Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20040
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    53

Everything posted by mari23

  1. [quote name='marta0731']A nad tym Mari myślałaś? Może jej za dużo pozwalasz, i się rozbestwiła:evil_lol:;)[/QUOTE] i pewnie tak jest, Diana na mój widok piszczy i skacze z radości, domaga się pieszczot, robi takie oczka, że serce się rozpływa, jak czekolada w słońcu.... ale na widok psa, dziecka, człowieka obcego...... przywiera do ziemi, przymruża oczy i czai się do skoku... jak "ofiara" podejdzie bliżej - Diana z rykiem skacze na ogrodzenie..... wygląda to bardzo groźnie :( kto ją adoptuje, jak ona każdego tak "przywita" ???:shake: nawet do Kasi stojącej obok mnie tak "ryczy" :( :( :( był wczoraj (dzięki czerdzie) pan, który szkoli psy (gównie policyjne) powitanie było - jak zawsze czyli z "lwim rykiem", długo i z różnych stron próbował ją do siebie przekonać - bez efektu :( mówi, że ona poczuła się tu u mnie bezpiecznie, uważa to za swoje terytorium i broni... co przeszła na działce i w schronisku - trudno powiedzieć... na pewno była pogryziona przez psy, ale mogła też być bita, drażniona przez dzieci i dorosłych (żuli na przykład) na tych działkach... nie znamy jej przeszłości, trudno więc poznać przyczynę jej zachowania, ale... 2 metody oduczania agresji: szybsza, ale ostra ("kij") i dłuższa, łagodna ("marchewka") wybrałam oczywiście "marchewkę"..... osoby przychodzące (tylko te, które uznam za warte sympatii Diany:eviltong:) będą podawać jej smakołyki, żeby zobaczyła, że obcy nie zrobi jej krzywdy, a nawet da coś dobrego - nie jest to na 100% skuteczne, ale poprawi może trochę jej zachowanie... do dzieci - absolutnie! nawet, jeśli chwilowo przestanie się tak zachowywać - dziecko bywa nieprzewidywalne - przypadkowe machniecie ręką, zabawką, nawet potknięcie się - nagły ruch - Diana poczuje się zagrożona i nieszczęście gotowe... opiekun dorosły i zdecydowany (ona wyczuwa moją słabość do niej i wogóle mój uległy charakter) super do stróżowania - w nowym miejscu na początku będzie tak, jak u mnie i wcześniej w schronisku - przerażona, schowa się w budzie, a potem.... no tak właśnie, jak teraz - będzie strzegła opiekuna i posesji (ale bez dzieci!) oczka Diany, jak się "czai" są aż przekrwione.... to chyba wszystko, co zapamiętałam z wizyty pana Mirosława... spodobała mu się Bruna, mówił, że to prawie posokowiec, powinna mieć myśliwego i las do biegania..... oj, nie "kocham" myśliwych....
  2. [quote name='PACZEK'][COLOR=black][SIZE=5]AZOR złapany!!:lol:[/SIZE][/COLOR][/QUOTE] Azorek nasz w niewolę popadł !!! ;) Koniec tułaczki, złapały go PACZKI ;) tak się cieszę!
  3. [quote name='PACZEK']Pani była uprzejma zadzwonić ale my bez tel.na łące i [COLOR=magenta]AZOR ZŁAPANY[/COLOR]![/QUOTE] Hurrrrrrrrrrraaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!! Azorek złapany :) a co do domu - na ten jeden, jedyny, cudowny "moja" Misia czekała długo, parę miesięcy, ale WARTO BYŁO ! domek ma być dobry, nie pierwszy chętny, w dodatku conajmniej dziwny
  4. [quote name='strix']To należy jej wtedy stanowczym głosem powiedzieć 'nie wolno' czy co tam ona zna i potem 'na miejsce'. Bo pies dostaje sygnał ,że to Ty jako przewodnik decydujesz, kto się z kim będzie kłócił i kiedy. I że kłótnie nie są w tym stadzie mile widziane. Najlepiej ją skorygować zanim jeszcze warknie. Czasami agresja wobec osobnikow tej samej płci wynika z agresji terytorialnej (chodzi o pulę genetyczną - im więcej samic tym mniejsze szanse na przekazanie swoich genów). Wtedy ciężko z tym walczyć. Ale próbować trzeba.[/QUOTE] z tymi genami to one wszystkie szans nie mają ;) - wysterylizowane ze stanowczym głosem mam "problem", ale staram się bardzo :cool3: a tak serio - własnie tak ją "upominam" i coraz rzadziej to robi, właśnie leżą razem z Tiarą zwinięte w kłębuszek wtulone jedna w drugą - słodki widok Bruna jest posłuszna, ale wykonuje polecenie najwyżej na 2 sekundy... i od nowa ... najgorzej z tym skakaniem, choć też już jest poprawa, ale "dokucza" staruszkom skacząc na nich i zaczepiając do zabawy i coś jeszcze mnie dzisiaj zmartwiło - ona jest w domu, biega luzem po ogrodzie, wraca co chwilkę sprawdzić, czy jestem i znów na podwórko... dzisiaj zamknęłam drzwi, kiedy ona była na zewnątrz - skakała na klamkę, szczekała i wyła, dopóki jej nie wpuściłam... jakiego domu jej szukać?????
  5. [quote name='Basia1244']Puśka zostaje z nami - i tak nikt inny jej nie chce, w związku z tym można zamknąć wątek :) Dziękujemy za współpracę! :)[/QUOTE] mam takich niechcianych "nieco" więcej ;) fajny tytuł wątku, oby takich jak najwięcej
  6. [quote name='strix']Nie wszystkie psy potrzebują takiego samego traktowania. Submisywny pies potrzebuje raczej pozytywnych wzmocnień. Ale ja się głównie zajmuję dominantami chętnymi do bitki i stąd moje rady. Psy o wyraźnej skłonności do dominacji (czyli np. prowokujace atak na spacerze, nie mylić z obszczekiwaniem, obszczekiwacze to najczęściej tchórze) traktuje się inaczej i z większą dozą konsekwencji. I tak np. nie ma niczego złego w tym, że submisywny piesek śpi w łóżku, bo jemu i tak nigdy do głowy nie przyjdzie kwestionować autorytetu swojego Pana/Pani. Ale wpuść do wyra dominanta, a szybko okaże się, że łóżko jest jego a Ty masz się wynosić. Miałam do czynienia z takim jednym wyrośniętym rottkiem, którego państwo wcześniej mieli yoreczka i traktowali rottka jakby był małym słodkim nieszkodliwym pieskiem. Skończyło się tym, że rottek w wieku 3 lat rozstawiał ich po kątach i potrafił ściągnąć faceta zębami z kanapy, bo kanapa była jego. Podobnie jak kuchnia i inne takie. Na spacer jeździli do lasu, bo pies się rzucał na wszystkie psy w okolicy, a oni go nie potrafili kontrolować... . Na szczęście państwo mieli wystarczająco dużo rozumu, żeby zainwestować w behawiorystę raczej niż wydać kasę na morbital... . Pies poznał swoje nowe miejsce w stadzie i na szczęście zaakceptował. Ale w łóżku na wszelki wypadek już nie śpi ;) Dobrze,że nie było w domu dzieci, bo jak nic byłaby tragedia.[/QUOTE] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/856/e29887ee2d3036f4med.jpg[/IMG][/URL] Bruna i Tiara [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/820/d39d62650d4bcef8med.jpg[/IMG][/URL] z chorym na padaczkę Kilerkiem Brunka śpi w łóżku, także z innymi psiakami w pontoniku - ale do innych suń (najpierw tylko do malutkiej Miłeczki, a teraz do Tiary) ma takie dominujące zachowania - staje nad Miłką lub leżącą Tiarą i warczy....
  7. [quote name='xmartix']a dobrze :) Farcik szuka domu, dzisiaj miał kastrację i wszystko poszło dobrze[/QUOTE] mało, że łapkę, to jeszcze i klejnoty stracił..... biedna psina...;) śliczny jest, mam nadzieję, że czeka gdzieś na niego wspaniały, kochający domek - należy mu się za tą gehennę, którą przeszedł...
  8. [quote name='marta0731']Zaraz ciocia Kora doradzi, bo ona to specjalistka od alergii... ;):crazyeye: Co z tej Diany za diabełek:diabloti: Może ją za bardzo Mari rozpieszczasz?:evil_lol:[/QUOTE] czekamy na rady cioteczki Kory... a Diana..... wołam ją "Nusia" - skrót od Dianusia..... ona naprawdę "czai się" jak drapieżnik na widok innych psów i.... dzieci.... na obcych też straszliwie szczeka.... a taka słodziutka i kochana, jak bawi się ze mną albo z Łatusiem..... w niej chyba naprawdę dwa psy siedzą ;)
  9. [quote name='Iljova']Ja też ... normalnie już nie mogę ...niewiem co napisać żeby coś się zmieniło ? Ręce opadają ;-)[/QUOTE] dobrze, że TYLKO RĘCE opadają ;)
  10. [quote name='mari23']nie napiszę nic, bo się we mnie gotuje, wkleję tylko "działania" fundacji For Animals : (otrzymane przed chwilą) ten 1% to chyba na humanitarna eutanazję zbierają? oto 2 ich maile do osób bezpośrednio zaangażowanych w pomoc psiakom: (dane osobowe) [CENTER][CENTER][FONT=Arial]Oświadczenie[/FONT][/CENTER][/CENTER] [FONT=Arial]Niniejszym oświadczam iż jestem wolontariuszem Fundacji For Animals. W drugiej połowie roku 2009 bez wiedzy i zgody zarządu Fundacji uczestniczyłam w interwencji w Szydłowcu skąd zadecydowałam samowolnie aby psy trafiły do Kliniki Małych Zwierząt w Lublinie gdzie zleciłam leczenie a także przetrzymanie psów za co klinika pobiera opłaty. Tak samo zachowałam się w sprawie psów z Dobroczynia gdzie zleciłam leczenie psów i hospitalizację bez wiedzy zarządu Fundacji.[/FONT] [FONT=Arial]Działałam w dobrej wierze, zgodnie z statutem Fundacji lecz bez zgody Zarządu na zaciąganie zobowiązań. Nie maiłam takiego pełnomocnictwa. [/FONT] [FONT=Arial]Uzgodniłam iż za zobowiązania powstałe z mojej winy pokryję sama. [/FONT] [FONT=Arial]Zarząd Fundacji For Animals zgodził się na spłatę zobowiązania pokrytego przeze mnie w miarę możliwości finansowych. [/FONT] [FONT=Arial]Za moje poczynania bardzo przepraszam przede wszystkim zwierzęta które mogły ucierpieć przez moje poczynanie ale również lekarzy weterynarii i gabinety weterynaryjne oraz Zarząd Fundacji For Animals. [/FONT] [FONT=Arial]Z poważaniem [/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] > > Witam serdecznie > > Niniejszym wyrazam zgode na poddanie Eutanazji psa z niewydolnoscia > > krazenia, ktory męczy sie i humanitarnie nalezy skrócic jego cierpienia. > > w zwiazku z napływającymi do nas niepokojacymi informacjami jakoby > > pracownicy?? lub inne osoby z Pana kliniki wypowiadaja sie na temat naszej > > Fundacji w sposob niepochlebny prosimy o wyjasnianie tej sprawy z nami > > jako Fundacja a nie anagazowanie w to osob postronnych. > > prosze równiez o wiązaca informacje ile w tej chwili przebywa u Pana psów > > i w jakim stanie( ccemy je zabrac by nie narazac sie na dalsze koszty)[/QUOTE] znalazłam........ co do FFA - NIC się nie zmienili, a jeżeli nawet się zmienili, to nie na lepsze :( a co do tego skazanego na "humanitarną eutanazję"..... ma się doskonale!!! nadal jest grubaskiem, ale nie kaszle już (ma Cardiac i Vetmedin) wesolutki i kochany! nawet przytulić go można, nie gryzie ! a jak ciągnie na smyczy...... naprawdę ma dużo siły słodziak tłuściutki ;) dzwoniła dzisiaj do mnie pani od suni bez oczka - malutka ma się doskonale, mam zaproszenie na wizytę (zadzwoniła w związku z "aferą", żeby potwierdzić adopcję, dowiedziała się, że szukamy piesków)
  11. [quote name='mari23']60,- złotych dla Saby wpłaciła Daria J. ze Zduńskiej Woli[/QUOTE] 20,- złotych wpłaciła Ania 012 (9.05.) Funiu, jak sprawuje się Reks?
  12. [quote name='MaDi']Super zdjęcia.[/QUOTE] śliczna Malwinka, to i fotki śliczne :) i pieniążki wpłynęły 9.05. : 50,- Lucyna E., Pniewy razem Malwinka ma 315 złotych
  13. [quote name='Havanka']...a już myślałam, że w sprawie Poli:shake:[/QUOTE] ostatnio jakoś coraz trudniej o adopcję..... za to pseudohodowle kwitną :(
  14. [quote name='PaulinKa030894']No to trzymam kciuki za złapanie psiaka!:D:D[/QUOTE] trzymajmy wszyscy! mocno !!!!!!!!!!!!!!
  15. [quote name='_ogonek_']Nie gniewaj się, ale na razie pomóc wam nie mogę. Chwilowo "siedzę " w wątku Rokiego i pomagam Basi trochę go spłacić, a potem mam jeszcze ambitny plan, inny.[/QUOTE] gniewać się? ja Wam chciałabym pomóc jeszcze, ale możliwości brak....
  16. [quote name='kizimizi']czyli na wszytsko co pyli. Jak sie to leczy?[/QUOTE] ale i Diana teraz bardzo pyli..... sierścią ! ;) nie wiem, co z tą moja Łatulinką robić, tego się chyba nie odczula, w końcu traw, krzewów i drzew jest naprawdę dużo, próba była tylko dla kilku gatunków..... tak więc z pewnością dużo więcej tego, niż wskazuje test
  17. [quote name='_ogonek_']mari, naprawdę mi przykro, ale przepisy niestety są przepisami i w tej kwestii schronisko jest bezradne.[/QUOTE] wiem, wiem, przepisy.....urzędowe procedury nie tylko schroniskom życie utrudniają... nic dziwnego, że potem znajdujemy psy porzucone na ulicach..... no bo co ma zrobić ta kobieta? zabić psa zastrzykiem? tak planuje....
  18. [quote name='Avaloth']A skąd brac tekst do ogłoszeń ? ma jakieś aktywne allegro albo inne ogłoszenie z którego bym mogła skopiowac ? Postaram się zrobic też wydarzenie na facebooku jeśli mi się uda, jak nie to podeślę komuś kto umie. Tylko tekst potrzebuję, i do tego i do adopcje.org[/QUOTE] parę stron wcześniej jest tekst i zdjęcia, może poszukam wieczorem, teraz jestem tu "na sekundę"
  19. [quote name='_ogonek_']mari napisałam Ci na pw. Takie coś nie wchodzi w grę, gdyż Uciechów przyjmuje tylko psy odłowione przez gminę/miasto ze zleceniem, czyli "papierkiem". Inne opcje w grę nie wchodzą. Niestety jedyna pomoc jaką ja ze swojej strony mogę zaoferować to zrobienie wydarzenia na FB i ogłoszenia dla każdego zwierzaka na 15 portalach.[/QUOTE] gmina za "papierek" zażądała 2,5 tysiąca od kobiety.... pies ma czas do czwartku tylko, to za mało, żeby jakoś "zadziałać", zdjęć nie ma i raczej nie będzie, kobieta nie mieszka w Polsce, nie ma tu komputera
  20. ostatnie wyniki: mocznik: 65, kreatynina: 2,2 pomimo stałego leczenia (Ipakitine już trzecie pudełko się kończy) i Renala (nie chce go jeść!) nerki wciąż są chore.... to chyba przewlekłe, jak u mnie samej.... ale jest coś, co jeszcze bardziej mnie martwi..... efekt odstawienia sterydów: z dziurek przy nosie zrobiły się dziury ! :( zdjęć licznych mikro-kupek robić nie będę, najgorsze jest to, że smarkula Bruna (fotka poniżej - obudziły sie królewny moje;))widząc, że Tiara załatwia się w domu - śmiało bierze z niej przykład :( Tiara jest już radosna, tylko wciąż boi się aparatu fotograficznego ale jej zachowanie jest z dnia na dzień coraz lepsze - śmiało biega po ogrodzie, nie ucieka-to najważniejsze, radośnie wita podskokami, łapkę daje..... kochana jest, żal, że taka chora biedulka...:( a mój dom jest chyba najlepiej strzeżony i najczęściej sprzątany w miejscowości.... co wcale nie znaczy, że jest w nim czysto.... ;)
  21. dziewczyny, jak u Was z przyjęciem psa w tragicznej sytuacji? 8-letni, sredniej wielkości prawie onek, umarł mu pan, gmina żąda od córki tego pana 2,5 tysiąca za odwiezienie do schroniska (córka mieszka na stałe we Francji, w małym miejskim mieszkaniu,zabiera ze sobą najmniejszego z trójki osieroconych psów, jeden rasowy ma już domek) ogłoszenia w gazecie i na wszystkich tablicach ogłoszeń we wszystkich wsiach powiatu (okolice Wińska, Ścinawy) nic nie dały... kobieta jest zrozpaczona, woli uśpić zdrowego psa, niż zostawić go bez opieki, na poniewierkę... na rodzinę i sąsiadów liczyć nie może, z gminą się nie udało dogadać :( czwartek - żyć albo nie żyć dla zdrowego, 8-letniego psa (podwórkowy) ile musiałaby zaplacić za oddanie go do Uciechowa?
  22. [quote name='krakowianka.fr']Ale super zdjecia... Ad adresu - zalatwiam inaczej odbior. No problem.[/QUOTE] ufff. to dobrze... a Lenka śliczna na tych fotkach, widziałam ją 2 lub 3 razy, ona jest taka kochana, tak bardzo cieszy sie i tuli do człowieka..... wierzcie mi, gdyby mój dom nie był tak straszliwie zapsiony (11 ! + kot kaleka).... ale co ja tu wypisuję - toż ona ma już krakowiankę !
  23. [quote name='PACZEK']Evitko bardzo dziękujemy za odzew na apel o pomoc!szczegóły w środę jak wrócę.Wybaczcie Cioteczki Polusiowe ale już muszę wychodzić.[/QUOTE] szczęśliwej drogi!!!
  24. [quote name='agata51']Nie ma mnie na FB ani na NK, mogę tylko pamiętać.[/QUOTE] na NK dodawałam go już wiele razy w ciągu ostatnich dwóch lat.... oprócz licznych zachwytów i współczucia oraz "na pewno znajdziesz domek".... nic więcej niestety... jedna dobra cioteczka właśnie z naszej-klasy tu trafiła, ale i ona pomóc nie może... :( a Facebook podobno czyni cuda....
  25. [quote name='_ogonek_']mari, bardzo ci dziękuję. jak stoicie finansowo? bardzo jesteście obciążeni?[/QUOTE] oj, my już nie stoimy, a leżymy.....:-( naprawdę sporo mamy piesków pod "opieką"..... dziękujemy ZuziM za rachunek, dotarł dzisiaj :)
×
×
  • Create New...