-
Posts
194 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ewaal1982
-
Senek. Zapomniał o Olkuszu. Ma własny dom.
ewaal1982 replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Zrobię, jutro z przyjemnością ;)! -
Senek. Zapomniał o Olkuszu. Ma własny dom.
ewaal1982 replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Cześć Salabinko:) Zaglądam po dłuższej nieobecności:) Próbowałaś ogłaszać Senka na FB ? Ma swoje wydarzenie, plakat do udostępniania? Plakacik mogę machnąć i wrzucić do siebie. Na Fb sporo tych ludzi jednak udostępnia takie psiaki.No chyba, że już go nie oddasz :razz: -
Cudna :loveu: :D
-
Z kopaniem u nas jest tylko afera, jak człowiek usiłuje kopać :D Z kopaczy paskudnych to miałam jamnika jako dziecko, ten drań wiecznie przekopywał wszystko. Pamiętam jego długi ryj w czerwonych bąblach - kopał w pobliżu mrowiska czerwonych mrów. Te go żarły , a on kopał dalej robiąc przerwy na wycie. Nie dało się do niego podejść bo gryzł. Był potworem jeśli idzie o kopanie dziur, a no i wykopał dziurę w jednej z wersalek :diabloti:
-
[quote name='agutka']moja matka ma seterkę ;) ale to demon nie pies codziennie miała długie spacery ale to zawsze mało dla niej teraz ma 7 lat i temperament szczeniaka roczniaka[/QUOTE] Pokazuj fotę:loveu: Mój do 14 roku życia chciał gonić i latać, ale zdrowie nie pozwalało. Wet za późno zdiagnozował chore serduszko :(Za późno poszłam do innego weta. Tamten wiele lat leczył nasze psy i był dobry, ale technika poszła do przodu, a pan Doktor został przy starej szkole. Na ucho nie było słyszalne, dopiero zdjęcia pozwoliły na właściwą diagnozę. Szant miał serce przerośnięte o ponad połowę - uciskało na inne organy i się dusił. Nie miał siły tak biegać.No i schody były dramatem.Każde wyjście na spacer było dla niego katorgą :( Jego śmierć strasznie przeżyłam.Miałam nigdy więcej psa nie mieć..
-
[quote name='villanueva']Uwielbiam setery irlandzkie, to takie pieszczoszki :)[/QUOTE] Witaj u nas :) seterki to wspaniałe psy. Marzyłam o kolejnym, ale niestety nie mam warunków. Nasz seter póki był młody śmigał po schodach pięknie. Z wiekiem coraz ciężej pokonywał 4 piętra w górę i w doł. Rozsądek podpowiada, że dopóki nie będę mieć domu z kawałkiem trawki wokół nie wezmę psa, którego nie będe w stanie wynieść na czwarte piętro. Sentyment mam wielki do seterków i będę pewnie mieć do końca życia. Czasem się śmieje, że Kosmita ma wiele seterzych zachowań :) Tu można zobaczyć Szantusia, którego nie ma już z nami ponad 5 lat. [URL]http://www.garnek.pl/ewaal/9753433/ostatni-wyjazd-szantusiowy[/URL]
-
Nasz seter irlandzki nie uczony przez nikogo, wskakiwał do wanny i stał tam, dopóki ktoś nie przyszedł i nie umył łap.My małymi kroczkami zbliżamy się do wanny :D Omijał łazienkę, teraz już do niej wchodzi :) Jak dziewczyny z Arkadii znalazły Kosmatego, to miał długie futro i dredy do samej skóry. Ile razy nie chce mi się czesać psiura to sobie przypominam te zdjęcia ;) [IMG]http://oi57.tinypic.com/55n4o.jpg[/IMG] [IMG]http://oi58.tinypic.com/1zmi6ur.jpg[/IMG]
-
[quote name='Majkowska']A jak często go czeszesz??[/QUOTE] Ojej ciężko powiedzieć. Ze dwa trzy razy w tygodniu, on bardzo lubi czesanie i przynosi swoją szczotkę w pysku. I to tak właśnie, co parę dni. Zamiast szczotką wolę go czesać rękawicą i wtedy pies wywala się na plecy, ukazuje światu różowy brzuch i jest bardzo zadowolony :)) Oczywiście po każdym większym spacerze wyczesuje z niego wszystko. Mój pies panicznie boi się wody, omija zbiorniki wodne większe niż kałuża. Raz wsadziłam psa do wanny i w strachu i panice wskoczył mi na kark, gdy odkręciłam wodę. A ogon miał tak podkulony pod siebie, że mało brakowało, żeby wystawał mu między przednimi łapami:( Co ten pies przeżył? Boję się myśleć. W tej chwili jest dużo lepiej, bo po pierwsze wchodzi do łazienki, po drugie daje sobie umyć brzuch i łapy gąbką nad miednicą. Czesanie i wyczesywanie błotka wskazane, ktoś mi podpowiadał, że jest suchy szampon, ale na całe szczęscie Kosmita nie jest fanem tarzania się w padlinach czy innych świństwach - a po tym to tylko kąpiel, bo żaden suchy szampon nie pomoże. Z blotnym brzuchem i łapami dajemy radę.
-
Cześć :) Tu mnie jeszcze nie było :D Oglądałam foty sprzed roku:loveu: ale klucha fantastyczna. Nie dziwię się, że skradła serca :D Miłe psiaki, fajny wątek. Będę zaglądać! :))
- 1417 replies
-
On ma tą sierść przedziwną , strasznie miłą i mięciutką, ale wszystkie patyczki, liście zawsze znosi do domu. Teraz pychol musimy opitolić bo zarasta potwornie :D w oczy włazi. No i tak mnie też się podoba drań zarośnięty :D Ufolec futrzasty :D
-
[quote name='Pani Profesor']prawy klawisz myszy na fotkę -> "kopiuj adres obrazka" -> wklepujesz w okienko wiadomości ctrl+v i gotowe :)[/QUOTE] Ha ! Dziękuję :D takie proste,a nie wpadłam na to ;)
-
[url]https://lh4.googleusercontent.com/-GyHiDf9zIfw/UzBOclj5x3I/AAAAAAAAWew/0kbbGJB_wiQ/s576/240314[/url] 086.jpg Cudo !!!Uśmiechniete od ucha do ucha. Oczywiście nie potrafię skopiować samego linku foty :/ za co serdecznie przepraszam i proszę o nawrócenie, jak to zrobić :D
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
ewaal1982 replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
A pewnie, że wola jest. Trzeba ogarnąć parę spraw i w kwietniu myślę ,że się umowimy z Wami :D -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
ewaal1982 replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Boże, jak ja zazdroszczę dobrze wychowanego psa. Nie wyobrażam sobie spaceru z tym potworem szarym i wózkiem.Zdjęcia macie tak cudne, że siedzę i sobie oglądam - raz u jednej , razu u drugiej :D -
[quote name='Majkowska']Jak Pata wolę obstrzyżonego tak on podoba mi się bardziej własnie zarośnięty. Wygląda tak milusio puchato że aż się chce tulić :loveu:[/QUOTE] Nie mów mu tego dwa razy, bo upiór chętnie się przytula nawet najbardziej ubłocony potrafi dwoma łapami domagać się czułości :D Mój ma najfajniejsze te łapy z długim futrem są przekomiczne:D
-
Oby się udało! Strasznie fajnie by było, jakby miał TAKICH kumpli do zabaw :D Pokażę Wam najszczęsliwszego psa na świecie :D [IMG]http://oi60.tinypic.com/119qhbp.jpg[/IMG] Jak poszły ogary w las, to ja byłam niespokojna, ale właściciel dziewczyny gwizdnał raz, drugi, trzeci i za czwartym wróciły :D [IMG]http://oi58.tinypic.com/2akjm1f.jpg[/IMG] I jeszcze... no baw się ze mną ! [IMG]http://oi62.tinypic.com/n3m2y9.jpg[/IMG] [IMG]http://oi60.tinypic.com/mt7zoy.jpg[/IMG]
-
Mój to frędzel niedobry nie wiem jak nam to spotkanie wyjdzie, bo on wiesz zadziora. Jak na niego jakiś nafuczy, nawarczy to pamięta cholernik. I będzie pyskować. O Waldka też się boję, bo Waldkowi będzie chciał pokazać ,ze wzrost nie ma znaczenia i to on Kosmita jest królem wszechświata i może mu położyć te swoje dwie tłuste łapy na ramionach. Nie wiem jak Waldek na to zareaaguje. Bawił się pięknie z wielką i łagodną suką Dogiem Argentynskim, ale ona mu pozwoliła owe łapy połozyć i go nie zeżarła tylko się bawić chciała. Zobaczymy jak to nam wyjdzie :D
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
ewaal1982 replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Boże, żeby mój Kosmita potrafił się zachować to miałby fajnych kumpli ! Mnie sie Waldemar podoba i w tej tłustszej wersji, nie potrafię powiedzieć, która wersja ładniejsza :D -
Kurcze zazdroszczę domku z ogrodem! Zawsze to mozna wtedy wyszaleć psa w ogrodzie ;-)
-
Ja sie nie mogę doczekać momentu, aż zrzucę foty z aparatu i zobaczę co nam wyszło :D a później siedze i oglądam i spamuje w sieci, głownie na Fb :D
-
[quote name='qmu']Fajne foty :) Tylko sie ciesz ze lazi za Toba jak ciele, moja jak tylko odepne smycz odpala nitro i cisnie prosto przed siebie, dopiero gdy ja zawolam sie ocknie, ze ja jestem 200m dalej i ide w inna strone :diabloti: ( zawsze jej tak robie jak gdzies sobie leci), wtedy mnie goni. Puki sie przemieszczam to nie ma problemu lezie, ale jak sobie przystane to sie zwiedzacz uruchamia na momencie. No i ona w domu grzeczny kanapowiec ciagle lezy i spa a na dworzu totalny wariat.[/QUOTE] Z moim jest różnie. Z jednej strony bardzo mnie pilnuje, z drugiej jak coś wącha to wącha - mogę sobie wołać.W tej chwili jest dużo lepiej, gotowany kurczak i gwizdek sprawiają, że biegusiem leci, ale nadal to jest takie, że obawiam się , że jak psiura zobaczy to poleci bez opamiętania. Cały czas ćwiczymy te powroty i jest z każdym spacerem coraz lepiej. Jednak wcale różowo nie jest :D A kanapowca zazdroszczę, potwór na początku gonił kota, non stop sie bawił, zaczepiał.Teraz jest spokojniejszy. Spacerki robią swoje ;)
-
I na deser :D [IMG]http://oi58.tinypic.com/m7yvsy.jpg[/IMG] Mój pies nie uznaje kopania dziury przez człowieka, leci z powarkiwaniem, wystarczy dłonie położyć i leci z drugiego końca polany sprawdzić, czy nie kopię dziury.
-
Styczeń, luty upłynał nam na spacerach po okolicy. Na lataniu, bieganiu i wariowaniu. [IMG]http://oi62.tinypic.com/9kcne0.jpg[/IMG] goń mnie babo ! [IMG]http://oi58.tinypic.com/2m2e3ys.jpg[/IMG] Hop , siup i tralala , sama radość :D [IMG]http://oi62.tinypic.com/20gz4a0.jpg[/IMG] Marcowy diabeł tasmański;) [IMG]http://oi58.tinypic.com/ngguf.jpg[/IMG] Przewracanki :D [IMG]http://oi58.tinypic.com/2888rjt.jpg[/IMG] Zeżre tego liścia ! [IMG]http://oi57.tinypic.com/2z6t56t.jpg[/IMG] Nie zapinaj tej smyczy jeszcze noo ! [IMG]http://oi59.tinypic.com/o6gs5d.jpg[/IMG] Piekny jestem :D [IMG]http://oi62.tinypic.com/90tvk9.jpg[/IMG] Odpoczywamy. Najlepiej leżeć blisko, żeby nie uciekła!
-
[quote name='qmu']Dzien doberek tez sie witamy :) bo widze wszystkie ciotki juz prawie odmeldowaly swoja obecnosc :evil_lol: A Kosmita boski :loveu: taki Patrickowy :D, czyzby jacys bracia ksero ??[/QUOTE] Witaj :D Podobni z Patrysiem :D Dwa takie szurpaki kudłate :D I podobni okrutnie :D w zależności od tego, który kiedy podcinany :D
-
Witam:D zapisuję sobie :D Cudny jest Clayton! Szelek zazdroszczę, gdzieś Ty takowe nabyła ? Co do suczek i cieczek, znam problem od lat. Miałam wcześniej setera irlandzkiego, ale jego suki zupełnie nie ruszały. Mogła suka z cieczką spacerować obok, a jego bardziej interesował bażant. Nie był kastratem. Mieszkam na osiedlu, wiec zarówno psów, jak i ludzi mnóstwo i tutaj są dwa podejścia. - > jedni chodzą ze swoimi sukami w ustronne miejsca, nie na alejki pełne innych psów, inni zachęcają wręcz do zabawy z innymi psami, mając w nosie zupełnie konsekwencje. I zdecydowanie bardziej wielbię tych, którzy idą w ustronne miejsce. Jak wydarzy się tak, że w to samo miejsce wpakuje się ja , ze swoim psem to szybciutko się ulatniam. Zdaje sobie sprawę, że okres cieczki u suki bywa trudny dla właściciela, że nie zawsze się da uciec w ustronne miejsce, ale zachęcanie do zabaw z innymi psami? To trochę przesada. Wszystkim się nie dogodzi, wystarczy trochę zrozumienia dla obu stron i dostrzegania czegoś więcej niż czubek własnego noska :)