Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20040
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    53

Everything posted by mari23

  1. hahahahaha :) Ja w nocy staram się "trzymać" a wieczorem nie pić zbyt wiele, bo wstanie do toalety to poważne ryzyko braku miejsca w łóżku po powrocie..... a nie mam serca ich potem "wyrzucać" lepiej, żeby to mój pęcherz cierpiał, niż któryś piesio
  2. Na Dolny Śląsk po "deszczowym maratonie" dzisiaj zawitało słoneczko, Michu pewnie na spacerek pójdzie z radością
  3. Przy staruszkach nudzić się nie da, choćby nie wiem jak człowiek chciał ponarzekać na nudę... Wciąż kciuki trzymam, ciepłe myśli ślę
  4. U mnie wiosenno - jesienny najpierw z tulipanami, teraz z dzielżanami kwitnie
  5. Niestety są psy, które tak reagują na zdjęcia, choć zazwyczaj są radosne.... dokładnie tak mam w Odim, nawet "z ukrycia" nie da się zrobić radosnych zdjęć.
  6. Koniecznie, bo potem będzie za późno :)
  7. Rzeczywiście! On wcale nie jest czarny! Nie Blaki Słodki, szczęśliwy Freddi o "gorzko-czekoladowym" umaszczeniu
  8. Niewiele mogę, same wiecie.... ale chociaż przeniosę deklarację Timusia [*]
  9. Timuś sam podjął "decyzję", nie trzeba było zastrzyku - to też pocieszające..... i ponad 1,5 roku spokojnego, szczęśliwego życia.... to wszystko pociesza.... ale i tak żal, smutek rozsadza serce żegnaj, kochany Timusiu [*]
  10. Są postępy, ale ile to już czasu upłynęło.... zachowanie podobne, jak u mojego "tymczasa" Bezika.... oby obaj przełamali swój strach
  11. Dziwne to dla mnie bardzo....i denerwujące płacimy za wyróżnienia, więc mają z tego pieniądze, dlaczego ograniczają????? Gdybym to ja zrobiła 5 ogłoszeń jednego psa - OK, słusznie by się czepiali, ale dlaczego każda z nas nie może ogłaszać tego psa, któremu chce pomóc?????
  12. 11 lutego 2021 - nasze spotkanie w drodze po szczęśliwe, spokojne życie u kikou trudno pisać przez łzy...
  13. U mnie od wiosny kwitnie jeszcze, słabiej, ale kwiatki ma :) Przelew właśnie zrobiony :)
  14. Najbiedniejsza to tam jest 10-letnia dziewczynka o zwierzęta dba dorosły syn pani, stąd nie ma podstaw do interwencyjnego odebrania zwierząt (przez pana nie są traktowane dobrze, ale nikt mu tego nie udowodni ) Ogromny kamień spadł mi z serca, że Tosia już po sterylce, onka mam nadzieję że nie będzie miała szczeniąt, ona rasowa, więc "pan właściciel" nie wysterylizuje...ech, dużo by opowiadać... ta "rodzina" to oczywisty dowód na to, że na posiadanie jakiegokolwiek psa powinno się uzyskiwać pozwolenie po specjalnych testach psychologicznych A u mnie jesień widać po ogromnej ilości gubionej przez psiaki sierści i niestety koopach, kałużach w przedpokoju - staruszki niechętnie wychodzą, zwłaszcza kiedy pada deszcz... Kajtuś dostał w piątek drugi zastrzyk Librelli, po pierwszym efekt był, po drugim nie, Kajtuś z trudem chodzi
  15. "zdarzenie" to tylko leciutkie otarcie, gdyby to był prywatny samochód, nie byłoby sprawy...ale auto pana nowe, służbowe Tosia po sterylce, malutka jeszcze u nich....znaleźć jej nie mogli, gdzieś się zaszyła, jak mamę zabrali do gabinetu. Wetka chciała po policję dzwonić, bo pani przyszłą z 9-letnia córeczką i Tosią...w taki stanie, że dramat Tosie odebrał syn, wrócił z pracy. To z nim wszystko uzgadniam, z panią się nie da
×
×
  • Create New...