Aleksandra Bytom
Members-
Posts
1813 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Aleksandra Bytom
-
chwile mnie nie było,Danter ma już tylko 4 szwy,byliśmy wczoraj na ściąganiu,te 4 zostały bo to jednak długi szew i wetka bała się ża się rozejdzie a tak to co? na pchły nie możemy robić nic bo rana się goi i nie wolno więc te hieny jeszcze sobie nas i psy pojedzą,wyników histopatologicznych jeszcze nie ma,dzwoniłam za nimi rano,jak tylko będą to zadzwonią a co u cioteczek?? aha wychodze z psami z młodą i daje rade,nawet problemy z oddechem zmniejszyły się,a pani wetka powiedziała że Danter to pies idealny i zgodziła się ze mną żeby sobie pluli w brode Ci co go wyrzucili :)
-
Łódź- Stefan. Nieudana adopcja. Pilnie potrzebny dom
Aleksandra Bytom replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
ja jako zwykły szary użytkownik tego forum zastanawiam się czy Fundacja Pomagajmy Razem nie utrzymuje się przypadkiem z datków? bo jeśli tak jest to Fundacja wydaje się być bardzo majętną skoro stać ją na takie traktowanie osób które wpłacają pieniądze na jej konto,ja bym złotówki nie wpłaciła na taką fundacje po przeczytaniu tego wątku a zwłaszcza wypowiedzi osób z fundacji,normalnie żenada,ja w miare możliwości podam ten wątek dalej żeby komuś znajomemu nie wpadło do głowy finansować fundacje która tak traktuje ludzi -
tak właśnie myślałam,oglądam to właśnie na allegro,skonsultuje to jeszcze z wetką bo wiadomo ma ten szew ale myśle że to nie przeszkoda,mój pies ma pierwszy raz pchły,młody to samo oba musze odpchlić a czym odpchlić dom,pamiętam jak kiedyś u rodziców mieliśmy kota to pchły były wszędzie,zeszły z kota na mieszkanie,mama kupiła wtedy taki biały proszek ale przy Julce to odpada,przy moich oddechowych kłopotach też,są na to jakieś naturalne sposoby,czytałam że pchły nie lubią mięty....
-
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
Aleksandra Bytom replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
witam i dzięki za linka,ja nic nie obiecuje ale może uda mi się po 10 czerwca coś wpłacić,stałej deklaracji zrobić niestety nie mogę ale zaznaczam wątek i będe doglądać i coś tam podeśle w miare możliwości,prosze namiary na pw -
luz i kołnierz to się nie uda,ile razy ja już tym kołnierzem oberwałam,Julka tak samo,on ją tym kołnierzem przegania,łeb na dół i dawaj,młoda oczywiście się cieszy,dom wariatów a jutro tz jedzie do częstochowy do pracy na 2 tygodnie i będe musiała wychodzić z piesami,oby zdrówko pozwoliło bo to będzie najgorszy moment na szpital,trzymajcie za mnie kciuki żeby psy miały nade mną litość i nie szarpały
-
Danterek jest strasznie obrażony o kołnierz i potrafi nam pobudke w środku nocy zrobić bo wchodzi tam gdzie wąsko i wali tym kołnierzem,absolutnie nie chce się czesać ani bawić a już z Pazurkim to wogóle,jakoś w piątek pojedziemy ściągnąć szwy bo póki je ma to z domu się nie ruszam,dziś wyskocze tylko z Julką na poczte wpłacić za deklaracje na moje 2 najulubieńsze pieski a jutro na zakupy bazarkowe,mam nadzieje żę ten byk nie będzie głupi i nie rozwali tego kołnierza jak mnie nie będzie
-
o jaki Satyr ma piękny uśmiech i słodką koleżanke,no i pozazdrościć takiego Taty który ma ochote w niedziele po schroniskach latać,ja już zazdroszcze,pamiętam jak byłam dzieckiem i chciałam być wolontariuszką w schronisku to mi rodzice zabronili bo nie chcieli żebym po gównach latała echhhhhhhhhhhhhhh