Jump to content
Dogomania

soboz4

Members
  • Posts

    10816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by soboz4

  1. ręka prawa niestety, zdjęcia mam dostawać regularnie, na pewno zamieszczę!
  2. dziś zawiozłam Tysona do Warszawy, będzie mieszkał z dwoma jamnikami króliczymi długowłosymi (17 i 14 lat) i ze szczurem, szczur wzbudził zachwyt Tysona (niezbyt zdrowy...). W sobotę będę przed 10, ma dostać sunie przerażoną po śmierci właścicielki, malutka, kudłatka...
  3. Tyson z Katowic jest już u siebie w domu w Warszawie, proszę o zdjęcie go z jamniczków szukających domu. [url]http://www.dogomania.pl/threads/182263-PomA-A-cie-MA-ody-jamnik-miaA-czas-do-dziA-do-godz-18-chcieli-Go-uspiAE-Jest-na-DT/page3[/url]
  4. Tyson już u siebie w nowym domku. Mieszka teraz z 17 letnią jamniczką długowłosą króliczą i jej synem 14 letnim oraz ze szczurkiem, który od razu wzbudził zachwyt w Tysonie. Tylko nie bardzo jestem pewna, czy zainteresowanie Tysona przekłada się nza szczurka, obawiam się, że nie jest zachwycony nowym domownikiem... Nowi opiekunowie od razu zakochali się w Tysonie. Niestety u Tysona wystąpił zespół lęku separacyjnego i gdy tracił mnie z oczu zaczynał szczekać. Mam nadzieję, że sobie poradzą, gdyż wcześniej nie bał się zostawać sam. Tyson nadal bierze zastrzyki i ma już bardzo obolałą dupkę i kark, ale widać poprawę imam nadzieję, że za miesiąc będzie biegał jak szczeniaczek. Na pożegnanie jeszcze wczoraj Roksia się rzuciła na niego, gdy chciał zabrać jej zabawkę i żeby go ochronić włożyłam między nich rękę, którą Roksia mi porządnie nadgryzła, miała kłopoty trzymając dziś kierownicę i jadąc tam i z powrotem do Warszawy. Roksia doszła do wniosku, że goście są fajnie ale do momentu jak wiedzą kiedy wrócić do siebie... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/276/ba84caf73fa875cbmed.jpg[/IMG][/URL]
  5. Koleżanka, opiekunka dwóch miniatur jamniczych długowłosych ma iść na wizytę, mieszka w Warszawie ma bzika na punkcie jamników, nie da skrzywdzić Tysona!
  6. Mam nadzieję, że piesek będzie miał dobre życie! Pan Janusz to miłośnik jamników, mówił że bardzo rzadko pieski zostają same. A Tyson bardzo łaknie miłości, jest niesamowitą przylepą, przekonał nawet do siebie syna, który do moich tymczasów się odnosi dość niechętnie i faworyzuje jedynie Roksię. Po przyjściu z uczelni stwierdził, ze musiał się z nim popieścić, bo jamniś aż piszczał o pieszczoty. Teraz cały czas chodzi za nim i pomimo, ze jego pokój jako jedyny nie ma posłanka dla piesków tylko dywan, to Tyson leży u syna i wpatruje się w niego czule... Roksi należy do nigdy nie szczekających piesków, Tyson chyba też, bo gdy zostały same w mieszkaniu zapanowała cisza. Zachowuje bez problemu czystość 8 godzin i pomimo lekkiego niedowładu bardzo gorąco powitał syna. Taki piesek to skarb, całkowicie domowy do wielorodzinnego budynku - świetny - warunek winda! Gdyby jeszcze miał lepszy apetyt, aż do takiej awersji do jedzenia nie jestem przyzwyczajona... Trochę się bałam pierwszych samotnych godzin w domu obu piesków ale Tyson spisał się na medal!
  7. czy ktoś może mi pomóc w wizycie przedadopcyjnej w Warszawie? Nie wiem gdzie napisać, próbowałam znaleźć coś w psach w potrzebie (mazowieckie) ale nie potrafię.. Mam pana chętnego na Tysona, ma w domu 17 i 14 lat dwie miniaturki jamniki, chce go zabrać od już i leczyć, z rozmowy maga sympatyczny, ale chciałabym żeby ktoś go odwiedził, ja podjadę osobiście z Tysonem do Warszawy, ale wcześniej jednak oprócz rozmowy przez telefon chciałbym mieć informację z rozmowy przedadopcyjnej
  8. Tyson ma juz dom stały, jeszcze chcę go trochę podleczyć i pojedzie do warszawy do pana, który ma dwa jamniczki miniaturki 17 lat sunia i 14 lat piesek [QUOTE] Oj, mam ochotę na niego wielką. Mam już w domu dwa miniaturowe jamniki. Gina długowłosa (17 lat) i jej synek Baby (14 lat) Gina miała problemy z dyskiem, ale znakomici weterynarze z kliniki El-Wet w Warszawie doprowadzili ją do zdrowia i dzisiaj biega jak młodziutki pies. A więc, poważnie biorę pod uwagę zabranie Tysona do mnie :) Jest śliczny i bardzo podobny do mojego 3-ciego miniaturowego jamniczka Leo, który zmarł 4 lata temu na raka mózgu w wieku 11 lat 2 miesięcy i 7 dni. A więc....jeśli sprawa jeszcze aktualna, to mam wielką ochotę go zabrać do mojej jamniczej rodzinki. Trochę do niego daleko, bo do Katowic, ale jakoś damy radę [URL="http://www.goldenline.pl/711722"]Janusz Sztyber[/URL][I]Wokalista, lektor, aktor, nauczyciel emisji głosu, tłumacz[/I] [/QUOTE] Pan Janusz się zdecydował, akurat muszę odebrać osobiście licencję zarządcy w Warszawie, więc osobiście zawiozę go do nowego domu, prawdopodobnie w przyszłym tygodniu po ZGCz!
  9. Na pewno pomoc w ogłoszeniach się przyda, próbowałam zamknąć wątek ale nie umiem. Piesek spokojnie przespał całą noc, początkowo chciał spać ze mną w łóżku, ale po jakimś czasie, gdy oboje się kręciliśmy na łóżku został położony na posłanie, zresztą moja Roksia wie, że z uwagi na mój chory kręgosłup nie może spać ze mnę i śpi na swoim posłaniu, Tyson też to zaakceptował. Roksia chce z nim leżeć razem, ale on zdecydowanie woli spać samemu i leżą na innych posłaniach. Mam problem z jedzeniem, odchudzam Roksię od paru dni i ładnie mi zrzuca wagę, a Tyson to niejadek, próbowałam wszystkiego co miałam, łącznie z kabanosami ale on niczego nie chciał jeść, nawet żwacza, tak więc nie mam pewności czy złodziejska Roksia nie wykradła mu wczoraj spod pyska a ja byłam przekonana, że to on zjadł... Dziś rano też próbowałam różnych rzeczy, nie mogę go zostawić z miską pełną, bo jest pewne że Roksia to zje. Zjadła więc niestety śniadanie stanowczo przekraczające jej limit, bo Tyson niczego do pyska nie chciał wziąść, dopiero przy kromeczce chleba z masłem ( bez skórki) raczył zjeść co nieco, ale wiele też tego nie było, niecała kromeczka i więcej nie chciał. Suchego pokarmu nawet nie powącha, żwacza nie chciał, preparowane przełyki nie chciał, treserki nie chciał, kabanosy nie chciał, pieczone mięso nie chciał, kiełbaski Trixi dla piesków nie chciał, paróweczki nie chciał Jestem przerażona co mu dawać do jedzenia, chudzina z niego straszna, nawet nie połowa mojej jamniczki (utytej co nieco), u wet. będę go dziś ważyć, na oko więcej niż 5 kg nie waży, widać mu żebra, ale co gorsze on nie ma nic ochoty! Chodzi w miarę dobrze, wydaje mi się, że lepiej niż wczoraj, załatwia się na dworze, po oznaczeniu moczem wszystkich pomieszczeń... Nie widać oznak stresu po zmianie domu, ale na pewno cierpi, nauczony jest spać w łóżku i myślę, że był kiedyś rozpieszczany. Macha ogonkiem przy każdej próbie rozmowy z nim, jest bardzo posłuszny, lubi wychodzić na spacerki, bardzo szybko nauczył się jeździć windą i reagować na kod domofonu (brzęczek), na razie nie szczeknął ani razu.
  10. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/275/6e2517134f706bd5med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/275/2a655b9a25abfae9med.jpg[/IMG][/URL]
  11. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/276/8df12beb2b4445e0med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/274/6fd2a1afa63a9640med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/270/43325b824c870fefmed.jpg[/IMG][/URL]
  12. Jamniczek miniaturka do adopcji Tyson ma 4 lata, nie miał łatwego życia, nie był szczególnie rozpieszczany czy hołubiony a gdy się rozchorował jego dotychczasowi opiekunowie postanowili go uśpić. Rozmowę z wet. słyszała koleżanka i piesek dostał parę godzin odroczenia wyroku pod warunkiem znalezienia mu domu. Wet. na szczęście nie chciał się zgodzić na uśpienie psa, ale nie było pewności, że następny nie wykona wyroku., Obecnie pies jest u mnie. Ma od zeszłego wtorku problem z dyskiem. Jest leczony i całkiem dobrze już chodzi. Weterynarz stwierdził, że to jedne z lżejszych niedowładów i dobrze rokuje, leczenie cały czas przynosi poprawę stanu. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/271/c64c624e7bcd7a0cmed.jpg[/IMG][/URL] Piesek mieszkał na 3 piętrze i był wypuszczany samodzielnie na schody i w trakcie biegu na dół wystąpił problem z dyskiem. Piesek jest bardzo miły i cały czas macha ogonkiem, nie ma problemu z aklimatyzacją, niestety zajmuje Roksi po kolei wszystkie posłanka, a jak ona chce się położyć obok niego to on ucieka i idzie na inne posłanie (Rosika ma ich 5, więc ma w czym wybierać…). Roksia również nie jest mu dłużna i zajęła jego kocyk zabrany z poprzedniego domu… [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/271/8bc1100622227f16med.jpg[/IMG][/URL] Na razie nie mam możliwości zobaczenia jak reaguje na dzieci, zresztą jest zbyt obolały na takie eksperymenty, ale kotów niestety nie lubi, chyba że mowa o gonieniu to i owszem bardzo jest chętny… [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/270/947a7488409b17ebmed.jpg[/IMG][/URL] Na razie piesek nie wydał z siebie żadnego dźwięku, nie wiem czy szczeka, ale sąsiedzi mówili że jak jest sam to nigdy go nie słychać. Nie chce nic jeść i jest bardzo szczupły, waży nie więcej niż 5-6 kg, suchej karmy nie chciał, napił się tylko wody i zjadł żwacza.
  13. Ostanie szczepienia 16 lipca 2008 roku, pełen kpt wraz ze wścieklizną
  14. [url]http://picasaweb.google.pl/psiwolontariusz/TysonRudyJamnikMiniaturkaDoAdopcji?feat=directlink[/url] Link do albumu Tysona
  15. [url]http://picasaweb.google.pl/psiwolontariusz/TysonRudyJamnikMiniaturkaDoAdopcji?feat=directlink[/url] Link do albumu Tysona
  16. Bardzo się cieszę, że Foksik tak trafił, aż serce rośnie jak się czyta zakończenia tułaczki Sary czy Foksika, moja Nel też wyglądała na szczęśliwą a jak bardzo się cieszyła jak ją odwiedziłam, nie wiem tylko co u Dżinki, a tak bardzo bym chciała się dowiedzieć co u niej słychać...
  17. Piesek będzie u mnie na tymczasie, mam nadzieję że się nie pozjadają z moja jamniczką (waga ciężka) a to widzę ze kruszynka, zobaczymy! Na razie jestem dobrej myśli i szukam mu domu stałego!
  18. Dziś pod wieczór będę miała 4 letniego jamnika (rasowego) - psa, rudego z problemem z dyskiem. Facet wyjeżdża za granicę i chciał go uśpić, wet. się nie zgodził, ale nie ma pewności czy następny się nie zgodzi, dlatego zgodziłam się na przywiezienie psa do mnie. Nie wiem co powiedzą na to u mnie w rodzinie, ale parę dni mogę go przetrzymać do czasu znalezienia domu. Piesek jest już prawie zdrowy, kończy jedynie kurację zastrzykami za parę dni. Ma wszystkie szczepienia i jest bardzo przyjacielski, nie bardzo zgadza się z psami płci męskiej, ale w stosunku do ludzi jest super, nie przepada za kotami. Może ktoś ma jakiś domek na widoku dla niego? Proszę wówczas o kontakt: 503-364-290 Wieczorem będę miała zdjęcia!
  19. Dziś pod wieczór będę miała 4 letniego jamnika (rasowego) - psa, rudego z problemem z dyskiem. Facet wyjeżdża za granicę i chciał go uśpić, wet. się nie zgodził, ale nie ma pewności czy następny się nie zgodzi, dlatego zgodziłam się na przywiezienie psa do mnie. Nie wiem co powiedzą na to u mnie w rodzinie, ale parę dni mogę go przetrzymać do czasu znalezienia domu. Piesek jest już prawie zdrowy, kończy jedynie kurację zastrzykami za parę dni. Ma wszystkie szczepienia i jest bardzo przyjacielski, nie bardzo zgadza się z psami płci męskiej, ale w stosunku do ludzi jest super, nie przepada za kotami. Może ktoś ma jakiś domek na widoku dla niego? Proszę wówczas o kontakt: 503-364-290 Wieczorem będę miała zdjęcia!
  20. Dziś pod wieczór będę miała 4 letniego jamnika - psa, rudego z problemem z dyskiem. Facet wyjeżdża za granicę i chciał go uśpić, wet. się nie zgodził, ale nie ma pewności czy następny się nie zgodzi, dlatego zgodziłam się na przywiezienie psa do mnie. Nie wiem co powiedzą na to u mnie w rodzinie, ale parę dni mogę go przetrzymać do czasu znalezienia domu. Piesek jest już prawie zdrowy, kończy jedynie kurację zastrzykami za parę dni. Ma wszystkie szczepienia i jest bardzo przyjacielski, nie bardzo zgadza się z psami płci męskiej, ale w stosunku do ludzi jest super, nie przepada za kotami. Może ktoś ma jakiś domek na widoku dla niego? Wieczorem będę miała zdjęcia!
  21. jest przeuroczy, zdjęcie z uśmiechniętym pyszczkiem kapitalne!
  22. Jutro niestety mnie nie ma, o 10:00 jest pogrzeb koleżanki z pracy, na pewno będę w następną sobotę
  23. Rozumiem będziesz ćwiczyć taniec z Teqilą, a południowych rytmach... :evil_lol: Jeszcze nas wszystkich zaczarujesz i zaczniemy razem pląsać po trawnikach, oby tylko nasze psiaki to wytrzymały...
×
×
  • Create New...