Jump to content
Dogomania

ewaal1982

Members
  • Posts

    194
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ewaal1982

  1. Biedny piesek.Zaparcia to okropnie nieprzyjemna sprawa. Olej powinien wywołac odpowiednie działanie, jakiś jogurcik czy surową marchewę do chrupania ?
  2. taa wielka kokarda na plecach Walda :D i Was zamkną :D za agresywny wygląd !
  3. [quote name='Majkowska']Pierwsze słyszę o kokardach :D Heheh Wald nosił kiedyś zieloną,złotą i niebieską kokardkę, ale nie dlatego żeby coś to oznaczało, poprostu mu tak przypięlam. Ale z ciekawości - co by sygnalizował??[/QUOTE] Z tego co pamiętam żółta miała oznaczać proszę nie podchodzić i zachować dystans - pies może być agresywny, chory lub w trakcie szkolenia.O iNnych kolorach ni wiem.
  4. [quote name='agutka']Kiedyś miało być wprowadzone coś na zasadzie opasek czy kokardek do smyczy i każdy kolor miał oznaczać co wolno a czego nie wolno innym ludziom jak i właścicielom . Przykładowo mój pies jest narwany ale kontakt z ludźmi bardzo wskazany -czyli nie podchodź z psem ale łapę do głaskania możesz wyciągnąć ;) tylko czy nasz tępy naród by się tych kolorów nauczył??[/QUOTE] Nie nauczył się! Widziałam u siebie na osiedlu , jak do psa z żóltą kokardką mamusia z dzieckiem leciała. Ja mam problem , bo mieszkam między dwoma szkołami. Dzieciaków i to rozdartych i niefajnych jest masa. Nasz poprzedni seter był pieknym psem, wygladał na łagodnego, każdy pchał się z łapami. Szant gryźć by nie gryzł, ale nie specjalnie za dziećmi przepadał. Też mówiłam stanowczym głosem, że proszę nie głaskać psa. Dupel z kolei miał tak ponura minę i ktokolwiek obcy się zbliżał to chowął się za mną. Urody oszałamiającej biedak nie posiadał (dla mnie był najpiękniejszy!) Więc jego ponura mina wystarczała jako stoper. A do Kosmity dzieci nie idą :D więc problemu nie ma :D póki co.
  5. [quote name='junoo']super, że Kosmo kumaty i chce się uczyć [URL]http://oi58.tinypic.com/30igi1j.jpg[/URL] :loveu: życzę Wam wielu sukcesów wychowawczych :D[/QUOTE] Dzięki ! Mnie trzeba życzyć konsekwencji, bo z tym chyba największy problem:D
  6. Widzę ,że piątek większość psiurków miała udany. Gdzie nie popatrzę tam zdjęcia ze spacerków. Aron nie boi się pociągów, mój widząc tramwaj zawału dostaje ;)
  7. Zadzwonić, zorientować się w cenach zawsze można. Z tymczasami wszędzie krucho z tego , co widzę :( Niezależnie czy pies mały, czy duży - tymczasów po prostu brak.
  8. [url]http://imagizer.imageshack.us/a/img811/7662/jakniewitacsie.jpg[/url] Każdy człowiek powinien znać to ! Każdy!
  9. [url]http://i57.tinypic.com/2s8rdyg.jpg[/url] Jak z reklamy biura podróży :D
  10. [quote name='Majkowska']Alteri,chyba tak. Moja znajoma, która miała mi podszkalać Waldka też jest po takim szkoleniu ;) A tymczasują też psy adopcyjne?? Bo rozglądamy się za czymś dla Chrupa - gdyby się dało go dać do kogoś kto umie pracować z psami i wyprostowywać ich problemy to by było fantastycznie :):)[/QUOTE] Nie hotelują, ceny maja jak na adopcyjne psy pewnie za duże. No i dwa miejsca, a ostatnio dość obsadzone terminy. Do Jurka zawsze można zadzwonić i zapytać czy by nie znalazł czasu na pracę z psem :) Jakby co podam nr telefonu na priv :-))
  11. [url]https://lh3.googleusercontent.com/-s9x53nS4eyo/UzW4a6sycxI/AAAAAAAAW4U/GxY-tWGGMQY/s640/Tyniec%20151.jpg[/url] Cudo :loveu: Dotarliście o dobrej słonecznej godzinie :D Ładne zdjęcia. Ja lubię do Mogilan jeździć, zdjęcia takie typowo leśne, gdzie jestem ja i Kosmita razem, są właśnie z Mogilan. Chodzić tutaj też mamy gdzie, łąki i pola i kawałek lasu też mamy.Wiadomo,że im bliżej osiedla tym więcej ludzi z psami różnymi, ale mamy parę takich miejsc fajnych ;) Lasek Wolski, Salwator są świetne na spacery i polecam, ale w tygodniu! Absolutnie omijać w weekendy. Koszmarna ilość ludzi, psów i spacer w takim tłumie nie jest już przyjemny. Okolice zabierzowa, dolinek też są świetne spacerowo!
  12. [quote name='Majkowska']Coraz bardziej mi się ten wasz Jurek podoba. Jeśli tylko będzie można to bym chciała kiedyś do was dołączyć na szkolenie, tylko napisz mi coś na pw jakie metody, cena itd ;) Możecie zawsze wykorzystać Walda jako obiekt treningowy w poznawaniu psów ;)[/QUOTE] Jak Jurek będzie miał wolną chwilę (trochę psiaków teraz do niego do hotelu przyjeżdza w tym tez na szkolenia) to z nami chętnie pójdzie na spacer ;-)))Wstępnie z nim rozmawiałam.Planuje Kosmatka podrzucić do nich, żeby się poprzyjaźnił trochę ze zrównoważonym stadem Jurka i Ani. Metody zawsze potrafi dobrać do Kosmatego taką, która działa. Sam się szkolił w Alteri, o ile nie przekręcam nazwy :) Hotel też mogę polecić z pełnym zaufaniem , to typowo domowy hotel dla psów, żadnych boksów itd i maksymalnie dwóch gości w jednym czasie.
  13. [quote name='katasza1']Zalozylam chlopakom profil na fejsiku, bo mam cholerna potrzebe chwalenia sie swoimi psami, a nie chce ludzi zameczac na swoim profilu :P Wiec jakby ktos chcial byc na biezaco z fotami... :cool3: [URL]https://www.facebook.com/pages/Frodo-Blues/239705932882183[/URL][/QUOTE] O to znam, choruje na to samo :D:D W grupie choruje się raźniej, dlatego pozwolę się rozgościć u tych cudnych psiaków :D
  14. W dużym skrócie - chodziłam dziś z psem na luźnej smyczy:multi: - chwilami rzecz jasna.Trzeba korygować i poprawiać i pracować nad tym nadal.Schody dla mnie nadal stanowią problem. Dla chłopaków niewielki.Popracowali dziś ostro, ja muszę ćwiczyć i utrwalać. Kosmita okropnie się ucieszył na widok kumpla. Pierwszy raz w życiu moje szare dziecko domagało się od kogolwiek brania na ręce.Leżał brzuchem do góry z pełnym zaufaniem, całkowicie zrelaksowany. Powiem Wam, że patrzyłam z lekką zazdrościa, bo przy mnie nie jest taki wyluzowany.:roll: Po szkoleniu, dłuuugim spacerze i zabawach stała się rzecz potworna Jurek postanowił wyjść , bez Kosmity. A Kosmita w płacz. I piszczał pod drzwiami z 20 minut, teraz leży pod drzwiami i czeka, bo może J. wróci i nauczy go czegoś jeszcze:D Mój pies kocha tego człowieka i mimo lekkiej zazdrości muszę to przełknąć :P Fajnie, bo wiem , że w razie potrzeby spokojnie Kosmaty może jechać do hotelu do nich i pewnie nawet nie zauważy, że zniknęłam na dwa dni ;) Schody :) [IMG]http://oi61.tinypic.com/2ut2jxs.jpg[/IMG] A teraz będe się do Ciebie przytulał :) [IMG]http://oi58.tinypic.com/30igi1j.jpg[/IMG] Dodam tylko, że mój pies dość ostrożnie do facetów podchodzi.Kiedy J. pierwszy raz się u nas pojawił zachowywał dystans.
  15. cześć Dziewczyny. Salabinko, Kataszo witajcie ! Padam z nóg, pies chrapie wyczerpany. Mało tego chciał iść z Jurkiem. I stękał pod drzwiami.On go normalnie kocha.A tak się z nim witał, jak z nikim innym ;-) Musze trochę poogarniać poźniej wrzuce jakieś foty , zdam relację i zaglądnę co u Was.
  16. [quote name='furciaczek']Tez sie zastanawialam gdzi co jest hihihi [URL]http://oi60.tinypic.com/n6rrls.jpg[/URL][/QUOTE] hehe po lewej tylne łapy, na środku kosmaty brzuch, po prawej przednie łapy i broda. Odkąd urosła jest wiecznie mokra.Po jedzeniu zaczął ją wycierać w dywan ,na wszelki wypadek brzuch wtedy też nalezy wytrzać ;) Komedia! czekamy :D On już wie, co się święci i podekscytowany :D
  17. Fajowsko i rowerowo. Kalorie spalone, a to psiur odwalił większość roboty :D Zazdroszczę :D !
  18. [SIZE=4]Ufolec życzy miłego wieczoru :D[/SIZE][IMG]http://oi60.tinypic.com/n6rrls.jpg[/IMG]
  19. Fantastyczna Jaga ! Dobry domek potrzebny :D
  20. [quote name='Pani Profesor']dokładnie tak, Ewa, Zakrzówek/Skałki Twardowskiego/Park Twardowskiego, o ile na same skałki nie lubię chodzić (bo mam lęk wysokości :diabloti:), tak okoliczne polanki i leśne tereny są super. w sumie z Kurdwanowa masz ładny przestrzał przez Łagiewniki :D (kiedyś tam mieszkałam ;) )[/QUOTE] Na nogach tego nie widzę, ale mam bratanicę, która spacery z Kosmitą kocha:D I nas podrzuci autem pewnie chętnie :) I myślę, że problemu z regularnym podrzucaniem nie byłoby, ale szczegóły będziemy dogadywać jak auto się naprawi:D
  21. No więc w myśl, że pies powinien wiedzieć, że dyktuje warunki zabierałam i chowałam. Bez słowa. Z innej beczki, oczywiście papiery papierami ... na Fb króluje ostatnio zabawa ..Dostałam zadanie wygrzebania konkretnego zdjęcia, tak mi się spodobało, że musiałam Wam pokazać :D "Na FB trwa zabawa, której celem jest pokazanie szczęśliwych, ukochanych zwierząt domowych jako przeciwieństwo postów ukazujących smutne, ranne, czy maltretowane zwierzę. Jeśli ktoś polubi mój post, to otrzyma ode mnie słowo. Wtedy wklei na swojej tablicy zdjęcie swojego zwierzaka, które najlepiej pasuje do tego słowa, razem z wklejonym tekstem. Moje słowo to "Zabawa", które dostałam od Moniki S Czyli Ukochana zabawa Kosmity "tak się cieszę, że ugryzę się w łapę" [IMG]http://oi61.tinypic.com/2v0idyc.jpg[/IMG] :loveu: Jak któraś chce się zabawić i życzy sobie hasełko :D to chętnie coś podrzucę :-))) Strasznie to miłe wejść na Fb i znaleźć dużo usmiechniętych i zadowolonych pysków;)
  22. No mój jest Kosmita. Pierwsze użycie klikera i kolejne i kolejne powodowały panikę i strach. Konika paszczą robię - tego sie nie boi. Ale opis Pata radochy z nauki to wypisz wymaluj mój psiak ;)
  23. Kurde no, ja w misce mogę gmerać , dosypywać jak żre i dolewać wody. Jedyne akcje z kością są :) Będziemy zamianki robić, pychotka za kość ;) Boże , biorę się za robotę jakąś ! Bo 13 dochodzi :diabloti: a ja cały czas sobie powtarzam , za chwilę , za chwilę :P
  24. Ja mu zabieram jak warczy, jak przechodzę , a on ciamka. W tej chwili nie zabieram, bo i po co.ma niech sobie gryzie. No się wkurza i wtedy warczy, jak człowiek usiłuje kopać dziurę:roll: Ja mam z nim taki problem, że w zabawie czasem za bardzo się rozhula i szczypie i gryzie.Niby nie mocno, ale jak jest podekscytowany na maksa to potrafi dziabnąć z radości.I próbowałam fochów i obrażania się - i ignorowania psa, ale on tego za karę nie uważa wcale , lapie jakąs zabawkę i z nią lata po całym mieszkaniu, na spacerze zaczyna pedzić bez opamiętania przed siebie;)
  25. AA na żarcie się rzuca i pożera tak szybko, że miewa czkawki. Zawsze po jedzeniu musi się odbić.Jeśli idzie o kości do gryzienia , ostatnio mi wymiotował po takiej do czyszczenia zębiszczy.Warczał i straszył zębami na początku, ja mogę mu w tej chwili zabrać. Mama powiedziała, że ma w nosie i jak dostaje kość to mu nie zabiera. Dostawał kość i mu zabierałam parę razy bez słowa, chowając do lodówki. Z michą jest tak, że on wie, że bez siad i łapy - nie dostanie nic. Efekt jest takim, że ja robię mu jedzenie, a on siedzi i szoruje tyłkiem po podłodze czekając, aż powiem łapa i położę miskę mówiąc "Proszę":D Ledwo położę to się rzuca:D Przestał mi zżerać świństwa na spacerze i na spacerze generalnie mogę wyciągnąć mu z pyska i nawet nie warknie.No raz się nie opanował, jak znalazł słoninę:diabloti: Połknął zanim zauważyłam :D
×
×
  • Create New...