Jump to content
Dogomania

alicjazar

Members
  • Posts

    298
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by alicjazar

  1. Ta wieczorna Pani znalazła go w trawie (koło południa). A raczej jej pies go znalazł. Był tak ukryty w trawie, że wystawał tylko kawałek łebka. Pani pomyślała, że to szczeniak i rzuciła się po kocyk. Wróciła z kocykiem, ale Fiodor przeraził się i znów pogalopował w sina dal.... Zula kręciła się z Fiodorem koło przedszkola i uratowało ją to, że lubi dzieci. Moja sąsiadka mówi, że Zulka podeszła do malucha/ów i pani znalazczyni. Fiodor ma dzieci w d.... i nie podszedł. (przepraszam za wulgaryzmy, nieskładność itp. - śpię po parę godzin, sytuacja mnie przerosła) Podobno jakieś mocno starsze panie debatowały nad śpiącym na mokrej trawie Fiedką i chciały go zabrać. Jak widzicie - same poszlaki. On może być już wszędzie. Mógł pobiec w okolice Wilanowa, Powsina albo dalej w stronę centrum. W Wilanowie i Powsinie już ze mna był, ale wątpię by umiał samemu wrócić. Fiedka nie lubi obcych. :( Można go spróbować oszukać. Jeżeli któraś z cudownych dogomaniaczek by go zobaczyła, wołajcie go proszę "FiodAr" albo "Fiedka".
  2. [quote name='Ninti']Przeszłam całą Dolinę Służewiecką (bo może będzie wracał tą samą trasą), oblazłam ul. Fosy, dalej Przy Grobli (ciąg dalszy potoczku, z jednej strony tyły strzeżonych osiedli, z drugiej działki, jest się gdzie schować), dalej łąki, a potem Barcelońską i okolice ze specjalnym uwzględnieniem wody, sklepów i barów. Na tyłach hurtowni mięsnej jest szklarz, pracuje tam codziennie przy otwartych drzwiach, zostawiłam do siebie (bo nie pomyślałam, żeby spisać do Was) telefon jemu i kilku napotkanym psiarzom. Myślę, że tam najważniejsze są ogłoszenia we wszystkich miejscach, gdzie ludzie regularnie bywają, bo teren jest taki, że trzeba mieć szczęście, żeby akurat psa spotkać. Miejmy nadzieję, że tym razem się uda... Chciałabym wiedzieć, gdzie on się kryje.[/quote] Też tam byłam. I też nic :( Teraz na stegny wzięliśmy Gacka. Nic nie wywąchał. Czuję, że chodzimy po omacku. Tyle godzin, tyle kochanych osób. I nic! Ja nie wiem jak wam się odwdzięczę jak już znajdziemy Fiodorka!
  3. Nie, teraz dzwoniła inna babka! Nie ta od Zuli. lecę.!
  4. Boże dzwoniła babka przed chwilą z barcelońskiej i mówi, że on tam latał niedawno. A ja tam chodziłam 3 godziny i nic. :(( wracam i będę szukać do skutku.
  5. I przepraszam za skąpe relacje, ale cały czas obchodzimy tereny. :( Tak mi przykro po rozmowie z Panią, która znalazła Zulę. On tez już mógł być w domku, gdyby chociaż zadzwoniła poskarżyc sie na policję, że widziała "szalonego" psa. :(
  6. Domek właśnie wrócił spłakany. Ta Pani, która znalazła Zulę, widziała Fiodora 5 metrów dalej, drżącego i leżącego w trawie. Bała się go, powiedziała mi, że "miał szalone oczy". rozumiem, ze nie podeszła (załóżmy), ale czemu nigdzie nie zadzwoniła?! czemu ci ludzie nigdzie nie dzwonią?! :(:(:(:( dopiero domek Zulki nas tam skierował, ale jak mój Pavlik tam przyjechał, to już go nie było. :((( całe stegny przedreptane, oblepione, wilanów. I nic. Przemokłam, jak nigdy w życiu i jestem przerazona jak strasznie musi mu być zimno. On pobiegł w owczym pedzie z tą Zulą. Do dzisiaj najpewniej był z nią. Teraz został sam. Jestescie wspaniali. Dzięki za ogłoszenia. mam nadzieję, że może one pomoga, skoro przeczesywanie terenu nie. :(
  7. Fiodorek też by nie wyszedł. Za nic. On lubi mieć ciszę i spokój. Jak już napisałam- jak kretynka nie przewidziałam, że po takiej imprezie będą fajerwerki. -_- Wyszli na dwór obchodząc z daleka źródło hałasu - muzykę. Ale znienancka znaleźli się niedaleko od epicentrum wybuchów. Wprawdzie omijali szerokim łukiem imprezę, ale problem w tym, że te fajerwerki były podobno ustawione niedaleko od dolinki - w pobliskich krzakach, tam gdzie poszli. Zaczęło strzelać tuż koło nich - niejako z krzaków. Pavlik relacjonuje, że serce mu zamarło. A co dopiero pieskom. Organizatorzy mogliby chociaż postawić oznaczenia, ze jakaś strefa wybuchów czy coś. :placz: Psy rwały się jak oszalale konie. Gacek skomlił i krzyczał prawie jak człowiek, tak, jakby odczuwał straszny ból. :( Pavlik zdążył go złapać na rączki, ale on się wił i pogryzł Pavlika, serce rozwalało psią klatkę. Fiodor kręcił się w kółko z mętnymi oczami. Szarpnął i pogalopował. Biegł w stronę domu. Pavlik już go nie dogonił. :( Dziekuje wszystkim za pomoc. Sama działałbym zbyt niezorganizowanie. Trudno mi sie dziwić. Każdy na moim miejscu pewnie też by tak emocjonalnie przeżywał. Ja juz zdązylam go strasznie pokochać. Zaraz utknę w biurze i nawet nie będę mogła tu zajrzeć, więc gdyby ktoś... ...coś... to ja błagam o telefon 600-38-44-24
  8. Martwi mnie też to, że Fiodorek najpewniej jest bez obroży. Mam nadzieję, że ludzie sobie nie pomyślą, że jest bezpański i dziki. :roll: I spróbują mu pomóc.
  9. Ehh.. A my rozwiesiliśmy plakaty na ursynowskich stacjach metra, w okolicy wolicy, sggw, działek rosoła, w kilku ursynowskich lecznicach, na sklepach i hipermarketach, na śmietnikach, nawet na kościele. -_- Oprócz tego zaczepiałam WSZYTKICH napotkanych ludzi z psem i dwóm wydawało się, ze widzieli Zulę. Jednemu, ze na Skarpie ursynowskiej, drugiemu, ze w Parku Jana Pawła. Kręciliśmy się tam- efektów brak. Jutro bierzemy samochód i jedziemy dalej. Miejcie oczy szeroko otwarte, gdzieś tam sie kręci mój wystraszony mały niedźwiadek. :( Kupię mu szeleczki, kupię mu kilogramy gryzaków i przekąsek, niech się tylko znajdzie. :(
  10. PS. Drukuję wasz plakat. Jest niezły, nie ma co tracić czasu na produkcję nowego. Znowu wyruszam. Trzymajcie kciuki, bo mieknę psychicznie. Gacek tylko leży albo śpi. Taka tragedia. :(
  11. Dziękuję wszystkim z całego serca. Spałam dziś dwie godziny. Najgorsza jest niemoc - siedziałam dziś w nowej pracy do piątej i mogłam tylko nadzorować poszukiwania telefonicznie. :(:(:( Ale jest nadzieja- dziś, kiedy mój chłopak go szukał i zadzwonił do straży, usłyszał, że ktoś do nich dzwonił i mówił, ze jakiś pies siedzi pod balkonem na ul. Okaryny. Niestety, kiedy tam przybiegł nikogo nie znalazł. :/ Zaraz drukuję ogłoszenia i zaczynamy od nowa. Boże jak one muszą się bać, głodne, na deszczu i chłodzie. :(:(:(:( Muszą sie znaleźć! :(
  12. RATUNKU! Fiodor uciekł! :(:(:( Mój narzeczony był z nimi na spacerze, niedaleko na kopie cwila była jakaś badziewna masowa impreza. Oczywiście ominęli ją szerokim łukiem. I nagle zaczęli strzelać. Pierd..... fajerwerki! :(:( Wybiegłam na dwór, kiedy sie dowiedziałam, szukałam go godzinę, teraz szukają go mój tata i narzeczony, a ja na chwilę postanowiłam wrócić i się poradzić. Gdzie taki wystraszony pies mógł pobiec? Gdzie go szukać? Boże! jakie nieszczęście! Ma chipa. Zerwał się ze smyczy. Smycz jest cała, więc być może nie ma obroży. Ta sunia Zuzia, która była adoptowana wtedy co Fiodor też uciekła. :(:(:(:( Że też mi nie przyszło do głowy, że po takich piep*****nych imprezach strzelają fajerwerki i puściłam ich na ulicę. :(:(:(:(:( jestem kretynką. :/ Błagam paluchowe ciocie - bo tam go pewnie odwiozą jeżeli się nie znajdzie - o błyskawiczny kontakt, jeżeli on tam wyląduje.
  13. Specjalnie dla wielbicielek psiej przyjaźni ujęcie pt. "Ramię w ramię" tudzież "..... w .....". :evil_lol: [IMG]http://img34.imageshack.us/img34/1681/opad.jpg[/IMG]
  14. [quote name='sonikowa']Gacek jak ruda błyskawica śmiga :cool3: A Fiedia schudl bardzo[/quote] Nie dziwne, że schudł - traci ogromną ilość energii na zabawy z rudą blyskawicą. :] Fiodorek właśnie sobie pochrapuje, a właściwie chrapie jak stary dziad. :) Niedawno zaczął w charakterystyczny sposób przebierać łapeczkami przez sen - pewnie śnią mu się spacery. :multi: Wcześniej tylko Gacuś "wędrował" śniąc... Pozdrawiamy wszystkich!
  15. [URL="http://s598.photobucket.com/albums/tt64/alicjazar/?action=view&current=filmfiodor.flv"]filmfiodor.flv video by alicjazar - Photobucket[/URL] [URL="http://s598.photobucket.com/albums/tt64/alicjazar/?action=view&current=filmfiodor.flv"] [/URL] [U][URL="http://s598.photobucket.com/albums/tt64/alicjazar/?action=view&current=filmfiodor2.flv"]filmfiodor2.flv video by alicjazar - Photobucket[/URL] [/U]Polowanie na Gacka. :)
  16. Ciekawe kto sobie wychowa poduszkę?! :evil_lol: [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/2843/poduszka.jpg[/IMG] [IMG]http://img8.imageshack.us/img8/4021/poduszka1.jpg[/IMG] [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/7393/poduszka2.jpg[/IMG] [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/7760/poduszka3.jpg[/IMG] [IMG]http://img188.imageshack.us/img188/3233/poduszka4.jpg[/IMG]
  17. Można się zapowietrzyć z zachwytu. :lol: [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/3520/piekny5.jpg[/IMG] [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/5328/piekny6.jpg[/IMG] [IMG]http://img41.imageshack.us/img41/7278/piekny7.jpg[/IMG]
  18. Kto uważał, że Fiodor jest najbrzydszy w schronisku, najpewniej oczadział. :) [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/2504/piekny.jpg[/IMG] [IMG]http://img189.imageshack.us/img189/8470/piekny1.jpg[/IMG] [IMG]http://img191.imageshack.us/img191/366/piekny2.jpg[/IMG] [IMG]http://img196.imageshack.us/img196/1110/piekny3.jpg[/IMG] [IMG]http://img200.imageshack.us/img200/4367/piekny4.jpg[/IMG]
  19. Brawo! Gacek faktycznie bardzo lubi wodę i próbował wskoczyć do wanny. :)
  20. Ciąg dalszy tego "feralnego" dnia. :lol: Komedia... [IMG]http://img530.imageshack.us/img530/461/wanna.jpg[/IMG] [IMG]http://img200.imageshack.us/img200/6954/wanna3.jpg[/IMG] [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/1286/wanna6.jpg[/IMG] Obraził się. Ciężko się obraził. :eviltong: [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/1552/wanna8.jpg[/IMG] [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/8884/wanna12.jpg[/IMG]
  21. WOW! Ale cudne foty. :-o
  22. Biedactwo moje. Jak on się wystraszył. :shake: Pewnie Cię, APSA, poznał i pomyślał, że chcesz go sobie zabrać do schronu. :eviltong: Ale ukarał mnie za ciągnięcie go na takie festyny. Puściłam go z dala od zgiełku, żeby odregował. Z radością pobiegł w najbliższe krzaki, podejrzanie długo nie wracał i wydawał dziwne dźwięki. Wrócił starannie obtoczony w nieczystościach niczym kotlet w panierce. -_-' A zdjęcie z Gackiem- detektywem jest niezłe. :cool3:
  23. OK. Poproszę o adres, w poniedziałek się przejdę na pocztę.
×
×
  • Create New...