Jump to content
Dogomania

soboz4

Members
  • Posts

    10816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by soboz4

  1. Ile miesięcznie Dusia musi uzbierać zobowiązań płacenia na hotelik?
  2. Fajnie na tych zdjęciach wygadają, szczęście patrzy im z oczów...
  3. [url]http://picasaweb.google.pl/psiwolontariusz/DusiaZAzyluPodPsimAnioEm#[/url] Lara tu masz zdjęcia z pierwszej strony, można tez kleić w album opis do ogłoszenia i kontakt do opiekuna
  4. [URL]http://www.psianiol.org.pl/adopcje?species=d&page=12[/URL] Wysłałam prośbę do osób mieszkających w Warszawie na forum i swoich znajomych, może ktoś sie zgłosi i pomoże Dusi, by nie bała się ludzi, ktoś z doświadczeniem i cierpliwością może będzie umiał jej pomóc przełamać strach, oby ktoś się zgłosił do niej! Boję się, że jak ktoś połasi się na jej urodę to wówczas może ją z powrotem oddać, bo bez doświadczenia nie będzie umiał sobie z nią poradzić...
  5. Diusai jest śliczna, dla niej jedynym wyjściem jest dom tymczasowy, najlepiej bez psów, żeby miaa kontakt jak największy tylko z człowiekiem, tak bardziej będzie zorientowana na drugiego psa a nie na człowieka. W ostateczności hotelik albo dom tymczasowy płatny ale ze skupioną uwagą na socjalizację Dusi. Choć z drugiej strony przy psie skupionym na człowieku drugi psiak szybko się uczy. Miałam przykład Misi rodziców, która uczyła się zachowania od psa brata, oba mieszkały razem. Po roku dopiero Misia nauczyła się cieszyć na człowieka, machać ogonkiem, ale nie zaczęła się bawić, choć znaleziona była jako roczny pies. Obecnie jest jak przyklejona do mamy i na spacerze nie odstępuje opiekuna na krok. Jedyne co jej zostało to strach na hałas, krzyki, strzały, gwałtowne ruchy obcych ludzi. jeżeli znajdzie się dom tymczasowy płatny dla Dusi ja zobowiązuję się dawać 5 zł co miesiąc, aż do znalezienia domu stałego (wiem, że to malutko, ale mam już sporo takich stałych przelewów)...
  6. Niestety zgadzam się , że najciekawiej to nie brzmi.. Może ktoś na miejscu zainteresował by się sunią i próbował ją oswajać, przy takiej masie psich ogłoszeń trudno jej będzie znaleźć dom pisząc, że jest dopiero do oswojenia, jak przebywała od 2008 roku w schronisku. Jest prześliczna i musiała ją straszna krzywda spotkać, że aż tak panicznie sie boi, czy nie ma możliwości żeby ktoś na miejscu regularnie ją odwiedzał?
  7. Czy kontakt z pierwszej strony nadal jest aktualny?? Kontakt w sprawie adopcji lub pomocy w oswajaniu Dusi: [email]mariolkac@op.pl[/email] tel: 500-493-942 [email]sylwia.postek@psianiol.org.pl[/email] tel: 501-258-303 Trzeba dowiedzieć się jak obecnie zachowuje się sunia i czy adopcja jest aktualna, bo może ktoś zapomniał napisać, oby - nic przeciwko takiej wersji bym nie miała, gdyby sunia siedziała już u siebie... Napisałam maila do adresów podanych na stronie o dokładny opis suni i telefon kontaktowy do opiekunki
  8. Jak taka śliczna sunia może tak długo szukać domu??? Przecież to jest piękność! Zaraz zrobię jej ogłoszenie papierowe i porozwieszam w sklepie zoo i bibliotece, tylko czy jesteśmy w stanie załatwić transport gdyby ktoś fajny się trafił???
  9. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/121/f49547e047f666bamed.jpg[/IMG][/URL] [url]http://picasaweb.google.pl/lh/photo/uFydC1pv0DY3uN_W50zV1g?feat=directlink[/url] śliczna sunieczka, mam nadzieję, że nie została "wysprzątana" na wiosnę!
  10. Ja ze swojej strony postaram się wydrukować jeszcze parę ogłoszeń (zmienionych) o muszkieterkach i powiesić na klatkach schodowych, poprzednie zdjęłam, zresztą były z numerem telefonu do Kariny. Wciąż wiszą ogłoszenia o 3 suniach poszukujących domu z telefonem do Kuby i moim, dlatego proszę o informację, gdy któraś zdobędzie dom stały, jak również ogłoszenia Łatka o tymczas lub stały dom. Teraz taka piękna pogoda, mam nadzieję, że humor lepszy u ludzi i trochę serca dla bezdomnych psów znajdą, choć z drugiej strony niesprzątane trawniki robią swoje i ludziska przychodzą ze skargami na psy, ale to odrębny temat...
  11. Wiem, że to trudny wybór dać szczęśliwe życie jednej psiuni, czy pomóc kilku, a może i kilkunastu, ale ona Cię już pokochała i dla nie jej to byłaby bardzo ciężka przeprawa zmienić teraz dom, u Ciebie poczuła wreszcie, że jest kochana i że życie może być przyjemne...
  12. Wczoraj Neli bardzo ładnie siadała na komendę, z przysmaków lubi tylko parówki. Bardzo ładnie ćwiczy na zabawkę, oszalała z radości na widok plecionych sznureczków i szarpaniu nie było końca. Nadal jest lękliwa gdy wychodzi z klatki, ale potem się rozkręca. Po raz pierwszy wczoraj warknęła na psa, gdy ten podszedł do mnie, jest taka jaki inne schroniskowe "bidy" bardzo zaborcza o zainteresowanie. To bardzo przykre, że te psiaki tak muszą "żebrać" o miłość. Jeszcze nie robiłam jej ogłoszeń, chcę ją lepiej poznać, ale myślę że to bardzo miła i spokojna psinka, nie bardzo ciągnie na smyczy, a po chwili w zasadzie wcale. Nakręca się jedynie przy zabawie, wówczas jest bardzo skoczna i cała w ruchu, w najbliższą sobotę będę starała się uczyć ją oddawania zabawki oraz leżenia na komendę.
  13. zdjęcia Aramisa, obecnie RINO [url]http://picasaweb.google.pl/psiwolontariusz/AramisWDomuObecnieRino?feat=directlink[/url]
  14. Zdjęcia z dzisiejszego dnia zamieściłam w albumie picaso, mam prośbę do wszystkich, żeby podzielili swoje psy na kolejne albumy, wpisując w tytule imię psa, imię opiekuna, nick, we właściwościach albumu (czyli w opisie, parę zdań na temat psa i kontakt do siebie, mail, telefon). Zdjęcia, które nie będą się podobać danemu opiekunowi może wyrzucić z swojego albumu, albo "podretuszować" w programie. Oczywiście osoby, które już mają założony album przenoszą zdjęcia do swojego albumu, nie tworząc nowego. [url]http://picasaweb.google.pl/psiwolontariusz/Schronisko27022010?feat=directlink[/url]
  15. Wcześniejszy zamęt wprowadzały wypowiedzi Kariny, że pies jest adoptowany, to znowu wracał z adopcji, niestety odległość nie pozwala mi na bieżąco śledzić adopcji w Rudzie Śląskiej i wierzyłam w to co mi mówiono przez telefon. Dziś byłam osobiście u Aramisa, by podpisać z nowymi opiekunami umowę adopcyjną. Dom wydaje się sympatyczny, psa wcześniej nie mieli, ale rodzice to psiarze i uczą się od nich. Piesek ma zrobione posłanie, miseczkę z wodą, dostał zabawki, dostaje karmę gotowaną bo bardziej mu smakuje, ale dokarmiany jest też suchą. Ładnie przychodzi na wołanie i lubi się czulić z córką opiekunów. W poniedziałek idzie do weterynarza na szczepienie. Trochę ich martwiło, że piesek nie szczeka, ale to nie jest problem szczególnie gdy mieszka się w budynku wielorodzinnym. Zdjęcia Aramisa - obecnie RINO w albumie piscaso [url]http://picasaweb.google.pl/psiwolontariusz/AramisWDomuObecnieRino?feat=directlink[/url]
  16. Bardzo niejasna jest sytuacja z adopcjami dokonanymi przez pośrednictwo Kariny, więc nie ma co o nich pisać, niestety dwie suczki są nadal do adopcji Tosia I Portosia, Armis podobno adoptowany, ale jeszcze nie byłam u niego w domu, więc pewności do końca nie mam. Mam nadzieję, że chociaż Aramis trafił na dobrych ludzi i jest szczęśliwy u siebie w domu, gdy pojadę i zobaczę na własne oczy wówczas będzę miała pewność. Zamieszczę też zdjęcia z wizyty. Tosia i Portosia obecnie są na Maciejkowicach
  17. [quote name='soboz4']W naszym schronisku pojawiła się 2 letnia suczka w typie dalmatyńczyka, bardzo smutna i chyba przerażona miejscem do którego trafiła, może wielbiciel rasy zdecyduje się na adopcję, kontakt Bożena 503-364-290, [EMAIL="soboz4@gmail.com"]soboz4@gmail.com[/EMAIL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images35.fotosik.pl/118/2db67b233a621c94.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Bardzo przykro mi to napisać, sunie nie żyje, dostała nosówki.
  18. Bardzo przykro mi to napisać, sunie nie żyje, dostała nosówki.
  19. Ale co schronisko na ten temat ma do powiedzenia? Przecież w RŚ dobrze działa schronisko, czy nie da się jej tam umieścić chociaż na jakiś czas, a potem szybko szukać jej domu, wtedy łatwiej, tym bardziej że jeżeli ma cieczkę to trzeba dokonać sterylizacji aborcyjnej, łatwiej to zrobić jak będzie w schronisku i wtedy oddać ją pod opiekę wolontariatu
  20. Dostałam od koleżanki informację, że dwa dogi kanaryjskie poszukują domu Pozdrawiam gorąco Bożena Cytat: Schronisko przekierowało dziś do mnie pana, który ma do oddania 2 dogi kanaryjskie (psy nie mieszkają razem). Suka - Koka. Ma rok, jest po pierwszej cieczce, niesterylizowana. Ma rodowód. Aktualną książeczkę (szczepienia, odrobaczenie). Jest ułożona, spokojna. Do psów nastawiona dobrze, zero agresji. Jaki ma stosunek do kotów nie wiadomo. Potrafi zostawać sama w domu, nie hałasuje, nie niszczy. Do ludzi znanych nastawiona pozytywnie, do obcych nieufnie, boi się, ale po kilku spotkaniach jest ok. Pies - Majson (Myson). Ma 2 lata. Nie ma papierów, ale jest z hodowli, czyli pies bardzo w typie rasy. Spokojny, ułożony, zrównoważony. Do psów nastawiony różnie, ale nie jest agresywny. Do ludzi nastawiony pozytywnie (przez dom, w którym mieszka przewija się sporo osób). Potrafi zostawać sam w domu. Ma aktualną książeczkę zdrowia. Zdjęcia mam mieć za chwilę. Telefon w sprawie psów: 503-364-290 [EMAIL="soboz4@gmail.com"]soboz4@gmail.com[/EMAIL] gg 7144074
  21. Ja będę też około 10:00 - mam Nel, Ania (nowa dziewczyna - na razie bez psa) wciąż jest chora, ma zapalenie płuc, więc to może jeszcze potrwać
  22. Byłam dziś na wizycie poadpcyjnej u suni ze schroniska, która mieszka dwa piętra wyżej od rudej z koszyczka, a raczej od Misi, wpadłam na chwileczkę, sunia ogonkiem jeszcze nie macha, ale już nie była taka przerażona jak mnie widziała, podchodzi do ręki i nie ma ogonka pod pupą, nawet go czasami podnosi do góry, wydaje mi się że to znaczne sukcesy jak na tak krótki okres czasu. Opiekun powiedział, że to nie piekarnia i spieszyć się nie zamierza, ale jeszcze będzie machać ogonem z radości na jego widok... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/261/04772fecbf5d458emed.jpg[/IMG][/URL]
  23. Portosia czuje się coraz lepiej, jak tylko wyzdrowieje idzie do nowego domu, Aramis i Tosia już są od 2 dni w nowych domach i asymilacja przebiega poprawnie. Wątek można zakończyć, wszystkie psiaki mam nadzieję, że czeka nowe, dobre, szczęśliwe życie!
  24. Czy wiadomo jakie psy potrzebują jeszcze domu? Wiem, że Ślepka i ta duża z klatki, która miała wyciętego guza, matka muszkieterów i Łatek (piesek malutki), ale z tych małych, bo to je mam na ogłoszeniu, czyli Lalunia (podpalana), kudłata (czarna, malutka przerażona) i gładka (czarna również przerażona) i Łatek (piesek w łatki), które jeszcze potrzebuje domu?
×
×
  • Create New...