Jump to content
Dogomania

ewaal1982

Members
  • Posts

    194
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ewaal1982

  1. [url]http://oi60.tinypic.com/5lqemh.jpg[/url] jaka żaba :D:loveu: Leda jest przytulak ? Może ją obcy pogłaskać beż zostawienia ręki w jej pysku :P? Zabawka ze sznurka pocztowego fajny pomysł. Może wypróbuje u siebie :D
  2. Dożyjemy do soboty to zobaczymy :) ciekawa jestem , jak Wam pójdzie ;) OE i inne straszne rzeczy typu zamiatanie Warchlakiem trawy też Wam nie grozi ;) Ja akurat w sobotę do teatru lecę, ale przyjdę w środku nocy przeczytać relację :D
  3. Tak Pan J :) Chodziło o bardzo agresywnego psa. Pies, który chciał zagryźć wszystko inne na 4 łapach. Gdybym ja potrafiła prowadzić tak mądrze mojego kosmitka, to miałabym idealnego psa:D Więc na dobrą sprawę szkolenie i spotkania są dla mnie:D Bo to, że przy nim Kosmos potrafi być grzeczny to ja wiem:D Cieszy mnie, że ja i Kosmita jako duet coraz lepiej się dogadujemy i coraz więcej chłopak szary łapie , o co mi chodzi. No i najważniejsze widzę zmiany. Luźna smycz :multi: no i ta wczorajsza kąpiel :loveu: zaufał mi, mimo tego, że się bał okrutnie :D To są cudne chwile :D
  4. Przylazłam :D Melduję się:D Ale fajna mordka z tego Twojego Moruska. Najważniejsze, ze potrafisz spędzać fajnie czas ze swoim psem, że sprawia to radość zarówno Tobie i jemu ;) Chyba taki jest sens przyjaźni z psem!
  5. Ja bardzo cenię szkoleniowca, który potrafi powiedzieć " w tej dziedzinie są lepsi ode mnie. Nie chcę zepsuć psa bardziej. Lepszy jestem w tym, czy w tym. Sprawa jest na tyle delikatna, że nie będę próbować, ale proszę tu jest numer do kogoś lepszego w tej dziedzinie". Niestety na dzień dzisiejszy spotkałam takiego tylko jednego ;-) Większość uważa się za alfę i omegę i robi coś kretyńsko na siłę, bo przeciez nie może pokazać, że tego nie potrafi i psuje psa jeszcze bardziej. Nie mam zaufania zarówno do szkól, jak i do szkoleniowców. Ja słyszałam propozycję pod kątem mojego psa, że elektroniczna obroża i inne bzdury. Złapałam się za głowę wtedy.No i rozmawiałam poźniej z J. i stwierdził, że taką obrożą takiemu psu jak mój można by wyrządzić tak wielką krzywdę psychiczną, że ho ho. Mam delikatnego psiaka, pełnego lęków i innych. Z nim tylko i wyłącznie po dobroci :D Dla mnie szkoleniowiec musi mieć w sobie ten pierwiastek, który pozwoli mu stawiać psa na pierwszym miejscu, a nie siebie jako wielkiego szkoleniowca ;) To pies musi grać główną rolę w tym przedstawieniu i spotkaniu się ich.I to do psa muszą być dostosowane rekwizyty i cała treść przedstawienia, a nie odwrotnie. Czyli dokładnie tak jak powiada Majkowska, każdy pies inny, dla każdego inna metoda będzie dobra:)
  6. Tysia , mój psiak to Kosmita, ale na kosmos też reaguje :D On generalnie reaguje na moj głos, skoro przemawiam to pewnie do niego :Da to prawda, że mamy wieksze możliwości w Krakowie, ale też trafić do takiego, który psa będzie rozumiał, który własciciela nie będzie potępiał i będzie potrafił durnego właściciela z psem pracować... to ze świeczką szukać. Strasznie leje dziś. W krótkiej przerwie rozważałam nawet czy nie iść polatać, ale Kosmos wyraźnie mi pokazał na spacerze, że jednak nie :D siknął , zrobił co miał zrobić. Obszczekał jamnika i sru do domu :D
  7. Myślę, że każdy szanujący się właściciel psa mysliwskiego spaceruje niezależnie od pogody:D Seterowi nie przekadzały strugi deszczy, nie przeszkadzał siarczysty mróz. Spacer musiał być i kropka! Więc może dacie radę :D
  8. No Trzymam kciuki i mam nadzieję, że pogoda Wam nie pokrzyżuje planów :)
  9. [quote name='Majkowska'] Nie boję się stracenia czasu bo tak czy siak pójdę, a że mi będzie towarzyszył szkoleniowiec to tylko na korzyść. Zresztą - napewno nie uznam tego za żadną stratę. Nawet jeśli coś mi nie przypadnie to jest to kolejne doświadczenie ;)[/QUOTE] Więc się nie denerwuj jak wariat ;-) Jak to zrobi nie wiem, niech próbuje :D Kosmos to pryszcz, ale ich seter drugi jest z adopcji.Siedział biduś w kojcu, przy budzie.uciekał, zwiewał.Reklamowany przez poprzednich właścieli jako pies potwór. No i na początku był ciężki do ogarnięcia, w tej chwili nie do poznania. Oczywiście to znam z relacji wspólnej znajomej;) Ja dostałam namiar na Jurka od ludzi seterowych i generalnie same ochy i achy. Byłam mocno sceptyczna, ale byłam również w rozpaczy :D Bo takiego Kosmity jak ten wcześniej nie było :D Teraz sama ochy i achy mamroczę, ale zdaję sobie sprawę, że nie każdy będzie musiał być zachwycony.DLatego bardzo jestem ciekawa Twoich wrażeń i opinii.
  10. U Ciebie zdjęć mnóstwo, ale jakich zdjęć:loveu: No i model jest z wysokiej półki :D
  11. [quote name='Majkowska']a co Kosmita robi jak spotka waszych agresorów ?? Wiesz , myślę że jak już zapoznamy się z panem Jurkiem to można pomyśleć coś o wspólnym spacerze. Zawsze można połączyć to szkolenie na dwa psy , będziemy sobie "pozorantami" do wywoływania naturalnych rozproszeń :lol: A jeśli Cię to interesuje to jestem umówiona na sobotę, dam znać jak tam odczucia ;) Choć boję się diabelnie ;) Zaproponował nam nasze tereny, czyli skałki Twardowskiego. Pisał że już chodził tam kiedyś z jakimś pieskiem - nie z wami czasem??[/QUOTE] O kurde się rozpisałam i coś kliknełam i la pupa. Skasowało się :roll: Problem polega na tym, że Kosmos nie natknął się jeszcze na agresora. Jakoś tak się udawało, że widziałam faceta machającego rękami i podskakującego, więc psa brałam. I się omijaliśmy sprawnie. Na szczęscie psy są agresywne, ale własciciele w miarę ogarnięci. Czy na gwizd wtedy drań wróci , nie mam pojęcia. Sprawdzać za bardzo nie mam na kim. Na Waldku, który strzepnie go z siebie jak uporczywy paproch chętnie wypróbuję:D Bo jak rozumiem Walda nie interesują afery ? :D Kosmos zaczepiony nie odpuszcza, jak ten pies latający luzem rzucił się na nas, to przecież ugryzł go w ogon. Mimo tego, że kosmiczny był na smyczy, a tamten dwa razy większy :D Sobotniego spaceru z Jurkiem zazdroszczę ;) Kosmos uwielbia Jurka i spacerki z Jurkiem :D Bardzo mnie interesuje i jestem ciekawa Twoich wrażeń! Na skałki nie chodził z nami. Jurek z różnymi psami spacerował w różnych miejscach Krakowa;) Jak zapytasz na pewno chętnie opowie, co to za psiak był.Nic się nie bój, niczym nie ryzykujesz. Najwyżej nie przypadną CI do gustu jego metody, czy jego osoba. Ryzykujesz jedynie tyle, że stracisz dwie godziny, więc po co do tego tracić nerwy;) Luz i maszerujesz z Waldkiem na spacer:D Łąki ze zdjęć to nasze łąki w okolicach Kurdwanowa, kiedyś były piękniejsze , teraz przecina je A4 i trzeba przejść dookoła, żeby dostać się do lasu, ale dla nas to dość przyjemny spacer.Jednak na takie zapuszczanie się, przydaje się towarzystwo ;) Bo sama trochę się boję zapuszczać w głąb lasu. Moja ciamajda pod względem obronności przypomina setera, który w razie zagrożenia machał ogonem :D Ale przynajmniej robił wrażenie - duży pies w końcu;)
  12. Jak samo imię wskazuje żarłaczu Kosmita jest potworem:D No patrzę na mojego stwora w tych kudłach i jest cudny:loveu: Za opitalaniem przemawiają zbliżające się upały i wygoda. Zobaczymy, nie wiem jakie to lato ma być. Łąki to jest sam Kurdwanów ;) Nasze najbliższe do latania. Łąki były piękniejsze, ale zepsuła je A4. Teraz trzeba obchodzić dookoła, żeby do lasu dojść ;) A i w lesie jest cudnie. Cześć Tyśka :) Ja gaduła okrutna :D Przyznaję się, ale jak tu nie gadać o psach, o moim psie, jak spotykam innych psiarzy:D? No jak? Nie da się! :D
  13. Łaził, niuchał i sprawdzał. Dziś ewidentnie pokazywał mi tyły;-) [IMG]http://oi61.tinypic.com/2rrp69w.jpg[/IMG] Pogoda się udała. Trochę zimnego wiatru, trochę słońca. Próbowałam drania zainteresować piłką i nawet trochę z nią pogonił. Niestety akurat wtedy aparat postanowił przestać współpracować;) Następnym razem wrzucę Kosmicznego psa z piłką. [IMG]http://oi61.tinypic.com/152ewqc.jpg[/IMG] Czy to pies czy to wydra? [IMG]http://oi57.tinypic.com/beu8sp.jpg[/IMG] [IMG]http://oi61.tinypic.com/2wdcbpz.jpg[/IMG] [IMG]http://oi60.tinypic.com/2pt9fg4.jpg[/IMG] No i moje szare słonko zaskoczyło mnie przepięknie. Po powrocie do domu trzeba było umyć te ugnojone łapska.Wsadziłam psa do wanny, a tu zero protestów. Nie wył, nie wyskakiwał. Dał sobie wszystko wyszorować, brzuch i plecy przy okazji też :) Dumna z niego jestem strasznie :loveu:
  14. Dzisiaj przyjechała do mnie znajoma.Miałyśmy coś popracować.Lubi się szwędać, więc poszłyśmy najpierw na spacer.Oczywiście z roboty nici :diabloti:Lubię być na łące koło 12-13.Wtedy nie spotykam moich agresorów i jest dość spokojnie. [IMG]http://oi62.tinypic.com/205w8rs.jpg[/IMG] [IMG]http://oi60.tinypic.com/2hojjf8.jpg[/IMG] [IMG]http://oi59.tinypic.com/t6fiih.jpg[/IMG] [IMG]http://oi58.tinypic.com/28hq3pf.jpg[/IMG] [IMG]http://oi61.tinypic.com/i3h25t.jpg[/IMG]
  15. Obróżka w kratkę jest świetna! Bardzo do Waldka pasuje ;) No i to zdjęcie [URL]https://lh5.googleusercontent.com/-is-Tij9HFFs/U3ECMYp2UzI/AAAAAAAAYjU/PeGFWnqvZgI/s512/spacer1205 042.jpg[/URL] i kolejne. Kurde babo, albo Ty masz talent, albo farta :D To kolejne Twoje foty nadające się na pocztówkę.Ty zawodowo coś masz wspólnego z fotografią?
  16. Super, że zadowolona ze szkolenia jesteś! Bardzo się cieszę :) Kosmos ma naturalną pozycję ogona - tolerowany :D Z dominacją nad psem wiele osób przesadza, są psy, które potrzebują być może ostrzejszego wyznaczania granic i pokazania, kto tu rządzi, ale opowiadanie o tym, że warchlak Majkowskiej wymusił głaskanie o nazywanie tego oznaką dominacji oznacza jedynie skrajną głupotę owego obserwującego ;)
  17. Sprawdź w książeczce.Jakaś ważność jest kropli. One na szczęście nie są na pół roku :)
  18. [quote name='Majkowska']Ja nie sprawdzam jako tako, ale jak przyjdzie do mnie się połasić to głaskam go po całej powierzchni ciała jakoś odruchowo i przeważnie jak coś jest to to znajduję. Ewa, możesz wyjaśnić o co chodzi z kotem i advantixem?? Ja kropiłam Waldka (zapomniałam już czym ale chyba advantixem) , bardzo mnie ciągnęło do foresto ale ze względu na dziecko odpuściłam ją sobie. [/QUOTE] Też macam Kosmitę i wyczesuje futro z gałązek - wtedy sprawdzam. Wczoraj nie było żadnego. Advantix jest dla kotów toksyczny. Co się dzieje z kotem po zakropleniu advantixem, możesz poczytać tutaj [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=74902[/url] chciałam advantix, bo wiem ,ze skuteczniejszy, ale wet mi powiedział ,że ze względu na kota nie sprzeda nam go. Wystarczy, że pies będzie tarł karkiem w miejsca, w których ona siedzi(dywan, legowisko czy inne) i już to stanowi dla niej zagrożenie.Nie wspominając o jakimś przytulaniu się do siebie, czy lizaniu. Moje niby trzymają dystans, ale nie chce ryzykować. Ona ma 20 lat i nie przeżyłaby czegoś takiego. Skoro często zdrowe kociaki nie dają rady.
  19. I też na różnych łąkąch są różne ilości i rodzaje kleszczy :roll: I krew psiaków też smakuje bardziej lub mniej. O Kochane , jak ja pierwszy raz zadzwoniłam do nich, to najpierw rozmawiałam z żoną Jurka z 20 minut i trułam o tym, jakiego mam potwora. Później Jurek wrócił z psami, więc i jemu od nowa ta sama historia i też przemówienie o potworności Kosmity było długie.Wytrwał :D
  20. https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/t1.0-9/10155935_622157464532074_8448996721327182810_n.jpg Pan Profesor pełną mordą :loveu:
  21. Ja nie mogę advantixa ze względu na kota :( Ma obrożę , był zakroplone firpexem czy czymś - muszę do książeczki zerknąć.I nie było kleszczy, ale kroplić trzeba co miesiąc chyba. Pewnie trzeba jedno i drugie. Moja znajoma używa advantixa, pies ma obrożę, a kleszczy przynosi nieziemską ilość :/ Zatrzęsienie w tym roku jakieś jest.
  22. No pewnie tak, ale niekoniecznie leśniczy musi być myśliwym :) Ja akurat miałam szczęście poznać paru nie bawiących się w łowiectwo:)
  23. Pyszczek przed świętami . Miałam ciąć całość po świętach, ale jakoś zeszło;) Powiedzcie mi Dziewczyny, też tak obsesyjnie sprawdzacie futra w poszukiwaniu kleszczy? Odkąd znalazłam przy tych obrożach i kroplach tego jednego to sprawdzam i sprawdzam. Do tego wydaje mi się ciągle ,ze coś po mnie łazi buu!
  24. Leśniczy a myśliwy to niekoniecznie to samo ;) Myśliwych nie trawię. Nie czaję zabijania dla zabawy. O tym jaki mają szacunek do zwierząt widać. Co chwilę się pojawiają, a to filmy, a to zdjęcia. O zabijaniu psów nie wspomnę.I jestem może ta zła i wsadzam wszystkich do jednego worka, ale co tak właśnie mam - nie rozumiem jak czyjąś pasją może być zabijanie żywego stworzenia. Leśniczy natomiast nie musi chodzić i strzelać. Odstrzelić chore czy zagrażające zwierzę - rozumiem. Urządzania polowań nie rozumiem. Szczurzycy zdrowia życzę :) Uważaj na te nory, właśnie przez kontakt z chorobami, nie tylko z wścieklizną. Lisy wszak psowate, więc mogą różne cuda przenosić.
  25. [quote name='Majkowska']Czekam na maila ;) i wiem co chciałam napisać - 5 zdjęciów w poście max ;)[/QUOTE] No, ale mam nadzieję,że to kolejny mail. Nie wiedziełam ,że 5 zdjęć to max! Poprawię się ;-)
×
×
  • Create New...