Jump to content
Dogomania

a.piurek

Members
  • Posts

    4990
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by a.piurek

  1. Oj tak, ja też przed Wielkim sercem Pani Ali chylę pokornie czoło. A Stefek jest chyba jednym z najszczęśliwszych psów na ziemi, ma swojego Ludzia i to kochającego go całym swoim Sercem. Widać po nim ze jest naprawdę szczęsliwy. Wizyta u Pani Ali i Stefka (w tej kolejności oczywiście) była jedną z cudowniejszych rzeczy jaka ostatnio mi się przydarzyła.
  2. Własnie wróciłam z urlopu, obiecuję wrzucić nowe zdjęcia emisia jutro lub pojutrze
  3. czy to jest ta katowicka sunia ???? jesli tak tam bywaja Amikat Jotka maciaszek
  4. kurcze ta beki to pojechała jedzie czy co sie tu dzieje !!!!!!! ta cisza jeste bardzo niepokojaca
  5. [quote name='Ewa i flatki'] Nie każdy ma tyle odwagi cywilnej, żeby psa sprawiającego kłopoty lub przeszkadzającemu w zagranicznej karierze poddać eutanazji. Najlepiej wywalić - co z oczu to z serca :shake: Ewa Święcicka[/quote] Mam nadzieję, że to ja czegoś nie rozumiem... Bo jesli rozumiem powyższy tekst zgodnie z jego przesłaniem, to moje przerażenie jest ogromne. Jaką to odwagą cywilną jest zabicie (myslę że tak to uczciwie trzeba nazwać) zwierzęcia, dla którego jesteśmy całym światem. TO MA BYć ODWAGA???? I o tym się pisze spokojnie na forum, które niejako z mocy prawa skupia tych, dla których dobro braci mniejszych jest szczególnie ważne??? Ewo, nazwijmy rzecz po imieniu, Twoja propozycja to szczyt TCHóRZOSTWA wygodnictwa i niedopowiedzialności. Prawdziwą odwagą w takiej sytuacji byłoby znalezienie psu nowego domu.
  6. Kochany Stefcio, nikt do Ciebie niezagląda:placz: Mizianko za uszkiem na dobranoc
  7. [quote name='olga7']Niedobrze,że nie wyleżałaś te kilka dni spokojnie w domu -bez biegania i jeżdżenia z psami , bo teraz to się ciągnie i musisz zdbać o siebie i leczenie ,żeby nie bylo komplikacji i problemów na przyszlość ...:shake: Jeśli masz kogoś ,kto móglby Cię zastąpić -to postaraj się nie pracować fizycznie i najlepiej leżec i kurować się .Takie zajęcia przy psach tez nie pomagają w kuracji ...Nie ma chyba Anetki też czy innych kol. blisko ...Musisz zadbac o swe zdrowie -nie ma wyjścia .[/quote] Podpisuję się pod tym co wyżej 2 rękami. Całuski dla Edytki
  8. Co u Ciebie Argosiku jak się czujesz?
  9. Proszę więcej, topik jest suuuuuper, najlepsza rozwrywka na niedzielny wieczór jaka miałam od bardzo dawna.
  10. To bardzo dobre wiadomości, mizianko dla "małego trawnikoweg lotnika"
  11. [quote name='BajkaB']Byłam u Argosa.Chłopak ma sie dobrze,a operacja jutro.Będzie naprawde długa i powazna.Trzymamy wszyscy kciuki.[/quote] Będę z niecierpliwością czekać na dobre wieści
  12. hymmmmmmmmmmm tzn ze psiak ma dom !!!!!
  13. [quote name='Agata69']Oooo, wynoszenie miski pełnej wody to też moja ulubiona zabawa. Ale jeszcze bardziej lubię, jak jeden z psów ucieka z otwartym jogurtem a reszta go goni:mad:.[/quote] Dziękuję za przypomnienie:cool3: Bieganie za Emisiem trzymającym w pysku otwarty serek homogenizowany albo jogurt też już przerobiliśmy :evil_lol::evil_lol::evil_lol:. Jednak przynoszenie miski z wodą jest póki co nie do pobicia.
  14. [quote name='zuzlikowa']Trzymaj się chłopie...może troszkę dalej od tych piżam:evil_lol:...pozostań tak wspaniałą psiurą...wspaniałą i absolutnie zdrową!:loveu: a.piurek...dzięki za piżamową cierpliwość:lol:[/quote] To tylko piżamy... Pies jest kochany i radosny i to jest najważniejsze. Ale w ramach uśmiechu przybliżę wam jak wygląda dzień Emisia: Mój mąż z powodu dojazdów do pracy wychodzi ok. 3.30 z domku, rano jest czułe pożegnanie Pana i sprawdzenie czy pani śpi dość mocno, czy można by spróbować wpakować się do łóżeczka. Mąż wychodząc otwiera drzwi do ogrodu. Ja wstaję ok. 6-tej. Zazwyczaj już o tej porze do ogródka jest wyniesione przez psa własne posłanko i to co mzliwe do wyniesienia nie robiąc zbyt wiele hałasu - a co tam... Nawet w dni w które pada deszcz:evil_lol: Później, a jeszcze przed wyjściem do pracy spacerek i zostawiam psy pod opieką kochanej sąsiadki - mają otwarte wejście na ogród. Wracam z pracy ok 17-tej (mąż jest ok godziny wcześniej) i szukam, jaki "maleńki dołek tym razem wykopały psy na spółkę. Daję psiakom jeść i ganiam się regularnie z emisiem, który żeby skupić na sobie moją uwagę patrzy mi bezczelnie w oczy i co jest mozliwe do wyniesienia do ogrodu, zostaje tam wyniesione. Jak nie chcę się z nim tak bawić to bierze miskę z wodą (czasem pełną) i przynosi mi ją. Później spacerek, chwila snu i znów jest gotowy do zabawy. Wieczorami siadam do laptopa, a wtedy emir i kika piszą maile razem ze mną i duuuuufa nie da rady ich tego oduczyć. Kiedy kładę się spaćto emir chce na dwór, wychodzę z nim, wracam i zabawa się zaczyna od początku, ja do łóżka on chce na dwór. Po prostu jest cudownie.
  15. No tak, Bajkob jesteś czarodziejką, jak nie ma domku to nie ma.... Ale jak już jest to oczywiście najcudowniejszy. Fuksik jeszcze bardziej wypiękniał, czemu zresztą się kompletnie nie dziwię.
  16. Argosiku, jeszcze troszkę i dorzucę się do Twojej skarpety, na dziś przesyłam drapanko za uszkiem:loveu:
  17. Cudowna Rodzina i cudowny domek. Całusy dla P. Ani i dla Ciebie Bajkob:loveu: No i mizianko dla wszystkich 4 łap w domu P. Ani
  18. czekamy na inf o zdrówku Karolka
  19. a morde zobaczymy chociaz ????/szczęśliwą nie te z klatki :angryy:olkuskiego schroniska
  20. co to znaczy zarezerwowany czyżby kroił sie jakis dom ????? trzymam kciuki
  21. Właśnie minęły trzy miesiące odkąd Emirek zamieszkał z nami, poza tym, że ma słabość do piżam męża (pożarł już cztery), to jest cudownym i pogodnym psiakiem. Nie wyobrażam już sobie naszego domu bez Niego.
×
×
  • Create New...