-
Posts
10816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by soboz4
-
Rebus- łaciaty młodzieniec z mnóstwem pozytywnej energii ZNALAZŁ DOM!
soboz4 replied to Hmmm's topic in Już w nowym domu
świetne wieści! -
Oby wszystko było dobrze z Franią! Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku dla Ciebie i całej rodziny!
-
Uroczy ZIBI z NIEBIESKIM oczkiem znalazł DOMEK :)
soboz4 replied to ania91sc's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewes'] chyba coś kiepsko idzie Marcinowi nauka chodzenia przy nodze :diabloti: [/QUOTE] Coś nowego! Marcin uczy się chodzić przy nodze!!! :crazyeye: -
po ostatnich doświadczeniach z misią, chętnie podjechałabym z nią do weta, żeby ją dokładnie obejrzał, małe psy bardziej reagują na niską temperaturę i szybciej łapią zapalenie oskrzeli a nieleczone - zapalenia płuc. Ząbki tez dobrze by było jej zobaczyć. Co do obcinania to nie wiem jak to zrobić jak teraz jest tak zimno??? Pomyślimy, może ją zabierzemy do kogoś kto mieszka blisko, wykapiemy i wtedy zrobimy coś z futerkiem? Niedaleko mieszka Marzena może się zgodzi???
-
Całkiem zwykła Misia przegrała wyścig o życie TM
soboz4 replied to soboz4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na Misię wpłynęło 30 zł od Beaty Kamili S.O. bardzo dziękujemy! Na razie pozostaje nam tylko czekać, mam nadzieję że będzie lepiej. Tylko "wisi" nad Misią jeszcze ta przepuklina, a jest naprawdę duża... -
Całkiem zwykła Misia przegrała wyścig o życie TM
soboz4 replied to soboz4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie wiem od czego zacząć relację z dzisiejszego dnia Misi, bo bardzo jestem zła i przerażona jej stanem... Dziś wraz z Iwoną pojechała do weta w Tychach wet. Olender, wspaniała pani weterynarz, w każdym jej ruchu widać miłość do zwierząt, obchodziła się z Misią jakby była ze szkła, bardzo mnie ujęła za serce. Stan Misia się pogorszył, ma wodę w płucach, każdy oddech to walka. Dostała zastrzyki, ma utrzymane wszystkie leki, stwierdziła pani wet. że bardzo dobrze dobrane, dodatkowo dostała furosemid i zastrzyk ze sterydem. Jutro rano Misia musi iść znowu na zastrzyki. Iwona ma słuchać, czy jest lepiej, niestety wieczorem jak pojechałam do Iwony poprawy na razie nie nie było, bardzo przykro słuchać jej oddechu. Iwona ma zwracać uwagę, czy Misia się połozy na boczku bo to będzie oznaczało poprawę oddechu, na razie leży na przednich łapach, wyciągnięta do przodu łapię z trudem oddech. Dawno nie spotkałam tak miłej i grzecznej sunieczki, jest taka kochana i tak bardzo nam okazuje swoje uczucie, garnie się do Iwony i do mnie, prosi o głaskanie, a muszę Wam powiedzieć, że futerko ma tak błyszczące jak lusterko. Ma niestety sporą niedowagę i gdyby nie jej grube futerko to straszyłaby sterczącymi żebrami i miednicą na którą można się "nabić"... Ale dodatkowo mój żal pogłębiła przepuklina jelitowa, to co w schronisku jej operowali wszystko popękało i trzeba teraz bardzo uważać i jak tylko będzie w stanie przeżyć operację wykonać ją ponownie i porządnie. Bardzo mi żal Misi, ("pal diabli" koszty, choć to też jet istotne), ale jej cierpienie, ponowna operacja - ta sama... Sunieczka bardzo potrzebuje wsparcia finansowego, jest w bezpłatnym domu tymczasowym, ale jej leczenie będzie trochę kosztować... -
Właśnie wróciłam z "wyprawy" do nowego domu Kajtusia. Niestety jechałyśmy z Iwoną jak dwie "blondynki" i nie słuchałyśmy Hołowczyca, który nam cały czas nakazywał zawrócić, stwierdziłyśmy, że on pewnie chce na autostradę, dopiero jak nasz punkt docelowy zaczął gwałtownie się oddalać to nagle znalazłyśmy się w Kędzierzynianie Koźle i wtedy wiedziałyśmy, że pomimo mapki i gpsa zgubiłyśmy drogę, zdolne jesteśmy... Ale do rzeczy. W związku z tym, że opiekunka Kajtka pojechała do córki pojechałyśmy tez do córki, bo to miało być parę kilometrów od domu Kajtka. Córka niedawno przygarnęła maleńką starszą sunię, która miała futerko oblane smołą i była w bardzo złym stanie, ale córka ma trójkę dzieci a suczka jest bardzo przerażona i nie potrafiła znaleźć się w domu pełnym hałasu, zabaw dzieci i zgiełku. Zaczęła kąsać dzieci, gdy one chciały się z nią bawić, czy zabrać ją na ręce, a sunia to kruszynka więc się jej nie dziwię bo waży około 3-4 kg i nawet dzieci to dla niej Goliaty... Za to Kajtuś jak zobaczył dzieci był w swoim żywiole, od razu zaczął z nimi dokazywać, kraść zabawki ale przede wszystkim bronić. Na dzieci nawet krzyknąć teraz nie można bo Kajtuś broni je własną piersią i chodzi za nimi krok w krok. Dwójka dzieci śpi na łóżku piętrowym więc Kajtek żeby go nie zrzucać chodzi po drabince na górę i śpi z dzieckiem na samej górze, ale jak najmłodsze idzie spać to lubi się wejść do najmłodszego do łóżeczka ze szczebelkami i tez się do niego przytulić, dzieci bardzo go polubiły i nie chcą go oddać babci. Zaadoptowana sunieczka jest dopiero 2 tygodnie i zadecydowano, że ona pojedzie z babcią do Bojszowa a Kajtuś zostanie z córką. Myślę, że to dobre rozwiązanie, bo starsza pani mówiła, że kajtuś jak był z nią w mieszkaniu to miał zwariować z nudów i roznosiła go energia, córka ma duże podwórko (niestety nie do końca ogrodzone, ale ma to zrobić niedługo bo brakuje tylko 3 metrów ogrodzenia), poza tym dużo chodzi i bierze ze sobą kajtka. Ludzie sa na pewno bardzo sympatyczni, jedyne co mnie martwi to niski status materialny, ale psu bogactwo do szczęścia nie jest potrzebne, to młode małżeństwo z 3 dzieci i na pewno z biegiem czasu będzie lepiej. Stwierdzili, że na pewno gdyby kajtuś się rozchorował to będą go leczyć, na wiosnę mają iść z nim na szczepienie. Zdjęć jest bardzo mało, bo jak przyjechałyśmy to zaczęło robić się ciemno, a tyle błądziłyśmy, że bałyśmy się jak dojedziemy z powrotem... PS Kajtuś jak nas zobaczył bardzo się ucieszył, od razu z tej radości wszedł na stół w kuchni, podobno to jego ulubiony punkt obserwacyjny... Obawiam się, że zasady dobrego wychowania pozostaną dla kajtusia całkiem obce... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-ZS607ZeZOfs/UN8iW1fDaUI/AAAAAAAABNI/U2tYmC7tuCM/s720/IMG_8777.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/--IqcMQoQnxw/UN8iYdZQzZI/AAAAAAAABNQ/n86Levc6d5o/s800/IMG_8778.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ZtPei3JUKlk/UN8iZ1K4-WI/AAAAAAAABNY/tkC-8s06inc/s800/IMG_8779.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-c__xjj5keks/UN8ibVAjlRI/AAAAAAAABNg/iFTLGc8pZK0/s800/IMG_8781.JPG[/IMG]
-
nie raz tak miałam, oglądałam razem z bratem pod olbrzymią lupą, ale nigdy nic nie zauważyliśmy, zazwyczaj to doskwierało gai, ale miałam i z Roksią podobnie, ale wówczas poleciałam do weta, który te nic nie zauważył, jedynie musisz zróżnicować czy to opuszek, czy może źle stanęła i boli ja staw, trudno samemu bez weta to ocenić, Roksię przede wszystkim przebadano na odwodzenie łapki, aż ze strachem patrzyłam jak wet. kreci jej łapeczką pod różnymi katami u gai próbowaliśmy wymoczyć łapkę w ciepłej wodzie z mydlinami, rozpulchnia łapkę i jeżeli jest coś wbite to łatwiej wyjdzie
-
jestem u Kajtusia
-
Całkiem zwykła Misia przegrała wyścig o życie TM
soboz4 replied to soboz4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Paulina i Paweł mieli już okazję poznać Misię, zawieźli Misię do Tychów, do domu tymczasowego u Iwony! :loveu: -
Na facebooku pisze, że Żabka ma domek, jest to prawda????
-
Całkiem zwykła Misia przegrała wyścig o życie TM
soboz4 replied to soboz4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo dziękuję! -
Całkiem zwykła Misia przegrała wyścig o życie TM
soboz4 replied to soboz4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
Całkiem zwykła Misia przegrała wyścig o życie TM
soboz4 replied to soboz4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
Całkiem zwykła Misia w wyścigu o życie… Trumf, trumf, misia, bela, Misia, Kasia, konfacela, Misia a, misia be,Misia, Kasia, konfa ce… Może tym razem wypadnie na naszą Misię domek, domek szczęśliwy i bezpieczny, pełen uczucia i troski o sunię! Misia wiele już przeszła,straciła dom wówczas, gdy odeszła jej młodość, gdy zaczęła niedomagać i trzeba ją było zacząć leczyć. Została potraktowana jak zepsuta zabawka, której nie warto naprawiać… Obecnie jest po sterylizacji, ma wyciętego guza na listwie mlecznej, usuniętą przepuklinę jelitową. Zaraz po zabraniu ze schroniska Misia pojechała do weterynarza. Bardzo kaszlała i miała chrapliwy, ciężki oddech. Padła decyzja o podaniu jej „Głupiego Jasia” i zrobieniu zdjęcia płuc. Niestety badanie wykazało zmiany w płucach, ma też zajęte oskrzela i zapalenie krtani. Dodatkowo Misia miała oczyszczone ząbki z kamienia, wyciągnięto jej szwy po zabiegu, obcięto pazurki, pobrano krew dobadania, tzw. profilu geriatrycznego, który obejmuje badanie nerek, wątroby i trzustki. Została porządnie przebadana i rozpoczęto leczenie. Za 3 dni musi znowu iść do weterynarza, żeby sprawdzić działanie leków, by ewentualnie podać silniejsze o ile nie będzie reakcji. Misia pojechała też do sklepu po nowe szeleczki, na razie nie może chodzić w obróżce, bo każde pociągnięcie za obrożę wywołuje atak kaszlu. Tak więc nasza królewna dostała czerwone szeleczki i smycz i prezentuje się ślicznie. Jaka jest nasza Misia? Całkiem zwyczajna, malutka,futerko ma ciemne, prawie czarne, gęste i dłuższe.(Waży 8 kg, w kłębie ma 38 cm, ma około 6-7 lat) Jak się zachowuje? W tym temacie będziemy pisać na bieżąco, bo na pewno jej zachowanie będzie ulegać zmianie. Na razie jest wycofana, cicha i przerażona, mamy nadzieję, że dom tymczasowy pomoże jej w otwarciu się na ludzi i ponownym okazaniu zaufania. Na szczęście dla nas ludzi,zdradzone i porzucone psy na nowo okazują nam zaufanie. A wierność i przywiązanie oferują w darze nowemu opiekunowi. Misia to starsza, spokojna suczka.Bardzo lubi jazdę samochodem i jest grzeczna w czasie jazdy. Lubi kąpiel w wannie, spokojnie czeka na wytarcie futerka. W domu, gdy powiedziano jej „na miejsce” położyła się na posłaniu. Jest przyjaźnie nastawiona do innych psów,nawet suczek, przyszła do domu 3 rezydentek i od razu machała do nich ogonkiem.Ma przepiękne, bardzo grube futerko. W czasie wizyty u weterynarza była bardzo grzeczna. Ani razu nie warknęła, nawet w trakcie zastrzyków i badania. Spokojna i cierpliwa, pozwala sobie zajrzeć do pyszczka, obejrzeć ząbki, brzuszek,dotykać łapki. Ma przepiękną, bardzo grubą sierść, która wymaga porządnego wyczesania, na razie została „wyprana” i ślicznie błyszczy. A co istotne bardzo lubi kąpiel i była naprawdę grzeczna w czasie kąpania, potem spokojnie stałą i czekała na wysuszenie futerka. Ładnie chodzi na smyczy,praktycznie wcale nie ciągnie. Kontakt w sprawie adopcji Bożena: 503-364-290, soboz4@gmail.com Zaglądaj do nas, na bieżąco będziemy pisać o Misi, o jej postępach i stanie zdrowia! Misia potrzebuje pieniędzy na diagnostykę i leczenie. Jeśli możesz - pomóż! Numer konta bankowego: Fundacja "PRZYSTANEK SCHRONISKO" UL.RYMERA 1A LOK.26, 43-190 MIKOŁÓW 67 1050 1243 1000 0090 3014 0421 z dopiskiem "darowizna na psa Misię" Wydarzenie na facebooku: http://www.facebook.com/events/496623760360884/?ref=22 Na stronie fundacji "Cierpieniem pisane" http://www.przystanekschronisko.org/misia zdjęcia Misi https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/Misia9731267Lat8Kg38Cm13102012RDomTymczasowy# Na leczenie Misi wpłynęło: 30 zł - Beata S.O. 30 zł – Wioleta W. 20 zł – Jagoda P.M. 10 zł – Irena R. 10 zł – Ewa D. 10 zł - Ania S. 45 zł – Iwona T. 20 zł - Małgorzata K. 20 zł - Magdalena Marta P. - Mia85k 40 zł - Agnieszka S. (od Figusi, której sie udało!) 50 zł - Anita S. 20 zł - Aleksandra Marzena Sz. 50 zł - Zbyszek S. 20 zł - Urszula Maria N. 15 zł - Bożena S. 80 zł - Alicja Ś. 50 zł - Marta M. 209 zł - Renata S. 20 zł - Jagoda P.M 40 zł - Janusz N. 60 zł - Gosia i Mia85k 10 zł - Youcca 5 zł - B-B 10 zł - Javena 20 zł - Terra 33 zł - bazarek od Ewy Gonzales Bardzo dziękujemy Subkonto Misi Wydatki (10.04.2013 r.): 882 zł Wpływy (10.04.2013 r.): 927 zł
-
Drobinka TOSIA zakochała się w ludziach z wzajemnością!
soboz4 replied to Romina_74's topic in Już w nowym domu
ślicznotka z twojej Tosinki! -
Drobinka TOSIA zakochała się w ludziach z wzajemnością!
soboz4 replied to Romina_74's topic in Już w nowym domu
Taka piękna królewna powinna dostać szybciutko swój pałac, oczywiście z pełnym do obsługi dworem. A tak bez żartów Tosieńka wygląda cudnie, nie ten sam pies! -
Roki ZNALAZŁ DOM w którym energia to zaleta i nikt się go nie wstydzi!
soboz4 replied to Hmmm's topic in Już w nowym domu
Ale szczęśliwe pycholki!!!:loveu: -
Wieści od Basi! [QUOTE]Wesołych Świąt Bożenko! Fenek macha do Ciebie łapką. Jesteśmy po dwóch zastrzykach odrobaczających, 27.12.12 ostatnia dawka. Oczy lepsze, ale szału nie ma... W czwartek zmiana antybiotyku na Augmentin. Znowu rozwalił kołnierz, ale udało się go skleić taśmą klejącą. Na razie się trzyma... [/QUOTE] Rozmawiałam z wetem wczoraj, przede wszystkim badanie przeprowadził "ludzki" lekarz i taki jednostek chorobowych w weterynarii nie ma szczególnie zespół Blocha i Sulzbergera (genetyczna choroba braku pigmentacji), wszystko wskazuje na alergię i konieczność podawania steru, dlatego była tak widoczna poprawa po dużej dawce sterydu, potem poprawa bardzo znikoma no i wciąż go swędzi i to bardzo. Według mnie to musi być bardzo męczące dla niego, jestem alergikiem i mam przynajmniej raz w tygodniu napad pokrzywki i swędzenie czasami tak silne, że mam ochotę sobie w łeb strzelić, bardzo mu współczuję, tu nie chodzi o to by udaremnić mu możliwość podrapania się tylko żeby go wreszcie nie swędziało, nikt kto nie ma swędzących napadów pokrzywki tego nie zrozumie, że ból jest dużo mnie męczący jak palenie całego ciała. Fenris ma tylko na oczach ale jak długo! Niestety alergie u psa leczy się bardzo trudno, nie ma tylu środków dostępnych, z tego co pamiętam nie reagują na środki antyhistaminowe, które człowiek alergik bierze cały czas i pomagają mu żyć. Zobaczymy co zaordynuje wet. ale mój wet sądzi, że trzeba mu podać steryd, który tez pomoże mu nie rozdrapywać oczu, działa przeciwświądowo.
-
Niestety opiekunka tymczasowa przed chwilą napisała mi, że po świętach chce oddać Apisa z powrotem do schroniska, że bardzo agresywnie rzuca się na ich Niko, stał się bardzo o niego zazdrosny. nie wiem co powiedzieć, będę starał się jeszcze rozmawiać z płatnym dt... To nie może być dom, gdzie opiekun wychodzi do pracy bo Apis bardzo szczeka jak zostaje sam
-
[quote name='Sonka95']Ale masz uroczą gromadkę :loveu: Wam także życzymy Wesołych rodzinnych Świąt ;)[/QUOTE] Bardzo dziękuję! Ja również życzę wszystkim cudownych świat Bożego narodzenia, żebyśmy moogi sobie pogadać z naszymi zwierzaki i żeby nasze marzenia się spełniły!
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
soboz4 replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-wwKP_972hgc/UNFMzX41VII/AAAAAAAAUCQ/2SBabFdAxRA/s912/sobozIGA.jpg[/IMG]