Kasia77
Members-
Posts
4673 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kasia77
-
Jamniś Amiś - charrrrakterny starszy pan za TM :(
Kasia77 replied to Isadora7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O Matko! Biedniuta psinka:-( -
Jamnikowaty Ząbek od 2 lat w DT. Pomóżcie ogłaszać i szukać DS!
Kasia77 replied to ana666's topic in Już w nowym domu
[quote name='ana666']Dopiero dziś doczekałam się tej 100 od znajomej i od razu wpłaciłam na Twoje konto Kasiu, przepraszam że tak pózno:oops: a książeczka się odnalazła?[/quote] Nic nie szkodzi Anetko. A na temat książeczki jeszcze nic nie wiem,nie miałam w ostatnim czasie kontaktu z Fredziem,ale jakby sprawa książeczki nie wyglądała,to ja i tak zaszczepiłam sobie Ząbola przeciw wściekliźnie.Ma nową książeczkę i wszystko łącznie ze szczepieniem wpisane dla wiadomości przyszłego domku.Doktor powiedziała,że wydrukuje pełną historie leczenia Ząbka,żeby domek adopcyjny dostał pełną dokumentację. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/198/f7038dce6e017c89.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/194/4120bc18fa23417f.jpg[/IMG][/URL] Zasiusiana noga od stołu i całkiem "niewinny" Ząbek... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/195/1b357a2b6c56d8a8.jpg[/IMG][/URL] -
Życie Pinesi wisi na włosku ... Pineska odeszła ... [']
Kasia77 replied to Pinesk@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A teraz szukujemy się z Pinką do weterynarza,trzeba obejrzeć dziewczynkę,chociaż goi się pięknie,więc ta wizyta to będzie dla piesi przyjemność-pół godziny jazdy a ona baaardzo lubi jeździć:lol: -
Życie Pinesi wisi na włosku ... Pineska odeszła ... [']
Kasia77 replied to Pinesk@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To prawda.Chirurg,który operował Pineskę podejrzewa,że guzy są złośliwe(nawet bardzo),wiele podczas zabiegu na to wskazywało.No,ale różnie to bywa,i on sam,również nic nie zakłada - Na Pewno. Poczekamy,zobaczymy,chociaż generalnie nie nastawiam się na optymistyczne wieści,a właściwie,to staram się nie myśleć o tym za dużo...nie chcę myśleć... -
20 września wszystkich miłośników zwierzaków zapraszamy do Tczewa ;)
-
Życie Pinesi wisi na włosku ... Pineska odeszła ... [']
Kasia77 replied to Pinesk@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
U małej w porządku. Już czuje się dobrze,na siusiu tylko ją noszę,bo u nas trochę schodów jest do pokonania,ale ogólnie w porządku - ogon bezustannie w ruchu,pyśka też(ogromny ma apetyt,nie odpuści niczemu co trzymam w ręku,zresztą siedzą rzędem i wbijają oczy we wszystko-byle jadalne). Mądra z niej piesia,grzeczna,nie ma śladu po szczekaniu i wyciu.Po ostatnim siusiu,idzie "do siebie" i wie,że już pora do spania. Mamy sukces- moje pozostałe szczęścia, przyjęły Pinke do swojego stadka! Troszkę to trwało i się nie zapowiadało...,ale pomalutku,piesek po piesku,najpierw jakiś czas z każdym osobno, a w tej chwili,może bez wielkich miłości,ale na szczęście wszystkie żyją w jako takiej zgodzie. Po niedzieli złapiemy siuśki do badania,potem jak już będzie można,zrobie jej komplet szczepień(cały komplet 60zł). No i cóż - czekamy na wynik... -
Tczew Zaprasza !!!
-
Jamnikowaty Ząbek od 2 lat w DT. Pomóżcie ogłaszać i szukać DS!
Kasia77 replied to ana666's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7']Kasiu nie zapomnieli. Niektórzy jak ciotka Isadora mieli taki sajgon w pracy przez ostatni tydzień, że głowa mała. Musiałam wszystkie prace wykońzyć bo teraz 2 tygodnie urlopu. Moim narzędziem pracy jest komputer. Uwierz jak się siedzi (be mała 24/24) przy komputerze trzeba wymyślać klientom reklamy, gadżety i takie tam różne, klient marudzi bo ma prawo. W międzyczasie np korekta od innego klienta, a juz poprzedni dzwoni i pyta czy już.... A tu trzeba myśleć i wymyślać i to tak aby sie nie powtarzało, aby klient A miał na przykład folder w zupełnie innym stylu niż klient B. Uwierz wymyślanie, szukanie pomysłu to bardzo trudne zadanie. Masakrycznie też wymęcza umysł i po dużym spiętrzeniu takich zadań człowiek musi, musi bo zwariuje uciec na "chwilę" od kompa. [B]A teraz wypad robię, muszę zwyczajnie muszę odreagować[/B] [SIZE=1][COLOR=silver](zbrzydziło mnie pare akcji ostatnio na dogo, ale nie zrezygnuję bo stracą spy, a winni będą sie cieszyć)[/COLOR][/SIZE] [B]i wieczorkiem wreszcie na spokojnie biorę się za Ząbeczka.[/B][/quote] Wierzę Isadorko, i rozumiem, tymbardziej ogromne dzięki za wszystko... -
[quote name='martka1982']No Feci brzuszek to bębenek jak się patrzy! Jak tylko ktoś w schronisku je, to Fetka już waruje obok ze swoim żebraczym spojrzeniem...........wiadomo czym to się kończy:)[/quote] Skąd ja to znam?:lol:...zjeść cokolwiek bez kilku par oczu prosząco wpatrzonych w człowieka - to się nie zdarza,a jak tak wlepią te swoje oczyska,to jak się z nimi nie podzielić?... Dobrze Feciuchna,że nie jest Ci najgorzej w tym schronisku, Całusy ślicznotko.
-
Jamnikowaty Ząbek od 2 lat w DT. Pomóżcie ogłaszać i szukać DS!
Kasia77 replied to ana666's topic in Już w nowym domu
Ząbuś chyba musi się przypomnieć,bo jakoś zapomnieli o nim wszyscy... -
[quote name='martka1982']wszystkie starsze psiaki a także te małe śpią w pomieszczeniach a zimą i ogólnie gdy jest zimno to w ogóle nie muszą wychodzić na dwór. Zwierzaki mają swoje fotele, a jak nie starcza dla wszystkich miejsca, to są jeszcze kocyki na płytkach. Pomieszczenie jest ogrzewane. Zimą jak się tam wchodzi to trzeba szybko ściągać ciuchy, bo tak ciepło jest. Zwierzaki, które tam mieszkają są zgraną paczką - znają się już od wielu lat, więc często śpią po 2 a nawet 3 na fotelu wtulone w siebie. Rzadko kiedy ktoś się tam awanturuje.[/quote] To znaczy,że psinkom nie mieszka się tam najgorzej i Feciula nie marznie gdzieś,w byle jakiej budzie. To nie własny domek ,ale na szczęście jest cieplutko i sucho,a brzuszki najedzone(widać po Feci)
-
Życie Pinesi wisi na włosku ... Pineska odeszła ... [']
Kasia77 replied to Pinesk@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Biedulka ta nasza Pineska,myślałam,że będzie trochę lepiej,bo jak wróciłyśmy z lecznicy to dreptała za mną wczoraj jakoś,ale jak się położyła wieczorem w jednym miejscu ,tak w bezruchu dziś do 11tej leżała:shake:,tylko raz główkę podniosła jak podstawiłam jej miskę z wodą pod pysia. Dziś dopiero wieczorem możemy pojechać na zastrzyki a doktor mówiła,że od rana będzie już mocno bolało,dlatego dostała na rano tabletkę przeciwbólową.Najgorsze,że nie chciała tknąć nic do jedzenia i nie było sposobu żeby ją zjadła,dopiero niedawno(na szczęście) skusiła się na troszkę paszteciku z drobiu ,to teraz może chociaż boli trochę mniej... Wczoraj po powrocie z kliniki -
Jamnikowaty Ząbek od 2 lat w DT. Pomóżcie ogłaszać i szukać DS!
Kasia77 replied to ana666's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7']Kasiu może dzisiaj nie padne, robi sie jeszcze. Dopiero wróciłam do domu i padam na ryjek. Od poniedziałku mam urlop to będę mogła szaleć i nadrabiać zaległości[/quote] Dzięki,będziemy czekać A tymczasem pokażemy Ząbola troszkę: Ząbek pilnuje misek,miski nie jego a Pineski,ale nie szkodzi - nie są puste! [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/192/8f12c7f88d926f3c.jpg[/IMG][/URL] Dobrze by było,gdyby w nowym domu miał do zabawy koleżankę,bo to strasznie towarzyski chłopak i bardzo lubi się bawić.Sama w nim radość i szaleństwo na czterech łapach. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/196/840e2b131a9046dd.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/196/5b63eefd86c525bb.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/196/2e892a440c1fc91d.jpg[/IMG][/URL] -
Życie Pinesi wisi na włosku ... Pineska odeszła ... [']
Kasia77 replied to Pinesk@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzięki Danusiu za przelanie pieniążów;). Serdecznie dziękuję Pani "naszej" Bońci za wsparcie dla Pineski;) -
Jamnikowaty Ząbek od 2 lat w DT. Pomóżcie ogłaszać i szukać DS!
Kasia77 replied to ana666's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7']Kasiu allegro będzie miał, w weekend mu zrobie.[/quote] I jak będzie z Ząbkowym Allegro? -
Życie Pinesi wisi na włosku ... Pineska odeszła ... [']
Kasia77 replied to Pinesk@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mała jest po zabiegu. Ma usunięte wszystko z prawej strony(cała prawa listwa) i macicę z jajnikami. Podczas zabiegu bardzo mocno krwawiła,nie jestem w stanie powtórzyć w tej chwili słów Pani doktor,ale ogólnie rzecz biorąc i podsumowując swoimi to co usłyszałam,wszystko u Pineski wyglądało baaardzo brzydko. Duży wpływ na taki stan rzeczy ma z pewnością jej dotychczasowe życie,chociażby odżywianie. Tak czy owak,w tym przypadku, guzy mogą okazać się złośliwe (już sama ich liczba jest niepokojąca)Wszystko okaże się za 2-3 tygodnie,teraz pozostaje czekać tylko na wynik. Guzy z lewej strony (tutaj jest ich mniej)można będzie usunąć dopiero po około m-cu od dzisiejszego zabiegu. Póki co,będziemy badać mocz Pineski,bo już czasem wątpię czy to jej częste i obfite siusianie jest tylko wynikiem nie utrzymywania czystości w domu. Dotychczasowe koszta za wizyty(poprzednią i dzisiejszą),wyglądają następująco: 60 zł pierwsza wizyta(badanie krwi, Usg, środek na pchły) 400 zł dzisiejszy zabieg operacyjny (łącznie z leczeniem pooperacyjnym) -
Jamnikowaty Ząbek od 2 lat w DT. Pomóżcie ogłaszać i szukać DS!
Kasia77 replied to ana666's topic in Już w nowym domu
A domku nie widać,nie słychać. Kto wie kiedy domek Ząbkowi przeznaczony,wypatrzy chłopaka. A Ząbuli rogi rosną,charakterek ma!:loveu: Zadziora i nerwus z niego okropny,a już żeby go tak dotknąć jak śpi, czy co gorsza-przesunąć jak się rozłoży po środku łóżka? -niech się przypadkiem nikt nie waży!!,bo gotów odgryźć nogę :evil_lol:. -
Życie Pinesi wisi na włosku ... Pineska odeszła ... [']
Kasia77 replied to Pinesk@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pineska umówiona jest na pierwszą operację na środę o 11tej.Musi minąć od niej conajmniej m-c,żeby przeprowadzić kolejny zabieg i wyciąć guzki z drugiej strony. Wszystkim,którzy zechcą wesprzeć sunię finansowo,serdecznie dziękuję. -
Życie Pinesi wisi na włosku ... Pineska odeszła ... [']
Kasia77 replied to Pinesk@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na szczęście blisko (i nie blisko-13km od nas)mieszka niezawodna Danusia,która już zaoferowała Nam swoją pomoc i będzie wozić małą kiedy to konieczne. Obawiam się ,że mało tego jeżdżenia nie będzie,tymbardziej Danusiu-dzięki postokroć,bo czasu masz tyle co nic a takie jeżdżenie niemało go pochłania.