-
Posts
2180 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by muzzy
-
To może i ja swoją radosną twórczość banerkową zapodam :) Trochę inna kolorystyka, postawiłem na żywsze kolory. Schemat we wszystkich ten sam, tylko psiaki do wyboru :) [CENTER][URL="http://schroniskonowodwor.vizz.pl/index.html"][IMG]http://muzzy.strony.nplay.pl/Banery/baner_nowodwor_2a.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://schroniskonowodwor.vizz.pl/index.html"][IMG]http://muzzy.strony.nplay.pl/Banery/baner_nowodwor_2b.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://schroniskonowodwor.vizz.pl/index.html"][IMG]http://muzzy.strony.nplay.pl/Banery/baner_nowodwor_2c.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://schroniskonowodwor.vizz.pl/index.html"][IMG]http://muzzy.strony.nplay.pl/Banery/baner_nowodwor_2d.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://schroniskonowodwor.vizz.pl/index.html"][IMG]http://muzzy.strony.nplay.pl/Banery/baner_nowodwor_2e.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER]
-
[quote name='matrioszka2']A jak łydka, tudzież odzież wierzchnia - ucierpiały ?:roll:[/QUOTE] Nie, Mała na szczęście nie szarpała, tylko po cichu podeszła, ja poczułem, że ktoś mnie dziabnął, powiedziałem temu ktosiowi, że "au!' i powolutku się oddaliłem śledzony jeszcze przez kilka kroków przez podgryzaczkę łydek :)
-
[quote name='bico']Ja Ci mogę Muzzy zrobić zastrzyk paraliżujący prosto w nerw kulszowy i to zmniejszy ból tych korzonków[/QUOTE] Czyżby zmiana specjalizacji? Bo do tej pory zawsze wywoływałaś u mnie koszmary związane z zastrzykami w kolano :D A teraz jeszcze plecy? Coraz bardziej się boję :D [quote name='bico']A Dropucha utył 1 kg, bo on po prostu sadło na zimę gromadzi:D Przezorny!:cool3:[/QUOTE] Też coś! Ten kilogram to w stu procentach przyrost mięśni! :D Tak jak i mój coraz większy brzuch... :D
-
To ja się jeszcze raz wtrącę :) Obrabiając zdjęcia naszła mnie taka myśl: nie wiem, co Wy tam z tymi psiakami robicie, że niektóre pozują tak, że większość psów, którym robię zdjęcia, mogłaby się od Waszych uczyć jak być modelem tudzież modelką :) Wstępnie obrobiłem około 1/3 zdjęć (wszystkich póki co jest 255, ale pewnie jeszcze kilka pójdzie do kosza) i biorę się dalej za robotę :)
-
Pogoda faktycznie była świetna, psiaki oczywiście też :) Sporo ich było, ale każdy chętny się załapał :) W podziękowaniu zostałem dziabnięty w łydkę przez taką jedną małą :) Na szczęście przez spodnie, także strat w ludziach brak ;) I jeszcze taki jeden średni w tej 'dzikiej' części schroniska do jostel5 był bardzo miły, ale jak sobie poszła, to mnie postanowił postraszyć, ale obyło się bez gryzienia :) Ale psiaki mają swoje charaktery i normalne, że czasem im się coś nie spodoba, szczególnie jeśli były po przejściach. W każdym razie sesja bardzo udana, za parę dni powinienem się wyrobić z obróbką zdjęć, jak tylko skończę, to dam znać :)
-
[quote name='MaDi']W końcu do Was trafiłam:multi: Na korzonki spraw sobie kota tylko nie wiem jak się z Dropkiem dogada:razz: Dzięki,że przybyłeś na "łańcuchy", czekam z niecierpliwością na zdjęcia.[/QUOTE] A witamy, witamy, mamy z Dropkiem nadzieję, że będziesz u nas stałym gościem :smile: Co do korzonków, to niestety Dropek + kot = Dropek + resztki kota + megademolka :D A zdjęcia masz na mailu już od jakiegoś czasu :smile:
-
[quote name='Milosnik kotow']Korzonki warto wetknąć w glebę i od czasu do czasu nawozić ;) Znając uczynność Dropka - podlewanie gratis :D[/QUOTE] Taaa, Dropucha już lepiej niech nie podlewa, wystarczy, że kiedyś Człowieka Grześka podlał... :D
-
[quote name='jostel5']Hmmm....ja, "słaba kobieta" wrzucam do wanny 40-kilogramowe suczyny!;)[/QUOTE] Ale ja ogólnie mam coś nie halo z korzonkami chyba ostatnio. Wcześniej bez problemu Dropuchę kąpałem. Zresztą co tu się oszukiwać - starość nie radość - za niecałe trzy tygodnie stuknie mi trzydziestka :D
-
Ten ogoniasty to kiedyś mnie wykończy. Ze dwa tygodnie temu wyjmowałem 17 kilo jego karmy z samochodu i jakoś tak niefortunnie to uczyniłem, że jak mnie w krzyżu łupło, to potem schylanie się nie należało do przyjemności. A dziś musiałem wrzucić prawie 25 kilo zapierającego się psa do wanny, bo poprawił wczorajsze wytarzanie się, i też jak go podnosiłem, to tylko zajęczałem i teraz ledwo łażę. No ale co się dziwić, starość nie radość - za niecałe 3 tygodnie stuknie mi trzydziestka :D Może znacie jakieś dobre sposoby na korzonki?
-
Wyśpijcie się, psiaki, dobrze w nocy, bo jutro czeka Was kilka godzin 'modelowania' ;) Ja się już doczekać nie mogę :) Trochę mnie tylko dziś Dorpek o łupanie w krzyżu przyprawił, bo musiałem prawie 25 kilo zapierającego się psa do wanny wsadzić, ale mam nadzieję, że do jutra będzie dobrze :) A nawet jak nie będzie lepiej, to i tak dam radę, najwyżej będę się poruszać żółwim tempem :)
-
Tak, była Pani Agnieszka. A sam przyjazd na przegląd trochę nam się przeciągnął. Bo wyszliśmy na krótki spacerek przed jazdą. Od razu spotkaliśmy Drako, więc wiadomo było, że spacerek jednak krótki nie będzie :) Ale po jakimś czasie Drop stwierdził, że bardziej niż Drako pociągają go krzaczory :) I zniknął na dobre pół godziny. Już myślałem, że może coś jest nie tak, ale w końcu się pojawił. I znów zniknął :D Ale akurat przyszły Atakama, Hektor i goldenka Nasa, więc odpuściłem sobie czekanie aż Szanowny Pies raczy wrócić i poszedłem do nowoprzybyłych psiaków :) I zarówno Pani Drako, jak i Paniom wspomnianych trzech psiaków zachwalałem Dropka, jaki to on jest dobry, że od jakichś dwóch miesięcy się nie wytarzał. A po jakimś czasie Drop w końcu się zjawił. Sierść niby sucha, ładna. Pogłaskałem. Powąchałem. I całe zachwalanie o niewytarzaniu się wzięło w łeb :D Trochę go ponacierałem liśćmi orzecha, ale za bardzo nie pomogło. I taki wyperfumowany pojechał do Pani Agnieszki :D Na szczęście nie śmierdział tak, jak przy niektórych poprzednich wytarzaniach, także dało się wytrzymać :D A 'krótki spacerek' trwał ponad godzinę :D
-
Dziś byliśmy na copółrocznym przeglądzie technicznym :) Dropucha został zważony (przytyło mu się przez ostatnie pół roku o jakiś kilogram), Pani Doktor skróciła mu pazurki w kciukach i obejrzała tak 'po całości'. Wszystko w najlepszym porządku. A po powrocie dostał trochę serka z niespodzianką, znaczy z ukrytymi tabletkami na odrobaczenie. Dropucha jest do zimy przygotowany :)
-
[quote name='as_ko']Jak się teraz wchodzi do schronu to trzeba bardzo uważać bo obok furtki siedzi wielki czarny pies, podobno nowy nabytek, taki w typie nowofundlanda i rzuca się na wszystkich którzy wchodzą. Lady prawie serce stanęło jak weszła śmiało, a tu na nią taki pies wyleciał, ja się w porę zatrzymałam :razz:[/QUOTE] A do nas w sobotę był grzeczny :) Wchodziłem dwa razy, w tym raz bez 'obstawy' kogokolwiek ze schroniska, a psisko leżało sobie spokojnie i średnio go interesowało, że ktoś mu się plącze po terenie :)
-
[quote name='jambi_']...po same uchi :p[/QUOTE] Uchi muchi czy Dropuchi? :lol:
-
[quote name='zalerek']Widzę, że podobają się Wam zmiany w naszym schronie ... to może jeszcze jedno zdjęcie pokazujące zmiany ?:) Wygląda fajnie. zalerek, może znajdziesz czas 20 września koło 12 na wizytę w schronisku? Porobilibyśmy psiakom trochę zdjęć, widzę że sporo tam fotografujesz. W końcu co dwie matryce to nie jedna :) (dobra, już nie będę więcej wymyślał mądrości ludowych :D ) Byle tylko nie padało...
-
[quote name='jostel5']Muzzy-Sesja poniedziałkowa bardzo mi odpowiada!:) Krótko tego dnia pracuję i jeszcze przed 12-tą mogę być w schronisku. Zakładam,że nic nieprzewidzianego się nie zdarzy (tfu...tfu...!)[/QUOTE] No to jesteśmy umówieni :) Myślę, że dam radę przybyć koło 12. Już wczoraj zaliczyłem pierwsze zdjęcia w schronisku (Nowodwór), coś tam z nich chyba wyjdzie, więc myślę że i w Białej nie będzie problemu :) Byle tylko nie padało.
-
[quote name='jostel5']Aha,z adopcji wrócił też Bojuszek,o którym pisałam ,że znalazł dobry dom...Dom był dobry,ale Bojuszek podkopał się pod ogrodzeniem i SAM wrócił do schroniska. Pracownicy nie wierzyli własnym oczom,kiedy go zobaczyli pod bramą.Psiak cierpliwie czekał aż ktoś go wpuści i powędrował prosto do swojego dawnego kojca.:):shake:[/QUOTE] Kurczę, niesamowite... I co w takim wypadku się robi, jeśli miał dobre warunki w nowym domu? Próbuje się do skutku przekonać psiaka do nowego domu, czy zostawia się go w schronie? A zdjęcia jak najbardziej są w planach, najwcześniej w poniedziałek 20 września.
-
[quote name='MaDi']Muzzy znajdziesz chwilkę,np w niedzielę aby podjechać na klinikę z aparatem?[/QUOTE] Damy radę :) Tak koło 13.30 / 14 może być? Dzisiaj jadę pofocić do Nowodworu, więc niedługo na stronie będą nowe zdjęcia, zapraszam :)
-
Super :multi:
-
Co do ataku Lucka to dziwna sprawa, może w jakiś sposób czuje się zagrożony albo jest o Kubełka zazdrosny... A w kwestii Kubełka, to - sorry, ale jak to znalazłem, to nie mogłem się powstrzymać, żeby to tu zapodać - może zamiast kastracji takie coś: [URL]http://artykuly.zoolandia.pl/hotdoll,lalka,dla,psow,0,1,191.html[/URL] ? :evil_lol: Swoją drogą czego to ludzie nie wymyślą :D