-
Posts
10816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by soboz4
-
dopisałam telefon, w tekście o Jokerze dopisałam również bardzo istotną informację, czyli główny powód powrotu psa do schroniska. Szczekanie i piski jak zostaje sam w domu, wiem że można z tym pracować, ale są psy, które mają tak silny lek separacyjny, że jedynie leki uspokajające, zmiana środowiska i ścisły trening z behawiorysta sa w stanie pomóc. Ludzie, którzy pracują nie zawsze mają czas i możliwości. Zresztą znam też psy, które pomimo pracy nadal szczekają... [QUOTE]Powinien trafić do domu, w którym przez większość czasu ktoś jest - ma lęk separacyjny (podczas nieobecności właściciela piszczy i zdarza mu się coś pogryźć). Nie nadaje się też do domu z małymi dziećmi.[/QUOTE]
-
Możemy podjechać do mojej córki! Ona nie ma zwierzaków, więc nie ma ryzyka zarażenia kaszlem kenelowym
-
zapytam jeszcze kociarzy, czy ktoś blisko mieszka no i moją córkę, czy w sobotę jest w domu, ona nie ma zwierzaków!
-
myślę, że by pomogło, tam znacznie więcej osób niż na dogo Dziś pewnie Martyna przyniesie świeże wieści od Sagi, na pewno w sobotę (jak jeszcze będzie) będziemy robić porządek z futerkiem Tylko nie wiem jak to zrobić: myślałam, żeby zabrać do siebie - ale ona może mieć kaszel kenelowy, nie będę ryzykować z uwagi na Igę, wystarczy jej chre serce, jest szczepiona, ale się boję może zabrać wanienkę i umyć ją w schronisku, ale teoretycznie nam nie wolno i nie pozwolą cichcem umyć ją w łazience na umywalce???? Tam jest ciepła woda... niejednokrotnie prosiłam bym mogła wymyć psiaka na umywalce, ale zawsze mi odmówiono, bo przepisy nie pozwalają... Jedyne wyjście to zabrać maleńką, gdzieś gdzie nie ma psów (na wszelki wypadek bo kaszel kenelowy to wyjątkowo zaraźliwe cholerstwo) wykapać i wtedy zadecydować czy podciąć czy rozczesać...
-
Całkiem zwykła Misia przegrała wyścig o życie TM
soboz4 replied to soboz4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wieści od Iwony: Witaj Misia poszła od wczoraj wieczorem na inny antybiotyk i rano od 5,30 miałam pobudkę, bo tak kaszlała. Zobaczymy co będzie dalej. Wczoraj wymiotowała dużo flegmy. Natomiast dzisiaj na spacerku jak podbiegał do niej pies, to ją podnosiłam (aby się nie zaraził), to nie wiem, czy to było kaszlnięcie, czy charkot na niego. Ho, ho, ho! Serdecznie pozdrawiam Iwona -
Całkiem zwykła Misia przegrała wyścig o życie TM
soboz4 replied to soboz4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na leczenie Misi wpłynęło: 40 zł – Agnieszka S. (od Figusi, której się udało i ma domek!) 50 zł – Anita S. Bardzo dziękujemy!!!! -
Chora Blanka ze schroniska w Katowicach przebywa w dt
soboz4 replied to kimiji's topic in Już w nowym domu
Na Vetoryl dla Blanki wpłynęło dziś 43,50 zł od Iwony z bazarku Mam tez nowe zdjęcia Blanki, jak będę mieć chwilkę to wstawię na dogo! -
dzięki, już trochę lepiej... Ale ostatni dzień roku w pracy dał mi w kość... I co napisać o tej ślicznej mordeczce? Tylko ktoś kto nie miał nigdy psa może twierdzić, że pies nie ma mimiki! Przecież ona na każdym zdjęciu jest inna! [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-2VkrEGllrRg/UOSeqFFL3DI/AAAAAAAAURQ/wMHcoaZZ06M/s800/IMG_8891.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-WzfNuiRCT3o/UOSerrXnd4I/AAAAAAAAURY/SjgsYZwPq6c/s800/IMG_8892.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-2OOF9OYORDM/UOSes0k40XI/AAAAAAAAURg/U5YGk6GlZnc/s800/IMG_8893.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-qZxIimnx9gM/UOSeuUah9JI/AAAAAAAAURo/xiMWcMT-Ngo/s800/IMG_8894.JPG[/IMG]
-
W końcu to nasza gwiazda strony Fundacji Przystanku Schronisko
-
Całkiem zwykła Misia przegrała wyścig o życie TM
soboz4 replied to soboz4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wpłynęło 20 zł na Misię od Magdaleny Marty P. - Mia85k Gorąco dziękujemy!!!! -
Całkiem zwykła Misia przegrała wyścig o życie TM
soboz4 replied to soboz4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
2 stycznia 2013 r. Misia, od dziś ma przerwę od weterynarza, następna wizyta w czwartek za tydzień… Kaszle jeszcze dość mocno, ale zwraca flegmę i oddycha znacznie lżej. Ma lekkie szmery w sercu(prawdopodobnie, choć serce nie jest powiększone), ale na wszelki wypadek dostała Enarenal. Dostała tabletki na tydzień i nie będzie, jak na razie kłuta…Zapalenie płuc jest prawdopodobnie przewlekłe i dlatego bardziej oporne w leczeniu, ale Misia z dnia na dzień jest silniejsza i widać to gołym okiem. Na koniec leczenia na pewno trzeba będzie zrobić powtórne zdjęcie płuc. Możliwe, że trzeba będzie podjechać do psiego kardiologa, żeby wykluczyć zmiany chorobowe serca. Misia zaczęła pilnować mieszkania, biada obcym, kręcącym się po schodach, zbyt blisko drzwi! Rano, jak tylko zobaczy że opiekunka Iwona zapala światło w sypialnie przylatuje na powitanie. Na spacerkach, tam gdzie nie ma ruchu samochodowego biega już bez smyczy, przylatuje na każde wołanie. W stosunku do psów nadal obojętna, ale jak ją sznaucerek obszczekał to nie pozostała mu dłużna… Szkoda, że nie mam zdjęcia, ale potrafię sobie to wyobrazić!Misia podobno robi ślicznego zajączka jak chce coś wyżebrać, a jeść lub ibardzoooo!!! Na razie jest słabiutka i nie bardzo potrafi unieść swoją chudziutką pupę, ale próbuje i macha przy tym przednimi lapetkami! Iwona mówi, że Misia jest wyjątkowo pojętnym pieskiem i na dodatek bardzo grzecznym! -
ale fajnie!!!
-
Katowice Kostuchna parę minut po północy znaleziono pieska [FONT=&]znalazca 661-838-499[/FONT]: [URL]http://www.przystanekschronisko.org/i/zdjęcia/zgubione znalazione/DSC_0011.jpg[/URL] 30 grudnia ok godz 20:00 w okolicach ul.Tysiąclecia 4 w Katowicach zaginął pies. Mała brązowa suczka ,,Dejzi" 9-letnia. Mieszaniec chihuahua i pinczera. Miała na sobie obrożę w kolorowe paski. Znalazcę proszę o kontakt 504193966, 535352510, 506371911 [URL]http://www.przystanekschronisko.org/i/zdjęcia/zgubione znalazione/738167_522117571146675_644103521_o.jpg[/URL] daję linki, bo zdjęcia bardzo duże [URL]http://www.przystanekschronisko.org/zgubione-znalezione[/URL]
-
Całkiem zwykła Misia przegrała wyścig o życie TM
soboz4 replied to soboz4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wpłynęło 20 zł od Małgorzaty K. Bardzo dziękujemy! -
Toffi-szczeniak potraktowany jak zabawka znalazł kochający dom!
soboz4 replied to Hmmm's topic in Już w nowym domu
u ludzi świąd skóry powoduje sporo chorób, najczęściej chora wątroba, może zrobić zeskrobiny, albo biochemię krwi - nerki, wątroba? -
Całkiem zwykła Misia przegrała wyścig o życie TM
soboz4 replied to soboz4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo dziękujemy!!! Każdy zasługuje na życie, jej to odebrano, gdy zaczęła chorować. Powoli wychodzi na prostą. Mam nadzieję, że ktoś ją pokocha, bo ja się w niej zakochałam od pierwszego wejrzenia! -
[SIZE=4][B]02.01.2013 r. - Apis z powrotem ląduje w schronisku...[/B] [/SIZE] łapki ma nieco podleczone, ale pilnie potrzebuje domu, tymczasowego a najlepiej stałego! Kontakt w sprawie adopcji: Bożena: [email]soboz4@gmail.com[/email], 503-364-290 Kasiu czy możesz zmienić kontakt do opiekuna na mnie??? Postaram się dać nowy opis, choć z tego co mówiła Nina, pies przede wszystkim nie miał ruchu, spacerów i to powodowało frustrację...
-
Całkiem zwykła Misia przegrała wyścig o życie TM
soboz4 replied to soboz4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Śmigaj w górę Misiu! -
Roki ZNALAZŁ DOM w którym energia to zaleta i nikt się go nie wstydzi!
soboz4 replied to Hmmm's topic in Już w nowym domu
Oj Roki, przy nim trzeba mieć stalowe nerwy! Współczuję opiekunom, chyba bym zwariowała z niepokoju... -
rzeczywiście wspaniały, jeżeli do soboty nie pójdzie do domu, musimy coś zrobić z jej futerkiem
-
[quote name='deangell']w sumie to dobre nowiny , oby małej się poszczęściło , bardzo mocno trzymamy kciuki, ja bym małą wykapala i wyczesała , ale troche za daleko mieszkam a na miejscu prawdopodobnie nie ma warunków i psinka po kapieli powinna przenocować w ciepelku , ale jeśli pani adoptujaca by się zdecydowała to mogłabym podjechać do niej i wykąpać i wyczesać sunie[/QUOTE] właśnie najgorsza to ta pogoda, powinno się maleńką wykapać, wyczesać może być trudno, bo zbyt bolesne dla niej to będzie, ma sfilcowane kudełki, wtedy najmniej bolesną opcja dla pieska jest obcięcie dredów. Ale wówczas powinna być w ciepełku...