Jump to content
Dogomania

soboz4

Members
  • Posts

    10816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by soboz4

  1. Vikunia też lubi leżeć pod biurkiem z komputerem, nawet leżała przez chwilę z Igunią! [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-i12VaDM_XfA/UAhLgGM9HbI/AAAAAAACMdc/lzAD10VH4DQ/s720/IMG_1967.JPG[/IMG]
  2. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-ppLH67-E4tA/UAg6FyVg0bI/AAAAAAACMcU/l6g0lfwk-go/s576/wolontar51.jpg[/IMG]
  3. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-PUheZw70jNs/UAg5jlC3nDI/AAAAAAACMcI/uCxVfe02Pw4/s576/Viki%20badania.jpg[/IMG]
  4. szczeniaczek zmarł dziś, pomoc nadeszła zbyt późno. Wet powiedział, że te 100 zł, które było za leczenie i mleczko, przejdą na Viki, tzn. 56 zł, bo 44 zł to było mleczko dla szczeniaczka, na razie mleko zostaje u Ani, niestety co jakiś czas jest jakiś maluch, a mleko ma długi termin ważności. W związku z tym mam nadpłacone 41 zł u weta, mam nadzieję, że starczy na wizytę jutro i w sobotę. Jeżeli chodzi o lek do oczu, też Ania ma zanieść do weta, prawdopodobnie będzie można odzyskać cześć pieniędzy. Rozliczenie: zapłaciłam: 15 zł (17-07-2012 r.) 32 zł (opatrunki tenderwet - 5 sztuk) 138 zł (18-07-2012 r.) 50,59 zł (opatrunki tenderwet - 5 sztuk i krople do oczu Proxacin) razem: 235,59 zł miałam jeszcze z darowizny 82,30 zł [B]do zwrotu: 153,29 zł Skany faktur na wątku wydatki [/B] [B]Jeżeli można za leki do oczu dla szczeniaczka, to chyba wygodniej przelać Ani bezpośrednio, w związku z leczeniem Viki, mogę się nie widzieć z Anią w sobotę. [/B]
  5. Na razie słabo, walczymy z gorączką, apetyt bardzo marny, zjadła z ręki trochę piersi z kurczaka. Teraz śpi, jak wstanie dam jej rosołku. Łapa zaczyna krwawić i podobno to dobrze, ropa zbiera się na opatrunku tenderwit a na łapie jest tylko świeża krew. Dziś ma włączony oprócz pyralginy jakiś inny lek na gorączkę, mam go podać około 23:00, niestety dam jej do pyszczka, nie dam rady na tym wychudzonym ciałku zrobić zastrzyku podskórnego. Bardzo dyszy, ale może to być wskutek silnej anemii, no i gorączki. Ona jest wyjątkowo dzielna, jeszcze takiego psa nie widziałam, czasami piśnie z bólu, serce mi się kraje. Na razie nie chodzi, nie macha ogonkiem, tylko się tuli i patrzy smutnymi oczkami. Bardzo podbiła moje serce, aż nie potrafię myśleć że może przegrać tą walkę.
  6. [IMG]http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/s720x720/483907_393006164093495_397752142_n.jpg[/IMG][IMG]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/s720x720/547805_393051467422298_583043072_n.jpg[/IMG]
  7. Liwia już w domku, zachowuje się bardzo ładnie, wcale się nie boi.
  8. znajda znalazł swojego opiekuna! Można zdjąć go ze strony schroniska
  9. stan Viki się pogorszył, ma zmieniony antybiotyk, wyniki krwi ma dużo gorsze, gorączka podskoczyła. Cały czas miałam nadzieję, że walczę tylko o łapkę, ale dziś się dowiedziałam, że to walka o życie, bo malutka nie ma szans przeżyć operacji, ma bardzo silną anemię i narkoza dla niej byłaby zabójstwem. Jutro o 9:00 musi mieć podany antybiotyk, teraz ma dostawać 2 razy dziennie, muszę sama podać jej antybiotyk, mam nadzieję że dam radę. Za godzinę mierzenie temperatury i telefon do weta, o stanie Viki. Trzymajcie kciuki za malutką, tak bardzo jej mi żal, tyle walczyła, tyle cierpiała, tak długo, nie może się teraz poddać! Dzisiejsza wizyta kosztowała 38 zł, mam paragon, ale dziś nie mam siły już go skanować
  10. Dziś było następne zgłoszenie ze schroniska – szczeniak Kamy, jest w stanie średnim, ale wet. orzekł że jest szansa go uratować. Ania Nizoł zabrała go do siebie i ratuje! Matka przestała go karmić, nie potrafi jeść z miseczki, choć ma już około 5 tygodni i czas by było. Ma zaciśnięte z bólu oczko, nie da się na razie zobaczyć przyczyny, czy to stary uraz i czy da się uratować widzenie. Drugie oko jest zdrowe, więc będzie na pewno widział. Wizyta, kroplówka, puszka z mleczkiem, badanie – koszt około 100 zł, nie wiem czy całość leczenia 100 zł, czy dzisiejsza wizyta, będę wiedzieć wieczorem jak pójdę z Viki na zmianę opatrunku i kroplówkę. Ania musi jeszcze kupić dla szczeniaczka krople i puszkę wet. Rozliczenie Viki dam jak już będę znać koszty leczenia, na razie miałam pokrycie z datków.
  11. Niestety zmiana opatrunku u Viki jest dla ludzi o mocnych nerwach, wet mówił że robaki będą jeszcze z 2-3 dni, pomimo że cały czas ma przepłukiwaną ranę, wszystkich jajeczek się nie wypłucze, dziś znowu było kilkanaście larw. Tył łapy zaczyna odpadać, chyba nie da się uratować skóry, która jest przyczepiona w dwóch miejscach, reszta zaczyna krwawić, podobno to dobrze, odpadają jej kawałki mięsa z łapy, ale podobno to też dobrze, bo one są martwe. Zdjęłam okulary żeby nie widzieć, ale to się nie da i tak widziałam, bo musiałam ją dobrze przytrzymać, a nie można jej już podać znieczulenia, ma zbyt złą morfologię. Viki była dziś trudnym pacjentem, bardzo się kręciła na kroplówce, jedna kroplówka jest wzmacniająca, ale druga chyba z elektrolitami, w każdym razie może piec i trzeba jej mocno trzymać łapeczkę, a puszczana jest bardzo wolno, żeby zminimalizować ból. Mam jedynie nadzieję, że jej cierpienie zostanie wynagrodzone i uda się ją uratować!
  12. malutka ma dobre wyniki z wątroby i nerek, ma bardzo niskie elektrolity, wysoki poziom mocznika, jej stan nie jest dobry, ale je i pije, choć wet. gdy pytałam na razie nie chce dodać mi otuchy i mówi, że to będzie walka. Mała jest ze mną w pracy, cały czas śpi, ma wysoką gorączkę, ale co godzinkę je, malutko ale łapczywie. Je wszytko, choć najmniej chętnie chrupki od weterynarza. Wszystkiego naraz nie da się zrobić, ale podcięłam jej jeszcze grzywkę i brodę, ma mocno zaropiałe oczka, na razie przemywam przegotowaną wodą, ładnie załatwia się na dworze, robi to błyskawicznie i zaraz ciągnie do domu czy biura. Jeszcze nie machnęła ani razu ogonkiem, nie szczeknęła, ale warczy na przybliżające się do niej psy. Rozgląda się za mną, ale jak zamknęłam ją w pokoju i poszłam na poszukiwanie opatrunków tenderwet to była cichutko. Jest tak słodka, że obawiam się, że straciłam już dla niej serce. Musi się udać ją uratować, tyle wycierpiała i na mecie nie może umrzeć!
  13. [quote name='Abrakadabra']Hej Soboz4 ! Mam 2 bardzo poważne DS, dla yorka /yoreczki w potrzebie. Jeśli można, skontaktuję się z Tobą telefonicznie.[/QUOTE] oczywiście, tylko muszą być świadomi, że jeżeli wszystko pójdzie bardzo dobrze, to leczenie Viki potrwa przynajmniej 2 miesiące, tyle czasu trzeba żeby skóra zaczęła odrastać, o ile odrośnie. Viki powinna mieć przeszczep skóry, ale nawet wet. nie wiedział gdzie i czy się to robi.
  14. nie, na Paderewskiego u Skolika
  15. [url]http://www.facebook.com/events/266366770145537/?ref=notif&notif_t=plan_user_joined[/url] udostępniajcie, bardzo proszę!
  16. zapraszam na wątek Viki - yorka na tymczasie u mnie, z oskalpowaną łapką [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229549-Suczka-yorka-Viki-z-oskalpowaną-łapką-szuka-domu-na-szóstkę-z-plusem?p=19380570#post19380570[/URL] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ubvAZSlangI/UARcOEmus_I/AAAAAAACMaQ/CL1T_5DRrlk/s720/IMG_1964.JPG[/IMG]
  17. Dziś ze schroniska zabrałam suczkę yorka, przywiezioną z interwencji. Sunia jest śliczna, całkowicie w typie rasy, ale bardzo zaniedbana. Niestety nie wiadomo czy da się ją uratować, ma oskalpowaną ze skóry łapkę, zerwane wiązadła paluszków, na całej stopie widać żywe mięso i kości. Długo wet obierał ją z larw much, które żywcem ją zjadały. Widok łapki nie bardzo przyjemny, o zapachu nie wspomnę, ale można się przyzwyczaić. Problemem niestety nie tylko jest łapka, suczka od dawna nie była odpowiednio żywiona, ma silną anemię, nie wiadomo czy dobrze pracują jej nerki, wyniki z krwi ma nieładne, jutro będą wyniki z nerek. Mam nadzieję, że to tylko w wyniku zaniedbania i nerki będą pracować, bo malutka ma apetyt, co dobrze wróży. Na razie przez najbliższe 2 tygodnie czekają ją codzienne kroplówki i opatrunki hydrożelowe, które miejmy nadzieję, spowodują ziarninowanie skóry. Cześć skóry która od wewnątrz została jest martwa, na razie nie wiadomo czy część ma szansę się wyleczyć. Łapa jest miejscami różowa co dobrze wróży, że na razie jest ukrwienie. Będę walczyć, na razie pozwolono mi maleńką brać ze sobą do pracy, najgorzej będzie z kroplówkami, może wtedy poproszę o pomoc, żeby ktoś mógł z nią posiedzieć w przychodni, dziś wróciłam do domu dopiero przed 20:00. Szukam oczywiście dla niej domu stałego, takiego najlepszego, który już nigdy nie dopuści do żadnego zaniedbania. Zaznaczam, suczka zostanie przed adopcją wysterylizowana i dom przyszły dom będzie prześwietlony dokładnie. Sunię nazwałam Viki, waży 2,20 kg i po wyzdrowieniu musi iść do fryzjera, na razie ma obciętą grzywkę, bo pod oczkami miała rany z zlepionych włosów, no i przede wszystkim niewiele widział. Malutka powarkuje na moje psy, od razu usadowiła się na posłaniu w kuchni, obecnie śpi, po kroplówkach ładnie zrobiła siku. [URL]https://picasaweb.google.com/psiwolontariusz/VikiWDt#[/URL] Kontakt: [EMAIL="soboz4@gmail.com"]soboz4@gmail.com[/EMAIL], 503-364-290 Rozliczenie Viki: 32 zł - opatrunki tenderwit - 5 sztuk 25 zł - zapłaciła pacjentka w przychodni - 15-07-2012 (badania krwi morfologia, biochemia, nerki, wątroba, kroplówki) 15 zł - kroplówki, leki 16-07-2012 r. 38 zł - badania, kroplówki, leki, badanie moczu - 18-07-2012 r. 15 zł - kroplówki - 19-07-2012 r. 50,59 zł - opatrunki tenderwit - 5 sztuk, krople do oczu proxacin 19 zł - morfologia, leki, kroplówka - 20-07-2012 10 zł - rozmaz na retikulocyty - 20-07-2012 16 zł - kroplówki, zmiana opatrunku, zastrzyk do domu - 21-07-2012 r. 15 zł - kroplówka, zmiana opatrunku, obcięcie pazurków, zastrzyki - 22-07-2012 r. 32 zł - opatrunki tenderwet 24 - 5 sztuk - 22-07-2012 r. 11 zł - zastrzyk, zmiana opatrunku - 23-07-2012 r. 47 zł - morfologia, zastrzyki, zmiana opatrunku - 24-07-2012 r. 20 zł - zastrzyki, zmiana opatrunku, opatrunek granuloflex 25-07-2012 r. 14 zł - zastrzyki, zmiana opatrunku, zastrzyk do domu - 26-07-2012 r. 19 zł - zastrzyk, zmiana opatrunku, tabletka z antybiotykiem, 2 porcje probiotyku - 27-07-2012 r. 24 zł - zmiana opatrunku, dwie porcje probiotyku, 3 tabletki antybiotyku - 29-07-2012 r. 50 zł - zmiana opatrunku, badanie krwi, 4 tabletki antybiotyku - 31-07-2012 r. 10 zł - zmiana opatrunku, zastrzyk przeciwbólowy - 06-08-2012 r. 5 zł - zmiana opatrunku, zastrzyk przeciwbólowy (zmiana leku już na słabszy!) - 10-08-2012 r. 5 zł - zmiana opatrunku, zastrzyk przeciwbólowy - 12-08-2012 r. 5 zł - zmiana opatrunku, zastrzyk przeciwbólowy - 16-08-2012 r. 5 zł - zmiana opatrunku, zastrzyk przeciwbólowy, syrop przeciwbólowy na dwa dni - 18-08-2012 [B]razem: 482,59 zł[/B] [U]wpłynęło na Viki: [/U]25 zł - pacjentka z przychodni 50 zł - Anetta Ewelina LP 200 zł - Marlena Luna Gendis 10 zł - Bogusława J. 22 zł - Ewa D. 70 zł - Sonia K. 102 zł - bazarek b-b 50 zł - Bożena S. - soboz4 [B] Razem: 529 zł [/B] [U]Rozliczenie przelewów: [/U]22 zł - darowizna, od Ewy D. - wpłacona bezpośrednio, nie przez konto 25 zł - darowizna od pacjentki z przychodni, j.w. 67,46 zł - zwrot za leki kupione dla szczeniaczka, przelew z katowickiego konta był zrobiony na Anię N. 82,30 - darowizna ze zbiórki przed kinem 171,29 - przelew z katowickiego konta 106,54 zł - przelew z katowickiego konta [B]razem: 474,59 zł [/B] saldo: -8 zł [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-t5G7MUNYHTs/UARcMhoP6EI/AAAAAAACMaI/R1cJeLCL7gE/s720/IMG_1963.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-oPxwJzSnpo4/UARcK9jvBQI/AAAAAAACMaA/tF2UJ_PfCRY/s720/IMG_1962.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-dOiAumd0SMA/UARcIiT23iI/AAAAAAACMZw/GzraBYpjrMo/s720/IMG_1956.JPG[/IMG][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/--R3Z_P_wLvo/UAvH3q43-1I/AAAAAAACNKE/4s2yJbRPvyw/s720/IMG_1984.JPG[/IMG]
  18. wyślij telefon mailem, poproszę w schronisku o odebranie, naszym chudzielcom bardzo się przyda! [email]soboz4@gmail.com[/email] 503-364-290
  19. Zapraszam na wątek Liwii [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229477-Młodziutka-przerażona-Liwia-pilnie-szuka-domu?p=19372889#post19372889[/url] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-667_q14ldNY/T_nUQbwKy0I/AAAAAAACLV4/Ii09Rc8OEWo/s800/_MG_8969.jpg[/img]
  20. Liwia to młoda, średniej wielkości suczka, waży 8,2 kg i 39 cm w kłębie. Życie jej nie rozpieszczało i jest nieco nieufna wobec ludzi. Boi się wyciągniętej w jej stronę ręki, krzyku, głośnych dźwięków, gwałtownych ruchów. Dopiero po jakimś czasie przekonała się do opiekuna i zabierała ostrożnie z jego ręki smaczek, uważnie rozglądając się na boki czy nie uciec. Wobec psów jest też nieufna, w czasie dzielenia smakołykami, gdy jakiś podejdzie zbyt blisko od razu się usuwa, oddając mu przysmak. Nie ma w niej grama agresji, tylko strach i nieufność, na każdą nową sytuację reaguje wycofaniem się. Na razie nie bawi się z innymi psami czy też z człowiekiem, jej poziom stresu i strachu jest zbyt wysoki. Bezpiecznie czuje się w boksie, po spacerze chętnie wróciła do siebie, do miejsca które zna i uznała za bezpieczne. Mamy nadzieję, że spotkania z wolontariuszami pomogą Liwii przełamać strach i nieufność. To suczka, która bardzo potrzebuje domu, domu pełnego uczucia, spokojnego, wyrozumiałego i cierpliwego. Liwia potrzebuje jedynie czasu i spokoju żeby otworzyć się na ludzi i ponownie zaufać człowiekowi. Kontakt w sprawie adopcji: [EMAIL="soboz4@gmail.com"]soboz4@gmail.com[/EMAIL], 503-364-290, 530-24-80-24 [URL]https://picasaweb.google.com/psiwolontariusz/Liwia574122Lata82Kg3908062012RSebastianMichalski[/URL] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-PntVdCtPXnw/T_nUP0Q4NAI/AAAAAAACLV8/Mc4ggxbEvno/s800/_MG_8962.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-5OUiHfj7TXQ/T_nUFk99ekI/AAAAAAACLUY/PgyddM9I3iM/s576/_MG_8938.jpg[/IMG][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-667_q14ldNY/T_nUQbwKy0I/AAAAAAACLV4/Ii09Rc8OEWo/s800/_MG_8969.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...