Jump to content
Dogomania

Madallena

Members
  • Posts

    7289
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Madallena

  1. Tymczas u mojej znajomej odpada. Wakacje i 3 ponad normę ofiary wakacyjnych wyjazdów... Nie zmieści choćby chciała :placz: Czy coś wiadomo w sprawie psiaka?
  2. Gadałam dzisiaj z jej szefem. Baba jest na urlopie! Do przyszłego tygodnia.... Nie dał mi do niej telefonu, ale ja zostawiłam swój. Powiedziałam, że sprawa jest bardzo pilna i dotyczy życia lub smierci - taka prawda. Nie można tego niegde zgłaszać. Co do decyzji weta to sama tego nie rozumiem, ale podpytam gdzie chodzi. Może to jej znajomy... Czekam na telefon od niej, oby nie było za późno... A tymczasem jakiś tymczas/stały potrzebny. Od razu jek się z nią skontaktuję chce zabrać te psy - żeby decyzji nie zmieniła.... Dziękuję, że jesteście!
  3. A no właśnie się okazało, że jeszcze może :evil_lol: (przez trzy tygodnie od zabiegu żywe plemniki moga znajdowac się np. w cewce!) Zaczynam ich pilnować, bo nie chcę niespodzianki :) a raczej moi sąsiedzi nie chcą ;) Byłam u weta. Z Puszkiem jest ok. po maści opuchlizna maleje. Temperatury brak, ostatni antybiotyk zapodany. Strasznie się dzisiaj zmęczył, upał był przeokropny. Po powrocie do domu oczywiście odzyskał siły i zaczął podrywac sukę, a raczej ona nie odstępuje go na krok i adstawia się. Latawica! Pstryknę trochę zdjęć jutro i pokaże Wam chorego, starszego niewidomego casanowę!
  4. A najlepsze to jest to, że mam w domu suczkę goldenkę sąsiadów. Suka ma właśnie cieczkę... Naszemu bohaterowi ani ból, ani cierpienie nie przeszkadzają by uskuteczniać mega zaloty. A ona! Ladacznica jedna! tylko się wystawia :-)
  5. Obrzęk tak jakby troche zanika. Smaruję mu to jakąś maścią i robi się mniejszy. Prawdopodobnie tak reaguje na nici, którymi został zszyty...Jutro się okaże
  6. Wiadomości brak. Dziwne to jej biuro, wiecznie zamknięte...
  7. Nie byłam z nim u weta. Mam przyjechać w środę na następną dawkę antybiotyku i "oględziny". Jestem oczywiście w stałym, telefonicznym kontakcie. Otóż temperatura minęła, obrzęk nie zniknął. Mam mu dawać jakiś asse cośtam i rutinoscorbin. Dalej jest trochę osowiały (moze dlatego ze jest u mnie sunia sasiadow z cieczka) teraz to nie wiem czy piszczy do niej czy go boli!! ale chyba to pierwsze... Wetka powiedziala, ze jak nie ma temperatury to poczekac do srody, wiec sie dostosuje!
  8. Napisz do nich [URL="http://www.husse.pl"]www.husse.pl[/URL] (chyba takie adres) i pewnie Ci wysla
  9. i znowu nie było jej w pracy ... jeszcze jutro i codziennie do skutku!!
  10. Byłam, widziałam, przytuliłam, pogłaskałam i wyszłam na spacer :) Łeb ma jak piłka do kosza. Łapska ogromne. Futro delikatne i lśniące (mimo wszystko). Zdjęcia mam, ale jak "dwójke" robi bo wtedy sie nie wiercił i dało się pstryknąć :) Mimo swojej olbrzymiej postawy i groźnego wyglądu jest psem tak łagonym i kochanym, że ... trudno to opisać. Trzeba zobaczyć. Pokazuje uległość w stosunku do człowieka ciągle kładąc się na plecach i domagając pieszczot :loveu: Na spacerze nawet nie ciągnął, a tego bardzo się obawiałam (sama szłam). Właził przede mnie i kazał się głaskać :) kochaniutki. Wydaje mi się, że oczy ma ok - tak na moje oko. Natomiast chyba ma coś z prawą tylną łapą. Nie stawia jej normalnie, płasko na ziemi tylko "wkręca" ją przy stawianiu. Nie wiem czym to jest spowodowane. Zastanawia mnie tez trochę jego kręgosłup, wydaje się być lekko wygięty. Moze to moja schiza, ale można sprawdzić (chyba że było sprawdzane). Potrafi skoczyć, oj potrafi! Ślini się niesamowicie i oczywiście brudzi ręce i ubrania :loveu: Ale patrząc na jego uśmiechnięty ryj wszystko można mu wybaczyć. Zdjęcia wkleję... chociaż nie wiem czy chcecie oglądać jak się "łamie" :cool3:
  11. Podbijam i ja... Kurcze, pzyjede do Was pewnego dnia, moze coś na tymczas malego wezme. Chociaz nie przyjade na dniach, musze chwile odpocząć po ostatnim maluchu... Niech ktos mi jescze raz powie/napisze, że suka powinna mieć chociaż jeden miot :angryy::angryy:
  12. Słuchajcie. Czy ja dobrze widziałam, że ten "Moskwicz" wrócił z adopcji? (^%#@^@*^:angryy: ) Widziałam go na psy.warszawa.pl z ciborką na spacerze i wydaje mi się, że to on. Z reszta jest psem... Czy znacie powód jego oddania? [IMG]http://psy.warszawa.pl/podstrony/aktualnosci2009/akt20090817poniedzialek/spacery/spac7.jpg[/IMG]
  13. Pospieszyłam się... Właśnie wróciłam z Pysiem od weta. Nie jest dobrze :placz::placz::placz: Wczoraj w nocy strasznie się wiercił, zmieniał pozycję ze 100 tysięcy razy popiskując przy tym. Zerknęłam w jajka, tzn pozostałości a tam kulka pod skórą a na skórze czerwone. Nie chciał zasnąć, nie działało dotychczasowe głaskanie, nic. Pomyślałam: czekam do rana. Rano wyszłam na spacer, nie szedł jak zawsze tylko snuł się, był osowiały i apatyczny. Spojrzałam w jajka, kula wielkści jajka, skóra woól mega czerwona. Robił kupe, raz, drugi, przy trzecim opadła mu główka na trawę! Wylądowałam u weterynarza. 40 stopni gorączki. Wystąpił odczyn. Pytanie tylko od czego. Prawdopodobnie zareagował tak na nici, którymi był szyty... albo ... chu** go wie!:angryy: Może spprzyli kastrację, może ... nie wiem! Dostał zastrzyki: antybiotyk i lek przeciwgorączkowy. W drodze powrotnej słniał się na rękach. Nie jest dobrze :placz:. Jutro kolejna wizyta... Zapadnie decyzja i podjęte zostaną właściwe (mam nadzieję) kroki... Teraz trzymajcie kciuki! Dzięki!
  14. I jeszcze ta mała kruszynka Elma (obecnie Molly) już w nowym domku :multi: [img]http://img35.imageshack.us/img35/3820/plamka1.jpg[/img] [img]http://img27.imageshack.us/img27/3615/plamka2.jpg[/img] [img]http://img199.imageshack.us/img199/417/plamka3.jpg[/img] [img]http://img36.imageshack.us/img36/1186/plamka4.jpg[/img] ps. Czy PIGI z tego miotu znalazła już dom? Taka mała, ratlerkowata, wydaje się być mega wystraszona...
  15. Bolimów...Myślałam, że to bliżej Warszawy... Nie ma tu nikogo z okolic? Halo! Dziewczyny! Pomocy!
  16. [IMG]http://img188.imageshack.us/img188/1960/pysionana1.jpg[/IMG] [IMG]http://img188.imageshack.us/img188/5981/pysionana2.jpg[/IMG] DLA PORÓWNIANA, ZEBY PRZED ZABIEGIEM [img]http://img196.imageshack.us/img196/8508/zebyprzed1.jpg[/img] I ZĘBY PO ZABIEGU :multi: [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/6480/zebypo.jpg[/IMG] A NA KONIEC SIUSIAK już z bez jajek ;> [IMG]http://img188.imageshack.us/img188/2357/siusiak.jpg[/IMG] Antybiotyk jutro, wyjęcie we...lfronu (czy jak to się tam pisze) tez jutro. I w środe kontrolna wizyta! Noc przespał, aczkolwiek wiercił sie i popiskiwał. Nie moglam dac mu nic przeciwbolowego, dostal dopiero rano. Generalnie jest ok, czuje sie chyba dobrze. Obwachuje kwiatki, wylizuje ski suk, nic sie nie zmienilo :evil_lol:
  17. [img]http://img44.imageshack.us/img44/9481/51745635.jpg[/img] [img]http://img188.imageshack.us/img188/9274/spi1.jpg[/img] [img]http://img269.imageshack.us/img269/4412/spi2.jpg[/img] [img]http://img13.imageshack.us/img13/189/spi3.jpg[/img] Oczywiście zapomniałam aparatu do Kliniki :) Pojechałam po nigo i juz w progu słyszałam jak szczeka nawołując kogokolwiek a najbardziej mnie :roll: Przyniesli go i ucieszył się, że mnie czuje. Byłam święcie przekonana, że będzie "zdechlakiem" jak inne moje zwierzaki po narkozach a t niespodzianka. Normalnie jakby nie miał narkozy! Łaził po całej klinice. Niestety nie miałam ani szelek ani smyczy ale koleżanka pozyczył, więc poszliśmy jeszcze na przykliniczne siku. W samochodzie zastanawiałam się, czy nie podmienili mi psa! Łaził po calym samochodzie nie mogąc zagrzać miejsca. Właził mi na kolana i złaził. Chciał otworzyć samochod, okno, cokolwiek, byle nie siedziec spokonie. Przy domu polozyl sie w nogach ale wstal znowu... Za chwile cd zdjec
  18. Ja zaglądam. Myślę myslę bardzo intensywnie... może uda mi się na szybko DT wykombinować ale nie mogę się do dziewczyny dodzwonić...
  19. Żyje !!! :multi: Pojechałam z nim do Kliniki. Wypaliłam pół paczki głowiąc i zastanawiając się (przed wejściem) czy iśc. Poszłam. Zbadali go, zrobili USG. Wątroba ok, prostata osiągnęła rozmiar 5-7 cm, wiec kastracja była niezbędna. Dostał głupiego jaśka w tyłek, usiadliśmy i "upił się' na moich rękach. Natychmiast go wzięli i zabali się do roboty. Nie było czasu. o 14 rozpoczeła się operacja. Zadzwonili do mnie o 14,40 i powiedzieli, że wszystko jest ok. Ze zaczyna się wybudzać, nawet łepek juz podnosi...moje biedactwo... zaraz po niego jadę, bo zostawili go jeszcze na obserwacji. To było najgorsze 40 minut w moim życiu! Porobię mu fotki i powklejam jak wrócę.
  20. Na razie cisza. Byłam u niej w pracy ale znowu jej nie zastałam. Jutro i w poniedziałek ją dorwę, mam nadzieję....
  21. Piękne! rewelacyjne! uratowane:loveu:
  22. Gdzie to jest? a raczej gdzie jest pies? :)
  23. Nie zdążyłam. Biuro w którym ona pracuje było już zamknięte. Będę próbować jutro. A Wy dziewczyny (hmm, no właśnie, czemu nie ma tu facetów) powiedzcie mi co mam jej powiedzieć? Nie odda psów na tymczas - to prawie w 100% pewne. Może troszkę nie powiedzieć jej do końca prawdy :evil_lol: ?
  24. [quote name='Malwi']a dopisałaś w przeglądarce końcówkę adresu ?[/quote] a nie :oops:
×
×
  • Create New...