Jump to content
Dogomania

soboz4

Members
  • Posts

    10816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by soboz4

  1. Spacerowo, choć miała być burza, ale coś nadejść nie potrafi! [url]https://picasaweb.google.com/104632988192741690271/SpacerZMagdaIZuziaWDniu22082011RMuchowiecLotnisko[/url] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-r84cGWUfTo0/TlKY-HnDr0I/AAAAAAAALpo/nBDELQE3yoo/s800/PICT0268.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/--rCHTbh1Rrw/TlKZEUUDJ-I/AAAAAAAALp8/ybo982GLHl0/s800/PICT0277.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-WOeVV0ea31k/TlKZX9vNs3I/AAAAAAAALq0/4waZY8Lx7LY/s800/PICT0296.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/--NSDzEoQTVs/TlKZh7wRyBI/AAAAAAAALrU/TiHG9erdyes/s800/PICT0329.JPG[/IMG]
  2. oby, oby... A może spacerek dziś Magda???? Tak koło 17:00????
  3. Nie odezwała się, chyba wielkość Buni ja przeraziła, gdy powiedziałam że waży 9 kg, ona tak chciała do 6 kg góra, na dodatek rasową jamnisię. Dla mnie trzy to trochę dużo, bardzo niewygodnie się spaceruje, smyczki się plączą i gdy np. chce sprzątnąć kupkę to akurat Iga nie ma zamiaru iść w ta stronę. Iga umie superzasto blokować, zawsze się zastanawiam jak taki mały pies potrafi mnie przyblokować, ze ja jak na sprężynie zamiast krok w przód robie krok w tył… Oczywiście, że daję rade i nie oddam Buni z powrotem do schroniska, ale spacery są utrudnione, może byłoby prościej gdyby Iga nie była psem specjalnej troski, ale ona jest tak trochę jak dziecko autystyczne, jak określiła moja córka. Dobrze, że od jakiegoś czasu reaguje już na moje wołanie, ale oczywiście tylko gdy jest blisko bo bardzo źle słyszy. Jest słodka i chyba najbardziej miniasta z wszystkich psów jakie kiedykolwiek miałam, ale tylko dla mnie, obcych nie lubi (nie warczy, ale się odsuwa, nie lubi poufałości, w stosunku do innych domowników obojętna, nawet nie bardzo macha do nich ogonkiem). Małżonek był niedawno na spacerze tylko z Roksią i Bunia, mówił, że dawno nie miał takiego miłego spaceru, bo Iga potrzebuje czasu i idzie bardzo wolno z nim, czasami jedno kółko naokoło stawu trwa w jej wykonaniu 2 godziny, z samą Rosika i Bunia 20 minut. Mimo to, gdy była Ola Iga zgubiła się, dała susa w krzaki, wolałam ją i zrobiłam błąd bo miałam stać w tym samym miejscu, wówczas po 15 – 20 minutach Iga wraca, a ja zaczęłam ją szukać, na szczęście Iga ma czipa, identyfikator, ale wróciła sama. Niestety sąsiadka nie miała telefonu i musiała czekać aż wróci druga sąsiadka żeby do mnie zadzwonić, tak więc ze 2 godziny biegaliśmy po Dolinie a Iga w tym czasie siedział u sąsiadki 4 pietra niżej. Bunia chodzi szybciutko, biega i słucha, spacer z nią jest bardzo przyjemny, ale jednak trzeba na nią zwraca uwagę, trzeba sprzątnąć kupkę i w tym czasie nie mogę patrzeć na Ige i Roksię, bywa że jestem wykończona po takim spacerze, a to ma być przyjemność. Mam rozciągane smycze i nauczyłam się już nimi żonglować, jedynie ze zbieraniem kupek mam problem. No i z moją rodzinką, która nie bardzo chciała drugiego psa, do Igi się przyzwyczaiła, choć syn z nią na dłuższy spacer nie pójdzie (ale to z uwagi na jej styl chodzenia), a małżonek do Igi już się przyzwyczaił, Buni nie może się nachwalić, że taka grzeczna, a to on wychodzi późnym wieczorem i rano, nie mogę działać wbrew jego woli. Mam nadzieję, że uda się znaleźć domek dla Buni, rozsyłam wici wśród starszych osób, dla których Bunia mogłaby by być fajnym kompanem. Boję się tylko o psychikę Buni, żeby za bardzo się nie zżyła ze mną i rozstanie nie było zbyt trudne, na razie jestem dobrej myśli a czas pokaże jak się to skończy. Mam nadzieję, że nie będę musiała szukać pokoju, gdy mi wystawią walizki przed drzwi…
  4. To tak jak u ludzi, żołądek z wiekiem coraz delikatniejszy, młodemu by nie zaszkodziło ale straszy, wiadomo już nie ta wątroba. Mojej staruszce gotowałam pod koniec życia wyłącznie ryż z kurczakiem i jarzynkami. Na sam koniec musiałam jej mielić mięsko, bo trzęsła jej się bródka i nie potrafiła dobrze gryźć, ale nie miała sensacji żołądkowych. Od pewnego czasu też nie prosiła się o żadne jedzenie, zjadała bardzo dużo mimo to bardzo schudła i pod koniec życia była jak sznurówka. Gaja, też dog argentyński (młodsza chyba o rok od Bazyla) ma bardzo często przeboje żołądkowe, z tym że tylko biegunki. Jest to tez spowodowane lekami, które dostaje na stawy, może Bazyl też dostaje jakieś leki, które mogą spowodować takie sensacje?
  5. tytuł ma określoną ilość liter i ponad limit się nie da dodać ani słowa.
  6. tak, u mnie! Jest bardzo grzeczna, ale nie bardzo młoda...
  7. Nie rozumiem takiej niefrasobliwości, gdyby mi pies zaginął na 3 dni to włosy bym z głowy rwała a bez adresówki i czipa to moje w ogóle nie wychodzą...
  8. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-uMi40-NpoQQ/TlE3U35nJ8I/AAAAAAABFKs/5cp0jqHS_XQ/s576/firm%2525C3%2525B3wka%252520Pompon.jpg[/IMG]
  9. Gdybyście miały jakiś pomysł na jej "reklamę" to dajcie znać, mogę zaraz zrobić inny projekt, na razie pierwsze skojarzenie z kwiatem, ale jak macie inne pomysły to piszcie!
  10. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-jyL-gD9nWFI/TlEebeHvP1I/AAAAAAABFKE/e72nsPdaNCQ/s576/firm%2525C3%2525B3wka%252520Jasza.jpg[/IMG]
  11. to superzaste zakończenie!!! Takie lubię najbardziej!!!!
  12. ogłoszenia zrobione przez Magdę: [url]http://katowice.gumtree.pl/c-ViewAd?AdId=307543545&Guid=131ec963-4f40-a20b-2691-161fffff5160[/url] [url]http://tablica.pl/oferta/wesoly-kudlacz-pompon-szuka-domu-IDgTHh.html[/url]
  13. Można na mnie, a jak siostry się zgodzą to kontakt będzie na Iwonę albo Sabinę, można również na Kamilę.
  14. Niestety muszę z przykrością stwierdzić, że jest to możliwe, Jasza oswoiła się już z sytuacją domową, okrzepła w sobie, nie bała się już nowego miejsca. Jamniki to nie są psy kanpowo - pluszakowe, to myśliwi, psy które muszą same decydować w lisiej norze, o czym się obecnie zapomina. Jamnik, jeżeli zobaczycie na charakterystykę psa, jest rasą najbardziej agresywną i jedynie ich wielkość powoduje że się tej rasy większość nie boi. To, że wcześniej zachowywała sie inaczej o niczym nie świadczy, była zestresowana i nie pokazała swojego charakteru. Amatorów jamników jest bardzo dużo i na pewno szybko Jasza znajdzie dom, przekazałam ją 3 osobom zainteresowanym adopcją, może któraś ją pokocha. Ale nie można zmieniać faktów, jeżeli ugryzła, to nie powinna trafić do domu w którym są małe dzieci i przyszły dom musi być tego świadomy. Jamniki to psy, które kochają na zabój, dom w którym będą starsze osoby, jak Jasza je pokocha a one ją to juz będzie duet na całe życie! [url]http://expertia.pl/strefa/material/informacja-najagresywniejsze-rasy-psow-na-swiecie[/url]
  15. jest słodki!!!! Czuje się bardzo bezpiecznie w nowym domku, widać po zdjęciach! Super, że tak dobrze trafił!
  16. Bardzo dziękuję!!!!
  17. Przy okazji doprowadziłyśmy trochę do porządku jego zapach, miał niestety cały kuperek pokryty odchodami i Kamila z uwagi na bardzo delikatny nosek nie potrafiła stać za Pomponem z tyłu. Obecnie - nawet bez kąpania, a ma obiecane mycie, pachnie już lepiej, może nie różyczkami, ale jak przeciętny pies...
  18. Zrobiłam Afrze nową wizytówkę, nie psiałam nic o ciąży, bo chyba nie ma po co odstraszać i tak na miejscu widzą... 710/11 Afra płeć: suka wiek: półtora roku sterylizacja: nie szczepienia: tak odrobaczenie: tak W schronisku od 03-07-11. Afra to średniej wielkości suczka, delikatna i nieśmiała. Lubi dzieci (podchodzi do nich delikatnie, chowając uszka i schylając się trochę, daje się pogłaskać, jest wobec nich odrobinę lękliwa). Jest spokojna, można ją chwytać za łapki, dotykać po brzuszku, podnieść na ręce, oglądać ząbki i dotykać ogonka. Bardzo chętnie się bawi z ludźmi i z psami. Spotkane psy zaczepia do zabawy, nie wykazując w stosunku do nich agresji. Bardzo posłuszna, przybiega do opiekuna nawet na wykonany w jej kierunku gest, reaguje na imię. Ciepła, spragniona kontaktu z człowiekiem suczka, która bardzo pragnie naszej aprobaty.
  19. Rozmawiałam na temat Afry i Dumki, które są w ciąży, mówiłam o sterylizacji aborcyjnej, niby maja jechać, ale tu czas nagli i obawiam się, że po prostu urodzą, a miot będzie uśpiony, choć na pewno dla psychiki suczki lepiej zrobić to wcześniej i od razu ze strylką. Obawiam się, że chodzi o koszty, jak w wiekszości przypadków zawsze liczy się pieniadz...
  20. jestem u pięknej Norki!
  21. Mam małego bzika i lubię szyć różne legowiska, budy, pontony, szkoda mi każdej starej wyrzuconej kołdry, poduszki, czy materaca z gąbki, tnę na kawałeczki, pikuje i robię wałeczek, materacyk a potem różne kształty posłań, mam tez 5-6 bud na swoim koncie, które (nie chwaląc się za bardzo) sa całkowicie rozbieralne i do prania, wszystko na zamki błyskawiczne i rzepy. Dlatego wszystkie moje psy, nawet tymczasy, które do mnie przychodzą nie bardzo lubią leżeć na podłodze, tylko sprawdzają, które posłanko najlepsze, niestety syn bardzo sie denerwuje z tego powodu, a gdy mam inwencję twórczą i chcę szyć nowe to lepiej nie piszę co sie w domu wówczas dzieje.... A to jest fajne zadanie, jak zobaczę jakiś ciekawy materiał (kupuję tylko w ciuchalndach - zasłony angielskie - super trwały i dobry materiał), to potem kombinowanie jaką poduchę uszyć, na razie już ich nie bedę denerwować póki jest Bunia, staram się omijać obecnie ciucholandy... [url]https://picasaweb.google.com/104632988192741690271/PosAnia[/url]
  22. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-oFqCRfQF--4/TlCzUL64VDI/AAAAAAABFJQ/Sq-9xCng0Hs/s800/PICT0261.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-PrNY66OoQqM/TlCzVA5BZCI/AAAAAAABFJY/n5q_oWC838A/s800/PICT0264.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-oZBYBSej6VI/TlCzWg7PMaI/AAAAAAABFJg/Z20XVTNu7mY/s800/PICT0263.JPG[/IMG]
  23. dziś już znacznie lepiej, sama wyskoczyła z łóżeczka i poszła się opalać na balkon, na razie nie chce jeść, śniadanko obwąchała i nie potrafi się zdecydować jeść czy nie jeść. Choć słyszę jakiś ruch i stukot miseczki w kuchni i może jednak zdecydowała, że warto zjeść... Kasiu czy mogłabyś coś napisać na mój adres mailowy, w najbliższym czasie wyślę wizytówki (tzn. na pewno do czwartku, bo w czwartek muszę mieć wydrukowane i pozawieszać na boksach). Ostatnio wyszło sporo szczeniaków, im nie robimy wizytówek, tak że myślę, że nie będzie więcej niż 8-9 stron. Gdy byłam na urlopie wizytówki robiła Magda, ale okazało się ze nikt ich nie wydrukował, wiec muszę jeszcze się im przyjrzeć i zobaczyć czy są aktualne! [email]soboz4@gmail.com[/email] Bunia przeuroczo plażuje się na balkonie, ale gdy tylko podkradnę się żeby zrobić zdjęcie ona od razu rusza do mnie z ogonkiem jak wiatrak i jak to coś pstryknąć????
×
×
  • Create New...