Jump to content
Dogomania

silke

Members
  • Posts

    508
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by silke

  1. Niestety nie, zapytałam tylko pracownicę "od suczek", co z Gonzalesem. Nie pytałam, dlaczego jest w szpitaliku, bo mi natychmiast uciekła. :p Pewnie miał atak, nie wiem... Zapytałam, bo pomyślałam o czymś straszniejszym. Jutro będę znów w schronie, postaram się dowiedzieć.
  2. Byłam dziś w schronisku. Gonzales jest w szpitaliku. :(
  3. :lol: Wygląda na zadowoloną! Żebyśmy jeszcze zdołali ją utrzymać w hoteliku... Domu, znajdź się szybko :roll:
  4. W dokumewnacji Szreka w schronie nie ma wzmianek o powodach oddawania? :-(
  5. Malwinka :loveu: Ogon dumnie w górze, co za pies :cool3:! JoSi, pozdrawiam! :)
  6. No właśnie - ? Rany, znowu zarośnięty i skołtuniony :-(.
  7. Powerku, zaglądam do Ciebie. Gość z Krakowa. Gdybyż to mogło cokolwiek dać. :p
  8. [B]Maciaszku[/B], [B]to wy ich nie możecie wyprowadzać na spacery?![/B] Przecież to bez sensu - kto odpowiedzialny, kto ma określone warunki i oczekiwania, weźmie psa w ciemno?!
  9. [B]Maciaszku[/B]... jak będziesz miała trochę czasu, to spróbuj troszkę poznać tę sunię Helę 513 czy 315.... Dobrze? :oops: Martwię się krówką. Bo to chyba jeden z przypadków beznadziejnych. Pewnie dostanie pouczenie, i tyle.
  10. Bono, z całej siły trzymam kciuki za Twoje zdrowie!
  11. Czułam, że coś tu nie gra :angryy:. Oj, wściekła jestem. Myślę, że następnym razem należy powiadomić schronisko. Zabrać suki nie można, przecież to byłaby kradzieź... Do tego skoro jest tak przywiązana do domu, że ucieka i wraca, to pewnie wcale szczęśliwsza by nie była w innym domu. :( Nie wiem, co stanowi prawo - czy można wbrew woli właściciela sterylizować sukę i czy można odebrać właścicielowi prawo własności do psa... Pewnie można, ale w bardzo drastycznych przypadkach. :-( Ja czyjegoś psa nie wezmę, chyba że np. właściciel się jej zrzeknie. We wtorek zapadnie decyzja, czy czasem nie trafi do mnie taki oto kawaler: [img]http://upload.miau.pl/3/201533m.jpg[/img] Zagłodzony, połamany kociak z niewładnymi tylnymi łapkami. Zobaczymy, jak długo potrwa leczenie - w każdym razie dopóki chłopak się nie pozbiera, nie mogłabym wziąć psa, bo po prostu nie dałabym rady z całym zwierzyńcem.
  12. Kajtusiu, życzę Ci wyjątkowych Świąt. Niech po Ciebie przyjdzie jakiś dobry człowiek. brązowa, Wesołych Świąt!
  13. [quote name='maciaszek']Myślę, że o tej suni mówisz: [URL="http://www.katowice.schronisko.net/adopcja23519-9.html"]adopcja - adopcje - psy - Hela - Schronisko Dla Zwierząt[/URL] Wiem o niej tylko tyle, ile jest w opisie. Ona może mieć troszkę mniej niż 3 lata.[/quote] Tak, to ona.
  14. [B]Maciaszku[/B], ja nie jestem pewna, czy to sunia 513 czy 315 :roll:. W każdym razie chyba siedzi sama w boksie, średniej wielkości, szczupła, brązowa z lekkimi ciemnobrązowymi prążkami. Przytuliła się do siatki całkiem jak nasz krakowski Gonzales. A jak odchodziłam to skuczała (kurcze blade). Rozwaliła mnie kompletnie. Wiesz coś o niej? W boksach piesków widziałam wesołą (powiedzmy...) kompanię kilku slicznych małych piesków z boksu 8... ileś - w każdym razie drugi boks z brzegu. Jakie cudeńka tam siedzą... :placz:
  15. Mam nadzieję, że dobrego właściciela. :roll: Bo zastanawia mnie, dlaczego zgłosił się do schronu dopiero po tygodniu...
  16. [B]Maszaberla[/B], kotka już uskutecznia skoki i inne waryjactwa. Hamuje ją trochę tylko gustowny zielony kaftanik. ;) To silny, młody organizm - ma 7 miesięcy; dobrze zniosła narkozę i teraz już z górki mam nadzieję. Dzięki za pamięć!
  17. O, Ola co zaspała :eviltong: nic nie napisała? Krówka została dziś odebrana przez właściciela. :multi: BTW, w schronie była wpisana jako "mix amstaffa". Hehe, choć raz wstałam wcześnie :diabloti:. Przy okazji poznałam dwie kociary z miau, zakochałam się od pierwszego wejrzenia w suczce numer 513/08 i już wiem, gdzie są roboty na A4...... Tak że wycieczkę należy uznać za udaną. :lol:
  18. [B]Ola la[/B], maciaszek poinstruowała mnie, że 61 i 911 z ul. Skargi. Ja przyjeżdżam busem na pl. Szewczyka ok. 8.15. Pod warunkiem, że wstanę jutro o 5. :p Tak myślałam, ze dla Ciebie to środek nocy :eviltong:.
  19. Nikt nie zagląda do tej piękności? W jej przypadku pewnie trzeba będzie zrobić casting na dom :roll:. Jak takie cudo mogło stracić dom??
  20. figa33, piękne allegro. Mam nadzieję, że pomoże Leo znaleźć dom.
  21. [B]Ola la[/B], to może urwiesz się na godzinkę między 9 a 10? :cool3:
  22. Myślę, że to drugie, tzn. właśnie "mam swoich ludzi i swój dom i muszę to zaznaczyć" :evil_lol: ! Ocieranie się kotów głową i barkami to właśnie zostawianie zapachowych znaków, czyli informacja jest tu wazniejsza niż emocje w stosunku do człowieka :lol:. U nas w domu najbardziej przytulaśny, wręcz nachalny, jest niekastrowany kocur. Dlaczego? Bo wciąż ma fazę (a zwłaszcza wiosną) na pokazywanie, że to JEGO "kawałek podłogi" i JEGO dwunogi :diabloti:.
×
×
  • Create New...