Jump to content
Dogomania

michal_sm

Members
  • Posts

    632
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by michal_sm

  1. Ten wątek poza zwierzętami domowy porusza też sprawę zwierząt gospodarskich i powinniśmy się zastanowić nad wszystkim po kolei.Jest tu na razie trochę chaotycznie i czasem sami się gubimy w tym o czym już mowa była ,a o czym jeszcze nie.Czasem ktoś rzuci czymś nowym i stare zostaje zaniechane.Może ktoś by mógł objąć ten wątek jakąś kontrolą .Nie wiem .Niestety nie mam w tym doświadczenia ale znam realia tego kraju i chcę z mądrymi,młodymi ludźmi się nimi podzielić.Macie fajne pomysły ale niektóre nierealne .Ja też niekiedy marzę ale wiem ,że to w tej chwili i w tym kraju tylko marzenia.Mam nadzieję ,że to nie zostanie tylko na tym forum i choćby trochę uda się zmienić.
  2. Nie wiem jak to u was bywa ale do mnie przybłąkał się stary owczarek niemiecki dawaliśmy ogłoszenia psa żywiliśmy zaszczepiliśmy ,a że odzewu nie było ,a mamy swoje psy postanowiliśmy oddać do schroniska.Odmowa nawet jak zaproponowaliśmy niewielką kwote by go zabrano.Na szczęści udało się nam Barego dać do domu z ogrodem u znajomych.Jak sobie wyobrażasz,że przepełnione schroniska przyjmą szczeniaki z giełdy często juz w nienajlepszej kondycji i po co na pewną śmierć? Zakaz na targach tak zakaz internetu nie.
  3. [quote name='Charly'][quote name='shin']To juz w liscie jest poruszone, nie ma co dalej dyskutowac. Mozemy za to podyskutowac o zakazie sprzedazy zwierzat w internecie. Czy pomyslal ktos, ze zlikwidowanie na alegratce, allegro itp dzialu z zywymi zwierzetami zlikwiduje tez ogloszenia o schroniskowcach tam zamieszczane? pomyslal- mimo wszytko jestem za zakazem. Ale tak sobie teraz mozemy dyskutowac. Szczeze mowiac w ogole nie mam pojecia w jakim celu zostal zalozony ten watek. informacyjny cel czy jaki?[/quote] Po co? Po to by projekt był dobrze przygotowany bo nie wiadomo czy teraz się uda zmienić prawo ,a jeśli się uda to aby było w miarę dobre i realne do przestrzegania go przez przeciętnego Kowalskiego.Bo jakie będzie takie będzie i nie wiadomo kiedy znów będzie możliwość aby je zmienić .Wszystko powinno być dobrze rozważone.Ty jesteś za zakazem sprzedaży przez internet ja nie .Każdy może przedstawić swoje argumenty .Powinny wygrać te mądre aby było mądre prawo.
  4. Co do wielkości kojców .To myślałem o tym aby nie przegiąć w drugą stronę.Widywałem psy w kojcach ,że pies ledwo się w niej poruszał ,ale kojec powinien być jednakowy w schronisku jak i u prywatnego właściciela oczywiście uwzględniając wielkość psa.Bo proponowane przez shin 10 długości psa to naprawdę fantazja przy obecnych wielkościach działek.No i po co tak ogromny kojec jeśli pies ma możliwość spacerów lub wybiegania się po posesji.A jak ktoś zawyżonych norm nie spełni to co psa na łańcuch bo tańszy niż kojec albo mu go odebrać do schroniska ? Czy tam będzie miał swój własny x 10 jego długości kojec? Nie, to jakim prawem go odbierać?według mnie nawet kojec choćby mniejszy np 8 metrów kwadratowych dla średniego psa to i tak lepiej niż łańcuch który często się pląta i w ten sposób skraca.Pies też nie może byc lepiej traktowany niż człowiek.Średni pies waży 20 kg człowiek 60 kg dla człowieka przypada 10 metrów kwadratowych mieszkania.No i pytanie czy mieszkając na 10 metrach kwadratowych mam prawo mieć psa? Mam jeśli nawet przy małej dla mnie powierzchni chcę zapewnić psu możliwość wybiegania się..
  5. Lepiej już to allegro tam przy zwierzętach raczej jest odbiór osobisty.W allegro są oferty i zwierząt z rodowodem i bez oraz do adopcji.Na targach i tak sprzedawać będą spod kurtki z samochodu ,po krzakach.Nie wiem czy to wpłynie dobrze na sytuację tych zwierząt.Znamy wszyscy polskie realia i nie mieszkamy w Austrii gdzie ludzie są o wiele zamożniejsi i bardziej uświadomieni.Jeśli zakaz na targach itp to należy zostawić internet.Mało zwierząt ma dzięki takim portalom dom?Przynajmniej wiadomo od kogo się kupuje.Zwracałem już uwagę na ale gratke tam można kupić byle gdzie byle co od typowego handlarza.W allegro wiadomo od kogo i wiadomo skąd.Nie wszystko naraz.Za parę lat można i tu wprowadzić zakaz jak zwierzęta staną się produktem deficytowym ,a do tego jeszcze daleko.
  6. Ja bym nie miał nic przeciw wyspecjalizowanym firmą kurierskim zajmujących się jedynie przewozem zwierząt i ich pracownikom którzy by kochali zwierzęta i dobrze się nimi w czasie podróży zajęli.Z tym ,że znowu ktoś by to musiał kontrolować.Odbiór osobisty przez przyszłego właściciela jest najlepszy .Wysyłanie w paczkach bez nadzoru ze strony człowieka jest niewłaściwe i powinno być zakazane.
  7. Dziś o 7 rano odeszła Mała Mi najpiękniejszy kundelek świata .Odeszło już wiele zwierzaków ale ta śmierć kilogramowego okruszka jest dla mnie wyjątkowo bolesna.Wiem tam już nie cierpi ,a my musimy żyć dalej.Nie jeden jeszcze psi przyjaciel będzie ze mną i nie jeden będzie musiał odejść.Musimy pamiętać o jednym ,że były z nami i dawały tak wiele miłości zapewne 1000 razy większej od naszej.
  8. Przykro mi tak czytać te wasze przepychanki.Czy nie uważacie,że nawet zapowiedziane kontrole przyczyniaja się do poprawy sytuacji?Według mnie tak ale tych kontroli jest zbyt mało.A takie wpadanie z nienacka jest nie w porządku ja bez nakazu nie mam zamiaru nikogo do siebie wpuszczać.Nawet wylegitymowanie się tych osób bezpieczeństwa mi nie gwarantuje.Nie muszę się znać na dokumentach,a nawet jak by były prawdziwe ,a ja po jakiejś tam niezapowiedzianej wizycie np martwy to co mi to by dało?Oczywiście podaję przykład skrajny ale i skrajności się zdarzają.Jeśli będą często kontrole zapowiedziane to i nieprawidłowości będą mniejsze.Takie jest moje zdanie.Nie chciałbym aby mnie nachodzono kiedy komu się zachce w czasie gdy np śpię po pracy.
  9. I jeszcze żeby zapinać ich na łańcuchy .To się da zrealizować nawet bez budowania klatek.Pies ,który całe życie jest na łańcuchu to dopiero barbarzyństwo.
  10. W ZK niestety też są ludzie ,a jacy? Czy to coś da ? Powinno ale ja Ci gwarancji takiej nie udzielę.Gdyby to ode mnie zależało to ze związku co najmniej połowa by wyleciała.A co jeśli się okaże,że to nie siostry ,a tamci to nawet nie rodzice którejkolwiek z nich?Jak masz podejrzenia rób testy (dość kosztowne) jeśli podejrzenia okażą się prawdziwe.Potem sprawa w sądzie(też kosztuje)z wyrokiem może i coś wywalczysz w ZK.Samo pismo do związku to niewiele i to tylko podejrzenia.Więcej nic na ten temat nie mogę dodać.Może z bardziej doświadczonych ktos tu zajrzy i Ci coś doradzi.
  11. Powinien zniechęcić ale nie zniechęcił.Pani została posiadaczką dwóch yoreczek .Jedynie z podejrzeniami.A co będzie jak się okaże,że to jednak siostry?Rodzeństwo może się bardzo różnić wiem bo widziałem na wystawach siostry moich suk,a hodowcę nikt o coś takiego by nie podejrzewał.Wszystkie piękne ale całkiem inne.Radzę się przypatrywać poczynaniom tej pani ,a małe kochać.Lub robić testy może to coś da.Znałem jednego ,który kupował na targowisku i podstawiał.Nieuczciwych niestety jest wielu.
  12. Już coś mniej więcej wiem.Ja kocham wszystkie psy i te z rodowodem i te bez i zwykłe kundelki też.Mnie to nie interesuje kto jakie psy mnoży interesuje mnie w jakich warunkach.A ZK interesują tylko psy rodowodowe ,a ja wiem że mając kundla też mam prawo być członkiem tego związku.Jeśli jestem członkiem tego związku to muszę przestrzegać jego zasad np kryć sukę raz w roku,nie dopuszczać do kryć psów z papierami i uprawnieniami psów bez tych uprawnień ,a przede wszystkim dbać o nie.Taki ktoś powinien być usunięty ze związku.A związek ma obowiązek skontrolować w jakich warunkach żyją psy jego członków nawet jak wśród championów będzie żył najbrzydszy z kundelków.Ja się psami interesuję i uważam,że członkowie ZK powinni świecić przykładem ,a nie opluwać się wzajemnie i tworzyć akcje rasowy=rodowodowy bo jak ktoś coś więcej się dowiaduje to stwierdza,że robione jest to tylko dlatego,że nie potraficie sprzedać tych szczeniat i chcecie zlikwidować konkurencje.Apeluje o to byście jeden na drugiego zwracali baczna uwagę i czarne owce eliminowali aby dalsze działania przyniosły rezultaty.Obecnie już nie mam sił ,a psy mam stare i nie jeżdżę na wystawy ale jako dobry obserwator też niestety przykrych rzeczy się dowiadywałem.Można się zniechęcić.
  13. Kocham psy i wegetarian z nich nie zrobię ,a też lubię mięsko ale szacunek nawet świni i kurze się należy.Bardzo fajne stworzenia.Miałem kiedyś kurkę staruszkę została ostatnia i ona przychodziła na kolana się głaskać .Ponoć ptaki tego nie lubią gdakała przy tym i się łasiła prawie jak kot.Ze świniami aż takich styczności nie miałem ale podejrzewam,że pewnie są tak fajne jak psy przecież to też ssaki.Warunki powinny być dla zwierząt godne też nie raz widuję stłoczone ponad miarę kury w klatkach gdzie jedna siedzi na drugiej.Wody do picia zero na zwrócona uwagę to prawie by mi zęby wybili.
  14. Czytam i nic nie rozumiem.Ktoś ma dogi z rodowodem i oprócz tego westy i inne bez.Tyle tylko rozumiem.W jakich okolicznościach te pieski do was trafiły? Na dogomanii może ktoś przez przypadek trafi na ten wątek kto psa od nich brał.Myślę,że najlepiej dać ogłoszenia na gratce bo allegro to się do tego nie nadaje takie aukcje może skasować ale gratkę dość dużo ludzi odwiedza.I tak dla takich jak ja opiszcie dokładniej o co chodzi bo trudno się w tym połapać.
  15. Są problemy z poparciem ze strony tych,którzy mogliby i powinni pomóc.Ale ponoć jaki naród takie rządy.Ja to jestem szaraczek mam tylko pomysły co by można zrobić by było lepiej.Np walka przez Urząd Skarbowy.W prawie łącznie z ustawą o ochronie zwierząt jest napisane ,że zwierzę nie jest rzeczą.Ale można je sprzedać i ustawa mówi,że co jej nie tyczy(ustawy) ma zastosowanie jak przy sprzedaży rzeczy.Podatek od sprzedaży powinien rozliczyć każdy kto coś sprzedał.Co się tak czepiacie pseudohodowli oni jakieś koszty ponoszą przez cały rok i nie wszystkie pseudohodowle są takie straszne.Wśród hodowli rodowodowych też są takie które można nazwać pseudo.W tym wypadku hodowle rodowodowe są uprzywilejowane płaca grosze i US skarbowy się nie czepia ile i w jakiej cenie sprzedał hodowca zwierząt.Prawo nie jest równe dla wszystkich,a powinno być bo jak ktoś ma fantazję i środki dlaczego by nie mógł rozmnażać kundelków.ZK też od kundelków zaczynał.Ale ja widzę problem w handlarzach pełno ich na ale gratce.Na allegro boją się wystawiać bo tam trzeba podać swoje dane.Ktoś taki kupuje za grosze szczeniaki w dużej mierze tanie kundelki za grosze ,a sprzedaje potem jako krzyżówki ras.Umawia się przeważnie pod sklepem ,a hodowlę z jego relacji ma gdzieś daleko i dlatego nie można zobaczyć matki.Jak kogoś oszuka zmienia nr telefonu i wpisuje różne miejscowości by go taki oszukany tak łatwo nie namierzył.Tu nawet nie chodzi o rasowość psa ale o jego zdrowotność(handlarz sprzeda psa wiedząc,że on jest brzydko mówiąc na wykończeniu).Psy traktuje jedynie jak towar im tańszy tym mniej dla niego szacunku bo zdechnie mu tylko 5 zł.O psach tacy nie mają zbyt dużo pojęcia byle ładny i do czegoś podobny.TO DOTYCZY ALE GRATKI.Jednak allegro jest bezpieczniejsze.Pseudohodowca może być człowiekiem który kocha i dba o zwierzęta ma swoja siedzibę i da się go skontrolować.Natomiast handlarz zarabiający na psach(gdy nie sprzeda to psy wyrzuca)ten dopiero ma raj na ziemi.Dlatego staram się by zwierzęta zwłaszcza szczeniaki były czipowane ,szczepione i miały wykupiona kartę miotu by mogły być w internecie legalnie sprzedawane.Handlarze namawiają ludzi by rozmnażali kundelki (nie te rasowe bez rodowodu ale kundelki)On się jawi jako zbawca kupując je za parę złotych jak sprzeda ma zysk jak zdechnie małą stratę rasowych bez rodowodu już aż tak chętnie nie kupuje chyba,że ktoś da bardzo niską cenę.Niestety pseudohodowca jest dużo bardziej uchwytny i dlatego twierdzę,że taki wolałby wykupić karte miotu.Czy ktoś się zajmuje typowymi handlarzami?
  16. No shin i to jest strzał w dziesiątkę.Ale mnie ciągle martwią finanse ,bo kto da na to pieniądze?
  17. [quote name='sleepingbyday']shin i michał, tak sobie mysle, ze wasza dyskusja jest bezcelowa. ten projekt bedzie i tak społecznym kompromisem. nie ma bata, nikt nawet nie zacznie rozważać większego podatku za psa. trzeba mysleć realistycznie. jeśli podatek bedzie ściagalny, to będzie sukces. dyskucja o jego wysokości to marnowanie energii, ja bym sie skupiła na wymysleniu, jak sciągalność zrealizowac. tzn -jak zrealizowac obowiązek chipowania. bo nie róbmy tego od dupy strony - ogólnokrajowa baza, dopiero potem chipowanie obowiązkowe,a dopiero potem ściągalnośc podatku. jak to zacznie działać, wtedy spokojnie zwiększajmy podatek, ale docelowo. nie zaczynjamy od duzych podatków, raz, że nierealne, dwa, ze wiadomo, ze kasa z tego poszłąby na "górników" . i jeszcze raz - nikt nie zacznie nawet proponowac propozycji pomysłu idei - wyższy podatek za psa. nie w tym kraju, nie teraz. no chances.[/quote] Ja uważam,że ma być tanio szin,że drogo.Napisałem,że bez czipowania to nie mamy już o czym dyskutować.A i tak lepszy wróbel w garści niż skowronek na dachu przy niskim podatku jest jednak wyższa ściągalność.Ale jak zauważyłeś-łaś w tej chwili to jest bezcelowe aby o tym dyskutować.
  18. [quote name='basia0607']W małej gminie , takiej jak moja były prowdzone rozmowy w sprawie czipowania. Ze względu, że gmina jest biedna na ta akcje przeznaczono niewiele pieniędzy. Planowano rozciagnąć to dlugofalowo. Bylam przy rozmowach, wolalam aby te pieniądze przeznaczono na sterylizację i tak się stało. Czipowanie jest dobre ale wykonane w szybkim czasie i przy dużej ilości zaczipowanych zwierząt jednocześnie. Mnie się marzy baza danych wszystkich psów żyjących na poszczególnych terenach. Taką bazę można weryfikowac np. co pól roku. rozliczać wlascicieli psow ze swoich obowiazków. Opieka nad bezdomnymi zwierzętami jest zdaniem gmin więc taki obowiązek scedowalabym na nich.[/quote] Gminy są różne i nie ma co im tego wszystkiego dawać burmistrz,który nie lubi zwierząt +biedna gmina= dla zwierzaków katastrofa.Teraz to obowiązek gminy ,a co niektóre nawet duże miasta nie mają własnego schroniska.Prawo powinno być odgórne i jednakowe dla wszystkich i tych ,którzy mają psy z rodowodem i tych którzy wolą kundelki.A co do czipowania to uważam ,że najlepsze wyniki da czipowanie przy szczepieniu przeciw wściekliźnie.Też nie 100% ale jednak bardzo wysokie.I tylko czipy powinny mieć ogólnopolska bazę danych i być tanie.
  19. Po pierwsze czy pies ma rodowód?Jak nie ma to kupiliście pieska mniej lub bardziej lub bardzo podobnego.Sierść psa to tylko jeden z wielu alergenów.Dziecko może być uczulone np na ślinę i w takim wypadku ,każdy nawet najbardziej rasowy pies będzie uczulał.Zróbcie badania i jeśli dziecko jest uczulone to jak najszybciej znajdźcie psu nowy dom.Młodsze pieski dom znajdują łatwiej no i wy tak mocno się z pieskiem nie zżyjecie.
  20. No więc najpierw zero podatku bo i tak jest nieściągalny tak duży jak mały.Czipowanie to też koszty należy zacząć od czipowania.Jak już wszystkie będą zaczipowane to wtedy dopiero rozmawiajmy o podatku,a na sam koniec o jego wysokości.Ja najlepszego przyjaciela nie mam zamiaru nikomu obrzydzać.Pies to obowiązek +jedzenie ,szczepienie,leczenie .Jeśli kogoś na to stać ,a nie stać go dodatkowo na duże opłaty to nie wiem czy on na psa nie zasługuje.
  21. Ja Ci nic nie zarzucam .Podatek jest jednak w 30% ściągany.Wysoki ściągany będzie w 10%.Jedź po kieszeniach ,a nie będzie w kasie nic.Podatek niski jest chętniej płacony niż wysoki.Prawo powinno być jednakowe dla wszystkich.Czy mi zarzucasz,że pies to dla mnie zabawka?Też mnie nie znasz i wielu moich znajomych,którzy o swoje zwierzaki dbają płacą opłaty ale ile jeszcze dadzą radę?a co by szkodziła nawet warszawska złotówka?Też taka opłata jest nie do zebrania?Im niższa tym chętniej płacona.Wysoka unikana.Co do usypiania to niestety konieczność.Ale nie posyłanie psów ,które mają domy do schronisk z powodów finansowych.Zresztą nie wiem czy moje zdanie jest ważne czy całkiem lekceważone.To są moje przemyślenia i w niskich podatkach jestem optymistą wiem,że im niższy tym bardziej ściągalny.A karty miotu to dobry pomysł.
  22. [quote name='shin']Yyy... jak mam hodowle, to to jest normalne, ze nabywca chce zobaczyc w jakich warunkach szczenieta sie wychowywaly, dla mnie w tym nie ma nic dziwnego. 'Moi' hodowcy mnie z cala rodzina zapraszali wielokrotnie zeby zobaczyc jak maluchy sie rozwijaja. Przeciez nie robi nikt inspekcji calego domu, ale pokoj gdzie jest kojec maluchow, gdzie mieszka ich matka - no to jest obowiazkowe do zobaczenia. Jak ktos chce kupic psa przez internet czy z katalogu, to jest dziwny co najmniej, zeby nie powiedziec dosadniej. ...czyli przez jakies jednostkowe dziwne przypadki hodowca ma mi odmowic wpuszczenia do domu i obejrzenia warunkow, w jakich wychowywal sie moj potencjalny pies? Przepraszam, ale to co napisales jest dla mnie jakims kosmosem totalnym. W zyciu bym nie wzial psa kupionego przez drzwi, czy na bazarze. Sterylki bezplatne dla chetnych, ale zwolnienie z podatku tylko dla tych, ktorzy zrobili to na wlasny koszt? Jak dla mnie to zbyt skomplikuje sprawe, niepotrzebnie zreszta. Serio - czy to az taki niesamowity problem odkladac co miesiac te 15zl, zeby zaplacic podatek, albo wykastrowac? Nawet biedny moglby sobie pozwolic na takie 'szalenstwo', skoro i tak na rasowego musi odkladac x czasu kase. Powiesz, ze schroniskowy za darmo lub prawie darmo - fajnie, ale jesli ktos bierze psa, to bierze go z calym dobrodziejstwem. Jak nie moze odlozyc tych 15zl, to co bedzie, kiedy pies zachoruje? Jak dla mnie nie jest to zaden argument.[/quote] No to się pytam czy shin ma hodowlę bo twierdzi ,że ma.Ja piszę o faktach jakie są o tym co jest realne .Wiek no wypłynie niestety, jest takie powiedzenie.Gdyby młody wiedział,żeby stary mógł .Młodość jest piękna i pełna nadzeii ale proszę was zważajcie na tych,którzy coś wiedzą coś przeżyli .Jesteście prężni młodzi ale kiedyś będziecie starzy i doświadczeni trochę inaczej spojrzycie na świat.Co do kart miotu to chodzi o to,że będzie wolno sprzedawać legalnie szczeniaki tylko z wykupiona kartą ktoś kto będzie to chciał robić będzie wolał wykupić taką kartę,(zapewniam,że to zrobią aby nie mieć problemów)Też nie jakaś zawrotna kwota też może na początku tak nawet 50 zł wiem mało ale tak jak w twojej propozycji zacząć od kwot mniejszych i stopniowo co roku podwyższać o np 10% aż do ustalonej kwoty końcowej .Zlikwidować natomiast podatek od zwierząt hodowlanych rodowodowych i zastąpić ją kartą miotu.Prawo powinno być dla wszystkich jednakowe.Na razie tylko hodowle rodowodowe płacą (zresztą też grosze).Dam sobie palec uciąć,że tych pieniędzy uzbiera się ładna sumka.A chłop i tak to będzie miał w d.....Pseudohodowca ,który ma zwierzęta wyglądające jak rasowe będzie wolał mieć taki dokument.Zacznijmy ze wszystkim od kwot niewielkich podnoszonych stopniowo.Jeśli ktoś zacznie płacić to raczej płacić będzie.Nie bądźcie okrutnikami ,żeby ktoś wam nie zarzucił złego losu lub śmierci zbyt dużej liczby zwierząt.Mienicie się obrońcami zwierząt i ponoć ta zmiana ustawy jest w ich interesie.Ktoś wam zarzuci hipokryzję,a ja się z przykrością będę z nim musiał zgodzić.
  23. Nie wytykam nikomu wieku młodość jest piękna i pełna nadziei.Ja już sporo przeżyłem i wiem,że większość społeczeństwa podatki płaci.Ale jakby miało płacić zbyt wysokie byłby bunt.Za interpunkcję przepraszam .To myśli zbyt szybko płyną.Naprawdę nie chcę by tłumy do tej pory w miarę szczęśliwych zwierząt zalały schroniska.Rozsądny podatek będzie płacony zbyt wysoki omijany.Mnie też do tych kombinujących będziecie przy tak wysokich opłatach musieli zaliczyć.Czy nie szkoda?Jak ktoś kto do tej pory nie płacił nic zgodzi się zapłacić tak wiele?Państwo ze swej strony nie da NIC.Więc lepiej niski podatek i karty miotu (pseudohodowla mniej opłacalna).A wiejski kundelki będą mieć choć parę groszy bo to one głównie zasilaja schroniska.Lepszy rydz jak nic.Niestety idę już spać mam jednak obowiązki już mama i tata nie utrzymują mnie sam mam dzieci i kilka psów.Szkoda ,że nie jestem młody i nie mam tak wiele czasu jak wy bo mógłbym więcej zdziałać..Może dojdziemy do kompromisu ja z 10 zł podniosłem dość sporo ale to górna granica ,a staruszków kastrować nie będę bo nie widzę takiej potrzeby one swoim potomstwem już schronisk nie zapełnią .Ja nie należę do złośliwych ale mam pytanie jak shin utrzymujesz hodowlę za 140 zł stypendium?
  24. W takim wypadku przepraszam muszę zrezygnować z internetu Tobie też proponuję to zrobić mam też dwóch synów takich jak Ty oni mają stypendium ja funduję internet ,papu ,pranko i inne ich potrzeby.Oni i ja mamy prawo się wypowiedzieć .Jeśli moje przemyślenia są nieistotne.To powiem róbta co chceta.Mam parę dzisiąt lat do czynienia z psami i ich właścicielami wiem co mogło by przejść ,a co wzbudzi ogromną falę protestu.Ale skoro Wy wiecie lepiej to wybaczcie,że ośmielam sie mieć internet i wam d zawracam.
  25. Jednak 200 zł to już dla mnie są dzikie tysiące( mam kilka psów w tym część starych).Ja mogę się zgodzić góra 50 zł ale kto ze mną się będzie liczył?I z tysiącami takich jak ja ?50 zł to i tak sporo ale moje staruchy bezstresowo dożyją końca swoich dni.
×
×
  • Create New...