-
Posts
10816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by soboz4
-
Całkiem zwykła Misia przegrała wyścig o życie TM
soboz4 replied to soboz4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Iwona 5 sierpnia ma zabieg w szpitalu, reperują jej zatoki, wraca dopiero w czwartek albo w piątek no i nie mamy gdzie umieścić Misi. Może znalazłby się ktoś na te 4-5 dni??? Misia nie siusia juz, wytrzymuje ładnie cały czas jak Iwona jest w pracy, kaszel jej nie przeszedł i rano zawsze zaczyna dzień od kaszlu, ale tak to jest niekłopotliwa. Względnie jakiś hotelik na 5 dni??? Misia bierze 1 raz dziennie Encorton i witaminy, na spacerze trzyma się blisko nogi, no i je wszystko! Bardzo dziękujemy za wpłatę na Misię 20 zł - Gosia i Mia 85 -
[quote name='Katarzyna Starkiewicz']Ja piszę na serio, potrzebuję taką kanapę dla Perełki. Musiałabym podać Ci wymiary. A Perełka przeżyła Migotkę, tego nikt się nie spodziewał. Migotka przeżyła operację, ale potem się wszystko posypało. Do końca życia była wtulona w tę swoją Perełkę i cały czas jej szukała.[/QUOTE] Biedna Perełka, nie szyję na sprzedaż, przykro mi. Szyje tylko to co muszę, a miałam resztę pianki, którą musiałam zużyć. Bardzo boję sie szyć, po praktycznie za każdym razem pogarsza mi się stan dłoni i stawy nie dają mi potem spokoju. Teraz na szczęście udało mi się bez środków p.bólowych, ale ryzykować byłoby z mojej strony głupota. Po przedostatnim szyciu musiałam mieć leki podawane bezpośrednio w staw, dopiero od 2-3 tygodni jest nieco lepiej. Ale mogę Ci powiedzieć jak to zrobić, nawet bez umiejętności szycia dasz radę sama uszyć! [quote name='b-b']Dawno mnie nie było Dziewczyny -na zdjęciach - jak zawsze urocze SHAPE \* MERGEFORMAT Trzymam kciuki za zdrowie Igusi. Wszystkie wirtualnym całusem częstuje [/QUOTE] Bardzo dziękuję! My również przesyłamy całuski! Igunia od niedzieli już bez zastrzyków, jedynie lek do uszu, na razie nie piszczy przy zakładaniu szelek więc może jest w końcu lepiej! [quote name='deer_1987']wygrzewnko na słoneczku SHAPE \* MERGEFORMAT [/QUOTE] Dziś rano na kanapie lezały wszystkie razem! Próbowałam zrobić fotkę, ale Viki uciekła, za to Roksia i Igunia są razem! [quote name='Mika31']boska kanapa SHAPE \* MERGEFORMAT w zoologicznych to można oszaleć czasami patrząc na ceny[/QUOTE] O tak, ceny były spore, ale w większości to ręczna robota więc nie ma się co dziwić!
-
Jestem u Czarnego królewicza!
-
dzięki dziewczyny za zamówienia! Przykro mi, że Migotki już nie ma!
-
dziękuję Kasiu! Ale moje kanapy może są bardzo wygodne i moje psy je lubią, ale jak byłam w sklepie zoologicznym to mózg mi prawie stanął dęba takie tam były kanapy dla psów i kotów! nawet nie sadziłam, że coś takiego robią, bo to dopiero nowy rynek. To cała seria mebli dla zwierząt, w różnym stylu, różnych typów, po prostu cuda!!!!
-
Dzięki Marta, na razie naprawiłam stare i jakoś nawet nieźle wyglądają. W sobotę odrabiałam obowiązki domowe a potem zabrałam się za szycie, mam sporo kupionej gąbki (wspaniałej na psie posłania, bo maszynowo pociętej na drobniutkie kawałki). Uszyłam z niej już nowe poduchy na naszą rogówkę, dwa materacyki dla psów, materac do bagażnika o specjalnych wymiarach i kształcie z zagłębieniem na opony, a w sobotę kanapę balkonową... Jak prułam starą poduszkę z rogówki to dowiedziałam się jak prawidłowo uszyć materacyk czy poduchę, żeby gąbka sie nie przesuwała, wystarczy wszywać tasiemki (chwycone z obu stron) tak jakby pikowanie od środka, w każdym razie psom się podoba, kanapa jest 3 psowa... Miała być większa, tak żeby zmieściła się Gajeczka, ale aż tak duża nie jest. Pod koniec sierpnia Gaja przychodzi do mnie na 5 dni, mam nadzieję, że psy będą żyły w harmonii jak będę w pracy... Roksia nocą [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-FJAa1rhu6SQ/UeJAFoMFk2I/AAAAAAAAW4M/P-vKK1KGufI/s576/DSC_0009.JPG[/IMG] Prawie komplet, Viki uciekła z kadru [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-yNqf6IE0YNQ/UeJAGV0b2NI/AAAAAAAAW4U/LolZtu-6MAc/s576/DSC_0011.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-pnPK0kyiRAA/UeJAIPY-AmI/AAAAAAAAW4k/3HIsNkuD1kA/s576/DSC_0013.JPG[/IMG][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-OWgYfeUSWS8/UeJAI9SlHDI/AAAAAAAAW4s/QNUGneMUDk8/s576/DSC_0014.JPG[/IMG][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-DOg0gllE7QM/UeJAJs3urpI/AAAAAAAAW40/CPFYXrdz_X4/s576/DSC_0015.JPG[/IMG]
-
[quote name='choba']Melduję, że dzisiaj na akcji w Ikei Cekinek znalazł domek :D[/QUOTE] Bardzo się cieszę!
-
Nestor - wielki psiak w typie bernardyna ZNALAZŁ DOMEK!!! :)
soboz4 replied to ania91sc's topic in Już w nowym domu
zapisuję wątek -
też miałam psa, który atakował mi dzieci, adoptowałam go gdy miał 5 miesięcy, ale od początku był bardzo zaborczy w stosunku do dzieci, słuchał wyłącznie mnie, na męża też się stawiał. Wytrzymałam pół roku, miał lęk separacyjny nie do wyleczenia, na szczęście nie pracowałam wtedy, ale nawet wyjście do lekarza z dziećmi to musiałam mieć nianię dla psa, niestety kiedyś musiałam wyjść tylko z córkę i Tofik został sam z Marcinem - Marcin miał wtedy 5 lat. Tofik nie lubił kiedy dzieci przechodziły przez przedpokój jak on tam leżał, no i rzucił się na niego (nie było mnie 15 minut) i Marcin miał pogryzioną klatkę piersiową, na szczęście niezbyt mocno, obyło się na paru śladach zębów, ale parę kropek krwi było i to przesądziło sprawę, na szczęście był wyjątkowo ładny i znalazł dom w górach, w domu z ogrodem bez dzieci. Doskonale rozumiem tych ludzi, żal mi Siwka, ale co by było gdyby pogryzł dziecko???
-
Iga doprowadzi mnie do rozpaczy, tak chwaliłam, że nie piszczy przy zastrzykach, to teraz cały koncert urządza, aż mi się ręce potem trzęsą... Dziś po pracy szybki spacerek - o ile Igę można nazwać szybką, bo dojście na Dolinę i z powrotem to raptem 1,5 godzinki... Przedwczoraj kupiłam Idze nowe szeleczki, na których był śliczny jamniorek, ale co z tego jak obie sprzączki były akurat pod paszkami, odniosłam je z powrotem, niestety zwrotów nie było i musiałam kupić przysmaków za 28 zł... Dla kogo miały być te szeleczki? Bo na normalnego, szczupłego jamnika nie skoro Iga się mieściła, po jaką cholerę rysowali na nich jamnika, na dodatek napisali rozmiar S a były naprawdę pokaźne... Roksia w kwiatuszkach, iga w wodzie, potem ją musiałam wyciągać i mało sama się nie skąpałam, bo biedna nie umiała się wspiąć na brzeg, próbowałam zrobić zdjęcie jak próbuje, ale wyszło niewyraźne, a nie mogłam pozwolić żeby się denerwowała... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-kmxM1DC_e1M/Ud2JhDAbDEI/AAAAAAAAWyE/JHjn6N1f3ms/s800/DSC_0010.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-LJqsb9ls85U/Ud2Jfh82QKI/AAAAAAAAWx4/pzs8llI322I/s912/DSC_0015.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-aGg6pb9eXas/Ud2JaSX2oRI/AAAAAAAAWxA/eFgw1EXUeHc/s912/DSC_0050.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-CtsYgu3Z7og/Ud2JcR6w4PI/AAAAAAAAWxY/F580YJEW1ic/s912/DSC_0023.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-BqoG-9zGe0A/Ud2JdNVy20I/AAAAAAAAWxg/5dKuU0TlZv8/s912/DSC_0027.JPG[/IMG]
-
Bardzo dziękujemy za życzenia zdrówka! Niestety zapeszyłam zastrzyki, wczoraj Iga mi się tak wyrywała i piszczała, że dziś to ręce będą mi się trząść jak osika... Yorczysko to mały diabełek, jedno co to dziury ja nie interesowały, ale gonienie i szczekanie na wszystko co się rusza to BAAARDZO!!!
-
[quote name='aeriel']Życzę Iguni dużo zdrówka! :)[/QUOTE] Bardzo dziękuję!
-
[quote name='deer_1987']Jak tam dziewczynki? :loveu:[/QUOTE] Witaj,Roksia i Viki bardzo dobrze, Iga znowu chora. Ale nauczyłam się sama robić zastrzyki i nie muszę już tak latać codziennie. Oczywiście Iga ma bakterie na wszystko oporne oprócz tych najdroższych antybiotyków... Była leczona już od miesiąca, albo nawet dłużej bo jeszcze przed wyjazdem, ale nie było poprawy i zrobiono jej wymaz, teraz dostaje Betamox i coś coś dziwnego na uszy w jednorazowych ampułeczkach. Dobrze, że przynajmniej nie płacze przy podawaniu zastrzyku aż mam wrażenie, że nie zrobiłam tego dobrze! Ale muszę Ci się Marta pochwalić, mam nowy aparat Nicon D 5100, powoli go zaczynam opanowywać, przynajmniej w podstawowych funkcjach. Bardzo się z niego cieszę! Choć trzeba przyznać, że on ma tak dużo ustawień, że wszystkich to nigdy nie opanuję i nie wykorzystam.
-
Psa trudno oszukać i gołym okiem widać reakcję na widok opiekuna. Ale innym problemem jest nieodpowiedni właściciel. Pies każdego kocha, nawet takiego, który go krzywdzi i to jest najgorsze. Bo pies na pewno pokaże niesamowitą radość po zobaczeniu kogoś, kogo zna, na dodatek w takim miejscu jak schronisko. Tylko brak odpowiednich przepisów żeby takim ludziom nie oddawać psów. Tym bardziej, że dostają je czasami bezpłatnie, bo twierdzą że nie mają na pokrycie pobytu w schronisk, a to już nie najlepiej świadczy o wartości psa dla nich.... My sobie możemy pogadać, ale trzeba by znaleźć sposób zgodny z prawem uniemożliwiający oddanie takiej osobie jej psa, albo zabranie psa, jak są nieodpowiednie warunki. Niestety ustawa jest beznadziejna bo jak udowodnić, że pies jest źle traktowany? Nawet łańcucha nie bardzo da się udowodnić. Sama wiesz jak było, łatwiej psa odzyskać za pół litra niż zgodnie z prawem, a to jest chore. Nie wiem czy doczytałyście, że nasza wyadoptowana Zuzia (Krówka) właśnie należała do takiego pijaczka, miała szczęście, że podczas wyprawy po jedzenie ktoś ja złapał i zaprowadził do schroniska. Teraz jest syta i zadbana, we wrześniu ma mieć sterylkę a rodziła nie raz. Ale to niezgodne z prawem, szczególnie teraz gdy wiemy do kogo należała a siedzimy „cicho”. Chciałabym żeby przepisy były bardziej zorientowane na krzywdę zwierząt bo na dzień dzisiejszy zgodnie z prawem to możemy sobie jedynie ponarzekać na forum…
- 56 replies
-
- czekoladka
- fela
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Ale ma raj! Może mnie tez adoptujesz? Nie ma to jak dom z ogrodem!
-
ale masz dobrze, moja Duża tylko chrupki mi ostatnio daje na dodatek daje mi zastrzyki w karczycho, okropność na dodatek co chwilę lata do weta ze mną choć ja stawiam się jak tylko mogę Pozdrawiam, bardzo zmęczona upałem Iga...
-
Dostałam bardzo niepokojącą informację, czy ktoś mieszka w pobliżu dworca kolejowego w Katowicach??? cytuję: Blanka Hasterok ważna sprawa. dzisiaj rano byłam na dworcu PKP w Katowicach. przed głównym wejściem, przed godziną 6.00 stał okropny typ z pieskiem kunedlkiem, biało czarnym, z zawinietym, fajnym kudłatym ogonkiem. typ miał go na jakimś sznurku. żul podchodził do wszystkich i zbierał pety, i pytał o fajki. nagle kopnął tego psa mocno i kazał mu usiąść. przeraziłam się i powiedziałam, że zazwonię na policję. jedynie tyle mogłam, zgłosiłam tego faceta, ze znęca się nad tym biednym psem. Miałam pociąg, a jechałam daleko i byłam umówiona na konkretną godzinę. w innym wypadku zabrałabym mu go. Piesek smutny, spokojny i przestraszony. Facet nie słyszał oczywiście, że dzwonię, był dość agresywny. ale uciec z tym psem by się dało... policja przyjechała i już go nie było... wiem bo dzwoniłam na komisariat. Gorąca prośba czy ktoś z Was jeździ rano o tej porze do Katowic, lub może się tam przejść? może rano to dobra pora, bo wygląda na to, ze zbiera na alko i papierosy, potem go nie ma...
-
SANSA- radość i energia w małym wydaniu MA DOM!!!
soboz4 replied to madzia.uje93's topic in Już w nowym domu
Zapisuję watek ślicznotki! -
a Karbon nie pływał? Widzę tam nawet kawałek Mai chyba?
-
Nika w końcu znalazła dom i człowieka do kochania :D
soboz4 replied to pela112's topic in Już w nowym domu
na dwie ręce też można głaskać... Ale odważna, sprawna jak komandos!