-
Posts
10816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by soboz4
-
Mój telefon jest dziadowski i nie odbiera mms, ale zobaczyłam w skrzynce na orange w necie. To na pewno ten sam pies, nie wiem czy bajeczka to co mi powiedziano czy nie, ale jedno jest pewne pies nie powinien mieszkać u takich ludzi, więc tak czy inaczej lepiej żeby został adoptowany i miał normalne, stabilne życie...
-
Bolek bardzo podobał się ludziom, którzy adoptowali Nelusię, na szczęście chcieli suczkę... To naprawdę fajny, urodziwy psiak, gdyby tak ktoś potrafi zrobić zdjęcia oddające jego urodę, jednak dużo daje fajna fotka bo to ona sprawia że piesek budzi zainteresowanie...
-
jak tylko będę miała wiarygodne informacje, na razie sprawdza koleżanka czy chodzi o 2,5 roczną suczkę z hodowli Tomasza Pazdana
-
płeć - pies imię - Bazyli maść - czarna waga - 30-32 kg wiek- 1,4 roku Bazyli nie miał szczęścia w dotychczasowym życiu, znaleziony został i odratowany przez mężczyznę, który go pokochał, ale tylko wtedy gdy jest trzeźwy. On wie o tym, że nie zapewnia psu dobrych warunków, uratował go z ciężkiej choroby (znaleziony pies miał parwowirozę), zapłacił za leczenie, jeździł do weterynarza, ale alkoholizm to ciężka choroba i ona wygrywa, wówczas pies nie wychodzi z domu zostaje sam ze starszą kobietą, która psa się boi i nie wychodzi już z domu... Opiekun to dobry człowiek tylko z alkoholem sobie nie radzi ale wie, że psu potrzebny jest dom, który zapewni mu miłość i jest gotowy go oddać w dobre ręce. Pies ma książeczkę zdrowia, chyba nie jest szkolony, stara się jak może żeby go kochano, ale jest młody i ma swoje potrzeby, szczególnie należy do nich ruch i długie spacery. Bazyli na inne psy reaguje różnie, głównie obszczekuje , ale jeszcze nie miał żadnej utarczki. Trudno powiedzieć jak reaguje na koty, bo nie spotkał nigdy kota, spacerów ma bardzo mało, a jak są to na skwerek i z powrotem... W stosunku do dzieci jest radosny, ale może zrobić krzywdę, gdyż obskakuje. Jest radosny, lubi gdy jest w centrum zainteresowania, umie tez to wymuszać. W domu jest agresywny w stosunku do obcych i rzuca się. W domu karmiony jest sucha karmą, mieszaną z puszką 3 razy dziennie. W XI ubiegłego roku był chory na parwowirozę, otrzymał wówczas serie zastrzyków oraz kroplówki. W chwili obecnej jest zdrowy. [B]Kontakt w sprawie adopcji do sąsiadki: 691-775-365[/B] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/269/9ef65e1c05adc08fmed.jpg[/IMG][/URL] Zdjęcia w albumie picaso: [url]http://picasaweb.google.pl/psiwolontariusz/Bazyli?feat=directlink[/url]
-
Dzięki za podpowiedź, zaraz wrzucę! Co do szybkości to dziękuję staram się, ale nie zawsze wychodzi, na dogomanii bardzo wolno się poruszam...
-
Podłam namiary koleżance na hodowcę, nie mam informacji czy to ten (suka 2,5 roku). jestem wolontariuszem w schronisku Katowice i czasami informacje docierają do nas przez pośredników, a najlepiej jak bezpośrednio dana osoba to załatwia, niestety nie zawsze umie. Podałam numer zarówno do hodowcy, jak i do Związku, bo nie wiedziałam czy tatuaż był na prawym, czy na lewym uchu a to różnica. Dziękuję za pomoc, już zapomniałam jak wyglądają oznaczenia psów w poszczególnych związkach, moja sunia zmarła w wieku 17,5 roku dwa lata temu, a obecna nie ma rodowodu i kompletnie zapomniałam reguł związanych z tatuażem...
-
płeć - pies imię - Bazyli maść - czarna waga - 30-32 kg wiek- 1,4 roku Bazyli nie miał szczęścia w dotychczasowym życiu, znaleziony został i odratowany przez mężczyznę, który go pokochał, ale tylko wtedy gdy jest trzeźwy. On wie o tym, że nie zapewnia psu dobrych warunków, uratował go z ciężkiej choroby (znaleziony pies miał parwowirozę), zapłacił za leczenie, jeździł do weterynarza, ale alkoholizm to ciężka choroba i ona wygrywa, wówczas pies nie wychodzi z domu zostaje sam ze starszą kobietą, która psa się boi i nie wychodzi już z domu... Opiekun to dobry człowiek tylko z alkoholem sobie nie radzi ale wie, że psu potrzebny jest dom, który zapewni mu miłość i jest gotowy go oddać w dobre ręce. Pies ma książeczkę zdrowia, chyba nie jest szkolony, stara się jak może żeby go kochano, ale jest młody i ma swoje potrzeby, szczególnie należy do nich ruch i długie spacery. Bazyli na inne psy reaguje różnie, głównie obszczekuje , ale jeszcze nie miał żadnej utarczki. Trudno powiedzieć jak reaguje na koty, bo nie spotkał nigdy kota, spacerów ma bardzo mało, a jak są to na skwerek i z powrotem... W stosunku do dzieci jest radosny, ale może zrobić krzywdę, gdyż obskakuje. Jest radosny, lubi gdy jest w centrum zainteresowania, umie tez to wymuszać. W domu jest agresywny w stosunku do obcych i rzuca się. W domu karmiony jest sucha karmą, mieszaną z puszką 3 razy dziennie. W XI ubiegłego roku był chory na parwowirozę, otrzymał wówczas serie zastrzyków oraz kroplówki. W chwili obecnej jest zdrowy. [B]Kontakt w sprawie adopcji do sąsiadki: 691-775-365[/B] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/269/9ef65e1c05adc08fmed.jpg[/IMG][/URL] Zdjęcia w albumie picaso: [url]http://picasaweb.google.pl/psiwolontariusz/Bazyli?feat=directlink[/url]
-
Teraz go widzę, świetny jest, wygląda jak zajączek wielkanocny, można z nim zrobić kartki świąteczne! [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/268/14fdcd04a6d6331d.jpg[/IMG][/URL] [B][U]Ja jednak jestem wierna suczkom:[/U][/B] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/273/e2b66fda88b0e21b.jpg[/IMG][/URL]
-
Kira, młoda suczka w katowickim schronie, MA DOM!
soboz4 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
O tak, Kirusia do góry! -
Wrzuciłam na czarne kwiatki, poinformowałam nasze schronisko, jak również w Rudzie Śląskiej, mają się do niego przejść wraz ze strażą miejską, ale co to da jak on u siebie warunki ma dobre i psa żadnego... Boję się czy to nie tak jak szajka z Warszawy, która adoptowała duże psy, a potem słuch o nich ginął, podstawiali fikcyjne osoby, które nie potrafiły po adopcji przedstawić zdjęć psów w nowych domach. Rencista może chciał dorobić parę złotych, bo chyba z własnej woli by takich głupot nie opowiadał, jak to możliwe że nie wiedział nic zdrożnego w tym co mówił???? Już sama nie wiem czy to rzeczywiście może być takie opłacalne? Przecież taka masa psów jest bezdomnych, żeby zarabiać na tych biedakach, a może tylko ja widzę w tym jakąś teorię spiskową????
-
Już mi się mieszają dni tygodnia, dziękuję! te dni są takie same, że często mam problem w określeniu co za dzień dzisiaj...
-
dzięki, dziś niestety oddział nieczynny, postaram się zadzwonić jutro...
-
Znaleziono labradora biszkoptowego ma w uchu tatuaż, ale bardzo nieczytelny - chyba B63, psa znaleziono w Katowicach Szopienicach w ubiegłym tygodniu, więcej informacji u "Kuba123"
-
Mialam chyba najdziwniejszą rozmowę przedadopcyjną. Facet chce sukę, obojętne jaką byle duża, ktoś w rodzinie zajmuje się "tworzeniem nowych ras"???? Myślałam, że się przesłyszałam początkowo, albo ze mną coś nie tak! Na wsi ktoś z rodziny ma halę ogrzewaną gdzie jest 8 psów, suka ma być 9, podobno maja te psy sie uczyć chodzenia przy owcach!!! Psy bierze na siebie facet z Rudy Ślaskiej, który stwierdził że co mnie obchodzi gdzie potem będzie suka, ja mam zrobić wizytę u niego w mieszkaniu, bo suka dopiero za miesiąc pojedzie "na halę" i mam ocenić jego warunki w mieszkaniu, a docelowy adres ma mnie nie interesować... Nie wiem czy ktoś może sądzić, że po takiej rozmowie dostanie psa??? Coś mam pecha z Rudą Śląska, z góry przepraszam normalnych obywateli...
-
Nie wiedzę problemu, zawsze pytałam przed robieniem zdjęć i mówiłam że będą zamieszczone - nikt się nie oburzał, tylko szkoda że te które ja zrobiłam mają taka marną jakość... Bardzo powoli idzie mi nauka obsługi aparatu. Dopiero 3 dni temu zrobiłam pierwsze (manualnie ustawione) zdjęcie o poprawnych parametrach...
-
WYRZUCONA Z AUTA- bezdomna---1,5 mies. łapania- MA DOMEK STAŁY
soboz4 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
zrobiłam deklarację stałą co miesiąc 10 zł, pierwsza wpłata jutro, potem 3 każdego miesiąca -
WYRZUCONA Z AUTA- bezdomna---1,5 mies. łapania- MA DOMEK STAŁY
soboz4 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Deklaruję aż do znalezienia domu 5 zł miesięcznie, malutko, ale mam inne psie zobowiązania , podaj mi konto zrobię stałe przelewy: [email]soboz4@gmail.com[/email] -
Neli 64/09 jest już w domu u siebie, mam nadzieje że będzie szczęśliwa! Mam adres faceta w Rudzie Śląskiej, chce suczke po sterylizacji dużą na wieś do pilnowania obejścia jak również do przyuczenia w chodzeniu przy owcach, o ile dobrze go zrozumiałam, czy ktoś do wizyty w Rudzie Śląskiej (ulica Szczęść Boże) byłby chętny? Czy jakaś suczka w naszym schronisku nadawałaby się?
-
Nelusia już w domu! Oby była szczęśliwa! Mam nadzieję, że pokochają ją, a ona nowych opiekunów!
-
Pierwsze nasze spotkania musiała być wyciągana z boku na siłę, dziś sama wskoczyła mi na ręce po otwarciu klatki... Neli szybko się uczy, nawet pomimo marnej nauczycielki. W ciągu jednej lekcji potrafi opanować parę poleceń. Neli jest nieco zaborcza, gdy inne psy podchodziły do mnie dawała im ostrzegawcze sygnały, że mają się nie zbliżać! Zobaczcie jak ładnie przynosi zabawkę! [url]http://www.youtube.com/watch?v=qX9l_tbVp7Y[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=V_F-LQyfCMw[/url] [url]http://picasaweb.google.pl/psiwolontariusz/Neli?feat=directlink[/url]