-
Posts
1161 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by migdalena
-
Ale ślicznota ,chciałabym żeby moje włosy rosły tak szybko i były takie gęste;)
-
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
migdalena replied to Energy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Energy']Migdalena czy tego pudliszonka można ogłaszać na Ciebie? [url]http://img63.imageshack.us/img63/9451/dscf7408.jpg[/url][/QUOTE] Ależ oczywiście.Mam nadzieję ,że i jemu się uda. Czy możecie zaznaczyć ,że przebywa w W-wie? -
Sama mam wyrzuty sumienia ,że nie wzięłam Ninki na tymczas, bo pewnie by została.:oops: Skorzystał na tym psiul ,którego wyciągnęłam niedługo po Ninusi...i już został.Ot życie pisze różne scenariusze:roll:
-
Lady in red- już szczęśliwa w hotelu ale czy znajdzie własny dom?
migdalena replied to migdalena's topic in Już w nowym domu
A dziś poszedł przelew za hotel 400zł. Dzięki za filmik. -
A kiedy będzie wiadomo o decyzji z Krakowa ? Gdyby się jednak nie zdecydowali to w sobotę lub niedzielę mogłabym przyjechać z ludźmi z W-wy ,żeby poznali Ninę.Intuicyjnie wolę propozycję Asior , ale jak nie wypali ...można dalej rozmawiać,jeśli wykazali zainteresowanie dalszymi losami suni.
-
Czy wiesz dlaczego nazwali mnie ... Durszlak?
migdalena replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
To super. Mam nadzieję że oba psiaki na tym skorzystają:lol:. Dzięki. -
No to czekamy razem. Jutro już wybywam więc chwilowo nie będę się odzywać.
-
No to najwyżej zrobiłabym malagos pobudkę ...Wracam z Ameryki, więc dla mnie to również wyzwanie, ale cóż to znaczy w obliczu szansy dla Ninki? No a jeśli domek z W-wy zdecyduje się przyjechać, to chyba też musi to zrobić przed sobotą? Szkoda mshume,że nie wyjeżdzasz trochę później;)
-
Ja wracam dopiero w piątek, więc dopiero w sobotę rano mogłabym po Ninę pojechać. A znając życie to pewnie wyjeżdzasz do Krakowa z samego rana,tak? malagos masz telefon do Asior,żeby dac jej znać ,że sprawa pilna?
-
Do Krakowa jedzie mshume( tak pisała), ale oczywiście najpierw ludzie muszą zobaczyć zdjęcia i poznac historię psa .To miało nastąpić jutro. Państwo z W-wy też chyba zdają sobie sprawę,że taki transport nie jest na zawołanie. Chodzi mi o to, że taka zwłoka nie wyda im się podejrzana a może coś się wyklaruje w Krakowie...Oczywiście trzymaj dom w W-wie , coś się musi udać! Jak sądzicie?
-
Lady in red- już szczęśliwa w hotelu ale czy znajdzie własny dom?
migdalena replied to migdalena's topic in Już w nowym domu
Renata, Właśnie przelałam 28 zł, to póki co jesteśmy rozliczone. Pozdrowienia dla "schorowanej" babuni. -
Ale póki co nasza Ninka najważniejsza ,prawda? Jutro już wtorek i Asior sie odezwie ! Teraz lepiej nie dzielić skóry na niedźwiedziu...
-
[quote name='malagos']Nie widze na tej stronie psa podobnego do Ninki.... chyba że czarna sunia 6 kg?...[/QUOTE] Według numeru ,który podała mshume 1539/10 to własnie ta czarna sunia.:roll: Bardziej w typie Ninki jest samczyk z nr.1505/10 ,b.podobne umaszczenie,wielkosc, waga. Tylko gdzie on siedzi? Zakładam ,że w kontenerku a jedyny ,którego p.wczoraj oglądałm na żywo, zachowywał się b.nieelegancko:diabloti:. To chyba Apsa znalazła jeszcze innego...jeśli uznała że on taki miły.
-
Zgadzam się z mashume. Ludzie mają różne kłopoty , coś nagle wali się na głowę, ale w momencie kiedy byli konkretnie umówieni na wizytę adopcyjną byli zobowiązani zadzwonić. To tylko parę chwil a sytuacja byłaby jasna dla wszystkich. Państwo zachowali się nieodpowiedzialnie i już.Ja się wyjątkowo zawiodłam i domek od Asior- który zna brzmi przynajmniej wiarygodnie.
-
Lady in red- już szczęśliwa w hotelu ale czy znajdzie własny dom?
migdalena replied to migdalena's topic in Już w nowym domu
Ten arthrofos to chyba na później... Nigdy nie miałam okazji oglądać śmigającej Lady. Jestem szczęśliwa a najbardziej Lady:multi::multi::multi: Pieniążki wyślę jutro. -
W schronisku zoperowali łapkę i według lekarzy sprawność wróciła całkowicie z medycznego punktu widzenia. Rehabilitacja miała jedynie polegać na częstych spacerach. Zatem tylko malagos może definitywnie okreslić jak szybko wraca do pełnej sprawności.Wydaje mi sie ,że bólu nie odzuwała juz w schronie, bo jak nikt na nią nie patrzył to stawała na tylnych łapkach i oszczekiwała "sąsiadów" . Tak bym chciała ,żeby Państwo ją wybrali, bo na pewno Nina potrzebuje cierpliwych ludzi, którzy nie zniechęcą się jej początkowym zachowaniem tj.nieufnością. Poza tym widać po ostatnim wpisie malagos ,że sunia zaczęła się otwierać. W schronie też to nastąpiło(kiedy długo leżała w szpitalu) ,więc może po pobycie u Małgosi byłaby w stanie jeszcze szybciej się otworzyć? O właśnie malagos pisała razem ze mną.Ale się szykuje niedziela...no no
-
No to z lekkim sercem mogę iść spać,chociaż głowa mi pęka i nie wiem czy mi się uda...
-
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
migdalena replied to Energy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Energy']Kolejna bida:shake: Do kiedy ma kwarantannę? Migdalena to też białasek?[/QUOTE] Nie ,ten jest czarny,lekko siwiejący.Już wysłałam zdjęcia do mshume. Kwarantannę zakończył ,ale tak się bał ,że nikt go nie brał na spacer.Jedna wielka dygotka ,ale pierwsze lody już przełamane.Można go brać na ręce, jest łagodny.Potrzebuje trochę czasu, żeby zaufać.Na spacerze zachowuje sie pewniej niż w klatce.Może to miejsce tak na niego żle działa... -
[quote name='Poker']dla tych ludzi za dużo, chcą najwyżej do 6 kg .Liczą się z tym,że psa na starość trzeba nosić po schodach .[/QUOTE] Może chociaż zerkną na Ninkę? Kiedyś pojechałam z mamą po psiaka w typie jamnika( tez chciała go nosić w razie czego...),ale serce skradła sunia 27 kg.Okazała się najwspanialszym ze wszystkich dotychczasowych psiaków. Tak sobie marzę...
-
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
migdalena replied to Energy's topic in Już w nowym domu
Ja już się boję wychylać z propozycją ,ale na Paluchu wylądował kolejny ok. 10-letni pudelek. Niestety jest trochę wyższy niż mini,tak na oko ok.40cm. Jednak tak skrajnie wychudzony,że może ważyć ok.8 kg. Trzęsie się jak galareta,bardzo się bał wyjść z klatki. Robiłam kilka podejść i w końcu wyciągnęłam go. Kochany psiulek, pięknie chodzi na smyczy.Bardzo delikatny.Czekam na jego zdjęcia, bo nie miałam dziś aparatu. -
Czy wiesz dlaczego nazwali mnie ... Durszlak?
migdalena replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
Aimez-moi, koosiek zrobi coś dla naszego Durszlaka. Poprosiłam,żeby wysłała Ci pw.