Jump to content
Dogomania

pinkmoon

Members
  • Posts

    4601
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pinkmoon

  1. Przelałam na konto podane przez Agatę 50 zł. Trzymam kciuki za Moriska.
  2. okrutne, niesprawiedliwe życie... :placz::-(
  3. Jak widzę takie zdjęcia, to aż mam łzy radości w oczach :) :) :)
  4. Łapinka :( [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1375.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1378.jpg[/IMG] i bonusowo pocieszenie na każdy dzień :D czyli efekt lekcji walentynkowej :loveu: [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1374.jpg[/IMG]
  5. Ja mam teraz dwie soboty wolne, bo bachory mają ferie :loveu: udanej wizyty jutro , zdajcie relację!
  6. Białas, wypad do domu! Ale do najlepszego, innej opcji nie ma ;)
  7. Ciotka, jak teraz mamy dużo czasu wolnego :D to może dla odmiany jakiś spacerek z naszymi prywatnymi psami? Bo ja się boję że mi Beza zdziczeje jak jedyny kontakt z innymi zwierzakami, to wredne długowłose onki drące się na nas zza płotu :diabloti: a bannerek zrobiła mi jakaś miła osoba z dogo, zamówiłam sobie, a co :loveu:
  8. Czas zrobić nową sesję foto... tylko te zimowe krajobrazy trochę monotonne ;) Ciągle się musimy czymś martwić, jak już przebolałam tę dysplazję, to z kolei ta rana na łapce wygląda coraz gorzej. Z Peroxyvetu przeszliśmy na Pimafucort, mam nadzieję że podziała, bo jak na razie słabo to wygląda. A mimo tych wszystkich nieszczęść Bezolec ze stoickim spokojem wiecznie wystawia brzuchol do głaskania :loveu:
  9. Co jeden to najbiedniejszy... ehh :( wpłacę na niego jednorazowo 50 zł z pieniędzy Trolla (tzn Agata, przeleję Ci 40, bo Ty masz 10 zł od Teresy :diabloti:) tylko przypomnijcie się na PW z nr konta.
  10. brawo miecia! :multi:
  11. Jaka galeria, jak ostatnie zdjęcia tak dawno były, że ja nic nie pamiętam! :mad::evil_lol: Czekamy na nowe!
  12. Ninka znowu szaleje? :shake::roll: macie linka do wątku? A bohaterka tego tematu prześliczna, bidulka, to cud że tak szybko znalazło się dla niej miejsce!
  13. Czy Nero będzie podleczany a potem wyadoptowany do Oozieguy? Jaki jest plan działania z niuńkiem? ;)
  14. Niestety z Kacperskim jest jeszcze gorzej niż wszyscy myśleli. Wczoraj był na konsultacji ortopedycznej, rentgen wykazał silne zwyrodnienie stawu kolanowego tylnej łapy. Wet powiedział że to byłby duży problem nawet w przypadku gdyby Kacper miał normalnie 4 łapy, a tak to w ogóle kicha. Na szczęście na pocieszenie chociaż wyniki krwi ma dobre. I psychicznie też nie jest źle. Jutro fundacja niemiecka przywozi dla niego wózek i zobaczymy jak sobie z nim poradzi.
  15. Ale to chyba oczywiste, że skoro różne rasy mają skrajnie inne cechy i predyspozycje psychiczne, to należy z nimi w różny sposób postępować. Nie powiesz chyba, że takimi samymi metodami będziesz szkolił amstaffa, bordera i powiedzmy kaukaza ;) Może to określenie "rozwiązanie problemu jest przeważnie specyficzne dla KONKRETNEJ RASY..." jest trochę pokrętnie sformułowane, ja bym powiedziała raczej, że cel (czy np. komunikat który chcesz psu przekazać) jest ten sam, ale w zależności od rasy i charakteru danego osobnika, dochodzisz do tego różnymi drogami.
  16. Widziałam już wcześniej forum Dr Lucy :( nie rozumiem jak można się cieszyć z przyjścia na świat szczeniaków po bezdomnej suce, dla której ciąża była przypadkiem i wielkim obciążeniem zarówno pod względem fizycznym (ok, teraz ma opiekę u Naa, ale przedtem, kiedy błąkała się po zimnie i śniegu? to są warunki dla ciężarnej?), jak i w pewnym sensie psychicznym - kto wie czy to nie dlatego została porzucona? Rozumiem euforię i szczęście kiedy szczeni się suka w hodowli, wychuchana, "zaopiekowana", kiedy ciąża jest wynikiem przemyślanego i mądrego skojarzenia, kiedy na szczeniaki czekają już nowi właściciele i wiadomo że psiaki są chciane już od momentu planowania ciąży, a nie trzeba im będzie na wariata szukać domów gdzie ktoś je przygarnie.
  17. Ja ciągle czekam na odpowiedź na pytanie, jakie względy [B]medyczne [/B]przemawiają za tym aby pozostawić cały miot już po urodzeniu. Skoro decyzja o tym aby suka urodziła jest wg Naamahs podyktowana względami medycznymi, to takie samo wytłumaczenie powinno być dla decyzji dotyczącej szczeniaków. Więc?
  18. nie jestem pewna czy to ta sama skala, ale znalazłam tak: Praktycznie wyróżnia się 4 stopnie dysplazji: [LIST=1] [*]bardzo nieznaczne odchylenie od normy, ale pozwalające na rozpoznanie schorzenia [*]nie budzace watpliwosci, wyraźne odchylenie od normy [*]nadwichniecie będące wynikiem dysplazji [*]płaska, pozbawiona jej eliptycznego lub kulistego kształtu panewka z przemieszczeniem głowy kości udowej. [/LIST] Wet powiedział że nie wygląda to najlepiej, ale przy odpowiednim leczeniu zachowawczym można złagodzić skutki i spowolnić rozwój choroby. Beza na razie się niczym nie przejmuje ;) Człapie sobie na spacerkach, czasami podbiegnie, wygląda na zadowoloną z życia. Jest przekochana :)
  19. moja siostra dostała dzisiaj laurkę od 5-letniego kuzyna... "życzę ci żeby waszego psa przyjęli do nieba i żeby twój kot żył długo i nie umarł wcześnie" i rysunek Luny do tego :)
  20. Byliśmy u weta. Bezie dało się zrobić zdjęcie bez narkozy ani nawet głupiego jasia, ślicznie cichutko leżała. :crazyeye::cool3: Niestety dysplazja jest, jedno biodro II, a drugie III stopień. Na razie Beza dostaje glutozaminę w tabletkach, wg weterynarza ma jeszcze parę lat zanim trzeba będzie włączyć środki przeciwbólowe.
  21. Luna na pewno szaleje z wszystkimi innymi dzieciakami które już za TM... takie mi się zdjęcie znalazło, mam nadzieję że TAM jest duużo wody do pływania, morze, jeziorka, wszystko co Luna uwielbiała
  22. [quote]asior, czy wy nie macie wśród waszych bullowatych żadnego psa do zaoferowania tej pani??? daj jej tego wielkoastka! niech przyjedzie i sama zobaczy psiaki, może z jakimś załapie fajny kontakt i sama wybierze z waszą pomocą?[/quote] To jest to co mial wyglądać groźnie a być ciapą? ;) sorry że pytam ale znowu mi się dogo wiesza i jak zacznę przeglądać poprzednie strony to nigdy posta nie napiszę ;/ Jeśli były jeszcze jakieś warunki które akurat dyskwalifikują Śmieszkę to podpowiedzcie, bo naprawdę nie mogę przełączyć strony wstecz - całe forum wtedy mi pada. U nas jest Śmieszka, która wygląda godnie - jak mały zapaśnik :D - ale ma lizusowaty, przylepny charakter. Jest żywiołowa i energiczna, ale w stosunku do ludzi uległa, kuli się na podniesiony głos czy gwałtowny gest ręką [IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/smieszka/smieszka25.jpg[/IMG] [IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/smieszka/smieszka17.jpg[/IMG] [IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/smieszka/smieszka9.jpg[/IMG] Tylko to jest ten ból że straaasznie przecież daleko. Chociaż kiedyś do nas ludzie z Krakowa po psa przyjechali, a ostatnio ze Śląska ;)
  23. Film będzie jak się ładnie nauczy na samą komendę, a nie tylko za serkiem :D i tak nie przebiję tego co Atkaaa zrobiła z Gibsonem, ale może za jakiś czas wyjdzie nam coś choć troszkę podobnego ;)
  24. Hehe, a Beza to ciepła klucha i leń, nie chce jej się zupełnie na spacery wychodzić... zimno księżniczce :diabloti: A na poważnie, w życiu nie pomyślałabym, patrząc po jej zachowaniu w schronisku, że w domu okaże się tak mało aktywnym psem. Większą część dnia po prostu przesypia ;) a w domu od szaleństw zabawowych też woli po cichu na spokojnie przyjść i się przytulić. Za to jest bardzo pojętna, uczymy się sztuczek :D na razie oprócz zwykłego podania łapy Beza umie przybić piątkę ^^ i turlać się, myślę że w tę stronę pracy można z nią pójść, bo szybko łapie nowe polecenia.
  25. Tutaj akurat zwierzęta, przynajmniej te domowe-kochane, mają lepiej niż ludzie - mogą odchodzić w spokoju, zanim ból stanie się nie do wytrzymania, wielu nieuleczanie chorych ludzi wciąż walczy o takie prawo dla siebie. Dla tych którzy piszą bzdury typu "nie wiemy co zwierzę czuje, a może ono chciałoby jeszcze żyć", widać że nigdy nie musieli być przy uśpieniu ciężko chorego psa. Przychodzi ten moment kiedy widać, że zwierzę się poddaje, i można mu pomóc tylko w jedne sposób.
×
×
  • Create New...