Jump to content
Dogomania

muzzy

Members
  • Posts

    2180
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by muzzy

  1. [quote name='jostel5']przed nami jeszcze długa droga.[/QUOTE] Najważniejsze, że są ludzie, dzięki którym cały czas coś się dzieje i wszystko idzie w dobrą stronę.
  2. [quote name='MaDi']Jadę około 19 na wizytę w sprawie Frisco.[/QUOTE] Mam nadzieję, że dom okaże się dobry. Powodzenia :)
  3. A tak dobrze wszystko szło... Daj znać co sekcja wykaże...
  4. Co się stało?
  5. muzzy

    Hexi i Gacek

    Faaajny :)
  6. [quote name='Ajula']sam by wrócił bez problemu do domu[/QUOTE] Generalnie tak, gdyby nie fakt, że po drodze przechodzimy przez ruchliwą ulicę. Ale tam Dropa na szczęście nie ciągnie :smile: [quote name='Milosnik kotow']Po takim wstępie spodziewałam się mrożącej krew w żyłach opowieści, o tym jak to np. Dropek z padliny przerzucił się na żywiznę[/QUOTE] Na koty :diabloti: [quote name='evl']I nie boisz się tak go puszczać? Ja bym chyba osiwiała... Może rozwiązaniem byłaby linka treningowa, gwizdek i nauka przywołania bezwarunkowego? [/QUOTE] Jak Dropek się nie boi, to ja też nie :D A z nauką przywoływania to pomysł jest niezły, pies mądry, tylko jest jeden problem - pan leniwy :D Chociaż faktem jest, że muszę Dropidło jakoś nauczyć, żeby nie wychodził samemu z wąwozu.
  7. Dzisiaj Dropucha przegiął. Byliśmy sobie w wąwozie, spotkaliśmy Szpulę i Nasę, ale Drop, jak to on, stwierdził że oprócz kitwaszenia się z dziewczynami, trzeba pozwiedzać krzaczory. No i najpierw zniknął na dobrych kilkanaście minut z jednej strony wąwozu. Potem wrócił, trochę się pobawił i poszedł w górę z wąwozu w stronę osiedla. Ponieważ były dwie koleżanki, to stwierdziłem, że niuchnie, siknie i zaraz wróci się z nimi bawić. A tu nie. Jak zniknął, tak przepadł. Szpula poszła do domu, Nasa też, a ja stałem i czekałem aż pies raczy wrócić. I czekałem. I czekałem... W końcu postanowiłem wdrapać się na górę w okolice, w których Drop był ostatnio widziany, dzięki czemu miałem widok na dużą część wąwozu i na osiedle. Ale Dropuchy ni chu chu. Więc powoli zaczęła we mnie kiełkować myśl, że trzeba iść do domu i organizować jakieś poszukiwania :) Ale stwierdziłem, że zejdę jeszcze raz do wąwozu i zrobię ostatnią rundkę. Przeszedłem po miejscach, w których Drop lubi sobie kontemplować w samotności (pewnie zwykle kontempluje smak znalezionej padlinki :) ) i byłem już na ostatniej prostej, z której skręciłbym w stronę domu, a tu zza zakrętu pędzi Dropucha, jak zwykle szczęśliwy :) Na polecenie 'do mnie!' przyszedł od razu, jak mało kiedy :) I na krótkiej smyczy, bez zatrzymywania się, poszliśmy prosto do domu. A naprawdę mało brakowało, że zamiast tego przydługiego wywodu byłaby tu właśnie rozpoczynana akcja poszukiwawcza :)
  8. Dropek biegał po kastracji jak nowy jeszcze tego samego dnia, w którym miał zabieg. Ale sterylka suczki to poważniejsza sprawa, mam nadzieję, że dziś Puńka już w pełni doszła do siebie.
  9. muzzy

    Hexi i Gacek

    [quote name='Ajula']Gacio poleży trochę i idzie na swoje posłanie, ma inną sierść i chyba mu za ciepło[/QUOTE] Dropucha kiedyś też w nocy zwiewał na swój fotel, ale teraz śpi ze mną całą noc. I jak mam szczęście, to nawet udaje mi się go namówić, żeby oddał mi kołdrę :D A jak nie mam szczęścia, to muszę próbować się przykryć skrawkiem, na którym psisko akurat nie leży :D
  10. muzzy

    Hexi i Gacek

    [quote name='rytka']no to moja Frytka nie była w pełni szczęśliwa nigdy w swoim 8 letnim zyciu nie lezała do góry brzuchem nigdy tez nie zwineła sie w 'kłebek' jak inne psy.[/QUOTE] Pewnie miała inne sposoby na okazywanie swojego psiego szczęścia :)
  11. No właśnie, jak tam Puńka zniosła zabieg?
  12. Fajnie :) Wszystkiego dobrego w nowym domu, Molly :)
  13. [quote name='MaDi']Mój zaprzyjaźniony wet oświadczył mi dzisiaj rano jak u nich byłam,że ją zabiera:evil_lol: Bardzo mnie to cieszy będzie miała profesjonalna opiekę jeśli znowu wymyśli sobie jakąś chorobę.[/QUOTE] Super :) Bardzo się cieszę, że moja ulubiona Łosia tak dobrze trafiła :) MaDi - dzięki! A co do podjadania tabletek, to myślę, że lepiej tego nie robić, be jeszcze się wśród psów i kotów rozejdzie opinia, że 'człowieki są niedobre, bo nam lekarstwa podjadają' :)
  14. muzzy

    Hexi i Gacek

    Super! :) Widzę, że nie tylko Dropek sypia w pościeli :) I ta pozycja 'dogórybrzuszna' - pełnia psiego szczęścia :)
  15. [quote name='MaDi']Łosia właśnie idzie do domu:multi:[/QUOTE] No weź powiedz coś więcej, nie znęcaj się nad nami! :)
  16. Im wcześniej tym lepiej. W środę zamiast dać się ciąć, Punia będzie już jak nowa :)
  17. Do psów to ja nawijam tak jak do ludzi i już dawno przestałem się sobie dziwić w tej kwestii :D A co do sterylki, to mam nadzieję, że szybko się wszystko zagoi i Punia będzie już w pełni gotowa do adopcji.
  18. Nie Ty jedna :D
  19. [quote name='as_ko']niech tylko ten internet zacznie działać normalnie[/QUOTE] Mam informację od mojego dostawcy internetu, że całe województwo lubelskie ma właśnie problemy z internetem, bo ktoś gdzieś przerwał połączenie internetowe Lublina z Warszawą i wszystko idzie na jakimś łączu zapasowym o szybkości śpiącego ślimaka :(
  20. Puńka, pusto tu u Ciebie. Gdyby nie MaDi, to pewnie wątek by pajęczynami zarósł, bo od tygodnia nikt inny się nie odzywa. Ale postaram się poprawić, w końcu też jesteś czarno-biała - jak Dropek :) Żeby nadrobić zaległości, to może powiem wierszyk: Kiedyś widziałem na polu kunia. Lecz na tym wątku króluje Punia :) No dobra, może nie powinienem mówić wierszyków :) Ale co tam, ważne, żeby ruch był u Puni :) Poza tym ciężko znaleźć rym du 'Punia'. Unia? Rumunia? Niby można, ale jakoś tak nie po psiemu :) A kuń jakoś jednak bliżej :) Swoją drogą czemu są owczarki, a nie ma koniarków? W imieniu koni uważam, że to nie sprawiedliwe! :) Ale to chyba bardziej temat na koniomanię niż na dogomanię. No dobra, na razie starczy tych dywagacji, mam nadzieję, że odezwą się inni, bo jak nie, to znowu jakiś wierszyk powiem! :D
  21. [quote name='dogeviper']To prawda ale nam tez się udało:) powo:)[/QUOTE] Dzięki! :)
  22. A czy psy miewają coś takiego, co u ludzi zwie się grypą żołądkową? Może to właśnie jakiś taki wirus był, co atakuje szybko i znienacka, ale i szybko odpuszcza?
  23. [quote name='MaDi']Gadu gadu o świnkach a zapomniałeś,że miałeś dostać Łosię do pary dla Dropka.:diabloti:[/QUOTE] A jeśli Łosia wyłysieje na widok Dropka tak jak świnki na widok Pepper? :D Lepiej nie ryzykować :)
  24. [quote name='MaDi']To podstawa do interwencji![/QUOTE] Właśnie! To co, szukamy tymczasu dla świnek? :D
  25. [quote name='ladySwallow']No jak to co? Świnki morskie :evil_lol: Wersja łysa ;)[/QUOTE] W życiu bym nie zgadł :D Swoją drogą jak można je było tak zestresować towarzystwem Pepper, że aż im wszystkie włosy wypadły!? Ty sadystko! :evil_lol:
×
×
  • Create New...