Jump to content
Dogomania

Madallena

Members
  • Posts

    7289
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Madallena

  1. Mam facia z Mazur zainteresowanego tym psiakiem. Mariola. wysłałam Ci smsa z jego numerem, jemu wyślę też Twój numer. Mam nadzieję że to TEN domek :) Facio ma dom ogród i dziecko 3 i pół letnie. Kocha zwierzaki. Wizyta nie przeprowadzona, dom na Mazurach. Chciał Futrysa (wątek Łagodny olbrzym prosi o pomoc) ale Futrys ma juz chyba dom.
  2. Cześć piękny Gallu! Co u Ciebie słychać? :cool3: Dziewczyny, czy on ma ogłoszenia? Długo już tu siedzi w tym hoteliu, chyba nadszedł i czas dla niego. Po domek Gall!
  3. wielkie dzieki :) Wieczorem wkleje nowy tekst do ogloszen ;)
  4. NIe, zrobię nowy i wstawię jutro na pierwsża stronę wraz ze zdjęciami. DZIĘKI :-)
  5. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/azyl-pod-psim-aniolem-psy-do-adopcji-warszawa-falenica-141658/index11.html#post12963989[/URL] Kolejny pies, którego właściciel chce uśpić jak nie znajdzie mu domu :( (sznaucer)
  6. No i Naomi (Sonię) trzeba by porządnie zacząć ogłaszać. Jej tymczas ma alegrię :diabloti: i trzeba znależć Soni szybko dom, bo jak się tymczas porządnie rozchoruje to się skończy, a tego nie chcę bo tymczas fajnie psiaki rozpieszcza :loveu: Kostek, Ty masz zdjęcia Naomi. We no tu wrzuć, co?
  7. Nie mogłam się zalogować na dogo przez cały weekend :angryy: W piątek telefon: młody chłopak, bardzo chętny (już przyjeżdżał po mnie do pracy! Już natychmiast chciał je oglądać! :) ) Pojechał więc obejrzeć sunie, wyjść z nimi na spacer, poznać je. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że ... ani razu nie zapytał się o ich upodobania!, nie zapytał co lubią, co robią. Cały czas gadał o sobie...spalony. Janki - dom wydaje się być sensowny. Moja wina, nie zapytałam się czemu sunia rodziła. Gadałam z babką o sterylce. Powiedziała, że jak najbardziej ale nie ma pieniędzy... więc jest problem. Kolejny telefon. znowu z okolic Koła. Jak powiedziałam o obowiązkowej sterylce...juz nie zadzwonili. Mimo to wciąż jest jakieś zainteresowanie. Myślę, że warto skupić się na tej babce z Janek. Chcę się z nią umówić, żeby podjechała, poznała sunie. Później ewentualnie wizyty. Co Wy na to?
  8. Zainteresowanie jest tylko ciborki nie ma bo się "wakacjuje". Jest jeden dom bardzo chętny ale nic nie wiem. Futrys potrzebuje funduszy na kastrację bo konto Fundacji puściusieńkie!
  9. oj szybko szybko. Dzisiaj wieczorny spacer spędził głównie u mnie na rękach... Dziewczyny! Pomóżcie w ogłaszaniu!
  10. Wskakuj mała na pierwszą! Hotel czeka! Ja też na Ciebie czekam :loveu:
  11. Kolejny telefon i jak na moje "oko" bardzo sensowny! Dom w okolicach Nadarzyna (Janki, coś te sprawy). Działka. Na działce dom. W domu dziewczyna (z głosu koło 30-tki) i jej rodzice. (w razie wyjazdów dziewczyny zawsze ktoś jest w domu, psy nie będą zostawać same). Jedziemy dalej: Mieli już doga niemieckiego ale zdechła po porodzie. Czy była papierowa - nie wiem, nie dopytałam. Dzieci brak. Doświadczenie "dogowe" jest. Potrzebna wizyta przedadopcyjna, najlepiej w ten weekend (codziennie od 15) bo zależy im na tym, żeby psy już szybko u nich się znalazły. Decyzja przemyślana, są zdecydowani. Ze wstępnych weryfikacji ja jestem na tak, oczywiście, żeby podjąć kolejne działania. [SIZE=5][COLOR=red][B]CZY ZNACIE KOGOŚ Z TAMTYCH OKOLIC DO PRZEDADOPCYJNEJ?[/B][/COLOR][/SIZE]
  12. Pysiek to pies, który z kilkoma osobowościami. Raz jest szczeniakiem, raz staruszkiem, który nie ma siły chodzić. Wychodzę z nim na spacer: kroczy dumnie, wręcz kłusuje! Ogon i uszy postawione! Normalnie młodziak!Leci leci... siku, kupa i ...to ma być koniec spaceru? o Nie! Więc zaczynam z nim chodzić (moja suka potrzebuje ruchu, więc biega a my spacerujemy). Nagle ogon opusczony... uszy położone... Cóż, czas na rączki :cool3: It ak to wygląda. Spacer z nim na rączkach to czysta przyjemność bo tak wspaniale się przytula i idealnie układa w ramionach. Słodziak! :loveu: Już nie taki słodziak, jak nie wiadomo dlaczego ale od czasu do czasu zdarza mu się siknąć w mieszkaniu! Na cały, długi okres pobytu u mnie zrobił dwa razy kupę (raz, po przyjeździe, drugi raz niedawno, też nie wiem czemu) Na spacerze kupy robi....trzy :crazyeye: jest gigant! Mężczyzną prawdziwym jest oczywiście wciąż, interesuje go lizanie...zboczeniec! Zmienię zatem tytuł wątku bo ogłoszenia są pilnie potrzebne!
  13. Jakbyśmy ... to byśmy wzięły :) Racja! Moze bernardyna jakiegoś chcesz co by Ci tych maleństw pilnował :lol::lol:
  14. Ehhh, nie rozumiem tych ludzi :angryy: A sunia jest taka biedna, że ... brak mi słów.
  15. Renata! Jestem pełna podziwu dla samej Ciebie i dla tego co robisz dla psiaków. Lada moment a będziesz miała niezłą kolekcję ratlerków :cool3: jak już nie masz :loveu: Wielki szacun i oby więcej takich jak Ty!
  16. [quote name='Inez de Villaro']Utrzymanie dwóch dużych psów ..tak dużych nie kosztuje 150 zł miesięcznie, sama mam to wiem...i nie kupuje karmy z najwyższej półki...sam dog kosztuje mnie miesięcznie ponad 200 zł plus wet ostatnio dośc często.[/quote] O czizas! :crazyeye: To ile dog je? Mój w typie bernardyn wcina 15 kg miesięcznie, dlatego podałam jej takie koszta...
  17. Kolejne dwa telefony (z okolic Warszawy) 1. Pani emerytka - dom z ogrodem, mądre podejście babki gdy będą przyjeżdzać wnuki (suki bedą wtedy w garażu bo: cyt. nie wiadomo kiedy wnuk ugryzie psa a kiedy suka wnuka :) . Zaczęła wypytywac się o kosty utrzymania takich psów. Powiedizałam, że średnio na dużego psa to jakieś 150 zł mies przy zamawianiu karmy z netu. Powiedziała: uff, to starczy przy mojej emeryturze. Nie dogadałam się z nią do ońca, bo musisłam kończyć ale martwię się, że jeżeli było ufff, co będzie jak suki będą chore - moim zdaniem dom spalony 2. młoda dziewczyna, TZ i trzy tygodniowe dziecko. Rozmowa bardzo w porzadku, jednak martwi mnie az tak małe dziecko, które zaraz urosnie a psy nie były chowane z dziećmi... Co o tym sądzicie? ps. cieszy mnie fakt, że nie ma ciszy, tylko jakieś zainteresowanie podwójną adopcją jednak jest ;)
  18. o Boze jaki wystaraszony! biedactwo
  19. Mam słabość do małych niewidomych istotek... sama mam takiego delikwenta w domu tymczasowym... i niestety z doswiadczenia wiem, ze chetnych na adopcje brak. Szukajmy chociaz DT, wiem po sobie ze taki maly nieborak jest w stanie rozkochac potencjalnego opiekuna do granic mozliwosci :loveu: Mały wątek ma?
  20. Wspaniałe wieśći! Co schronisko może zrobić z psem...:angryy: Mi nie dała do siebie podejść, a "opiekunka" twierdziła, że to agresor w stosunku do obcych, dlatego mam uważać, a raczej dać sobie spokój :angryy: Dlatego cieszę się, ze słowa opiekunki się nie sprawdziły! Vella - buziaki!
  21. Sterylka bedzie obowiazkowa. No patrzcie, zapomnialam sie zapytac czy aby juz nie sa sterylizowane... Potencjalny dom odpada.:roll: Na pytanie czym beda karmili sunie odpowiedzieli ze resztkami z obiadu tak jak ich poprzednie psy. Na pytanie co zrobia jak beda chcieli wyjechac odpowiedzieli, ze podrzuca sasiadowi. On ma obore wiec dobrze im bedzie :mad: Pierwszy potencjalny dom SPALONY! Czekam na reszte
  22. Był pierwszy telefon :cool3: Wieś koło KOŁA (20 km od). Dom, podwórko. Ludzie bardzo zainteresowani adopcją obydwu. Mają pogadać, zadecydować i ewentualnie zadzwonić jeszcze wieczorem... Trzymajmy kciuki :multi:
  23. Może to ta informacja przyniosła jakieś efekty :razz: [url=http://psy.warszawa.pl/podstrony/ogloszenia/rodzynek/rodzynek.htm]Informacje[/url] Tu zgłaszało się dużo ludzi z zapytaniem o ratlerka. MAm nadzieję, że Rodzynek będzie miał szczęście!
×
×
  • Create New...