Jump to content
Dogomania

a.piurek

Members
  • Posts

    4990
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by a.piurek

  1. [quote name='Isadora7'][SIZE=3]Shaniu, jeżeli jak piszesz miała badania to tym bardziej potrzebny opis i dane kliniki. Jeżeli tak jest to należy ludzi ostrzec przed kliniką. W końcu jak piszesz mówiłaś o tym i jeździłaś kilka dni.[/SIZE] [SIZE=3]Nikt nie wymaga od Ciebie wiedzy weterynaryjnej natomiast wymaga lojalności wobec tych których bronimy i o których życie i zdrowie walczymy. A lojalność wobec nich to właśnie ostrzeganie np przez złym wetem. [/SIZE][/QUOTE] Isadorko, nim zaczniemy ostrzegać przed źle leczącą (bądź nie leczącą wcale) kliniką oraz przed złym wetem należy przyjrzeć się dokumentacji leczenia psa. Bo to że shania jej nie dostała (jak pisze), nie znaczy wcale, że takiej dokumentacji nie ma. Na pewno jest!!! Tylko trzeba po nią podjechać do kliniki, a to chyba nie jest trudne... Każda klinika w trosce o swoje ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej i ewentualne roszczenia finansowe z powodu źle wykonanej usługi zbiera kompletną dokumentację (i nie mam w tej kwestii nie mam żadnych wątpliwości). Aneta wspomniała natomiast coś o kasie i tu nieco zaczyna mi przysłowiowo śmierdzieć... Shaniu proszę jedź do kliniki i pokaż wszystkim ową dokumentację no i; wstaw rozliczenie zebranej kasy. A tak swoją drogą to na jakie konto była ona zbierana, bo czegoś tu nie łapię... Cóż blondynką jestem :)
  2. [quote name='jotka'] Nie wystawienie faktury po zapłacie może się skończyć przykrą wizytą w urzędzie skarbowym, a przetrzyymywanie suki mimo kolejnych prób zabrania jej, jest po prostu zaborem mienia.[/QUOTE] Nie jestem sępem :) Jotka, Nie wiem skąd masz taką wiedzę (sprawdzę to jutro w US) jednak to co napisałaś ma druga stronę - sam fakt wystawienia faktury powoduje obowiązek skarbowy (podatek) nawet w sytuacji, gdybyś pieniędzy które są na fakturze miała nigdy nie zobaczyć. W związku z tym mam pytanie za co opłacić podatek, jeśli istnieje ewentualność długiego oczekiwania na kasę? Co do zagarnięcia mienia nie wypowiem się, bo nie bardzo wiem "co autor miał na myśli". Nim rozpalimy ułożymy stos i spalimy na nim Agnieszkę warto popatrzeć na tę konkretną sprawę indywidualnie. Agnieszka ma swoje "za uszami" ale postarajmy się być sprawiedliwi i nie zachowujmy się jak owe sępy co znalazły padlinę. [B] A w tej konkretnej sprawie według mnie fundacja nie jest ok.[/B] [quote name='amikat'] [B]Przez Twoja opiekę suka zaszła w ciaże a teraz choruje. [/B][/QUOTE] Amikat powiem Ci że powaliłaś mnie tym tekstem. (Znaczy się wady serca nabywa się u Agi, jak dla mnie mistrzostwo świata ) Fundacja powierza sukę w cieczce hotelikowi, wie, ze sunia będzie w kojcu z innym psem, a teraz taki zarzut??? Przecież równie dobrze sunia mogła być już w ciąży w momencie kiedy trafiła do Agi, a gdzie obiecana owa sterylka? Skoro sunia urodziła, to chyba raczej nikt z fundacji nie zajął się przed rozwiązaniem suni tą sprawą (mogę się mylić i proszę o wyprostowanie). Poza tym Julia wspomniała, że była przy tym jak Aga próbowała się skontaktować z fundacją, niestety ówczas bezskutecznie Nie popieram dawania leków bez opinii weta, wet kosztuje, a tu widzę że nie do końca sprawy finansowe były jasne (i proszę nie mówcie mi że bez faktury nie można było wesprzeć Agnieszki w tej kwestii). To tyle... I bardzo proszę o skupienie się na tej sprawie a nie na Agnieszce i jej wszystkich życiowych potknięć, albowiem jak powiedziano w "pół Żartem pół serio" nikt nie jest doskonały (Well, nobody’s perfect).
  3. [quote name='Isadora7']Co do przesady jesteśmy absolutnie zgodne, też widzę przesadę. Ale nie będę już rozwijać tematu, osobom przychylnym, myślącym nie muszę tłumaczyć, a przeciwnicy i tak się czepną cokolwiek by nie napisać. Albowiem wszystkiemu winni są Żydzi, Cykliści Murzyni i Emirowcy. Podsumowują dziękuję, że zamieściłaś na mapie Fundację Emir.[/QUOTE] no to leżem...
  4. [quote name='Malwi']boże święty ... NIE chodzi mi o adres FORUM ... a adres SCHRONISKA ... taki z ulicą i kodem pocztowym .... owszem to nie kłopot wejść i znaleźć ... tylko nie kłopot dla tego który ma na to czas - założyłam wątek żeby zainteresowani wrzucali tutaj pełny adres schroniska z wszystkimi danymi ... czyli: NAZWA SCHRONISKA Kierownik schroniska: Adres: Schronisko czynne jest: Telefony: Strona e-mail: liczba psów: żeby było szybciej, łatwiej sprawniej... a.piurek : dzięki za dokładny adres, ale i tak trochę danych brakuje ... Malwi, [quote name='Malwi']boże święty ... Zaproponowałabym jako człowiek który popełnił studia na ATK pisać z wielkich liter... Poza proszę o wyjaśnienie, co to znaczy: [quote name='Malwi'] NIE chodzi mi o adres FORUM ... a adres SCHRONISKA ... taki z ulicą i kodem pocztowym ... Pytałaś o adres i to umieściłam. Ale jak sobie życzysz zgodnie z formularzem: NAZWA SCHRONISKA - ponieważ jest to schronisko Fundacji EMIR więc... Kierownik schroniska: nie ma, natomiast szefową fundacji i osobą odpowiedzialną za psy jest Pani Prezes Krystyna Sroczyńska Adres: jak wyżej (jak w poprzednim moim poście) Schronisko czynne jest: nie ma od do... Telefony: 046 857 88 27; fax: 046 857 88 27 Strona: http://fundacja-emir.pl/schronisko/schronisko-info.htm e-mail: zarzad@fundacja-emir.pl liczba psów: ok 200 Pozwolę sobie na małą dygresję: Malwi tak szczerze - o co tu chodzi, bo lekko zgłupłam???
  5. [quote name='Malwi']Isadoro - prosiłam o dokładniejszy adres schroniska EMIRA- chyba to przeoczyłaś .... ( dokładnie w poście nr 14 )[/QUOTE] Czytam czytam i oczom własnym nie do końca wierzę... Malwi skoro bywałaś na forum Fundacji Emir to doskonale wiesz jaki jest jej adres. Chyba, że nie rozumiem pytania i pytasz o inny adres niż jest na stronie. Podpowiem innego nie ma. Może zgodnie z sugestią li posty zostaną usunięte, nie zmienia to jednak faktu iż, człowiek inteligentny potrafiący czytać, jedną z pierwszych rzeczy które robi po wejściu na forum to po prostu patrzy gdzie co i jak. Skoro jednak to taki kłopot i zgubiłaś swój login do strony, podpowiem - nie trzeba się logować by znaleźć adres, wystarczy wejść w zakładkę kontakt. Żeby jednak pomóc Tobie w rozwiązaniu tej tak skomplikowanej i trudnej sprawy podaję adres: Fundacja dla ratowania Zwierząt Bezdomnych "EMIR" Oddział, ul. Słoneczna 4, 96-321 Żabia Wola
  6. [quote name='Malwi']ja tu jestem i czytam :P [url]http://mapy.google.pl/maps/ms?ie=UTF8&hl=pl&oe=UTF8&msa=0&msid=110382814615323825801.0004931ed22725b906ee8[/url] co do bilansu schronisk ... jakiś czas temu razem ze znajomymi myśleliśmy o właśnie takiej stronie - ranking nie tylko schronisk i przytulisk ale i hotelików dla zwierząt ... mogłaby tam być też wymiana barterowa i niejako serwis społecznościowy dla wolontariuszy i osób pomagającym zwierzętom... chyba muszę im o tym projekcie przypomnieć ....[/QUOTE] No no... czyli dzięki "czyjemuś pomysłowi" powstaje mapa - żeby jej inaczej nie nazwać mapa cierpienia. pomysł godny zauważenia i Chapeaux bas przed tym, kto to wymyślił.
  7. Medarku skąd isadora wytrzaśnie kota żeby Go do Was przywieźć. Za scenę łóżkową kocham Was. Jolu, Ja mam pojedyncze łóżko, 1,67m, 60kg wagi i jakoś się mieścimy, więc patrząc na na Wasze łoże myślę sobie, że na nim to jeszcze możecie gości podejmować. Marzę o odwiedzeniu Was i mam nadzieję ze kiedyś mi się to uda. Dołączam całusy i mizianki dla wszystkich czetrołapkowców.
  8. [quote name='Isadora7']No tak, jakaś kara musi być:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Nim będzie kara wskażę tego, którego należy ukarać. A jest nim, a właściwie nią cioteczka Isadora. Bo ma w posiadaniu zdjęcia moich psiaków i nie chce się nimi podzielić. Fee nieładnie :) :)
  9. [quote name='conceited']Odpowiem tylko na Twoje pytania: 1. Co powiedziec czlowiekowi? Jesli nie chcesz, moge sama zadzwonic do niego i powiedziec, ze pies pojechal do innego domu, moge tez zaoferowac im innego psa. Mysle, ze wlasnie to powinno mu sie teraz powiedziec. 2. Co do numeru - nie posiadam, nie zapisalam, jestem roztargniona. Innych pytan nie widze. Daj znac czy mam do niego dzwonic czy nie.[/QUOTE] Rób co uważasz albo uważaj co robisz. dla mnie EOT
  10. [quote name='conceited']Ok, nie chcesz ode mnie privow to napisze tu. Z tego co sie orientuje na dogo, a jakis czas tutaj siedze i obserwuje, normą jest sprawdzanie wszystkich chetnych domkow celem wybrania najlepszego. Przygladam sie praktykom roznych fundacji i roznych dogomaniaczek i zawsze tak robia, sprawdzaja wszystkie domy, ktore przejda ankiete w miare pomyslnie. Przeciez nie chodzi tutaj o zadowolenie osoby, ktora chce psa, a znalezienie najlpeszego domu dla danego psa. Dom, ktory sprawdzilas Aniu nie byl jeszcze gotowy, informowalam Ci, ze mamy inny chetny dom i ze ktos pojedzie na wizyte. Nie robilam tego po kryjomu, z reszta kazdy swoj ruch opisywalam tutaj. Wszyscy sie zgodzili, ze benek nie jest bezpieczny tam gdzie jest, i ze im szybciej sie go zabierze, tym lepiej. zacytuje: [I]Zapytam wprost: po co ja tam jechałam i co mam powiedzieć człowiekowi, z którym się spotykam w najbliższą środę a który bardzo chciał tego dać dom temu psu? [/I] i odpowiem: [I]po to, bo kazdy dobry dom jest na tym forum na wage zlota. Mnostwo beniow szuka domu, moze dzieki temu inny znajdzie dom? z reszta mowilam Tobie, ze ten Pan Krzysztof powiedzial mi przez telefon, ze w zasadzie jakbym miala jakiegos mlodszego, to tez moze byc.[/I] Zdarzylo mi sie kilka razy mowic ludziom, ze przykro mi, ale znalezlismy inny dom dla danego psa, ale zawsze w zamian za to proponuje inne. Wiekszosc faktycznie juz nie odpisuje, ale czesc interesuje sie innym psem i znajdujemy "na jednego psa" kilka domkow. Stalo sie tak nie raz, "na Mikiego" znalazlysmy z Ania z Poznania kilka domkow dla malych kudlaczy, na przyklad dla Frani z Dopiewskiego schronu. Bardzo mi przykro, ze czujesz sie urazona, ale ja kompletnie tego nie rozumiem i nawet nie wiem za co mialabym przeprosic. Ze znalazlam najlepszy dom z mozliwych dla danego psa? Poinformowalam Cie dzis, bo pies pojechal tam wczoraj, a do ostatniej chwili nie wiedzialam, czy Matula go tam zawiezie czy nie. Sorry, ale ja nie widze nigdzie swojej winy :) Z reszta pracowalam wczoraj do 20:00, a na 20:30 jechalam zbierac pieniadze na fundacje wiec uwierz mi, nie mialam kiedy Cie wczoraj poinformowac. znow cytuje, tym razem Hale: [I]po prostu znalazła jeleni do roboty czarnej.... [/I] [I]Conceited (no mogłabyś już mieć łatwiejszy ten nick[/I] [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG] Od dzis mow do mnie Jelen. Przepraszam wiec, ze zaiteresowalam sie psem i znalazlam dom. Obiecuje wiecej tego nie robic.[/QUOTE] Rozumiem... Winna jestem ja i tylko ja - niestety tu muszę się z Tobą zgodzić. A moja wina wynika z faktu, że pozwoliłam z siebie zrobić idiotkę. Przepraszam w takim razie bardzo mocno. Bardzo też mocno przepraszam Cię za to że pojechałam w wolny dzień sprawdzić domek, [B]że postawiłam facetowi wymagania i termin ich realizacji (najbliższa środa) i; że nie wiem dlaczego przyjęłaś moją opinię i nie odrzuciłaś tego domku [/B](Co zresztą potwierdza przekazanie go dalej Anecie)... Ponieważ nie odpowiedziałaś na moje pytanie pozwolę sobie je powtórzyć: Co mam Temu człowiekowi w Twoim imieniu powiedzieć na spotkaniu w najbliższą środę? PS Odnośnie niemożliwości poinformowania mnie - Czy mi się wydaje, czy zaposiadasz mój numer komórki???
  11. [quote name='conceited']Benio juz w nowym, na prawde wspanialym domu ! Nie mogl sobie wymarzyc lepszego domu, ma kolezanke i kolege, wszyscy leniwie pokladaja sie w cieplym domu. Psy sie zaakceptowaly bez problemu, Pani Eliza mowi, ze benio jest najwiekszy posturą, ale najbardziej ciapkowaty. Mysle, ze bedzie mial jak w raju. A teraz niemila czesc... musze dac upust swojej frustracji... trudno. Matula, poprosilas o pomoc w znalezieniu domu dla Twojego psa. Podjelam sie. Przez dlugi czas ogloszalam Twojego psa na platnym allegro, obdzwonilam kilkadziesiat osob chetnych adoptowac benia, przegadalam mnostwo minut, zorganizowalam kilka wizyt przedadopcyjnych, na jedna pojechalam osobiscie, udalo mi sie zorganizowac wizyte pod Malborkiem, wszystko dla Twojego psa. Jedynym warunkiem mojej pomocy byla kastracja psa. Nie dosc, ze sama nie szukalas psu domu, ze wiekszosc czasu nie dobieralas telefonu, tylko pisalas smsy ze wzgledu na dzieci, to nie chcialas sie podjac kastracji psa bo sobie nie poradzisz sama z duzym psem itd. OK, nie robilam problemu, bo umowilysmy sie, ze z nowym domem podpiszemy umowe o obowiazkowej kastracji, a Ty mialas przekazac gotowke nowym wlascicielom - ich wet wycenil kastarcje na 200zl. Wyslalam Ci umowe, do wydruku, wypelnienia i podpisania. Zadzwonilas, ze nie masz drukarki :/ Ok. Umowilysmy sie, ze jak bedziesz jechala z psem do Steszewa, wstapisz do mnie do Skorzewa odebrac umowe. Wczoraj rano zadzwonilas i dalas mi meza do telefonu, ktory oznajmil, ze jestescie 5 km przed Steszewem i wielce sie zdziwil, gdy mowilam, ze mieliscie przeciez przyjechac do mnie do Skorzewa. Mowilam Ci, ze o 12:00 zaczynam prace i prosilam, zebys przyjechala do tej godziny. Co wiecej, Twoj maz mi zakomunikowal, ze nie ma Skórzewa w nawigacji :/ Wyslalam Ci adres mojej pracy smsem, nie przyjechalas. Zadzwonilam potem do nowego domu, ktory byl lekko rozczarowany, ze nie przywiozlas ksiazeczki zdrowia psa, rodowodu, zadnego dokumentu. Im tez zalezalo na umowie adopcyjnej. Co wiecej, nie zostawilas im tych pieniedzy na kastracje tylko ponoc zakomunikowalas, ze kiedys przyjedziesz go zabrac na kastarcje. [B]JESTEM STRASZNIE WSCIEKLA I ROZCZAROWANA TWOJA POSTAWA.[/B] Dla mnie nie jest problemem szukac domu Twojemu psa, robic wizyty pod Gdanskiem, a dla Ciebie problemem jest wydrukowanie umowy ?!?!? Cale szczescie, ze nowy dom benia jest swietny i sensowny. Sa to ludzie odpowiedzialni i dzieki Bogu, pies juz jest u nich, bezpieczny.[/QUOTE] Witam, czytuję wątki benków nieregularnie jednak pozwolę sobie skomentować pewną rzecz. Zostałam poproszona o sprawdzenie domku w mojej okolicy, psiak miał mieszkać w domu a tylko w sytuacjach awaryjnych byłby przypinany do budy. Niestety buda ze względu na rozmiar psa musiała być zrobiona od nowa - takie też zobowiązanie zrobienia nowej i ocieplanej budy otrzymałam od niedoszłego właściciela tego benka. Wszystkie informacje Tobie przekazałam Tobie uczciwie, zresztą czas potrzebny na zrobienie budy był też czasem na kastrację (bo jak zapewne pamiętasz benek miał iść do nowego domku po tym zabiegu). I co??? I okazuje się że benek poszedł do innego domku. Wydaje mi się, czy ktoś powinien mnie oraz niedoszłego właściciela o tym "drobiazgu" poinformować... (Priv od Ciebie jest z dziś z 12.55). Poniewąz to istotne dla sprawy pozwolę sobie coś z niego zacytować: [B]"Wartoby poinformowac Pana z Nowego Stawu, ze nie dostanie juz naszego benia" [/B]Dziś o 12.55 warto Pana poniformować???? Piszesz w swoim poście że jesteś wściekła bo ktoś czegoś nie wziął, to wybacz ale chyba Twoją wściekłość z tym co ja czuję w tej chwili nie proponowałabym porównywać. To co zrobiłyście nie mieści się w jakichkolwiek normach adopcyjnych. Zapytam wprost: po co ja tam jechałam i co mam powiedzieć człowiekowi, z którym się spotykam w najbliższą środę a który bardzo chciał tego dać dom temu psu? Adoptowałam psa z dogo i nie wyobrażam sobie podobnej sytuacji - mam jechać po mojego emiśka i okazuje się że emisiek ma dom a mnie może ktoś (póki co nie wiadomo nawet kto) zaproponować innego psa (też nie wiadomo jakiego). [quote name='conceited']Anetta - [B]przejmij ten dom pod Malborkiem.[/B] Przekaze a.piurek, ze nasz benio tam nie pojedzie, ale moze Wasz? i mam jeszcze jedna babke z Warszawy, ale dom niesprawdzony. Podaj maila, to Ci przesle namiar :)[/QUOTE] Tego nawet nie będę komentować... [B] Umówmy się tak. Niech nikt z radosnych ludzi pośredniczących w adopcjach benków nie pisze do mnie o wizytę przedadopcyjną bo nie chcę mieć z Wami nic wspólnego.[/B] pozdrawiam Anna Piórowska
  12. Nie kopie wilczych dołów tylko sie pakuje do wyprowadzki, bo w Pieskowie to już pozamiatane. Ale uwaga moja koleżanka Ania obdarowała mnie telefonem z aparatem więc...
  13. Weźcie też aparat fotograficzny żeby to uwiecznić. Bo ja niestety takowego cuda techniki nie zaposiadam - nawet telefon się na mnie zbiesił... U nas ok, zniszczeń ostatnio jakoś mniej. Jakoś też się trzymamy w miarę zdrowo, poza tym że Emiśko złamał pazur i był płacz przeokropny. Pozdrawiamy bardzo serdecznie.
  14. Po przeczytaniu tego wszystkiego co zostało napisane o Pani Karinie S. zrobiło mi się cholernie smutno. Opluto tu ją dokładnie i na wszystkie możliwe sposoby. Ba... niektórzy dzięki swoim wypowiedziom otworzyli mi oczy na to jakimi są ludźmi - zdecydowanie nie chcę mieć z nimi nic do czynienia. Pani Karino jeśli będzie Pani miała okazję to przeczytać - to chciałabym żeby Pani wiedziała, że nie cierpię na zaniki pamięci, dlatego nie przyłącze się do tego chóru... A dogo... dziwna to społeczność - dopóki jest się "użytecznym" będą nosić na rękach i chwalic po wszelkich "jarmarkach" ale w sytuacji, w której nie będziemy potrzebni, nie dość że wylądujemy w koszu "historii", to na 99% oplują nas. Cóż, może dzięki temu niektórzy poczują się lepiej... To mój jedyny wpis i nie dam się sprowokować w żadną pyskówkę, po prostu mi smutno, bo nagle wszyscy mają zanik pamięci co do tych dobrych rzeczy i spraw, które gdyby nie Pani Karina nigdy nie ujrzałyby światła dziennego, o wszelakim wsparciu nie wspomnę.
  15. [quote name='okrola']Witam!Jak najbardziej jest to przemyślana decyzja.Nie będę na FORUM OPOWIADAĆ O SWOIM ZYCIU,bo to nie ten temat!Piesek generalnie ma kilku właścicieli i tak naprawdę to jest wdzięczny za ciepły kąt i pełną miskę,a ja dla niego nie chcę źle i wiem co piszę![/QUOTE] [quote name='okrola']Jak często mam wklejać,że piesek szuka domu.[/QUOTE] Słuchaj, ja tez pracuję i to 8-10 godzin dziennie i posiadam skromnie bo 2 psiaki. Dziwne jest że nie chcesz napisać dlaczego szukasz nowego domu dla psiaka, bo to tak jakbyś chciała się go pozbyć w miarę szybko, (w dobre ręce żeby sumienie Cię nie zadręczyło) i bez kłopotliwych albo jak kto woli niewygodnych pytań. U mnie mawia się "że jasne sytuacje czynią przyjaciół". Więc może jednak warto napisać dlaczego pies musi odejść, bo to pewne rzeczy wyjaśni i być może postawi Cię w "innym świetle"
  16. [quote name='ewa36']Dzięki Kochana, ale szkoda Twoich nerwów. [B]Najlepszą odpowiedzią na kalumnię jest milczenie[/B]. Od razu widać, czym się co poniektórzy ostro zajmują przed Świętami (i nie tylko). A wątek Majki taki opuszczony :) Już się tam nie udzielacie :) ?[/QUOTE] [quote name='Asior']no osoba dzięki której majka wylądowała w schronie zainteresowała się innym pieseczkiem, tego też można zagłodzić, nie?? :angryy:[/QUOTE] Chcę zebyś wiedziała, że zapracowałaś u mnie sobie na to by Towarzyszyć Ci i wspierać w każdym Twoim wpisie, co też robię. Proszę Cię bij mnie jak chcesz, ubliżaj mi, ciagaj po sądach ale na miłość boską nie wypowiadaj sie w temacie Majki, wszyscy tylko nie TY! Ewo nie bez przyczyny (w tym i za sprawą Majki) wylądowałaś na cz.kw. Więc może przyszedł czas byś wzięła sobie swój własny wpis do serca i dotrzymała słowa - taki prezent gwiazdkowy dla psiaków.
  17. To na razie trzymamy kciuki...
  18. Na razie mogę wesprzeć tylko obecnością i rozsyłaniem dalej, dzięki isadoro za zaproszenie. Zdrowiej maleńka
  19. [quote name='Agmarek']Ło matko...ale się porobiło :evil_lol: to ile tych dzieci w domu masz? Stan ich się zmienił? :razz: Pochwal nam się cóż takiego zmieniło się na lepsiejsze. My też chcemy wiedzieć.[/QUOTE] Dzieci w domu bez zmian dwójka - Emiś i Kicia. Klamki kulkowe oraz blokady szafek i szuflad to konieczność, bo Emiśko otwiera w zasadzie wszystko z lodówką włącznie (o buraczkach nie wspomnę). Wspomniane chmury nad głową to moja decyzja o odejściu z pracy niemal z dnia na dzień, poszukiwanie nowej no i w końcu zmiana pracy na obecną - i to jest to "lepsiejsze". Poza tym od kwietnia jestem sama z psiakami i to tez wychodzi mi na dobre. A zdjęcia postaram się uaktualnić, tylko jak wracam z pracy to lekko padam na ryjek i przyznam się że nic mi się nie kce, a poza tym dogo ostatnio jakieś takie.... pozdrawiam
  20. [quote name='Agmarek']I gdzie te fotki? :mad: Hę? :razz:[/QUOTE] [quote name='Isadora7']Trzeba będzie interwencyjnie się o to upomnieć[/QUOTE] [quote name='Agmarek']Chyba tak :roll:[/QUOTE] Zdecydowanie tak... Postaram się, choć brak aparatu nieco mi to komplikuje. Poza tym wiele chmur i burz przeszło nad moja głową, powodując wiele zmian - w większości zresztą na lepsze. Ale ekipę interwencyjną zapraszamy bardzo serdecznie. Niestety nie podamy moich ulubionych buraczków do obiadku, bo psiaki poradziły sobie z nakrętkami i opracowały wszystkie słoiczki (i wcale im nie przeszkodził fakt, ze słoiki były wcześniej gotowane). Poza tym w całym domu musiałam pozmieniać wszystkie klamki na kulkowe, a lodówkę zabezpieczyć blokadą dziecięcą.
  21. Wreszcie powstał wątek dla moich psiaków. Zaznaczam sobie
  22. [quote name='wilczka']wlasnie kazano mi sie tlumaczyc-wiec to robie przez moje fe wypowiedzi wlasnie zostal cofniety czek czy tam wplata na 100.000zl na dyminy wybaczcie dyminy,jestescie teraz biedniejsze o 100000zl z mojej winy.wybaczycie? oczywiscie taka wiadomosc dostalam wlasnie na pw od snorkela ...strasznie mnie to znartwilo....hihihi[/QUOTE] [B]A powinno Cię to zasmucić i to bardzo.[/B] Jednak Ty jesteś chyba klasycznym reprezentantem postawy przesiąkniętej typowo polską mentalnością... Więc rzeczywiście to, że "jakies psy" dostaną mniejsze wsparcie to żaden problem... Po prostu smutne.. Poza tym zasady ortografii są ogólnodostępne.
×
×
  • Create New...