w B-B. Prosimy o wsparcie dla suni.[/COLOR] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/684/5bc36872e463119a.jpg[/IMG][/URL] [COLOR="#8b0000"][B]05.03[/B] Beza została dzis zabrana z kliniki, pozostanie w DT u Fredzia dopóki nie znajdzie DS. [/COLOR] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/692/c5f42519e7bf7278.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/509/931f6ba868521f0e.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/694/1faf6b572e6b7fb9.jpg[/IMG][/URL] [COLOR="red"][B]Rachunek za leczenie na dzień dzisiejszy wynosi około 600zł :( , jeśli ktoś może dorzucić małej jakiś grosik, to bardzo prosimy...[/B][/COLOR] [B]Wpłaty na leczenie Bezy[/B]: [COLOR="#8b0000"]Boni-Bobo - 70zł Bazarek Kasia77 -[/COLOR] [COLOR="#8b0000"]115zł[/COLOR] [COLOR="#8b0000"]ewa36 - 100zł[/COLOR] [COLOR="#8b0000"]Agnieszka -100zł Asia - 100zł (z poza dogo) Zofija - 15zł[/COLOR] [COLOR="#8b0000"]Bazarek Danka1234 - 200zł [/COLOR] [COLOR="#8b0000"]Razem- 700zł [/COLOR]:multi: [COLOR="green"]- Serdecznie dziękujemy za wszystkie wpłaty [/COLOR]:multi: [COLOR="red"][B][SIZE="3"]Rozliczenie Emi ; wydatki Stowarzyszenia "Mniejsi":[/SIZE][/B][/COLOR] [B]- stan z dnia 03.06.2011[/B] [B]- 343,00.......lecznica - 107,00.......15 kg karmy + 15,00 ........bela51 + 15,00........Zofija ------------------------- - 405,00[/B] bazarek dla Emi od ona03 (srebrne precjoza...) + 250 zł. [COLOR="red"][B]zostało 155 zł długu[/B][/COLOR]
  8. Dziś Zora poszła z Miśką i Pineską na spacerek, spotkały kogoś, kto na początku zawsze woził Zorke do weterynarza, jako, że "ktoś" zna z widzenia wszystkie moje psy, a Zory nie poznał, zapytał co to za pies?, był zaskoczony,że to ta sama Zora :loveu: - to chyba jest dowód na to,że niunia solidnie wydobrzała
  9. [quote name='E-S']Jak z Pineską ? Te preparaty: "Pau D' Arco" i " Spirulina" - to dla psów, czy ludzkie ?Dostałaś je gdzieś, czy kupić i wysłać ? Ludzkie, wyczytałam o nich na psim forum, w historii Maksa, który na sterydach i między innymi właśnie tych kapsułkach ,całkiem nieźle sobie radził - http://www.psichloniak**********/opowiedz-o-sobie-i-swoim-psiaku,1/nasz-maxiu,17-135.html Można to kupić w aptekach, w tej można co nieco przeczytać o tym "Pau D' Arco" ( bywa w formie proszku i kapsułek, dużo łatwiejsze do podania byłyby kapsułki) Może pomaga, a może nie pomaga... Ja na razie nie dałam rady kupić nic poza niezbędnymi lekami. W przyszłym tygodniu zabieram Pineske na kontrol- prześwietlenie płuc. Ona sama nie czuje się najgorzej, ale częściej powtarzają się ataki- Pineska przewraca się na bok, sztywnieje, zwykle towarzyszą temu drgawki, czasem słabsze a czasem silniejsze, trzęsie się cały pies, mocno drgają łapy. Podobno to bardziej wygląda na problemy sercowe, ale bierze tabletki na serce- Karsivan ,moze nie są odpowiednie,nie wiem..., będę wałkować temat serca, jest zdecydowanie za duże- to widać, więc tylko to jest pewne. To są prześwietlenia Pineski od których wszystko się zaczęło: - pierwsze prześwietlenie z grudnia - kolejne prześwietlenia, ze stycznia(robione dla pewności/potwierdzenia diagnozy)
  10. o rany, Danusiu, jak dużo :), dzięki :) Może z wiosną pojawi się więcej szcześcia....
  11. Dziękuje za ogłoszenia. z Metra nie było żadnego odzewu, w ogóle znikąd nie ma odzewu Wyjątkowy pech, zdecydowanie:sad:
  12. Zajrzałam, bo wątek w subskrypcjach powędrował w góre. Nie zaglądałam tu odkąd umarła, bałam się...chociaż przecież tak często o niej myśle... tyle mamy zdjęć, tyle filmików które moze kiedyś... będe umiała obejrzeć :( Tyle smutku, rozgoryczenia, złości się przeplata, mnóstwo uczuć kłębi się w sercu i żadne nie zwróci nam Balbinki:( :( Tak szaleńczo szukałaś swojej ukochanej Pani:( tyle strachu, przerażenia, głodu, ostatnie chwile w rękach obcego człowieka, który nie wiadomo poco i dlaczego zabrał ją w dzień jej śmierci do samochodu i wyrzucił z niego kilka kilometrów dalej, i konanie w samotności gdzieś na polu, gdzie ją w końcu znaleziono martwą:( Umierała tak jak żyła przez 7 lat - głodna i zziębnięta, nasza mała, przerażona, zagubiona, samotna psinka, nie rozumiejąca niczego kompletnie. Trudno pogodzić się z jej śmiercią -TAKĄ śmiercią, tym koszmarem jaki w ostatnich dniach swojego życia przezyła. Gdyby zginęła w wypadku może byłoby łatwiej ,umierałaby będąc szczęśliwą, która spędziła ostatnie chwile przy Pani. A z jej strachem, przerażeniem, głodem, bólem, tym psim dramatem, który towarzyszył jej w samotności nie pogodze się nigdy. Nic nie pocieszy, bo psy nie cieszą się przeszłością, nie wspominają jak było, a żyją tym, co dzieje się w chwili obecnej. Nie zdążyliśmy Cię nawet odwiedzić kruszynko, los obszedł się z Tobą tak niesprawiedliwie ...
  13. Myślę, że można próbować szukać Zorce domku. Zora jest w dobrej formie, psychicznie jak i fizycznie. Jest wesoła, już od dłuższego czasu nie zdarzają się gorsze dni,nie miewa powrotów do przeszłości. Jak dla każdego psa, chciałabym dla niej domu w którym nie będzie jednym z ośmiu, kogoś kto skupi na niej więcej uwagi i poświeci więcej czasu, domu, w którym będzie mogła poruszać się bez ograniczeń- u mnie ze względu na małe mieszkanie i ilość psów nie jest to do końca możliwe, no i co najważniejsze- domu bez schodów,żeby mogła wychodzić i wchodzić swobodnie , na własnych łapach. Więc, szukamy domu bez schodów, z wielkim sercem , ponad wszystko kochającego staruszki, liczącego się ze stałym co miesięcznym wydatkiem na leki.
  14. Biega:) tak samo za każdym razem kiedy wychodzimy na dwór. To był taki "martwy" pies, zupełnie nieobecny i zobojętniały Cieszę się,że teraz przynosi tyle radości ,rzeczywiście prawdziwą różnice zobaczą Ci,którzy widzieli Zorę taką jaką ja ją widziałam po przyjeździe. Dom sprawił,że zaczęła merdać , biegać i okazywać radość, myśle sobie że gdyby mieszkała w budzie, to pewnie nie bylibyśmy nawet w połowie drogi do zmian jakie zaszły :) Staruszki są cudowne! tylko.....tyle "Zorek" siedzi w schroniskach...:-(
  15. Udało się... :) http://www.youtube.com/watch?v=roPE6XVzqOI http://www.youtube.com/watch?v=KCVfRA6tGjA http://www.youtube.com/watch?v=TlkcEEcZfLc
  16. Wystarczy troche wiatru i koniec! - dopiero nam "oddali" internet:) Troche brakowalo, dolozylam od siebie.
  17. [quote name='coronaaj']Co to za listki? [/QUOTE] miałam na mysli opakowanie :) - 5tabletek w jednym opakowaniu/listku
  18. [quote name='brazowa1']Wpierw konto na youtube trzeba załozyć,nastepnie zalogowac się na tymże i kliknąć w napis "Przeslij film",wybrac filmik,kliknąc i to wszystko. Poczekac az sie wgra.potem kopiuj-wklej na Dogo.[/QUOTE] Sprawie sobie konto na youtube to wkleje Zore. Dziś mamy gorszy dzień :sad:, pogoda obrzydliwa-mokro i mokro, ciagle pada, od razu odbija sie na samopoczuciu i do wyjścia na siusiu trzeba zmuszać. Dziś byłam po tabletki dla dziewczyn. Jeśli chodzi o pieniądze jakie wpłynęły w styczniu dla Zory (Szuwar - 50zł , Evita2000 - 40zł , Coronaaj - 50zł , Avii -50zł ) - to zabezpieczają w leki cały najbliższy m-c - dziękujemy:) 4 listki Carprodylu/na 4 tygodnie (22zł listek) - 88zł esentiavet forte - 40zł na m-c caniviton w tabletkach - 80zł na m-c
  19. [quote name='Karolcia_ko5']A więc.. Pan wysyłał zdjęcia Bandziorka, ale nic nie doszło, postara się przesłać jeszcze raz. Co do wizyty po adopcyjnej pan powiedział, że nie ma problemu tylko trzeba pana uprzedzić i umówić na dzień i godzinę. A więc dziewczyny dacie radę pojechać do Bandziora ? ? Ustalcie kto mógłby jechać to prześle telefon i adres do pana.[/QUOTE] Dobrze,że "złapany" jest jakis kontakt z panem:) Ja wołałam adres Pana, jak miałam akurat mozliwość jechać do niego "w odwiedziny" . Na dzień dzisiejszy nie mogę pomóc, mieszkam kilkanaście kilometrów za Słupskiem, jestem bez samochodu,nie mam dojazdu. Praktycznie do kwietnia jestem "uziemiona", więc pewnie ktoś da rade szybciej
  20. Pieniążki w kwocie 40zł przelane na konto podane przez Coronaaj. Pozdrawiam:)
  21. [quote name='brazowa1']czy wiesz,że ona nigdy nie szczekała? NIGDY. I nigdy nie zamerdała.[/QUOTE] Zwykle tak to jest,że jak Zorka coś obszczekuje, to akurat nie mam pod ręką aparatu ,ostatnio miałam więcej szczęścia i udało mi się "złapać' ich wspólne hałasowanie ,ale nie potrafie wstawiać na wątki filmów. A Zora szczeka coraz cześciej, obszczekuje kury sasiadów, szczeka wtedy jak zaczyna szczekać reszta(chociaż żadno nie wie na co szczeka:lol:).
  22. [quote name='brazowa1']Zorka otrzyma pomoc z bazarku Taks :) :) :) i inne tymczasy Kasi :) bardzo sie cieszę,bo Taks to zdolna bestia,jak mało kto. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/201275-quot-taksowe-quot-obroże-szelki-smycze-na-2-cele-do-10.02/page5[/URL][/QUOTE] Bardzo dziękujemy Taks :):)
×
×
  • Create New...