Jump to content
Dogomania

silke

Members
  • Posts

    508
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by silke

  1. [quote name='Ola la']Nom gdyby ktos sprawdził....super by bylo. a jeszcze lepiej gdyby znalazl sie zdeterminowany domek staly zeby zabrac Kokunia i postraszyc ich czym sie da jesli nie beda go chcieli wydac.Od TOZu po ruską mafie!:lol:[/quote] :evil_lol: Jestem za. Tylko gdzie ten dom?
  2. Kana, :nono:. Na szczęście(?) obie mamy do niego daleeeko, więc nie będziemy szaleć. ;)
  3. Jakby była zgoda na wydanie Gonza na badanie poza schroniskiem (albo na przyjazd weta z zewnątrz; BTW weterynarze z Piłsudskiego uchodzą za bardzo dobrych), to dołożę się do wizyty ile tylko będę mogła.
  4. Dobrze, że jest już w domu. Dzięki. I wierzę, że będzie zdrowiał.
  5. Mam nadzieję, że uda się Łajkę wyciągnąć.
  6. Nie ten sam pies. :) Na zdjęciach ze schronu wydawała się mniejsza niż w rzeczywistości. A Kacper wie, że mała szuka domu, czy myśli, ze zostanie u niego na zawsze?
  7. Takie cudeńko na pewno szybko znajdzie dom. Byle dobry. Swoją drogą, przypuszczam, że takiej kruszynce poprzedni właściciele mogli znaleźć dom; w końcu nie mieszkają na bezludnej wyspie...
  8. Nikt na niego nie zwraca uwagi? :crazyeye: taki ładny, niewielki pies. [B]ElzaMilicz[/B], on wciąż mieszka tam, gdzie się przybłąkał?
  9. Widziałam, że jakieś niemieckie fundacje znajdują domy w Niemczech dla psów "nieadopcyjnych". Może, kiedy dojdziecie do wniosku, żr tu już nic się nie da zrobić, spróbować tamtej drogi? Ja nie mam pomysłu. :(
  10. Pod Krakowem mogłabym ją odwiedzać. ;) Niestety, nic o tym DT nie wiem.
  11. Że co? Wyrzucili suczkę, bo urodziła szczeniaka? Wyrzucili mamę i zostawili sobie szczeniaka? :grab: Oby szybko trafiła do dobrych ludzi.
  12. Oj, skoro kojec nie jest zadaszony, to może nie ma co ryzykować? Niezależnie od tego, gdzie Łajka trafi - poszedł dziś przelew na jej DT/hotelik. Trzymaj się, ślicznoto :).
  13. Oby się pokochali. :cool3: Cieszę się, że małe strachajło już nie jest w schronie. Ola la, sprawdź najpóźniej w poniedziałek w południe stan konta. Zlecenie przelewu złożyłam przed chwilą.
  14. [quote name='Dogo07']Faktycznie Silke chcesz i masz warunki, żeby mieć własnego psiaka ? A czy jak Miła wraca po spacerku z Tobą do boksu to inne psy nie robią jej krzywdy ?[/quote] Jeszcze nie mam warunków. Nie podejmę pochopnej decyzji. Reakcję pozostałych suczek w boksie obserwowałam - nic złego się nie dzieje. Pytałam też - podobno nie jest atakowana z zazdrości.
  15. [B]Dogo[/B], dzięki za odwiedziny.:lol: Miłej coraz trudniej zrobić zdjęcie, bo jak się kucnie, to natychmiast przychodzi, żeby się poprzytulać albo wyżebrać smaczka. Niesamowicie pilnuje się nogi na smyczy - właściwie nie zdarza jej się ciągnąć, a jak chce skręcić, to patrzy najpierw na przewodnika. Nieprawdopodobne. A nie wiem, czy ona kiedykolwiek miała dom i czy była czegokolwiek uczona... Cierpliwie znosi wyczesywanie - pozwala się wszędzie dotknąć. Lęka się dużych psów (szalejących w pojedynczych boksach) - oblizuje się, odwraca wzrok i spięta przechodzi bokiem. A ludzie interesują ją bardzo, podobnie małe psy. Wącha i szuka kontaktu. I koty obwąchuje nos w nos, ze swoim wielkim spokojem i pogodą ducha. :cool3: Jest bardzo, bardzo fajnym psem. Mam problem, bo jak ja zostawiam po spacerze, to nie chce wracać do boksu, a ja nie mogę sobie znaleźć miejsca. Chyba powinnam ją ogłaszać (ogłasza ją jedna z wolontariuszek). Z drugiej strony, za kwartał mogłaby być u mnie. Już jej nie mogę patrzeć w oczy. Co robić... :roll: Jak dam radę jeszcze dzisiaj, to wstawię parę zdjęć.
  16. :lol: No. To mam nadzieję, że wszystko będzie tak jak powinno, a Kongo będzie szczęśliwy.
  17. No właśnie... To co robimy? :niewiem:
  18. WSPANIALE!!! Dla tak przerażonego psiaka to jak ratunek przed psychiczną śmiercią. :multi:
  19. [quote name='Asior']silke, a jak w tym ogromie psów wypatrzyc, ze coś jest nie tak.. mały ma dość długą sterczącą sierść, gołym okiem pewnie nie widać ze zagłodzony.. To samo Brytan z mojego ostatniego banerka... jeszcze kilka dni i umarł by z głodu :roll: Ale przecież nie robią tego specjalnie, tam psy są przekarmiane wręcz... no ale czasem zdarzy się jakiś psiak, który nie umie zawalczyć o swoje :( i takie efekty są....[/quote] Asior, rozumiem. A czy zwierzęta nie są co jakiś czas profilaktycznie oglądane przez weterynarza?
  20. [B]Becia66[/B], nie, to niemożliwe, bom z Krakowa. :cool3: Ale ktoś, kto jest na miejscu, bez wyjaśniania po co, mógłby poprosić o wgląd w regulamin. Na znajomości może i nie ma rady, ale - z drugiej strony - jeśli jest zapis, że psów się nie "rezerwuje", to może możnaby ruszyć jakiś oddział TOZ czy cóś?... Najlepiej wtedy, jakby się znalazł potencjalny dom... W końcu zwierzęta w państwowym schronisku nie są własnością jego kierownictwa, prawda? Tak kombinuję, bo przykre to strasznie... Wiadomo, w jakim wieku są psy tej pani? :roll: [to jest odpwoedź na post niżej :p]
  21. Malutka łapie za serce. Fajnie przeczytać po przeskoczeniu z pierwszej strony, że znalazła spokojną przystań. :loveu:
  22. Dopóki nie będzie zmiany prawa, które wzięłoby za tyłki pseudohodowców, i dopóki sterylizacje zwierząt domowych i bezpańskich nie będą czymś na porządku dziennym (a nie "męczeniem zwierząt wbrew naturze"), to, obawiam się, nie ma na co liczyć.
  23. Mężna psia dusza w niepozornym ciele. :) Przefajny jest, oby zawsze miał tyle radości życia. I oby jak najszybciej trafił do właściwego domu. :roll:
×
×
  • Create New...