Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20040
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    53

Everything posted by mari23

  1. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/755/68cc4ad32a35beeemed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/753/f0d659b669123d02med.jpg[/IMG][/URL][URL="http://www.fotosik.pl"] [IMG]http://images47.fotosik.pl/777/fd3701c26bafb505med.jpg[/IMG][/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/177315-ONkowata-biała-Diana-w-bdt-!!!-nareszcie-dostala-szanse-)[/URL] Diana ma wątek, jej przyjaciel Łatek nie ;) Łatek jest alergikiem, na szczęście niedawno zrobione testy wykazały, że uczulają go drzewa, krzewy, trawy i grzyby, nie zwierzęta ! Bo Diana to już kolejny mieszkaniec wielkiego Łatkowego wybiegu o 2 budach ( wcześniej z Łatkiem mieszkały: Misia, Roki, Diego, Mały - Oskar i ktoś jeszcze - nie pamiętam ;)) Łatek to cudowny,kochany prawie-colie, znaleziony jako 5-miesięczny "wyrostek", szkielet z mnóstwem pcheł i kleszczy), teraz w lutym 2013 skończy 4 lata aktualizacja: od sierpnia 2011 do maja 2012 Łatek brał zastrzyki - 3 ampułki za 450 złotych to była kuracja odczulająca, Łatuś nareszcie się nie drapie, jest szczęśliwym psem ( nawet domek był chętny, ale wiadomość o konieczności systematycznmego podawania "przypominacza odczulania" skutecznie odstrasza każdy potencjalny domek... aktualizacja XII 2012: pod koniec listopada dotarła z USA kolejna ampułka dla Łatusia, jedna tylko ( przypomnienie odczulania), niestety będzie musiał brać takie "przypomnienie" dwa razy w roku, koszt jednej to 210 złotych [SIZE=5][COLOR=#ff0000]Łatek otrzymał pomoc na leczenie od Klubu Wytrwałych Baloniarek w wysokości 200 złotych[/COLOR] [/SIZE]- dziękuję w imieniu Łatusia, on na pewno odpracuje ta darowiznę przygarniając kolejne psie biedy pod swoje "skrzydła" __________________________________ Dianusia - kochana i cudna, Łatek jest jedynym psem, którego ona się nie boi, ich wspólne czułe zabawy wzruszają mnie do łez Diana szuka naprawdę wyjątkowego domu - a raczej człowieka, który ją pokocha i da poczucie bezpieczeństwa - każdy dzień przynosi nowe "odkrycia", Diana przeszła w życiu wiele złego, nie zaznała chyba nic dobrego..... aktualizacja: nie do wiary! Diana mieszka w mieście, została Wrocławianką, ma wspaniały dom jej pani to moje przeciwieństwo - typ "dominujący", zdecydowana i "twarda", więc Dianka nie sprawia żadnych problemów i jest szczęśliwa :tylko ja za nią tęsknię... [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images35.fotosik.pl/669/c245aec5af85a43amed.jpg[/IMG][/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/185530-Tiara-problemy-zdrowotne-nerki-jelita-w-kiepskim-stanie.Może-jesteś-w-stanie-pomóc[/URL] Tiara z Pszczyny - sunia, która przebywała w obornickim hoteliku, od sierpnia ubiegłego roku jest u mnie - poważnie chora i już duuuuuuuużo mniej, ale lękliwa sunieczka. Kiedy do mnie trafiła - na widok człowieka sikała pod siebie ze strachu, teraz radośnie mnie wita, kiedy z pracy wracam, domaga się pieszczot a nawet szarlotkę ze stołu sciągnęła i zjadła! (co nie bardzo ucieszyło, a moja siostra obiecała dla niej specjalnie upiec taką drugą ;)) niestety ma chore nerki, wątrobę, jelita i dziwne rany-dziurki przy nosie:-( obok niej Bruna [URL]http://www.dogomania.pl/threads/207120-Roczna-Bruna-dla-niej-tylko-człowiek-się-liczy-ma-już-kochający-dom[/URL]!!! (tak troszkę posokowiec) - sunia zabrana z niedalekiej wsi, z silnym lękiem separacyjnym - mieszkała u mnie dość długo, po sterylizacji jest u mojej mamy - w domu, gdzie nigdy nie zostanie sama. Niestety wożę ja wciąż do lekarza, ma jakieś problemy ze skórą, dostała zastrzyki i w sobotę do kontroli :( jest wciąż pod moją opieką, mama wzięła ją, aby mi pomóc, zdążyła już ja pokochać, Bruna ciągle za nią chodzi:loveu: jeśli znalazłaby wspaniały dom -.... ech :( obie z mamą umiemy tylko przygarniać, oddawać nie.... edycja:[SIZE=5][B] Bruna ma domek, bardzo ją tam kochają:multi:[/B][/SIZE] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/917/906042442a576f87med.jpg[/IMG][/URL] Fioleczka ma wątek, [URL]http://www.dogomania.pl/threads/209708-Biszkoptowa-Fiolka-dramat!-Powrót-z-adopcji-po-2-5-miesiąca-[/URL]! mieszkała u mnie 2 razy - pierwszy raz dość długo ( była sterylizowana, jak wszystkie), drugi raz - po powrocie z adopcji - szybko domek znalazła domku już nie szuka, ale nie sposób o niej nie napisać, toż to najpiękniejsza i najbardziej pożądana sunia z moich domowników - wciąż nowe domki się zgłaszają ;)
  2. Kubuś Kajtek 31.12.2022r. kwota 250 złotych. Psiaki pod moją opieką nie szukają stałych deklaracji i przebywają w BEZPŁATNYM DOMU TYMCZASOWYM. Czasem otrzymujemy pomoc lub w sytuacji wyjątkowej o nią prosimy, na koszty weterynaryjne wyłącznie, jednak nie na konto prywatne opiekunki. Aby uniknąć wątpliwości, że jakakolwiek pomoc może być źle wykorzystana moi podopieczni, jak wiele innych psiaków w potrzebie, mają użyczone konto do wpłat, z którego pokrywane są niektóre koszty ich leczenia. Jeśli ktoś chciałby pomóc, oto nr konta: Stowarzyszenie Help Animals, Malczyce, ul. Sienkiewicza 10A BS Środa Sląska 85 9589 0003 0007 2023 2000 0010 dopisek - cel wpłaty "dla staruszków mari23" z całego serca dziękuję za wszelką pomoc !!!!!!!!!!!! Pomoc Klubu Wytrwałych Baloniarek otrzymały: Kilerek [*] - 250zł na leczenie (styczeń 2012) Łatek - 200zł na leczenie - odczulanie alergika ( styczeń 2013) staruszek Misiek na karmę Hepatic - 150 złotych ( 01.12.2014) bernardynka Bona[*] - na leczenie - 200 złotych (listopad 2015) Dziekuję !!! aktualizacja: mieszkają u mnie: Pirat - ur.2010, owczarkowaty biedak zabrany 20.01.2013 ze wsi Dębice, pogryziony przez psy ( po operacji stracił 2/3 ucha), ma uporczywie nawracające stany zapalne ucha Pikuś - ur.2011, rudy piesek adoptowany ze schroniska w Wojtyszkach, uciekinier wymagający szczególnej uwagi Strażak / Kajtek - ur.2005, zabrany z ulicy po ponad 1,5 rocznej tułaczce jamnikowaty czarny piesek z nadziąślakiem Morelka - ur. 01.2013, ruda sunia, śliczna, ale nie adopcyjna, ma problemy neurologiczne i psychiczne http://www.dogomania.pl/forum/threads/248081-Urodzona-zimą-pod-świerkiem-przeżyła-jako-jedyna-z-miotu Misiek rudy - lat...dużo ("adopcyjnie" szacowany rok ur. 2010) sierota po zmarłym sąsiedzie na opuszczonej posesji po lewej stronie płotu, kochany zakapiorek Kicia - syjamska ( w typie rasy) starsza kotka podrzucona pod średzką lecznicę w ciasnej drucianej "klatce" Betty - ur.2011- spanielka, wygląda na starszą, wróciła z adopcji po roku Miluś - ur. 2003 niewidomy psiak, brak jednego oczka, drugie ślepe, przyjechał z Zamościa razem z Czarkiem ( teraz Maksem), mają wspólny wątek na dogo Tina - mała sunia znaleziona na dworcu kolejowym Bezik - biszkoptowy, niewielki piesek, który po wypadku pilnował i bronił ciała zabitego przez samochód brata Maja ruda - lat 16 ( zdrowa, radosna, ma tylko niewielkie problemy skórne) - 9.01.2022r. zmarł jej Pan, Majeczka wróciła do mnie po 7,5 roku w swoim kochającym domku http://www.dogomania.pl/forum/threads/226504-Maja-cudowna-maleńka-sunia-podrzucona-na-zakładzie-pracy-Już-u-KOCHANEJ-MARI Odi - śmieszny niepełnosprawny piesek, ma swój wątek na dogo Mała ( Pańcia) malutka 2 letnia sunia oddana przez właścicieli "z powodu alergii dziecka" pod moją opieką w hoteliku: Bezik - duży, niewidomy, biszkoptowy "labrador"( z nowotworem jądra i chorą tarczycą) - u kikou - odszedł 23.09.2022 mieszkały "chwilowo", obecnie pod moją opieką Perełka bez sierści, druga Perełka i Misio - psy z sąsiedztwa ( prawie patologia), którym systematycznie dostarczam karmę, inaczej byłyby to szkielety (właściciele mają inne "priorytety) oraz dziko żyjące nad Odrą koty Muniek - maleńki staruszek skazany na śmierć, bo stary ( w BDT u kikou ) chora tarczyca, brak sierści - za TM Reksio -owczarkowaty, cudowny pies z nużycą, skazany na eutanazję ( u kikou ) - ma chorą trzustkę i brak odporności - za TM Sunia i Puma - dwie siostry, duże suki po sterylkach aborcyjnych, wyrzucone w Obornikach Ślaskich, Sunia bez siostry wpada w panikę 2 pieski - roczne "podrostki" - synowie Perełki u staruszki z demencją - mają domki Geri - husky bez stopy, mieszkał u mnie, teraz pod opieka Fundacji SOS Husky Jerzy - malutki jeżyk przekazany pod opiekę wrocławskiej Ekostraży Żółwie wodno-lądowe: 2 czerwonolice, 1 żóltolicy ( przygarnięte, jeden złowiony przez wędkarzy) - od 2021 pod opieką Towarzystwa Herpetologicznego psy z oczyszczalni ścieków: ( obaj już za TM, odeszły w swoim domku) http://www.dogomania.com/forum/topic/81767-tychy-ju%C5%BC-nie-dwa-nieroz%C5%82%C4%85czne-psie-serca-razem-w-nowym-domu/page-4 za TM : Maja [*] 26.07.2001 Krecik [*] 14.09.2010 Bunia [*] 05.08.2011 (szczeniaczek, córeczka Tosi) Charliś [*] 23.11.2011 Mikuś [*] 30.12.2011(szczeniaczek z nosówką) Mimi [*] 06.01.2012 (szczeniaczek z nosówką) Ślepek [*] 23.01.2012 ( "dobrociniak") Kilerek [*] 24.01.2012 http://www.dogomania.pl/forum/threads/220834-Kiler-od-mari23-odszedł-za-TM-(*)?p=20214312#post20214312 Pusia [*] 09.07.2013 Łatuś [*] 04.01.2014 http://www.dogomania.pl/forum/threads/224044-Łatek-KOD-0-11-00-11-94-W-DT!-POTRZEBNE-i-DS Hektor [*] 01.02.2014 Tiara [*] 07.05.2014 - lat 7 ( na Ipakitine i Cyclosporynie -chore nerki, wątroba,jelita, podejrzenie autoagresji, toczeń) http://www.dogomania.pl/forum/threads/185530-Tiara-problemy-zdrowotne-nerki-jelita-w-kiepskim-stanie-Może-jesteś-w-stanie-pomóc Bieduś [*] 28.05.2014 - staruszek przywieziony z trasy Wrocław-Zielona Góra w stanie skrajnego wyczerpania i odwodnienia,chory na moczówkę Misiek [*] 30.06.2015 lat 15 ( znaleziony bardzo pobity, jest nerwowy, boi się mężczyzn), chora wątroba, głuchy Kropka [*] 13.08.2015 wyadoptowana kilka lat temu, na ostatni miesiąc życia wróciła pod moją opiekę z powodu wyjazdu jej pani do Niemiec Bona[*] 16.11.2015 - bernadrynka z niewydolnością nerek i podejrzeniem leptospirozy Dziadek [*] 19.09.2016 stareńki, chory, wychudzony pies znaleziony na środku ruchliwej trasy 94 Nora [*] 26.06.2017 - stara amstafka, ofiara rozwodu sąsiadów po prawej stronie płotu Odi - rasowy 18-letni jamnik skazany przez właścicieli na eutanazję ze względu na wiek - spędziliśmy razem 3 szczęśliwe lata Reksio [*] 29.11.2018 - niewidomy, biszkoptowy staruszek z interwencji, całe życie spędził na łańcuchu, nigdy wcześniej nie był u weta, odszedł po roku w BDT Puszek [*] 16.12.2018r. biało-czarny piesio po zmarłej właścicielce - lat 17 http://www.dogomania.pl/forum/threads/223834-PUSZEK-Bardzo-kontaktowy-uwielbiający-dzieci-psiak-w-DT! Miłka [*] 18.12.2018 - lat 18 - nie widzi na 1 oczko, miała usuwany guz na łopatce, odeszła po długiej chorobie - chłoniak Misiek czarny [*] 24.04.2019 - staruszek znaleziony jako szkielet ze śladami pobicia, ma problemy z chodzeniem, RTG wykazało duże zwyrodnienia kręgosłupa, są dni, że nie może wstać Węgielek [*] 5.07.2019- czarny kotek bez 1 łapki - lat "dużo" ( kamica moczowa - karmiony wyłącznie RC Urinary), kwiecień 2019 - operacja usunięcia mięsaka poinjekcyjnego- odrósł dwukrotnie większy zanim zagoiły się szwy Maksio [*] 21.12.2019 - lat 16, starszy piesek zabrany z ulicy, gdzie znalazł się z powodu śmierci jego pana, odszedł z powodu nowotworu gardła Łatek -[*] 13.11.2020 - lat 13 ( alergik - po testach i odczulaniu jest ogromna poprawa), "przygarnia" do siebie kolejne psy z ulicy, "oswaja" je, by znów tęsknić, kiedy znajdą domki.... cudowny "psi terapeuta" Czarna - królisia uratowana przez moją wnuczkę Kasię w lipcu 2020 od zabicia na mięso z farmy królików hodowlanych Feniks [*] 27.03.2021 - wspaniały pies, któremu po 13 latach w zamojskim schronisku dane było być kochanym przez 23 dni, pomoc przyszła za późno, Fenisiowi zabrakło sił Śnieżek [*] 25.06.2021 - biały piesek zabity przez samochód przy zjeździe do Rachowa, jego ciała pilnował i "bronił" biszkoptowy braciszek. Rudy [*] 18.01.2022 zginął tragicznie zabity przez człowieka, któremu przeszkadzało jego istnienie Kubuś [*] 10.02.2022- staruszek z zamojskiego schroniska, który przyjechał razem z Feniksem[*] Borys [*] 20.05.2022 - staruszek znaleziony przy trasie 94 - 19 stycznia 20211, szkielecik niewidomy Tago [*] 16.06.2022 - "Kropkowy" szczeniak Szafir adoptowany do wspaniałego domku Kazan [*] 24.10.2022 - ur. 2006 - staruszek niewidomy w typie dużego, czarnego labradora, usunięty nowotwór jadra, kamienie szczawianowe w pęcherzu, na karmie weterynaryjnej RC Urinary U/C moje kochane - już w swoich domkach szczęśliwe: Szarik ( odszedł w swoim domku po 6 latach - dn. 10.11.2015) Pufa - sunia z lasu Tina - mała, czarna sunia Białas vel Albin ( terier) Kropka - czarna starsza sunia [*] 13.08.2015 w moim domu - wróciła po 6 latach Gracja w typie beagle Greta z połamanymi przednimi łapami ( odeszła w swoim domu X/2020) Lusia (szczeniak i kilka innych szczeniaczków podrzuconych) Misia ( teraz Sonda), 2 razy wracała z adopcji http://www.dogomania.pl/forum/threads/177499-Sunia-zabrana-od-TYRANA-MA-DOMEK-))))))) Fiolka ( biszkoptowe cudo, 1 raz wróciła z adopcji) Atos (szkielet) Diego ( też szkielet) Roki - mały kudłatek Diana ( teraz Rzepa) w 2020 odeszła w swoim domku Bambo - "gryzaczek" Mały ( teraz Oskar) Tosia Mimi- córeczka Tosi Randja ( zamknięta w opuszczonym baraku amstafka) odeszłą w swoim domku po 2 latach - rak sutka) Bruna w 2020 odeszła w swoim domku w Legnicy Tropek Alfa i Beta (w nowym domu: Igła z Nitką ) Spanielka Mika ze szczeniaczką (w nowym domku: Maja) Mika odeszłą 04.04.3016r. w swoim domku Bokser z nowotworem nerek i jąder Maksymilian( wzięty jako szczeniaczek Maksio i oddany po roku z adopcji znalazł domek po raz drugi) Róża - lat 2 (znerwicowana, przerażona, lękliwa) Fifi - rasowy shih tzu, pojechał do nowego domku 20.09.2012 Lena - roczna sunia mix ON/husky, po sterylizacji 19.10.2012 trafiła do mnie na DT Florka ( Fiona) - siostra Leny, straciła DT, była u mnie, a teraz ma wspaniały DS Alex - Kudłaty - piękny, ogromny pies zabrany po 2 latach tułaczki we wsi Dębice ( odszedł w swoim domku w 2018 roku) Misio 2 - wyrzucony na osiedlu w Lubiążu śliczny 1-2letni psiak, prawdopodobnie ma lęk separacyjny, bardzo spragniony człowieka, kocha dzieci, niestety gryzie krzewy i budę, w domu zapewne gryzie przedmioty - a wszystko to z tęsknoty za człowiekiem Finka - teriereczka walijska ( półkrwi;-)) wykradziona z pseudohodowli, 8-miesięczna Czaruś - maleńki, czarny piesek zabrany na obserwację ( podobno pogryzł dziecko), potem dwukrotnie wracał z adopcji, w myśl przysłowia "do 3 razy sztuka" trzeci domek pokochał Czarusia Bona -znaleziona 27.11.2013 wychudzona bernardynka z ranami na skórze (pół roku u mnie w DT, adopcja, odeszła po 1,5 roku w swoim cudownym domku dn.02.11.2015) Duduś (Frodo) powrót z adopcji i ponowna adopcja :) - w typie bernardyna, niespełna roczny, przesłodki wielki dzieciak (w swoim domku odszedł 17.12.2022) Maja tricolor - młodziutka, bojaźliwa sunieczka z opuszczonej posesji Mopek - śmieszny kudłacz wyrzucony na przystanku autobusowym w pobliskiej wsi Mimi - czarna 7-miesięczna sunia w typie spaniela wyrzucona na wrocławskich Osobowicach Cyryl - pięknooki Husky z łańcucha ( odszedł w swoim domku w 2021 r.) Szkielet Misiek - sympatyczny owczarkowaty pies zagłodzony na łańcuchu, w krzakach Czarna - sunia wyrzucona z dwoma szczeniakami ( szczeniaki zabrała Straż Miejska, suczkę zostawili) Ruda - młodziutka sunia wyrzucona w zawiązanym worku nad Odrą ( obserwując charakterek suni chyba znam powody tego kroku byłego właściciela ) - ma niwy, bardzo cierpliwy domek Tofik - malutki rudy piesek koczujący pod szkołą (adopcja Jelenia Góra 21.XII.2014) odszedł w swoim domku 3 maja 2023 o godz. 11.00 Perełka - czarna sunia zabrana od demencyjnej staruszki, była bita i przepędzana Nesia - malusieńka sunia uratowana od śmierci przez pewna rodzinę Azorek( w DS) - 7-letni piesek po zmarłej starszej pani uratowany przed wywozem do Raciborza Dropsik - lat 10 ( niewidomy całkowicie, próba przywrócenia wzroku nie powiodła się), chore nerki( DS od 20.04.2015, u mnie 3 lata i 2 miesiące (*)odszedł X/2020 w swoim domku Koko ( Gaja) - czarna słodka sunia z Lwówka Śląskiego Buba i 2 szczeniaki - suczka z tego samego domu, co Nesia, zabrana z dwójką 4-tygodniowych szczeniąt Majeczka - mikro-sunia o umaszczeniu amstafa, bardzo bojaźliwa Matiś - odebrany interwencyjnie szkielet w typie jagdteriera gładkowłosego ( był bity, zagłodzony, sprawa w prokuraturze) Fuga - teriereczka walijska znaleziona w polu pod lasem Puszek ( biszkoptowo-biały) 7-letni piesek po zmarłej starszej pani uratowany wraz z Azorkiem przed wywozem do Raciborza ( adopcja 20.01.2016 Ścinawa) Bella - młodziutka sunia w typie labradora wyrzucona na wsi przy trasie nr 94 Sonia - malutka pinczerkowata sunieczka znaleziona na ulicy w trakcie cieczki Uszatek - słodki owczarkowaty piesek z klapniętym uchem Dino - czarny nieduży piesek znaleziony pod sklepem "DINO" (adopcja 03.04.2016, Wrocław) Dino 2 - biało rudy "parówek", zamieszkał w Malczycach, odszedł po 6 latach 11.04.2022 Alma - zaniedbana, porzucona cudowna onka, która 5 lat spędziła przy chorym dziecku ( adopcja 29.03.2016 Wrocław) Miłek - nieduży kudłatek wyrzucony tuż przed Bożym Narodzeniem w pobliskiej wsi ( ilość kołtunów i pcheł była wręcz niewiarygodna!) Słupek - "pilnujący" drogowego słupka psiak, wiernie czekający na pana w miejscu porzucenia, złapany podstępem po kilku dniach prób Łatka - malutka 15-letnia sunia straszliwie pogryziona przez onkę, skazana na eutanazję przez żonę i córkę jej zmarłego pana ( odeszła w swoim domku w wieku lat 20 ) Koko - malutki, czarniutki, z choroba skóry, złapany na Sedalin 16.08.2016, adopcja 28.12.2016 Niko - przerażony złapany na Sedalin młody psiak, po ciężkiej pracy z oswajaniem trafił do domowego DT, a 23.12.2016 do DS :) Duduś - biszkoptowy "labrador jamniczy" radosny roczny psiak wielkości jamnika Mini - śliczna, brązowa, malutka szczeniaczka Leoś 1 - piękny, czarny, młody psiak Abi - mała, czarniutka sunia podrzucona Leoś 2 - szczeniak odebrany od alkoholika Koka - czekoladowa, młodziutka sunieczka porzucona przez właściciela Mika - biszkoptowa sunia odebrana z pijackiej meliny dwie czarno-białe suczki - córeczki Miki zamieszkały w Polkowicach Bąbel - puchaty szczeniak z interwencji Kirył - biały mix husky/akita zamieszkał we Wrocławiu Kruczek - szalony słodziak, niektóre święta spędzał u mnie z powodu wyjazdu sąsiadów do córki czasem nawet 2 tyg. 26.12.2016 zmarła jego pani, pan zmarł w Wielkanoc, więc zabrałam Kruczka do siebie i po 1,5 miesiąca znalazł wspaniały dom Kira - sunia w typie yorka oddana przez dysfunkcyjną rodzinę po interwencji policji Filipek - jamnik sierota po zmarłym panu - po 2 latach znalazł wspaniały domek w Świdnicy Isia ( kiedyś Misia) młodziutka, 2-letnia sunia znaleziona i przywieziona do mnie w środku nocy Amorek ( w DS to Skubi) młodziutki piesek w typie yorka oddany razem z czarnym Blazerem szczeniaki Kropki - suni zabranej w ostatnich dniach ciąży z miejscowej oczyszczalni ścieków Rudek - młody, kochany psiak zamieszkał w Bukówku 23.07.2019 Biszkopt - piesek zabrany z oczyszczalni ścieków, znalazł cudowny dom we Wrocławiu 27.10.2019 Fido - szczeniak bez 1 oczka zamieszkał we Wrocławiu 1.02.2020 Sonia - młodziutka i bardzo przerażona sunia tricolor, wyjątkowy domek w Wałbrzychu znalazła 20.03.2020 Baster - w typie owczarka niemieckiego, zamieszkał w Rakowie pod Wrocławiem 28.03.2020 Niko -sznzucerkowaty kudłacz z osiedla zamieszkał w Kunicach 29.03.2020 Kora - ruda piękność zamieszkała w Wiązowie 27.09.2020 Lisia - młodziutka ruda sunia, zamieszkała w Wilczkowie 11.09.2020 Dredzia ( Amber) w nowym domku Demi - przesliczna sunia w typie owczarka nizinnego, przyjechała po nią wspaniała rodzina z Bielska Białej 23.10.2020 Klusek ( teraz Majlo)- szczeniak od Saby ur. 3.06.2020, w cudownym domku w Środzie Śląskiej od 24.10.2020 6 kociąt podrzuconych pod kontener na plastiki, po zaszczepieniu, odrobaczeniu itp. w tydzień - od 13.10.do 19.10. znalazły domki Saba - średniej wielkości śliczna sunia, mama Kluska ( przygarnięta 2.06.2020), bardzo bojaźliwa, adoptowana 13.11.2020 Zorro - 8-miesięczny kot podrzucony do mnie do pracy, po wyleczeniu kociego kataru znalazł dom w Wołowie 29.11.2020 Blazer / teraz Czaruś - starszy, czarny pies średniej wielkości, oddany razem z Amorkiem, choruje przewlekle na ucho, adopcja 22.01.2021 Tuliś ( od 11.02.2021) rudasek z M. chudziutki, zarobaczony- adopcja 11.02.2021, Wrocław Rudy - kociak z ulicy, w cudownym domku we Wrocławiu na imię dostał Felek Tosiek - w typie beagle około 5-letni piesek Czarny - młodziutki, wesoły, znaleziony razem z siostrą ( lub mamą), państwo przyjechali po niego z okolic Żywca 28.08.2021r. Czarna ( w nowym domku Dija) - średniej wielkości sunia, wspaniały dom znalazła u moich dawnych sąsiadów 3.09.2021r. Nero ( teraz Ozzy) - trzeci prawie identyczny czarny średniak, zamieszkał we Wrocławiu od 2.10.2021r. Łobuz ( imię zostało, bo pasuje ;)) szczeniak czarny, podpalany, adopcja do Rzeczycy, został sąsiadem Kruczka :) 11.09.2021r. Badi - malutki mix chihuahua/terierek Mira - przestraszona sunia znaleziona na dworcu 6.01.2023 - odnaleziona przez właścicieli po 3 tygodniach poszukiwań Atos - Owczarkowaty szkielet spod drzwi kościoła - znaleziony 23.09.2022 koty w nowych domach: Perełka - kotka, mix brytyjczyka, kotka oddana po śmieci właściciela, w cudownym domku w Jeleniej Górze Maniek - duży kot, prawdopodobnie mieszaniec maine-coona, oddany po śmierci właścicielki _______________________________________- 30.06.2011r. Ilość psów w moim domu stała się tak duża, że konieczne jest utworzenie "zbiorczego" wątku, aby je przedstawić... od kogo zacząć? chyba od "najnowszego nabytku" Tosia waży 9,4 kg i jest wielkości jamnika, tylko troszkę krótsza. Wyjątkowo miłe, spokojne i przyjazne usposobienie tej suni wzbudza sympatie każdego, kto ją zobaczy. Tosia ma około 5 lat. Jej biało-czarna córeczka Mimi waży 4,1 kg, jest małym, wesolutkim łobuziakiem Beżowa Bunia waży mniej - 3,8 kg, jest spokojniejsza od siostry, wzięta na ręce mocno się tuli, nie podgryza, jak jej siostrzyczka. Tosia i Mimi mają już kandydatów na domki, Bunia wciąż nie, ale też od 3 dni jest chora, miała gorączkę, wymiotowała, dostawała zastrzyki, a dzisiaj także kroplówkę (nic nie je, tylko pije, ale mało) aktualizacja: Bunia za TM Tosia ma "kandydata" na domek, ale warto jeszcze poszukać Mimi czeka na swoich ludzi - jak tylko wrócą z wakacji, zabiorą ją - cudowny domek !!! aktualizacja: Tosia i Mimi maja wspaniałe domki, Tosia w Szczecinie, Mimi we Wrocławiu. Bambo ma wątek http://www.dogomania.pl/threads/208236-Jego-domem-była-ulica-Bambo-w-DT-prosi-o-pomoc! czeka na niego domek tuż pod Szczecinem, prawdopodobnie w przyszły piątek będzie transport i wyjazd Bambusia aktualizacja: Bambuś w nowym domku - szczęśliwy, kochany - jest się z czego cieszyć ! http://www.dogomania.pl/threads/128841-już-w-DS!!!!!!-czyli-Z-ULICY-DO-RAJU-0))))-...historia-starego-Charliego... starowinka Charliś w tym tygodniu świętował wraz ze mną drugą rocznicę adopcji ( to był DT!) w tym czasie z nie kontaktowego milczka zrobiła się kochana przytulanka - sam potrafi domagać się pieszczot, a i zaszczekać mu się zdarza ( próbuje młodszym dorównać ) prawie ślepek, chore serce i problemy z kręgosłupem, ostatnio doktor Sekuła określił go na 17 lat to od niego zaczęła się moja "przygoda z dogomanią" aktualizacja: Charliś jest poważnie chory, wątroba i kręgosłup 23.11.2011r. Charlie [*] odszedł za TM:-( _________________ ślicznotka, która tak bezskutecznie zaprasza Charlisia do zabawy to Miłeczka - jak sama nazwa wskazuje - milutka sunieczka, prześlicznie brązowo-czarno ubarwiona, malutka, uwielbia dzieci ! Jedyne jej "wady" to: nie widzi na 1 oczko, kuleje jak pobiega i.... ma 10 lat..... to są powody, dla których każdy zachwycający się nią rezygnuje z adopcji... Miłka mieszka u mnie ponad rok ( dodaję zdjęcie na kolanach Kasi - na dowód, jak Miłka kocha dzieci, a Kasia - pieski! )
  3. [quote name='Nikaragua']przyjedzie po niego? czy Bambo do paczki pakujesz ;) ? tak, o rodzince pisałaś, prosimy o zdjęcia i opisy . Może ten wątek zmienić na ogólny twoich psów?[/QUOTE] Koleżanka miała jechać jutro do Szczecina i przy okazji zawieźć.... ale jedzie dopiero za tydzień.... czy ja za tydzień dam radę oddać tego łobuziaka? a co do wątku..... nie wiem, można tak zrobić, choć początek dotyczy tylko Bambo.... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/935/478eb013695850c2med.jpg[/IMG][/URL] to jest rodzinka, która zamieszkała u mnie ("smycz" mamusi i obroża ze sznurka - warto się przyjrzeć) niestety dzisiaj ta beżowa malizna miała kroplówkę i kolejne zastrzyki (nie je, wymiotuje) mam jeszcze " w terenie" cudnego boksera - komu? ;)
  4. Mam już leki dla Lenki, nie zdążyłam dzisiaj na pocztę, bo musiałam szczeniaczkę wozić do weta (zastrzyki, kroplówka).... ech..... 14 mam już w domu i piętnasty "w terenie" - chce ktoś cudnego boksera? ;)
  5. [quote name='agiojoj'][IMG]http://img706.imageshack.us/img706/1920/201106301195.jpg[/IMG] Dzień Dobry ...nie było nas tu pół roku:-o z różnych powodów,ale co tam... Teraz nawet nie wiadomo czy ktoś tu w ogóle zajrzy...he he To Budyń w naszym nowym domku,na swoim nowym posłaniu: [IMG]http://img809.imageshack.us/img809/9387/201106171180.jpg[/IMG] Można by powiedzieć: Laserowy Ochroniarz Patelni :evil_lol: Wyprowadziliśmy się na początku maja.Nasz nowy domek jest baaaaardzo malutki. Tak więc po burzliwych dyskusjach i burzy mózgu w rodzinie zapadła decyzja o "rozwodzie".Rozwód miał charakter ludzki i psi.Ja z synkami i Budyniem poszliśmy na nowe-małe,a córka z Kazikiem została na dużym starym.Z uwagi na stały brak porozumienia między Kazikiem a Budyniem było to najlepsze wyjście.Na tak małym metrażu obydwa futrzaki razem żyłyby w ciągłym stresie.Nie miały by swoich własnych bezpiecznych miejsc,tzw. wyjść awaryjnych w razie "pieskiej awantury". Córka dokoptowała sobie kota i Kazik ma towarzystwo.Żyją razem w zgodzie:p A Budyń szczęśliwy,że ma nas tylko dla siebie. Rudzielec jest znacznie GRZECZNIEJSZY!!! Dalej wariat ale lepszy do opanowania...ale o tym napiszę później;) [IMG]http://img847.imageshack.us/img847/2612/201106301193.jpg[/IMG][/QUOTE] nie zajrzy???????:crazyeye: ja u zaglądam wciąż..... tak się cieszę, że wszystko ok !!! Budyń cudny !!!!!!!!!!!!!!!!!!:loveu: martwiłam się, że Budyń może sprawia problemy niemożliwe do rozwiązania, albo, że jego pani zachorowała..... Eliza mnie uspokoiła, że brak wiadomości to dobra wiadomość... a tu - jest wiadomość!!!!:multi: ale myślę, że w myśl przysłowia "kto się lubi, ten się czubi" chłopaki będą za sobą tęsknić ;) czekamy na dalsze wieści - :cool3:należy nam się - spragnionym, stęsknionym za Budyniem, ale przede wszystkim za jego WSPANIAŁĄ PANIĄ ! a ja, Agatko mam od paru dni 14 psiaków (3 żółwi i kalekiego kota nie licząc;)), i jeszcze cudnego boksera Hermesa "w terenie" czyli w ogrodzie pewnej pani czekającego na domek, nie na ulicy, lecz pod moją opieką na pani posesji "w piętkę gonię"... przedstawiam moja gromadkę: [url]http://www.dogomania.pl/threads/210391-Tymczasy-wcale-nie-tymczasowe-czyli-gromadka-psiak%C3%B3w-szuka-domk%C3%B3w[/url] to nie jest absolutnie zaproszenie na bazarek! chcę się tylko "podzielić" tym, co kocham bardzo....
  6. pani chciałaby już w ten weekend mieć Bambo u siebie.... a on.... jakby czuł - ciągle do mnie przychodzi, tuli się, domaga głaskania, bardzo mocno tuli glowę do mnie..... a ja - jak zawsze - od razu ryczę na myśl, że znów w obce miejsce, do obcych ludzi pojedzie.... ale łobuz dopadł maleńką Mimi - nie pogryzł jej, przewrócił tylko i warcząc stał nad nią, a ona żałośnie piszczała.... maleńka wylazła z zagrody od mamy i siostrzyczki ;) czy ja Wam tu pisałam, że mam 14 sztuk psiaków, bo zabrałam do siebie psią rodzinkę? ;)
  7. [quote name='PACZEK']Cioteczko mari23 jak ty panujesz nad tym całym towarzystwem:crazyeye:?Czy Ty kiedyś sypiasz?[/QUOTE] to one nade mną panują ;) ja je tylko kocham, gotuję im, sprzątam kupki, sierść i kałuże czasem, teraz gorąco, to mam spokój, ale jak chłodno- większość ładuje się do łóżka ;) sypiam coraz mniej, a doba i tak za krótka.... śliczne fotki Azorka dostałam, dodam, jak tylko zrobię coś z antywirusem, bo mi się właśnie wyświetliło, że się skończył dzisiaj....
  8. [quote name='PACZEK']Citeczko mari23 po prostu załóż wątek i nie mów że psy nieadopcyjne trzeba im pomóc i tyle.To co jak pies nieadopcyjny to już nie pies.[/QUOTE] no, pies, ale mój, kochany..... teraz oddać? Kiler - padaczka, Pusia - wiek + wątroba i brak zębów, Łatek - alergik, Charlie i Ślepek z Dobrocina- starowinki, ślepki sercowe, Miłka - kulawa, ślepa na 1 oczko, Tiara - nerki, jelita, wątroba, otwarte rany przy nosku, Diana - agresor do obcych, dzieci i psów, Bambo też ma problemy z łapką i kręgosłupem, chyba po wypadku lub pobiciu.... te młode i zdrowe maja domki i to cudowne, a pozostałe......Misiek - szczekacz, nerwus i dość stary (ok. 11 lat), Hektor "zje" każdego, kto by go chciał adoptować ;) - te, które są długo u mnie po prostu zostaną, choć ich niemało.... najkrócej są: Miłka, Tiara, Bambo, Diana, sunia Tosia ze szczeniakami Mimi i Bunią... chyba tylko te ostatnie jakoś (byle szybko) potrafię oddać bez łez... ja się nie nadaję na DT!:placz:
  9. [quote name='Nikaragua']mari23 czy jest gdzieś watek, albo opisy+ zdjęcia [U]wszystkich[/U] Twoich obecnych psiaków (tych, które szukają domów)??? A jeśli nie ma może warto taki wspólny założyć....[/QUOTE] na tym bazarkowym wątku wrzuciłam linki do moich "dogo-psiaków", ale niektóre wątków nie mają, a większość.... stare, albo chore, albo po przejściach..... nieadopcyjne.... 14 psów....nie myślałam, że dojdę do takiego "wyniku", ale....wakacje dopiero się zaczynają.... dzisiaj rano pewien znajomy pan pytał (sympatycznie nawet) czy chciałabym dorównać V. Villas.... odpowiedziałam, że bardzo chciałabym, bardzo, ale niestety nie potrafię tak pięknie śpiewać....
  10. [quote name='agata51']On z tych pechowych. Zdarza się nader często.[/QUOTE] niestety..... podniosę chociaż Depisia cudnego....
  11. [quote name='_Goldenek2']Nie rozumiem.... Czy właściciel adoptując psa nie wiedział, że jest chory na epilepsję?[/QUOTE] dokładnie to samo pomyślałam.....
  12. [quote name='Nutusia']Pani strata, nie nasza, a tym bardziej nie psiaka :) Często domki same się eliminują, jak widać. Ale tyle już razy wszyscy się przekonaliśmy, że warto czekać nawet bardzo długo na ten jeden - jedyny właściwy! A wtedy radość jest wielka i dla psiaka, dla jego nowej rodziny, no i dla nas![/QUOTE] tak czekała moja Misia - długo u mnie mieszkała, ale warto było czekać - domek ma naprawdę cudowny!!!! a na Fiolke "złapałam" chyba bardzo sympatyczny domek dla Mimi - jednej z dwóch szczeniaczek (razem z mamą - cała trojka niestety wylądowała dzisiaj u mnie) tej suni, którą wtedy na ulicy z Fioka pomyliłam szukają właściciele, uciekła im podczas burzy - - i ja szukam, ale nigdzie jej nie ma :(
  13. [quote name='kazik132']No to mari teraz to i ze mnie łzy wycisnęłaś:( Musiała rzeczywiście dostać baty od życia ta śliczna psinka:( Dobrze, że jest u Ciebie![/QUOTE] myślę, że mój dom nie jest tym najlepszym, jaki powinna mieć - czyli powinna być jedyną pupilką, ukochaną przez mającego dużo czasu opiekuna.... u mnie ma dużo miłości - mojej i Łatka, ale poza tym - wszystkiego za mało (no, może jedzonka pod dostatkiem ;)) dzisiaj odwiedziła mnie dawna sąsiadka - uwielbia Łatka i poczęstowała łasucha lodem, cukierkiem a potem ciastkiem.... Dianę też.... wzięła, ale zaniosła dwa kroki dalej i zostawiła.... ona nigdy chyba nie dostała słodyczy do zjedzenia, widać było, że nie wie, co to jest, że to smaczne, a wzięła tylko dlatego, że widziała Łatka zjadającego łapczywie....to jej tez zeżarł:mad: ja staram się nie dawać psom słodyczy, czasem przy kawie poczęstuję któreś okruszkiem, ale Diana..... biedna, tak mi jej żal....jej chyba nikt nie dawał smakołyków, za to obrywała chyba często :( ona musiała wiele złego przejść......
  14. [quote name='Havanka']Wiesz, ten jeden procent niepewności, zostawiam na nagłe wypadki losowe.[/QUOTE] a zdarzają się.... dzisiaj zachorowało szczenię i cała trójkę zabrałam z działki do siebie..... ja chyba zwariowałam - mam 14 psów ! przecież nie mogłam ich tam zostawić....
  15. [quote name='PACZEK']Dlaczego z głodu może ma taki apetyt!Przecież nie będę psu odmawiał jak lubi!Coś zresztą pies jeść musi a o kibiców wiadomego klubu tu ciężko(podobno są jednak niestrawni).[/QUOTE] Azor biedny tak leży, bo Dziobek o swoje laski zazdrosny.... a od Azorka większy chyba, więc się psina boi ;) Sabie trzeba wytłumaczyć, że szczotki na ładną sierść używa się zewnętrznie, nie doustnie ;) ona wie,(w końcu damą jest przecież prawdziwą!) że dla urody potrzebna szczotka, tylko nie powiedział jej nikt, jak jej używać ;) a z tą zmianą garniturów na letnie..... sił mi już brak do moich piesów, jeszcze mi dzisiaj troje przybyło i mam.... 14! szczenię zachorowało, więc całą trójkę z działki zabrałam do siebie
  16. jaką ona robi minę, kiedy widzi, że będziemy jej dziurki smarować..... a ja mimo to MUSZĘ jej to zrobić... :( ale nie gniewa się chyba na mnie, bo radośnie mnie wita, jak wracam z pracy - przyłącza się do "chóru", a słychać ich chyba na sąsiedniej ulicy ;) no i niestety przybyło mi psiaków - ta trójka ze zdjęcia wklejonego dwa posty wcześniej dzisiaj trafiła do mnie - jedno ze szczeniąt chore - miałam zostawić w szczerym polu, na ogródku działkowym? :(
  17. [quote name='ania shirley']Prrzeczytałam. I uważam , ze nic nie ma sensu, jeżeli takie kreatury chodzą po ziemi. Powinno ich nie być. I na tym należałoby się skupić. Jeżeli nie powstrzyma ich empatia, to powinien strach. Choćby przed więzieniem.[/QUOTE] a ja po raz kolejny myślę o utworzeniu takiej "organizacji", która nocą "odwiedzałaby" kreatury krzywdzące zwierzaki i robiła im to samo - nie czekając na policję i sądy strach - to byłoby skuteczne ! sądów się nie boją zwyrodnialcy! ci, którzy mnie znają, nie uwierzą, że mam takie myśli, ale jak poczytają - zrozumieją..... zdjęć bałam się oglądać, opis wystarczył :( ale to wątek Duni - na razie mam mnóstwo psiaków w domu i to chorych albo starych, ale dołożę i ja chociaż małą "cegiełkę" dla Duni, tylko później nieco..... proszę o nr konta
  18. i kolejna wpłata dla Soni: 10,- nieszka-n2 (27.06.)
  19. Tiarusia słodko podaje łapkę... zdjęcie zrobione komórką, żeby jej aparatem nie straszyć cieszy mnie bardzo, że Tiarunia już potrafi radośnie biegać i podskakiwać z pieskami razem, lekliwa jest, ale już od dawna nie reaguje sikaniem pod siebie ze strachu... nawet pieszczot i smakołyków umie się dopominać! oj, żeby tak jeszcze zdrowie się jej poprawiało :(
  20. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/945/d1eef73f18b55507med.jpg[/IMG][/URL] jak widać - owczary bardzo kochają Mietka... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/955/99b64b7a1bd6f9c0med.jpg[/IMG][/URL] bo jak tu nie kochać Mieczysława? ;) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/934/9bbe86ca2ed52718.jpg[/IMG][/URL] dobrze, że takiego kotka państwo nie mają.... ;)
  21. [quote name='marta0731']Ja to się tylko podłączam pod cudze wypowiedzi ;) ale co zrobię że to co myslę to zawsze ktos pierwszy zdąży napisać ;):D Też myslę, że Grincia spokojniej wygląda[/QUOTE] i ja mogę tylko powtórzyć.... dokładnie to samo napisać chciałam bardzo mnie ucieszyły fotki Griny - śliczna ona !!!:loveu: nie tylko patrzy spokojnie, ale i się "uśmiecha".....
  22. [quote name='Nutusia']Nie ma to jak sobie poleżeć i popatrzeć jak inni... pracują! :) Ludziska, kogoś do wizyty PA w Zduńskiej Woli mi potrza na tzw. gwałt! :)[/QUOTE] oto dowód.... i jeszcze o kastracji męża mowa była - tu już ja sama do winy się przyznaję.... ale żeby się zrehabilitować - ładne fotki szybko wrzucam ;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/927/39385b1f45681691.jpg[/IMG][/URL] tak sobie grzecznie Azorek siedzi ;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/927/9e2b6e5dbb4fbfc0.jpg[/IMG][/URL] Pusia to nowa koleżanka Azorka - chyba się lubią, bo to nie pierwsze ich wspólne zdjęcie ;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/934/9ebedb3876e9cade.jpg[/IMG][/URL] żeby nie było, że cały czas leżę ;)
  23. [quote name='Nutusia']Matko przenajświętsza! Ten wątek powinien mieć dopisek "dozwolone od lat 18"!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :)[/QUOTE] no pewnie, że tak, bo Nutusia tu w poście 506 kogoś "na gwałt" szuka !:diabloti: oj, naprawdę tylko dla dorosłych ten wątek..... ;):evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/946/f8a96245f3e83289.jpg[/IMG][/URL] Dziobek we własnej koguciej osobie - naprawdę olbrzymia bramaputra ! :) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/758/771eee12984307cbmed.jpg[/IMG][/URL] a tu laski tejże olbrzymiej bramaputry! ;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/934/9bbe86ca2ed52718.jpg[/IMG][/URL] to nie jest PACZEK ze swoim olbrzymim kotem :diabloti: ale fotka od niego właśnie z dedykacją dla cioteczek wszystkich ;) no i wyszedł post z olbrzymami....:crazyeye:
  24. [quote name='kora78']hmm. w poludnie posiedze tu na spokojnie to zmieie znow tekst i zrobie te ok.30 ogloszen. z fotkami starymi, bo ladne, ze spaceru nad woda, jak lezy w lozku i jak lezy w ogrodku z latkiem. a jakby ktos przyjechal, to juz o tym ostrym jego powitaniu, musisz mari w rowmowie telefonicznej mowic, zeby sie nie przerazili. bo ona pozniej ds pokocha, tylko na poczatku jak intruza potraktuje. no, ale poszukamy domu, ktory chce "ostrego" psa, czyli nie do dzieci, jako pies rodzinny, tylko moze dla twardego faceta samotnego? starszego lub mlodego. nie dla rodzin, nie dla emerytow starszych. nasz Bilbo poszedl kiedys do fajnego ds. twardy pan, kolo 50tki, zona w rozjazdach wciaz. pies watrzony w pana, jak w Boga swojego. pies w kojcu rzadzil wszystkimi, ale do ludzi super jest. i taki twardy facet mu sie przydal. cos, jak moj ojciec, emerytowany gornik, twardziel, ktory nie ma, co z wolnym czasem zrobic. tylko,ze Diana woli kobietki :) mieciutkie kobietki :)[/QUOTE] bardzo mięciutkie..... nogi mi się uginają i oczy "rozpływają", jak ona mnie wita - aż piszczy z radości, stoi na 2 łapach, nos przeciska przez siatkę, a jak ja glaskam..... oj, ależ ona szczęśliwa..... i dla Łatusia też jest taka czuła i delikatna..... widok tej dwójki w zabawie to niezwykłe, wzruszające - taka czułość i delikatność wzajemna... ale już parę razy zauważyłam jej wyjątkowo mocną reakcję na przypadkowy gest, machniecie ręką czy czymkolwiek ( np. rzuciłam jej zabawkę) ona odskakuje z takim krótkim skowytem, musiała być chyba bardzo bita :( ponad 10 lat mam w domu ( w kojcu) psa, który był bity jako szczeniak, trafił do nas (facet powiedział, że go gdzieś wywiezie, jak go nie weźmiemy)w wieku 7 miesięcy, bał się wszystkiego - teraz nie boi się nikogo - ugryzie każdego obcego, który się zbliży, nas domowników kocha nad wszystko - pozwoli sobie miskę zabrać, psom też krzywdy nie zrobi, ludzi atakuje bez ostrzeżenia, niestety także koty (dlatego kojec) takie skrzywdzone psy potrzebują czasu, jeśli wogóle są w stanie zapomnieć i zaufać dzisiaj chciałam odpędzić zaczepiającego Dianę Bambo i machnęłam do niego ręką wskazując drzwi domu, reakcja Diany mnie załamała.... znów płaczę.... jak ona zapiszczała i odskoczyła ! przecież ja jej nigdy nie skarciłam słowem nawet, a cóż dopiero ręką uderzyć - nie potrafiłabym! a ona wystraszyła się mojej ręki... ta jej "agresja" jest chyba ze strachu - psy ją pogryzły, ludzie pewnie bili, dzieci może też dokuczały..... biedna,, kochana Dianusia - ileż musiała wycierpieć.... a jak odwdzięcza się za serce! ( Łatusiowi i mnie )
  25. [quote name='kora78'] usunelam to,co przeslodzone. trzeba dpdac teraz przykre wiadomosci o dianie.... ale jak i gdzie? moze tam, gdzie pisze o strozowaniu dodamy, ze Diana to dobry stroz, nie wpusci obcego na teren, ma ten gruby glos. ze obcy sie jej boja. cos trzeba dodac, ze nie toleruje obcych, nie nadaje sie do domu z dezcmi moze ostrzej napisac? dla samotnej osoby jest dobra? jaki dom w ogole powinna miec, mari? musi byc dom z ogrodem? jakie przeznaczenie diana powinna miec? ja nie wiem![/QUOTE] myślę, że dla Diany jest obojętne, czy mieszkanie, czy dom z ogrodem - ona uczy się wszystkiego i dla niej to nie jaki dom, a jaki człowiek - to chyba jest najważniejsze... ona potrzebuje miłości, potrzebuje człowieka - kiedy do niej idę - staje na 2 łapkach i prawie przeciska się przez ogrodzenie, posprzątać mi trudno u nich, bo ona skacze i domaga się czułości.... ona człowieka potrzebuje najbardziej - chce kochać i być kochaną ! a, że popilnuje ostro, to już "przy okazji" ;) w nowym miejscu na początku będzie niepewna, może ukryje sie w budzie, ale potem..... oj, nikt nie podejdzie.... dlatego ten opis owczarka azjatyckiego pasował mi do zachowania Diany (wołam ją Nusia, skrót od Dianusia) dom z ogrodem, posesja duża ma tą zaletę, że potężny pies ma się gdzie wybiegać, no i ma teren do pilnowania - ona ma ewidentnie silny instynkt "terytorialny", poza wybiegiem juz tak nie reaguje - tak więc najwyraźniej broni "swojego", na wspólnym już się tak nie zachowuje... mam nadzieję, że Bambo znajdzie dom i będę mogła znów zabierać Dianę do łóżka.... szkoleniowiec radził, by obcy dawali jej cos dobrego i tak robię.... ona bierze merdając ogonem, a za sekundę atakuje "dawcę"....
×
×
  • Create New...