Jump to content
Dogomania

soboz4

Members
  • Posts

    10816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by soboz4

  1. melduję się na wątku!
  2. Misia już w Łodzi, Pani bardzo przejęta nowym domownikiem (była już nawet u weterynarza). Myślę, że Misia dobrze trafiła, jest co prawda drugi piesek (samiec) ale Pan domu z uwagi na niepełnosprawność jest stale w domu. Z rozmowy i wizyty w trakcie oddawania pieska widać, że mają "bzika" na punkcie psów i nie skrzywdzą zwierzaka, pomimo skromnych warunków finansowych, kupują wszystko co najlepsze dla swoich psiaków. Z innej beczki uszyłam wczoraj koszulkę po sterylizacji dla mojej wcześniejszej podopiecznej Neli i źle przeczytałam wymiar zamiast 50 cm to 70 cm, nie wiem czy zdążę do środy uszyć następną czy ktoś ma pożyczyć na 12 dni? Ja mam teraz taką na 70 cm, tak mniej więcej chyba dla Tequilii, jak szyłam wydawała mi się trochę duża, ale myślę sobie taki ma wymiary Nela, a tu na kartce zamiast 70 cm było 50 - różnica spora...
  3. Śliczny ten uszaty Koszałek, piesek z charakterkiem! Nie ma co się dziwić że tak reaguje, taki pobyt to olbrzymia trauma dla psa, który nie potrafi zrozumieć że to dla jego dobra i że ma pełną miseczkę i nic mu nie zagraża... Ma coś z jamnika szorstkowłosego!!!!
  4. Misia jest już w Łodzi, trochę powarczała na Pana domu, ale w stosunku do Pani jest bardzo miła. Gdy rozmawiałam pasła się ciasteczkami dla psów wraz z Kajtkiem jej nowym członkiem rodziny. Jeden z opiekunów jest stale w domu, jest osobą niepełnosprawną więc Misia nigdy nie będzie sama. Bardzo się spodobała Pani, która wyobrażała sobie ja trochę inaczej (widziała zdjęcie w METRO). Dziwiła się, że tak piękny pies nie miał domu, jest zachwycona jej urodą. Ostrzegłam ją, że Misia jest dominującą suczką, która powarkuje na inne psy, gdy chcą się z nią przywitać, a teraz po sterylce szczególnie, gdyż boi się, że mogą jej zrobić krzywdę. Kajtek bardzo dobrze przyjął Misię, Misia też jak na razie nie atakowała Kajtusia. Dałam Misi posłanie na nową drogę życia, bo u mnie cały czas wylegiwała się na posłankach Roksi. Wczoraj doszło do zatargu na linii Misia - Roksia, ale w porę powstrzymałam walkę, choć Roksia od tamtej pory bała się Misi, która warczała na nią gdy zbliżała się do mnie... Nawet teraz kiedy już "potwora" nie ma pilnuje swoich skarbów ukrytych w budzie, bo Misia przełamała jej tabu (czyli budę) i śmiała wejść i położyć się do jej budy, gdy Roksia była na spacerze. Od tamtego wydarzenia Roksia pomimo, że Misi nie ma nie wychodzi z budy... Przed wyjazdem wyczesałam Misi kudełki i wycięłam sfilcowane futerko na szyi i koło uszek, opiekunka ma wykąpać Misię po zdjęciu szwów i jeszcze raz porządnie wyczesać jej futerko, bo Misia jest mocno skołtuniona. Opiekunka Misi była już nawet u weterynarza zapytać się co i jak po sterylce, kupić przysmaki dla piesków, przy zdjęciu szwów Misia ma dostać szeleczki. Zdjęcia z wczorajszego spaceru: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/277/a0de0d1e02258417med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/277/d5eacb6f1e0e7e83med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/277/db62b5d74b7ae930med.jpg[/IMG][/URL]
  5. Dziś dzwonił do mnie facet w jego sprawie, jest z Wodzisławia i ktoś niedawno przejechał mu psa na smyczy, był bardzo wsciekło-zrozpaczony jak o tym mówił. Szuka psa, żonie spodobał się Zorro, on wolałby suczkę, ale przyjadą i rozejrzą się, miał przyjechać początkowo w sobotę żeby porozmawiać np. z Agnieszką albo Aneta, ale nie może, przyjedzie na początku tygodnia. Będzie wcześniej do mnie dzwonił, choć mówiłam mu żeby najlepiej skontaktował się z Anią ze schroniska. Zobaczymy czy coś z tego wyjdzie bo telefonów o Zorro już miałam sporo ale nic z tego nie wyszło. Rodzina sympatyczna, maja dwupokojowe mieszkanie 50 m2. W domu rzadzi facet, a kobieta jest od czułości i żarcia, to tak króciutko o wrażeniach po rozmowie. Dość trudno się rozmawiało bo facet raczej lubił mówić, ale niekoniecznie słuchać i odpowiadać na pytania. Mówił, że piesek po czułości przychodził do żony ale jego słuchał i chodził za nim.
  6. Najlepsze są z pociętej gąbki, gdyby udało się parę materacy z gąbki zdobyć to mogłybyśmy się spotkać w parę osób i poszyć kilkanaście materacyków wraz z pokrowcami. Ja kroje gąbkę na kawałeczki i szyje powłoczkę a potem przepikowuję dratwą żeby się nie przesuwała, a na to pokrowiec, chętnie podejmę się tego zadania. Tylko dobrze by było mieć do pomocy kogoś do ciecia gąbki, moglibyśmy się kiedyś umówić w paru wolontariuszy. Ze starych kołder też robię materacyki, sa mniej trwałe bo się po czasie uleżą ale też są fajne. Gdybyście miały jakieś stare materiały (mocne) to możemy poszyć fajne legowiska! ja jeszcze trochę materiałów mam, ale na pewno każdy mocny materiał się przyda! To posłanka, które szyłam do schroniska
  7. [quote name='Klementynkaa']a ja Was serdecznie zachęcam do przyjścia na zawody w Będzinie, wiem, że będzie to świetna okazja aby przy okazji akcji zobaczyć czołowe polskie psy w dwóch dyscyplinach psiego sportu - obedience oraz IPO, jest duża jak na nasze polskie warunki stawka zawodników, są to zawody kwalifikacyjne do zawodów rangi światowej więc będzie na co patrzeć! na śląsku kolejne będą za rok... ja staram się wśród zawodników rozgłosić o akcji i zbiórce zarówno kaski jak i legowisk, kocy, karmy, mam nadzieję, że stana na wysokości zadania bardziej niż "eksterierowcy" z wystaw :) spokojnych świąt dla Wszystkich! Sugerowałam się tym co czytałam, ale myslę ze posłań chyba nigdzie za dużo nie ma, poza tym jak uszyję to nasze schronisko tez bardzo chętnie przyjmuje do hoteliku i szczeniarni, szyłam w grudniu posłania dla naszego schroniska, tylko obecnie nie maiąłm już wypełnienia i dawałm same pokrowce, a lepiej od razu materacyk i pokrowiec
  8. [quote name='maciaszek'] Nie przywoźcie wszystkiego. Na pewno w schronie nie przydadzą się poduszki, kołdry, garnki, miski, firanki. Kasiu z kołder i poduszek ja szyję posłania dla psów, jeżeli nie do schroniska to mogę poszyć materacyki do Maciejowic
  9. Bardzo się cieszę!!!!!
  10. Misia jest wyjątkowo słodkim pieskiem, jest naprawdę urocza, aż żałuję że w domu tak bardzo się nie zgadzają na drugiego psa. Jak na razie sunie się obwąchały i Roksia nie wychodzi ze swojej budy, a Misia zwiedziła całe mieszkanie, poleżała na każdym z posłań Roksi i wybrała pontonik w sypialni obok łóżka. Dopiero jutro może coś zjeść, miska więc puściutka a Misia trącała biedna noskiem w miskę. Niestety jedynie dostała wody i poszła spać. Jest w bardzo dobrej kondycji jak na stan po narkozie! Wieczorkiem pójdziemy na krótki spacerek na Dolinę. Będzie mi smutno się z nią rozstać, mam słabość do takich sunieczek... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/281/3e983c980219ab1dmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/277/b659a5fbdeb4f855med.jpg[/IMG][/URL]
  11. A może pręgowana hienka Nelusia? ona jest od 2008 roku w schronisku http://www.dogomania.pl/threads/183272-PrAE-gowana-hienka-czyli-A-liczna-Neli-szukajAE-ca-domu
  12. Dodałam w nawie albumu numer, może inne psy tez można by było uzupełnić - może opiekunowie poprawią????? http://picasaweb.google.com/psiwolontariusz
  13. Dobrze będzie w albumie dodawać numery schroniskowe, będzie wygodniej, w opisie albumu
  14. Tina jest w albumie Picaso, misia też, Nuki nie bardzo kojarzę... Tina: http://picasaweb.google.pl/psiwolontariusz/TinaOpiekunKarolinaNickSmuga# Misia: http://picasaweb.google.pl/psiwolontariusz/MisiaOpiekunkaAla#
  15. Plakaty z psiakami do adopcji znajdziesz na tej stronie: http://picasaweb.google.pl/psiwolontariusz/Firmowki# Mogę je wysłać Ci na pocztę jako pdf, albo format worda soboz4@gmail.com Wiem, że na pewno są potrzebne obróżki i smycze, bo ogłaszaliśmy na forach ich zbiórkę, ale myślę, że wszystko co przyniesiesz się przyda, koce, kołdry, poduszki, ręczniki, karma, zabawki, miski itp. na pewno pieski skorzystają!
  16. Poszukuję wolontariusza i psa! jestem wolontariuszem z Katowic, gdy ukazało się ogłoszenie mojej podopiecznej miałam dużo telefonów z całej Polski, mi.in. z Gdańska, Pani dzwoni już do mnie 3 raz, a ja nie potrafię znaleźć wolontariusza z tego rejonu, który zająłby się sprawdzeniem domu i znalezieniem odpowiedniego psa, proszę o kontakt jeżeli ktoś byłby chętny: [email]soboz4@gmail.com[/email] 503-364-290
  17. Nelusia to średniej wielkości pręgowana piaskowa suczka, która od maja 2008 roku jest w schronisku, czyli już prawie dwa lata. To bardzo miła sunia, która jest nieco bojaźliwa, ale opiekun pozwala jej opanować strach. Bardzo ładnie się bawi i zabawa dla niej jest najlepsza nagrodą. Od momentu pierwszego spotkania z jej opiekunką Karoliną bardzo się zmieniła, nie boi się już tak panicznie samochodów, czy tez ludzi, jest przyjazna i miła. Życie pewnie jej nie szczędziło batów, ze tak reagowała. Ma bardzo ciekawe umaszczenie i pomimo wielkości (trochę ponad kolano) jest niezwykle delikatna! Musi poznać człowiek z dobrej strony, ma tak śliczny pyszczek, że nie sposób się oprzeć jej uśmiechowi! [URL="http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/1/normal/23519.jpg"][IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/1/250/23519.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/1/normal/23519.jpg"][IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/1/50/23519.jpg[/IMG][/URL][URL="http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/2/normal/23519.jpg"][IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/2/50/23519.jpg[/IMG][/URL][URL="http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/3/normal/23519.jpg"][IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/3/50/23519.jpg[/IMG][/URL][URL="http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/4/normal/23519.jpg"][IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/4/50/23519.jpg[/IMG][/URL][IMG]http://www.katowice.schronisko.net/images/spacer.gif[/IMG] Kontakt z opiekunem: 510-110-630 [EMAIL="DEEDEE100@inetria.pl"]DEEDEE100@inetria.pl[/EMAIL] Więcej zdjęć Neli w albumie (zobaczcie jak śliczna!): [URL]http://picasaweb.google.pl/psiwolontariusz/NELAOpiekunkaKarolinaBrakNicku#[/URL] Ogłoszenia: [URL]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Nel,12836[/URL] [URL]http://www.przylepa.pl/detail.php?id=2400[/URL]
  18. 513/08 W schronisku od 09.05.08. Łagodna, posłuszna, wesoła. Z psami w boksie się dogaduje, ale boi się psów dużych. W stosunku do ludzi nastawiona pozytywnie. Co z Nelą, ona jest tak długo w schronisku, może spróbujmy wszyscy skoncentrować się na szukaniu dla niej domu? Sunia nawet wątku nie ma, a jest ładnym i miłym psem, to że ma przepuklinkę przecież nie może decydować o jej szansie na nowe życie, bo przy sterylizacji bardzo łatwo ten defekt usunąć. Karolina podała swój numer na firmówce, chyba nie potrafi zakładać wątku, ja założę za nią, gdyby każda z nas dała po 2-3 ogłoszenia na portale + firmówki może wreszcie coś ruszy z jej adopcją? Wątek Neli: http://www.dogomania.pl/threads/183272-PrAE-gowana-hienka-czyli-sliczna-Neli-szukajAE-ca-domu?p=14441241#post14441241
  19. Trzymam kciku, to straszne to co się wydarzyło, a Czaruś zaczął być takim fajnym posłusznym pieskiem i znowu taka trauma!
  20. Mam obiecany transport Misi do Częstochowy, co prawda muszę jechać razem z nią, ale jako pasażer!
  21. Relacja ze spotkania z Nelusią, obecnie Misią: Po pierwsze jest bardzo kochana przez swojego opiekuna! Uważa, że jest wyjątkowo urodziwa i mądra, muszę przyznać, że obecnie jest uśmiechnięta mordka jest rzeczywiście jakby bardziej urocza (choć i tak zawsze była śliczna)! [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/281/c7928e9c966c823cmed.jpg[/IMG][/URL] Bardzo dużo chodzi na spacery i jest bardzo posłuszna, reaguje na każde wołanie i polecenie. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/280/0a6d4ac8456af58emed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/167/42d2b492a5d36169med.jpg[/IMG][/URL] Na „zajączka” uszyłam jej posłanko, bo Misia śpi w łóżku z opiekunem, a ja uważam, że pies powinien mieć swoje miejsce w domu, nawet jeżeli śpi w łóżku. Czy będzie korzystać z posłanka dopiero się dowiem. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/280/20a29555659ccb02med.jpg[/IMG][/URL] Niestety do jedzenia ma „szwedzki stół”, na szczęście nie korzysta w pełni z nadmiaru jedzenia… „Pracuję” też nad namówieniem opiekuna na sterylizację, on chce czekać na cieczkę, żeby zobaczyć czy będzie miała urojoną ciążę, jeżeli nie, to nie chce jej „kaleczyć”, jak większość facetów bardzo negatywnie podchodzi do tego zbiegu… Misia ma medalik z telefonem, mam nadzieję że nigdy nie okaże się pomocny! [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/281/871f1f0f6a0e1ba1med.jpg[/IMG][/URL]
  22. Z tego wszystkiego zapomniałam napisać, że Misia miała swoje "parę minut". Jej ogłoszenie ukazało się w gazecie METRO i miałam kilkadziesiąt telefonów z różnych stron Polski. Wybrałam jej domek w Łodzi, dwójka starszych ludzi, bardzo sympatycznych, jedno na rencie, drugie na emeryturze, stale w domu, nie ma w domu żadnych dzieci. Przygarnęli psiaka po przejściach ze schroniska, który jest bardzo strachliwy, boi się nawet wyjścia na spacer, Misia ma mu pomóc w dodaniu odwagi, żeby razem było im weselej i pewniej się czuł. Piesek jest bardzo podobny do Misi i tez uwielbia zabawę z piłeczką czy sznureczkiem. W czwartek o 9:00 dzięki Amikat Misia ma sterylizację a w sobotę ma załatwiony transport, na razie niestety tylko Częstochowa - Łódź, ale trudno jak nic się nie znajdzie to podwiozę ją do Częstochowy, najważniejsze żeby wszystko się udało, żeby dobrze przeszła sterylizację i nic nie zmieniło się odnieśnie transportu z Częstochowy do Łodzi.
  23. Oczywiście, że najlepiej zabrać, ale jak jest źle to przynajmniej trochę byt mu polepszyć jak nie można natychmiast go odebrać...
  24. Fatalnie się czyta takie posty, a ja akurat wczoraj byłam w dwóch wspaniałych domach, gdzie miłość do psów okazywana jest na każdym kroku. To dla mnie szok po takich optymistycznych wizytach czytać coś takiego, makabra, nie wiem czy nie wdałabym się w pyskówkę z kobietą, jestem choleryk i chyba bym jej nie szczędziła. Macie rację, że to trudna sytuacja i prawo nie bardzo pozwala na interwencję, chwała że zaczyna być ciepło, że będzie trawa i mniej błota, że noce nie będą zimne. Ale co wówczas z szybko psującym się jedzeniem, z ochroną przed deszczem, czystą wodą w miseczce? Może spróbować przynajmniej jakąś budę skombinować dla Czarka, wyścielić ją słomą, takie minimum komfortu dla niego. Tylko gdzie by można jakąś używaną znaleźć (może być w gorszym stanie), jeżeli chodzi potem o jej naprawę mogę poprosić u nas konserwatorów, na pewno pomogą, coś do wyścielenia budy też się znajdzie.
×
×
  • Create New...