Jump to content
Dogomania

alicjazar

Members
  • Posts

    298
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by alicjazar

  1. Mogę być o 17.30. Gdzie się stawić i z jakim ekwipunkiem?
  2. hurrrrraaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :multi:
  3. [quote name='mru']może u niego to brak koordynacji :) [/quote] Teraz to już sama nie wiem... Dałaś mi do myślenia. Poobserwuję go pod kontem niepewności. ;)
  4. [quote name='mru'] bo Diego bardzo z jednej strony chce tego, a z drugiej - jak tylko chwilę się go dotyka z czułością, robi coś typu - to ja Ci teraz wsadzę z radości i niepewności łapę w zęby lub oko... lub uderzę Cię swoją głową i wyliżę.:eviltong: i też dyszy ;)[/quote] O rany, Fiodor też często podczas radosnych przytulanek nieskładnie macha łapą i "umieszcza" mi ją np. w oku. :evil_lol: Nie wiedziałam, że to oznaka jego niepewności, myślałam, że tylko braku koordynacji ruchowej obłego ciałka na cienkich nóżkach. :D Zwłaszcza, że z reguły on sam przyłazi na przytulanki, wykonuje niekontrolowany pad na podłogę, obnaża brzuszek i mówi oczami: "guzik mnie obchodzi, że jesteś zajęta, głaszcz mnie!" -_-
  5. Skandal. Przecież, jak ktoś słusznie zauważył, wznowienie ruchu było zagrożeniem nie tylko dla tego biednego psa, ale i dla podróżujących metrem ludzi. Przecież nie bez powodu wieszane są zakazy wyrzucania czegokolwiek na tory.
  6. Mój Gac jest koziorożcem, a Fiodor.. ...hmmm... ....chyba baranem (wzięliśmy go 29 marca). Tak jak ja. ;) Wczoraj dał tego dowód upokarzając mnie publicznie. :eviltong: Wychodzimy na spacer, jeden z tych, którego tygryski nie lubią najbardziej - 2 psy na smyczy. Gacek, o dziwo, jest grzeczny, posłusznie drepcze obok i trzyma się grupy. Fiodor wręcz przeciwnie - złośliwie zatrzymuje się co 2 metry i węęęęęęęęęęszy. Niestety nie zawsze mam czas skroić parówę jako przynętę, a suchych przysmaków, to oni nawet nosem nie tkną. I to był mój błąd. Chcemy iść z Gacuniem do przodu, niecierpliwimy się, że Fiodor już kolejną minutę wciąga jakiś zapach i żadnego efektu z tego nie ma. Przywołuję go do siebie - zero reakcji. Próbuję poratować się bodźcem awersyjnym :P - ciągnę go. A on nic. Zaparł się i węszy. Tak go ciągnę i ciągnę, a on... ....niespeszony zgrabnie wychodzi z szelek. -_- Tymczasem pojawiła się jakaś pani z psem i ku swojej uciesze zaczęła obserwowac "spektakl". Powiedziałam: "Jak chcesz, to tu zostań, my z Gackiem idziemy, narazie!" I poszłam. Byłam pewna, że Fiedka pójdzie za mną. Ale gdzie tam! Sterczy, tam gdzie stał. Próbuję udać przed psem, że mam wielce silny charakter, ale on wyczuwa moją słabość - wie, że ostatnio spotkało mnie trochę nieprzyjemności... Stoi i myśli: "jak Ty masz silny charakter, to mi kaktus na łapie wyrośnie, ja mam silniejszy i nie podejdę. Phi!" Już kolejną minutę wołam go - najpierw łagodnie, a potem coraz ostrzej: "Fiodor, chodź!" Ludzie mają rozrywkę. Pojedynek jak na dzikim zachodzie. Niestety, przegrałam. Fiodor opuścił główkę i oddał się niczym nie skrępowanemu wąchaniu, a jak podeszłam do niego drąc się jak stare gacie, to ten Luzak nawet nie spuścił ogonka ani nie położył uszu. :eviltong: Ma mnie głęboko w..... .....poważaniu. :lol: W ramach kary odprowadziłam go do domu i poszłam na spacer z Gacem. Najgorsze, że nie wiem, kiedy uda mi się kontynuować szkolenie. -_-
  7. [quote name='UBOCZE']Fotki cudne!!! Pozdrowienia dla Fiodora i Gacka od "natolińskich plakaciarzy" z czasów poszukiwań!!! :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:[/quote] Fiedka i Gecentij również ślą pozdrowienia. ;) Co u nas? Prawdę mówiąc cisza, spokój, nic się dzieje. :eviltong: Miałam ostatnio trochę różnych zawirowań życiowych, ale z takimi przyjaciółmi ciężko się długo czymkolwiek przejmować. Kiedy jest źle wystarczy się mocno wtulić we fiodorowe futro i wsłuchać w jego pochrapywanie. W tym momencie przybiega zazdrosny Gacek i zawiadiacko tryka mnie mokrym nochem - też chce się poprzytulać! :] I wszystkie zmartwienia znikają! :]
  8. :loveu::loveu::loveu: [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/369/przytul1.jpg[/IMG] [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/3038/przytul2.jpg[/IMG]
  9. Integrowali się ze wszystkim, co się rusza. Wredny kocur Timofiej czy też kozy - nie ważne. Według Fiedki i Gacka z każdym można się zaprzyjaźnić. [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/9264/integracja.jpg[/IMG] [IMG]http://img210.imageshack.us/img210/4941/integracja1.jpg[/IMG] [IMG]http://img80.imageshack.us/img80/6335/integracja2.jpg[/IMG] [IMG]http://img30.imageshack.us/img30/3743/integracja3.jpg[/IMG] A tutaj nowa konfiguracja psich przytulanek pt. "pyszczek w pyszczek". :loveu: [IMG]http://img178.imageshack.us/img178/3738/przytul.jpg[/IMG]
  10. Fiodor uznał, że nieźle sprawdzam się w roli fotela: [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/8629/bose.jpg[/IMG] [IMG]http://img80.imageshack.us/img80/3776/bos1s.jpg[/IMG] Miśki zawojowały moich białoruskich znajomych. :p [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/352/zabawa.jpg[/IMG] Nie ma to jak beztrosko pohasać sobie po łąkach. :eviltong: [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/6518/plenerz.jpg[/IMG] Przywitanie z Miśkami po dobie rozłąki. [IMG]http://img36.imageshack.us/img36/2165/buziakbv.jpg[/IMG]
  11. Rety, jakie niecierpliwe baby! :D Dopiero co żeśmy wrócili. Foty będą. Słowo.
  12. Taka cudna sunia - skrzyżowanie jamnika ze szczotką :loveu: - i bez domku... :crazyeye: Ona ma taką radość życia w oczkach... Ale widać, że powolutku się starzeje. Nie ma możliwości zabrania jej do jakiegoś psiego hoteliku? (Ile taka "przyjemność" kosztuje?)
  13. Przede mną ciężka próba. Po raz pierwszy rozstaję się Miśkami na więcej niż kilka godzin. :placz: Futrzaki zostały na Białorusi z Pavlikiem, a ja wpadłam do domu, zdać (kciuki, kciuki, kciuki) zaległy egzamin. Zobaczymy się dopiero w niedzielę. :placz: Ale za to nieźle sobie wypoczywają :eviltong:, Miśki zaprzyjaźniły się z kotem, a Gacek to nawet próbuje się bawić z kozami. Będą fajne foty. :razz: p.s. dogomania mnie zadziwia - mój podpis pojawił się dopiero teraz :)
  14. Robimy te ćwiczenia, które mieliśmy zadane do domu i przyznam, że to daje efekty. :loveu: Chociaż Pavlik radzi sobie z Miśkami lepiej ode mnie i bardziej się go słuchają. :roll: A tak chciałam być samicą alfa i przejąć dowodzenie w stadzie! :eviltong: :-(
  15. Sabka jest mistrzynią. :loveu: Zwinna, zgrabna i powabna! :loveu: A jeżeli chodzi o pająki, to z dwojga złego wolałabym hodować je niż świnki morskie albo chomiki. :eviltong: Zupełnie nie ufam tym ostatnim. :eviltong: I dziwne, że psinki się jeszcze na nie połasiły. :evil_lol:
  16. Czemu nikt nie chce księżniczki? :/ Jest taka oryginalna i bezproblemowa... Żeby taki miły pies siedział w schronie.. Nie do pomyślenia! Harietko, już na pewno niedługo znajdzie się domek. Na pewno ktoś się skusi!
  17. Szpanuj, szpanuj. Miło popatrzeć. :p Chociaż to prosię jest trochę przerażające. Zwłaszcza w takim powiększeniu. :eviltong:
  18. [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/8440/tygrysh.jpg[/IMG] [IMG]http://img91.imageshack.us/img91/8965/miski.jpg[/IMG] [IMG]http://img265.imageshack.us/img265/374/kust.jpg[/IMG] [IMG]http://img504.imageshack.us/img504/8393/kapelusz.jpg[/IMG] [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/9528/kapelusz1.jpg[/IMG] [SIZE=3][B] Podpisywać można wedle uznania. Ja coś nie mam dzisiaj weny. :/[/B][/SIZE]
  19. Miśki miały dziś pierwsze w życiu profesjonalne szkolenie. :p (Paweł, Mru - pozdrawiamy!) I, moim zdaniem, są bardzo mądre, pojętne i kochane. :loveu: No dobra, wiem, że to w dużej mierze zasługa szkoleniowca, ale i tak będę sie upierać przy tym, że to bardzo inteligentne bestie. :eviltong: I wcale nie jestem w nie zapatrzona. :eviltong::eviltong::eviltong:
  20. Fiodor zaczął uprawiać jogę. :diabloti: Saba może sie schować ze swoimi talerzykami. :eviltong: Niby dziadek, a proszę - nogę zarzuca na głowę, dotyka językiem nosa. :p Ciekawe kto z was tak umie. Nikt! :lol: [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/3102/joga.jpg[/IMG]
  21. :crazyeye: O rany! Ale efektowne! Szpanujesz. :eviltong: Może też zajmę się jakimś sportem ze swoją Baryłką. :evil_lol: Ale zamiast talerza musiałabym rzucać pachnącym baleronem. :lol: Chociaż największe zadatki ma na tropowca. :p Saba rządzi!
  22. Gacek zrobił kupkę z niespodzianką! :multi::multi::multi: Pavlik znalazł w niej pestkę od śliwki i... kawał plastiku z opakowania po serku wiejskim, którym to, jak się okazuje, moja mama ugościła wczoraj psy. :angryy: Bardzo możliwe, że ból brzuszka promieniował aż do lędźwi i dlatego kręgosłupik był bolesny i Gacuś "zostawiał" za sobą tyle łapki. Wygląda na to, że chyba nam się udało. A mama ma nauczkę, że psy jedzą z miski. Jestem straznie wdzięczna pani weterynarz. Być może dzięki podanym środkom rozkurczowym Gacek sie rozluźnił i "urodził". :eviltong: Siedzą sobie razem, jedno gryzie linkę, drugie piszczącą kość. Cisza, spokój. :p
  23. Tzn. ona stwierdziła, że to może być i to i to. Mógł niepostrzeżenie pożreć kawał siaty albo śmieć i ma teraz tylko częściowo drożny przewód pokarmowy i "tylko" wymiotuje. Mógł, niczym Fiodor, węsząc skosztować psich sików i dostać wirusówki. Może też, niestety, mieć problem z kręgosłupem. On przecież ma zupełnie niepewne geny. Te jego tylne nózki zawsze były rachityczne. Urósł bardzo szybko, dostawał wapń, ale... ...to czasem nic nie zmienia. Mógł przy jakimś powitalnym podskoku uszkodzić sobie jakiś dysk czy cóś... Boli maluszka jak nic, oczy ma mętne, macha łapkami, stęka. Oby jak najszybciej udało się mu pomóc!
  24. Maleńkie moje! Gdzie ja byłam w 2005 roku?! :placz: Zadzwoniliśmy do pani wet z pytaniem czy czekać do rana czy już do niej jechać. Powiedziała, żeby nie zwlekać. Badała Gacka z pół godziny i wieści nie są dobre. To może być nie zatrucie, a... ...kręgosłup! :crazyeye: Podobno wśród jamników i ras podobnych uszkodzenia czy nawet odwapnienia (!) kręgosłupa trafiają się już w tak młodym wieku. Gacunio leży teraz na łóżeczku i przebiera nerwowo łapeczkami. Chyba go boli, a metacam, który dostał zadziała dopiero za dwie godziny. Fiodorka też zbadali. Na szczęście jest zdrowy. Takie zmartwienie!
×
×
  • Create New...