Jump to content
Dogomania

iwoniam

Members
  • Posts

    7087
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by iwoniam

  1. ROMI, CZY MOGĘ CIĘ ŁADNIE PROSIĆ O AKTUALIZACJĘ SKLEJKI? DASTI MA DOM! ISIA MA DOM :) MOŻESZ DOPISAĆ BORĘ, moją Bonnnie (choć to może nie tu..) i jutro... oby.. była dobra informacja od Nutusi :) Trzymamy kciuki ! zaktualizowałam stronę nr 1
  2. Sunia czarna, wyżełek ma dom, łaciaty piesek w typie wyżła, niewidomy jest pod opieką stowarzyszenia "inni". Suczka owczarka (ta piękna) mamy nadzieję, że znalazła dom z polecenia.. Nadal jest także czarny piesek z chorymi oczkami: Duży, czarny piesek z chorymi oczkami:[/SIZE] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6883499245/][img]http://farm8.staticflickr.com/7207/6883499245_33ba7fae95.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6883499245/]piesek nr 24[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr oraz [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6918521369/][img]http://farm8.staticflickr.com/7191/6918521369_3f05cb23fd.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6918521369/]czarny pies[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr
  3. Rudy, szczupły piesek, sunia owczarka, mały rudy piesek – to na pewno tych kilka, których już nie ma [B][SIZE="5"]rudy, miziasty z ciemnym pysiem - zaszczepiony:[/SIZE][/B] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6918368639/][img]http://farm8.staticflickr.com/7202/6918368639_55dd30fc14.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6918368639/]Rudy miziasty pies[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr [B][SIZE="5"]Suczka, onkowata,[/SIZE][/B] która była na kwarantannie: [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6980103199/][img]http://farm8.staticflickr.com/7067/6980103199_3b425f3e90.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6980103199/]Suczka onka z kwarantanny2[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr [B][SIZE="5"]ten nie wiem czy jest:[/SIZE][/B] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6833977474/][img]http://farm8.staticflickr.com/7179/6833977474_cca3a3f552.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6833977474/]biało-rudy[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr uratowana: Mela [URL=http://ati.pxd.pl/zdjecie/786292/1/mela10][IMG]http://ati.pxd.pl/gallery/pic237/v2012031817504455084536.jpg[/IMG][/URL]
  4. [B][SIZE="6"][SIZE="5"]PSY NADAL PRZEBYWAJĄCE W OLKUSZU:[/SIZE][/SIZE][/B] [B][SIZE="5"][COLOR="red"]Jest ich na dzień dzisiejszy 10, [/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE="5"]2 rude, małe pieski:[/SIZE][/B] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6918488911/][img]http://farm8.staticflickr.com/7058/6918488911_ee4d837650.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6918488911/]Piesek rudy[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr Ten, lub bardzo do niego podobny - były 2, jest 1 [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6833975830/][img]http://farm8.staticflickr.com/7187/6833975830_d127c9b338.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6833975830/]rudy płochliwy2[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr chyba jest nadal. [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6833976350/][img]http://farm8.staticflickr.com/7044/6833976350_1b31682636.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6833976350/]rudy płochliwy[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr [B][SIZE="5"]ten starszy, czekoladowy piesek: zaszczepiony[/SIZE][/B] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6918457717/][img]http://farm8.staticflickr.com/7205/6918457717_65b6218267.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6918457717/]Brązowy pies[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr Jest na pewno, zniechęca do jego wzięcia.. [B][SIZE="5"]ten piesek z czerwoną obróżką [/SIZE][/B]- wrócił, ponieważ najprawdopodobniej jest głuchy: (przebywa w małej klatce, chyba jest szczepiony) Jest nadal [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6918467909/][img]http://farm8.staticflickr.com/7069/6918467909_0075738dab.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6918467909/]Spokojny pies[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr [B][SIZE="5"]astek/bojownik kanaryjski - spokojny:[/SIZE][/B] - jest coraz grubszy... [IMG]http://zwierzakidoadopcji.ekrakow.pl/wp-content/uploads/schron/styczen12/ast1.jpg[/IMG] [B][SIZE="5"]mały pręguś - przyjazny piesek:[/SIZE][/B] (zaszczepiony) [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6883515449/][img]http://farm8.staticflickr.com/7187/6883515449_c47c2c67c9.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6883515449/]piesek nr 28[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr [B][SIZE="5"]nieduży, czarny - podpalany piesek:[/SIZE][/B] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6833975972/][img]http://farm8.staticflickr.com/7050/6833975972_7aab215fa9.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6833975972/]czarny podpalany płochliwy[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr chyba go już nie ma.. [B][SIZE="5"]sznaucerowate psiątko - suczka:[/SIZE][/B] chyba jej już nie ma.. [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6833976730/][img]http://farm8.staticflickr.com/7040/6833976730_a07564a349.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6833976730/]sznaucerkowata[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6833976562/][img]http://farm8.staticflickr.com/7055/6833976562_d3801d61d5.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6833976562/]sznaucerkowata[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr i jest ten - [B][SIZE="5"]w ubarwieniu jak rottweilerek[/SIZE][/B], tylko dużo mniejszy (w klatce po tricolorku) [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6833977606/][img]http://farm8.staticflickr.com/7203/6833977606_fb6884f610.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6833977606/]w typie mini-rotka[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr Z suczek, poza tą onkowatą jest jeszcze[B][SIZE="5"] ta sunia -[/SIZE][/B] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6980102595/][img]http://farm8.staticflickr.com/7205/6980102595_edcd49fe4a.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6980102595/]wyzłowata ze szczenięciem[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6980102159/][img]http://farm8.staticflickr.com/7184/6980102159_2507aeea79.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6980102159/]wyzłowata[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr bardzo broni swojego jedynego maleństwa... I jest ta [B][SIZE="5"]mała ruda sunia:[/SIZE][/B] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6883521101/][img]http://farm8.staticflickr.com/7183/6883521101_8aa2031736.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6883521101/]piesek - sunia nr 38[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr Urodziła, żyje jedno młode. Ile ich było? nie wiadomo..
  5. [quote name='sharka']jestem :) właśnie u mnie zero doświadczenia z wizytami, ale wiem że w Poznaniu robi wizyty natalia. z Animal Security (znam ją osobiście - ostra babka ;)), ewentualnie zwróciłabym się o pomoc do Animalii - fundacji która działa w wielkopolsce, wiem że np. Boogi z Animalii robi wizyty dla fundacji ale na pewno inni członkowie też mają doświadczenie i jeśli dadzą radę czasowo - myślę że pomogą :) szefową jest supergoga :][/QUOTE] wow, ale tempo - nie zdążyłam nawet napisać - ok, dzięki - napiszę do niej. :)
  6. Ok, napiszę dzięki a z suchej beskidzkiej macie jakieś osoby zaufane?? [quote name='barb']Iwoniam, jeśli nie macie jeszcze nikogo z Poznania, to napisz do Sharki - ona mieszka w pobliżu. Możesz powołać sie na mnie - że ją poleciłam. Jeśli wolisz to sama napiszę. To super Ciotka, bardzo pomaga psom na dogo tylko nie wiem czy ma jakieś doświadczenie jeśli chodzi o wizyty przedadpocyjne.[/QUOTE]
  7. [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/7011841267/][img]http://farm8.staticflickr.com/7215/7011841267_14b2b36356.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/7011841267/]nesca8[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/7011841035/][img]http://farm8.staticflickr.com/7246/7011841035_5bf80a38f3.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/7011841035/]nesca6[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/7011840809/][img]http://farm8.staticflickr.com/7118/7011840809_92d56ec38c.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/7011840809/]nesca5[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/7011840531/][img]http://farm8.staticflickr.com/7265/7011840531_c47532ed78.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/7011840531/]kostka7[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6865725564/][img]http://farm8.staticflickr.com/7270/6865725564_4a5db64eab.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6865725564/]kostka5[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/7011840209/][img]http://farm8.staticflickr.com/7216/7011840209_a46ba126c0.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/7011840209/]kostka3[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6865725248/][img]http://farm8.staticflickr.com/7185/6865725248_a6fa1a483f.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6865725248/]kostka2[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/7011839861/][img]http://farm8.staticflickr.com/7061/7011839861_c33eb63f67.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/7011839861/]kostka1[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr
  8. [quote name='Ikusia']Oglądacie "Uwagę" na TVN może? Kolejny koszmar w Szydłowcu. Ech...[/QUOTE] Oglądnę w necie..
  9. [quote name='barb']To nic nie zmieniam ale naprawdę jest napisane 7 kg. Moze to taki zabieg marketingowy bo tam szukają "średniaka" ? :kciuki::kciuki::kciuki: As też jest z Olkusza ? Bo juz nie wszystko ogarniam... Strasznie mi przykro...:shake: To masz przynajmniej odhaczoną wizytę poadopcyjną ;) Czekamy na wieści. Oby tylko dobre. :lol:[/QUOTE] Nie nie, Mikro pies jest naprawdę mikro - waży 5 kg i jest mały. Dziś skupiłam się na zdjęciach innych biedulków, ale Mikrusowi zrobię sesję jutro rano przy dobrym świetle. to mały pies ! ;) koniec i kropka ;) heh ! :) As - nie, on nie jest z Olkusza, ale z podobnego miejsca na zachodzie Polski. Ja tu ciągle komuś w okolicy domki sprawdzam, aby te biedaki nie "gniły" w schronach.. w szczególności tych PSEUDO.. S [quote name='mmd']Skoro Isia sobie pojechała do domku to podmieniłam w ogłoszeniach na Kostkę. Tak więc teraz spółkę mają Kostka i Bianka :)[/QUOTE] Dzięki, mam nadzieję, że zdjęcia Kostki do Ciebie dotarły i są na tyle ok, że można ogłaszać. Bianca smutna, Magda też... Isia w domku !!! :) :) dałam jej trochę karmy bosch dla szczeniaków na dziś i pani taką samą karmę kupi. Pani ma już listę tego, co mała będzie mieć w ramach gryzaków itp i pojedzie do sklepu na wieeelkie zakupy. Łóżeczko i komplecik spacerowy już są. Trzymajmy kciuki, aby kolejne dni były tylko lepsze. ps. gdyby dziś tam w Olkuszu były tylko panie (bez pana), to pewnie adoptowały by i Biance, ale rozsądek zwyciężył :) Tak, Ikusiu - staram się wypytać o każdego "pacjenta" gabinetu na Majora. Wiem, że otrzymaliśmy spory gratis i mówiły o karmie. 2kg - super ! :) I teraz ważna, bardzo ważna sprawa: Czy ktoś zna kogoś z Suchej Beskidzkiej?? Mam osobę do sprawdzenia domku. Pani wydaje się sensowna. Chciała Isię, ale innego malca też pewnie weźmie. Być może Sonię nr 2. :) Sunia Jedyneczka pojechała do pani z fundacji w Tarnobrzegu, będzie mieć opiekę. Nio i............ SZUKAMY OSOBY DO WIZYTY PRZED-ADOPCYJNEJ DLA ERYSIA w................ Poznaniu :((( CZY macie kogoś, kto mógłby tam sprawdzić dom? Najlepiej, aby pojechał tam z pieskiem i zobaczył, czy koty pani nie dostaną zawału na widok psa. Jedyny pies, z którym mają kontakt to taki, który próbował je zagryźć. i... BONNIE - MÓJ OSTROWSKI PSIAK MA DOM !!!
  10. Dasti (który wygląda całkiem jak Lusia) wczoraj pojechał do domku w stolicy; tej maluniej także się uda i będzie mieć swojego wymarzonego pana :)
  11. super, ze masz wieści od Państwa, jeszcze ten domek dla Pusi.. jak nieopodal niej przejeżdżam,.. to mi jej tak zawsze żal strasznie..
  12. [quote name='Ikusia']Gufiś rozkosznie popiskuje - jest boski i taki bezbronny. Już go kocham:loveu:. Iwoniam i Romi pojechali.[/QUOTE] Oj, tak,... Gufiś jest bardzo kochany, ale jest ogromnym głodomorkirm ;) [quote name='mmd']Z radością donoszę, że puściłam przelew z bazarku, po zaokrągleniu równo 500 :) Tu proszę o potwierdzenie, jak dojdzie: [url]http://www.dogomania.pl/threads/224513-KONIEC-Firanki-serwetki-ubrania-dziec.-m%C5%82odz.-damskie-m%C4%99skie-na-olkuszaki[/url][/QUOTE] bardzo dziękujemy - jak tylko pieniądze wpłyną na konto dam znać. Dziękuję w imieniu zwierzów ! [quote name='Nutusia']A ja uprzejmie donoszę, że w niedzielę jedziemy z Pchełcią poznać Cudowną Panią, z którą sobie mailujemy od czasu jakiegoś ;)[/QUOTE] Trzymam mocno kciuki za dziewczynki Twe ! :) [quote name='Kejsi']Fiord po zabiegu. Bardzo szybko doszedł do siebie, już jest prawie normalny. Zawsze trwało to dużo dłużej. Kastracja poszła gładko, śrut wyjęty (i zostawiony na pamiątkę), zęby wyrwane (trochę mu to jednak przy zbieraniu karmy przeszkadza..) i... okazało się, że miał złamaną szczękę...krzywo się zrosła i trochę się rusza w zasadzie w każdą stronę. Trochę ten psiak już w swoim życiu musiał przeżyć... A maleństwo już odebrane przez Iwonkę i Romiego ;) [B]Justyna Lipicka[/B] a jak Twoja sunia po zabiegu?[/QUOTE] Dziękuję Wam ślicznie za wspaniałą opiekę nad dzieciątkiem. Ikusia rzeczywiście nosiła maleństwo w chuście i grzecznie maluszek spał. Widać, że się kobieta zna na rzeczy i każdemu maluszkowi da schronienie najlepsze na świecie. Zważyła, w gabinecie wet. podczas zabiegu Fiorda, Gufisia i przytył 90 g, super! [quote name='barb']Widziałam, że wstawiłeś Mikrusa. I dobrze, niech się chłopak promuje - nawet jak go nie wybiorą. :lol:[/QUOTE] Nio, może się mu w końcu poszczęści. w ten weekend jest znów ze mną - nie rzuca się na Erysia, ale jestem ostrożna. W końcu to chłopy 2 - wprawdzie bez jajeczek, ale.. co chłop to chłop. [quote name='Ikusia']Oj, biedny, biedny! Jednak szczęka na razie, z naszych obserwacji, w niczym mu nie przeszkadza....no, może jedynie świeżej trawki nie mógł sobie poskubać, bo krzywy zgryz, kiwające się ząbki i jeszcze szczęka to już trochę za dużo, żeby taki młodnik kosić:lol:. Dostawał od nas z ręki i wszystko grało. Po zabiegu zjadł suchą bez większych problemów, tylko na zwolnionych obrotach, choć w stosunku do normalności to tempo błyskawicy. Boli go, to widać:-(. Nie może sobie miejsca znaleźć Niby chce spać, ale nie może. Wylizuje się, ale może to robić - podwójne szwy. Nie wymiotował i całe szczęście. No i jeszcze...zresztą - po co ja to piszę, wszyscy to znacie, ale ja za bardzo to przeżywam no i muuuuszę się pożalić. Wiem, że zrozumiecie. Do tego jakoś tak puściutko się zrobiło w domku i mleczka nie trzeba robić:placz::placz::placz:[/QUOTE] Jak się dziś Fiord czuje - dowiedziałam się, i doczytałam, że ten jego przejaw "miłości" do mnie wynika z faktu, iż jestem w ciąży, więc nie musicie się obawiać, że tylko mnie tak kocha nad życie :). Przejdzie mu jak urodzę ;) heh [quote name='mmd']Właśnie rozmawiałam z Iwonią. Jedzie jeszcze zawieźć szczeniaczka do domku, więc zawita późno[/QUOTE] Oj, szczeniaczka dostarczyłam ok 22:30, później jeszcze miałam inną małą interwencję, więc domek powitałam późno.. Eryś był wczoraj u pani doktor, bo się pochorował, ale dziś jest już ok. Skacze i biega i chce się dobrać do Tuni (cieczka). Ona i jemu i Mikrusowi na wszystko pozwala - bezwstydna jedna ;) [quote name='barb']Wojtuś ale napisałeś, że Mikrus waży 7 kg. Przytyło mu się ? ;) W taki razie muszę wyedytować ogloszenia (wszędzie jest 5,5 kg), bo ktoś może mieć pretensje o 1,5 kg psa więcej. :hmmmm: I wrocil już, ze skoszarowanego szkolenia ? Bo z treści Twego postu zrozumialam, że nie...:roll:[/QUOTE] Nie, Wojtuś chyba pisał, że w stosunku do pierwotnej wagi - 3,5-4kg, gdy był zagłodzony - przytył do ok 5kg. Nie waży więcej więc nic nie zmieniajcie :) A teraz kilka bieżących informacji: Za chwilę jadę z państwem do Olkusza na adopcję Isi. Przy okazji zrobię jakieś lepsze zdjęcia czekoladce i spółce. dziś byłam rano na pewnej rozmowie - wizycie przed-adopcyjnej i rodzinka super, ale do domku idzie pewien kudłacz - As. I dziś także,... byłam na wizycie w sprawie Sarenki. Z nią i z Mikrusem przy okazji. Przyjechałam, czekałam pod blokiem. Wraz z połową bloku próbowaliśmy się dodzwonić i dopukać do rodziny, która miała na nas czekać, ale nic - ani nie odb domofonu ani telefonu. szkoda czasu. Wszyscy patrzyli na mnie (z brzuszkiem) i z 2 pieskami na rękach przemiennie i mi współczuli, że na takich chamów trafiłam, że nawet uprzedzić, że mają nas w nosie, nie mogli. szkoda tylko czasu. Przy okazji odwiedziłam sunię, którą wyadoptowałam ok rok temu (blok obok) i ma się wspaniale. Choć tyle, bo tak to tylko zmarnowane paliwo. Dam znać wieczorem co i jak, jestem pod tel jak coś :)
  13. Kochana jesteś - a co do leku - odrywam właśnie nalepkę z ceną :) ha ha ha ! Poza tym leki nie są dla Ciebie, choć Ty też (jeśli chcesz) możesz je sobie zaaplikować :) Twoim zadaniem jest kupienie strzykawek i igieł, bo ja nie mam mniejszych niż 0,7-ki, a to nie antybiotyki więc takie "poważne" igły niepotrzebne. pamiętaj, że Fiord ma już ustaloną płatność, ok? Panie doktor mogą do mnie dzwonić i potwierdzać :) Idę na spacer z zoo i spać, buziaki ! [quote name='Ikusia']Iwoniam Ja Ci dam w zamian:mad:. Nie ma mowy. Kasę za leki zwracam. W końcu to moje koty to i leki moje. Wstaję o 6 rano i od 6 15 około czekam na Was i maleństwo. Tak, jak się umawiałyśmy. Nacisk na T obowiązkowo, bo moja sunia nie taka mama jak Twoje dziewczyny. Gufiś nie miałby tak dobrze a psia czułość, opieka i psia kara w późniejszym czasie baaaaaardzo potrzebna. Sama dobrze wiesz. Moja tego nie miała i dlatego teraz do innych zwierzaków taka niedotykalska, chociaż większość lubi i akceptuje. Myślę, że od twoich podopiecznych wiele mogłaby się nauczyć! Do zobaczenia rano. A gdybym zaniemówiła na widok Gufiego:crazyeye: to życzę szerokiej drogi w tą i z powrotem.[/QUOTE]
  14. info: Nie wiem do końca kto chce mi podrzucić zwierza, a kto nie na pewno jedzie - Dasti z Kielc do Warszawy (pani z nowego domu potwierdziła, że będzie czekać, zwolni się wcześniej z pracy) jedzie (chyba) szczeniaczek z Jaworzna do Krakowa (jedna osoba mówi, że przyjeżdża na pewno, ale nie wiem do końca jak będzie rozwiązana sprawa z przekazaniem go po drodze - będę pod telefonem). Domek w Krk jest. Miał jechać kiciuś z Warszawy do Krakowa ale osoba w stolicy zaczęła nieźle kombinować i według nas... jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze, które osoba chcąca się nim zaopiekować musiała by za kiciusia zapłacić. Nie wiem, co z transportem kotków (2 szt) do stolicy (1 kotek) i ze stolicy (1 kotek) - tu nie mam odp na PW. Tak czy inaczej wyjeżdżam jutro rano, bo muszę być w Kielcach rano. Nio i Ikusia chce się zająć Gufisiem także rano jadę przez jakieś 4 km z Gufisiem na DT (z bardzo bardzo dużym naciskiem na T ). W zamian wiozę lek dla kiciusiów, bo one biedne chore. Mam ze sobą kontenerek dla kotka/małego psa - na wszelki wypadek. W razie czego proszę o telefonowanie, nie będzie mnie już na dogo do jutra do wieczora. oficjalnie: Jadę jutro o 6ej z Krakowa do Warszawy - przez Kielce. Jak ktoś chce się przyłączyć do transportu na tej trasie to jutro o 8ej będę na stacji BP na skrzyżowaniu ulic Grunwaldzkiej i Jagiellońskiej w Kielcach i tam może nastąpić przekazanie zwierzaków - kot to raczej w transporterku lub pies, który nie zagryzie Dastiego (innego psa) lub nie rzuci się na koty. Oczywiście przewóz innych zwierzątek także wchodzi w grę (tylko nie rogate kozy) . Jak ktoś ma zwierzaka na trasie to nie musi być to skrzyżowanie, ale zależy nam, aby bardzo z drogi nie zbaczać, bo ja zostawiam stado w domu i muszę do niego w miarę pilnie wracać. Gufiś będzie mieć zapewnione prawdopodobnie tylko 1 karmienie podczas mojej nieobecności, a Kora niestety nie ma pokarmu więc tego nie przeskoczę. W Warszawie będę na pewno w okolicy ul. Czerniakowskiej oraz koło Okęcia. Dzwonić jak coś- ja się nie rozgaduję tylko o konkretach będzie mowa, nie pisać smsków, bo ja ich do momentu zaparkowania auta nie odczytam. Transport - koszty - dzielimy solidarnie - im więcej pso-kotów itp tym wyjdzie mniej . Pieniądze - chyba najlepiej do ręki - zamieszczę później fakturę, bo dziś już nie dojdą, a tak to każdemu mogę nawet pisemnie odbiór kwoty potwierdzić.
  15. [quote name='Macia']Zdaje sobie sprawe, ze szanse takich psow sa niewiekie. Prawde mowiac od poczatku zasze planowalam tymczas dla takich wlasnie psow. Tym bardziej ze nie musza to byc staruszki. Myslalam tez po prostu o strachulcach. Dobrze nam idzie wyprowadzanie takich psow. Wyjdzie w praniu.[/QUOTE] to bardzo rozsadne podejscie, bo one czasem stają sie super fajne tylko czasu potrzebują i co jak co - nie są kłopotliwe na 99% info: Nie wiem do końca kto chce mi podrzucić zwierza, a kto nie na pewno jedzie - Dasti z Kielc do Warszawy (pani z nowego domu potwierdziła, że będzie czekać, zwolni się wcześniej z pracy) jedzie (chyba) szczeniaczek z Jaworzna do Krakowa (jedna osoba mówi, że przyjeżdża na pewno, ale nie wiem do końca jak będzie rozwiązana sprawa z przekazaniem go po drodze - będę pod telefonem). Domek w Krk jest. Miał jechać kiciuś z Warszawy do Krakowa ale osoba w stolicy zaczęła nieźle kombinować i według nas... jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze, które osoba chcąca się nim zaopiekować musiała by za kiciusia zapłacić. Nie wiem, co z transportem kotków (2 szt) do stolicy (1 kotek) i ze stolicy (1 kotek) - tu nie mam odp na PW. Tak czy inaczej wyjeżdżam jutro rano, bo muszę być w Kielcach rano. Nio i Ikusia chce się zająć Gufisiem także rano jadę przez jakieś 4 km z Gufisiem na DT (z bardzo bardzo dużym naciskiem na T ). W zamian wiozę lek dla kiciusiów, bo one biedne chore. Mam ze sobą kontenerek dla kotka/małego psa - na wszelki wypadek. W razie czego proszę o telefonowanie, nie będzie mnie już na dogo do jutra do wieczora. oficjalnie: Jadę jutro o 6ej z Krakowa do Warszawy - przez Kielce. Jak ktoś chce się przyłączyć do transportu na tej trasie to jutro o 8ej będę na stacji BP na skrzyżowaniu ulic Grunwaldzkiej i Jagiellońskiej w Kielcach i tam może nastąpić przekazanie zwierzaków - kot to raczej w transporterku lub pies, który nie zagryzie Dastiego (innego psa) lub nie rzuci się na koty. Oczywiście przewóz innych zwierzątek także wchodzi w grę (tylko nie rogate kozy) ;). Jak ktoś ma zwierzaka na trasie to nie musi być to skrzyżowanie, ale zależy nam, aby bardzo z drogi nie zbaczać, bo ja zostawiam stado w domu i muszę do niego w miarę pilnie wracać. Gufiś będzie mieć zapewnione prawdopodobnie tylko 1 karmienie podczas mojej nieobecności, a Kora niestety nie ma pokarmu więc tego nie przeskoczę. W Warszawie będę na pewno w okolicy ul. Czerniakowskiej oraz koło Okęcia. Dzwonić jak coś- ja się nie rozgaduję tylko o konkretach będzie mowa, nie pisać smsków, bo ja ich do momentu zaparkowania auta nie odczytam. Transport - koszty - dzielimy solidarnie - im więcej pso-kotów itp tym wyjdzie mniej :). Pieniądze - chyba najlepiej do ręki - zamieszczę później fakturę, bo dziś już nie dojdą, a tak to każdemu mogę nawet pisemnie odbiór kwoty potwierdzić.
  16. [quote name='barb']Jest dom chętny na pieska podobnego do tego na zdjęciu. Macie jakiegoś kandydata? Wklejam link do wątku [url]http://www.dogomania.pl/threads/224911-Szukany-pies-podobny-do-tego-w-1.-poście[/url] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/Marcel1.jpg[/IMG][/QUOTE] Kochana, musi być pies??
  17. oficjalnie: Jadę jutro o 6ej z Krakowa do Warszawy - przez Kielce. Jak ktoś chce się przyłączyć do transportu na tej trasie to jutro o 8ej będę na stacji BP na skrzyżowaniu ulic Grunwaldzkiej i Jagiellońskiej w Kielcach i tam może nastąpić przekazanie zwierzaków - kot to raczej w transporterku lub pies, który nie zagryzie Dastiego (innego psa) lub nie rzuci się na koty. Oczywiście przewóz innych zwierzątek także wchodzi w grę (tylko nie rogate kozy) . Jak ktoś ma zwierzaka na trasie to nie musi być to skrzyżowanie, ale zależy nam, aby bardzo z drogi nie zbaczać, bo ja zostawiam stado w domu i muszę do niego w miarę pilnie wracać. Gufiś będzie mieć zapewnione prawdopodobnie tylko 1 karmienie podczas mojej nieobecności, a Kora niestety nie ma pokarmu więc tego nie przeskoczę. W Warszawie będę na pewno w okolicy ul. Czerniakowskiej oraz koło Okęcia. Dzwonić jak coś- ja się nie rozgaduję tylko o konkretach będzie mowa, nie pisać smsków, bo ja ich do momentu zaparkowania auta nie odczytam. Transport - koszty - dzielimy solidarnie - im więcej pso-kotów itp tym wyjdzie mniej . Pieniądze - chyba najlepiej do ręki - zamieszczę później fakturę, bo dziś już nie dojdą, a tak to każdemu mogę nawet pisemnie odbiór kwoty potwierdzić. Nie wiem do końca kto chce mi podrzucić zwierza, a kto nie na pewno jedzie - Dasti z Kielc do Warszawy (pani z nowego domu potwierdziła, że będzie czekać, zwolni się wcześniej z pracy) jedzie (chyba) szczeniaczek z Jaworzna do Krakowa (jedna osoba mówi, że przyjeżdża na pewno, ale nie wiem do końca jak będzie rozwiązana sprawa z przekazaniem go po drodze - będę pod telefonem). Domek w Krk jest. Miał jechać kiciuś z Warszawy do Krakowa ale osoba w stolicy zaczęła nieźle kombinować i według nas... jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze, które osoba chcąca się nim zaopiekować musiała by za kiciusia zapłacić. Nie wiem, co z transportem kotków (2 szt) do stolicy (1 kotek) i ze stolicy (1 kotek) - tu nie mam odp na PW. Tak czy inaczej wyjeżdżam jutro rano, bo muszę być w Kielcach rano. Nio i Ikusia chce się zająć Gufisiem :) także rano jadę przez jakieś 4 km z Gufisiem na DT (z bardzo bardzo dużym naciskiem na T ;)). W zamian wiozę lek dla kiciusiów, bo one biedne chore. Mam ze sobą kontenerek dla kotka/małego psa - na wszelki wypadek. W razie czego proszę o telefonowanie, nie będzie mnie już na dogo do jutra do wieczora.
  18. Nie wiem do końca kto chce mi podrzucić zwierza, a kto nie na pewno jedzie - Dasti z Kielc do Warszawy (pani z nowego domu potwierdziła, że będzie czekać, zwolni się wcześniej z pracy) jedzie (chyba) szczeniaczek z Jaworzna do Krakowa (jedna osoba mówi, że przyjeżdża na pewno, ale nie wiem do końca jak będzie rozwiązana sprawa z przekazaniem go po drodze - będę pod telefonem). Domek w Krk jest. Miał jechać kiciuś z Warszawy do Krakowa ale osoba w stolicy zaczęła nieźle kombinować i według nas... jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze, które osoba chcąca się nim zaopiekować musiała by za kiciusia zapłacić. Nie wiem, co z transportem kotków (2 szt) do stolicy (1 kotek) i ze stolicy (1 kotek) - tu nie mam odp na PW. Tak czy inaczej wyjeżdżam jutro rano, bo muszę być w Kielcach rano. Nio i Ikusia chce się zająć Gufisiem :) także rano jadę przez jakieś 4 km z Gufisiem na DT (z bardzo bardzo dużym naciskiem na T ;)). W zamian wiozę lek dla kiciusiów, bo one biedne chore. Mam ze sobą kontenerek dla kotka/małego psa - na wszelki wypadek. W razie czego proszę o telefonowanie, nie będzie mnie już na dogo do jutra do wieczora.
  19. [quote name='iwoniam']Ja sama tego nie ogarniam - właśnie powstał extra notes z info o jutrzejszym transporcie - znikam i będę później, na 100 % z Wawy do krk jedzie kot. I na 100% z Kielc do Wawy jedzie Dasti[/QUOTE] juz kot nie jedzie ale jedzie szczeniaczek z Jaworzna. zobaczymy co sie jeszcze zmieni. [quote name='Romi']No to ja jako pilot i operator nawigacji samochodowej będę te zapiski czytał jak na OS-ie :) I będzie.... druga w prawo - bierzemy kota, za 35 km. w lewo - postój, "tankujemy do pełna" zwierzakami :D[/QUOTE] [quote name='Nutusia']Szykuje się "wesoły zwierzobus" :) Uważajcie na siebie! Dostałam kolejnego maila w sprawie Pchełci od Pani, którą najchętniej bym sklonowała w tysiącach egzamplarzy, tak więc ZACISKAMY![/QUOTE] nio to ja tez zaciskam od nowa ;] [quote name='Ikusia']Iwoniam Po pierwsze: Jestem jutro na urlopie (zabieg Fiorda). Jak chcesz dawaj Gufiego do mnie. Zainstaluję nosidełko na brzuchu i będę miała dzidziusia jak Ty :evil_lol:. Butelkę mam tylko mleka by było trzeba (chyba nie karmisz strzykawą? - zresztą obojętne). Reszta moich zwierzów zostanie odizolowana, przeżyją jeden dzień, nawet dwa - gdybyście z Romim się za bardzo rozjeździli z tymi pasażerami na gapę (no niezupełnie na gapę). Daj tylko znać bez względu na to czy tak czy nie. A jedno karmienie na tyle godzin:shake:. Mało trochę. Po drugie: Jestem z Wami na wątku cały czas, ale nie miałam czasu (w pracy 12godz/dobę:angryy:) się odezwać, tak więc trzymam kciuki za kogo trzeba, martwię się o kogo trzeba, cieszy mnie co powinno itd itp - przepraszam za milczenie. Po trzecie: Dziękuję Mmd i Tobie za wklejenie zdjęć Fiorda. Jest super - prawda? I po czwarte: Czekam Iwoniam na obiecane zdjęcia twojej czwórki zwierzaków. Czekam, czekam, czekam i nie mogę się doczekać. Ale wybaczam Ci - masz tyle na głowie. Ale już długo nie wytrzymam i chyba podjadę na żywo zobaczyć:mad:. Czekam na odpowiedź na "po pierwsze"![/QUOTE] Ikusia - nie strasz mnie w smskach! Jeszcze nie zrzuciłam zdjęć i nie wgrałam nigdzie, ale zrobię to później. Na pewno. Jadę jeszcze skończyć dzisiejsze załatwienia.
  20. [quote name='dogomaniaczkaa']Powiem Wam szczerze, że zaczynam mieć dość tego wszystkiego. Ludzie zakładają, że skoro pomagam psom, to muszę poświęcić każdą wolną sekundę na to właśnie zajęcie. Ostatnio zostałam poproszona o pomoc dla psiaka błąkającego się po jednym z osiedli. O pomoc poproszono mnie pocztą pantoflową - koleżanka z pracy mojego TŻ powiedziała, że jej koleżanka zajmuje się pieskiem, ale że nie daje rady. A że wiedzą, że ja pomagam psom, to może mogłabym jakoś pomóc. I pomogłam - dostarczyłam karmę, środek na pchły, witaminy. Wypytałam wszystkie możliwe DT o miejsce (których jak wiecie jest jak na lekarstwo). Na tym moje możliwości niestety się kończą, a nawet jeśli nie, to nie jest jedyny pies, to nie jest jedyne zajęcie - mam jeszcze pracę, obowiązki i inne sprawy, które niestety, zabierają mi czas i nie wyrabiam już na zakrętach. :(. Napisałam więc do tej dziewczyny, żeby zarejestrowała się tutaj (podałam jej wszystkie linki) i zamieściła zdjęcia psa, zapytała o DT dla niego. A tu dostaję wiadomość, w której dowiaduję się, jak to zaoferowałam pomoc i obietnicy nie dotrzymałam, że szkoda czasu na zawracanie głowy i szkoda zmarnowanego czasu... a na koniec "nie pozdrawiam". Normalnie aż cieplej się na sercu robi... :shake:[/QUOTE] Nio... milutko tak - nie ma to jak BEZGRANICZNA tak zwana "miłość" do zwierząt.. oficjalnie: Jadę jutro o 6ej z Krakowa do Warszawy - przez Kielce. Jak ktoś chce się przyłączyć do transportu na tej trasie to jutro o 8ej będę na stacji BP na skrzyżowaniu ulic Grunwaldzkiej i Jagiellońskiej w Kielcach i tam może nastąpić przekazanie zwierzaków - kot to raczej w transporterku lub pies, który nie zagryzie Dastiego (innego psa) lub nie rzuci się na koty. Oczywiście przewóz innych zwierzątek także wchodzi w grę (tylko nie rogate kozy) ;). Jak ktoś ma zwierzaka na trasie to nie musi być to skrzyżowanie, ale zależy nam, aby bardzo z drogi nie zbaczać, bo ja zostawiam stado w domu i muszę do niego w miarę pilnie wracać. Gufiś będzie mieć zapewnione prawdopodobnie tylko 1 karmienie podczas mojej nieobecności, a Kora niestety nie ma pokarmu więc tego nie przeskoczę. W Warszawie będę na pewno w okolicy ul. Czerniakowskiej oraz koło Okęcia. Dzwonić jak coś- ja się nie rozgaduję tylko o konkretach będzie mowa, nie pisać smsków, bo ja ich do momentu zaparkowania auta nie odczytam. Transport - koszty - dzielimy solidarnie - im więcej pso-kotów itp tym wyjdzie mniej :). Pieniądze - chyba najlepiej do ręki - zamieszczę później fakturę, bo dziś już nie dojdą, a tak to każdemu mogę nawet pisemnie odbiór kwoty potwierdzić.
  21. Ja sama tego nie ogarniam - właśnie powstał extra notes z info o jutrzejszym transporcie - znikam i będę później, na 100 % z Wawy do krk jedzie kot. I na 100% z Kielc do Wawy jedzie Dasti [quote name='mmd']Powrzucałam info z numerem telefonu, żeby do mnie nie pisali, bo nie ogarniam tego zwierzyńca, co ma podróżować :evil_lol: Iwoniam mi niby na PW napisała, ale ile tych psio-kotów jedzie i w która stronę, ale to już wyższa matematyka :)[/QUOTE]
  22. dzięki za info, w razie czego będę działać w kwestii Owczusi w sobotę. Reszta na PW :)
  23. TERAZ jest wersja prawidłowa :) oficjalnie: Jadę jutro o 6ej z Krakowa do Warszawy - przez Kielce. Jak ktoś chce się przyłączyć do transportu na tej trasie to jutro o 8ej będę na stacji BP na skrzyżowaniu ulic Grunwaldzkiej i Jagiellońskiej w Kielcach i tam może nastąpić przekazanie zwierzaków - kot to raczej w transporterku lub pies, który nie zagryzie Dastiego (innego psa) lub nie rzuci się na koty. Oczywiście przewóz innych zwierzątek także wchodzi w grę (tylko nie rogate kozy) ;). Jak ktoś ma zwierzaka na trasie to nie musi być to skrzyżowanie, ale zależy nam, aby bardzo z drogi nie zbaczać, bo ja zostawiam stado w domu i muszę do niego w miarę pilnie wracać. Gufiś będzie mieć zapewnione prawdopodobnie tylko 1 karmienie podczas mojej nieobecności, a Kora niestety nie ma pokarmu więc tego nie przeskoczę. W Warszawie będę na pewno w okolicy ul. Czerniakowskiej oraz koło Okęcia. Dzwonić jak coś- ja się nie rozgaduję tylko o konkretach będzie mowa, nie pisać smsków, bo ja ich do momentu zaparkowania auta nie odczytam. Transport - koszty - dzielimy solidarnie - im więcej pso-kotów itp tym wyjdzie mniej :). Pieniądze - chyba najlepiej do ręki - zamieszczę później fakturę, bo dziś już nie dojdą, a tak to każdemu mogę nawet pisemnie odbiór kwoty potwierdzić.
  24. oficjalnie: Jadę jutro o 6ej z Krakowa do Warszawy - przez Kielce. Jak ktoś chce się przyłączyć do transportu na tej trasie to jutro o 8ej będę na stacji BP na skrzyżowaniu ulic Grunwaldzkiej i Jagiellońskiej w Kielcach i tam może nastąpić przekazanie zwierzaków - kot to raczej w transporterku lub pies, który nie zagryzie Dastiego (innego psa) lub nie rzuci się na koty. Oczywiście przewóz innych zwierzątek także wchodzi w grę (tylko nie rogate kozy) ;). Jak ktoś ma zwierzaka na trasie to nie musi być to skrzyżowanie, ale zależy nam, aby bardzo z drogi nie zbaczać, bo ja zostawiam stado w domu i muszę do niego w miarę pilnie wracać. Gufiś będzie mieć zapewnione prawdopodobnie tylko 1 karmienie podczas mojej nieobecności, a Kora niestety nie ma pokarmu więc tego nie przeskoczę. W Warszawie będę na pewno w okolicy ul. Czerniakowskiej oraz koło Okęcia. Dzwonić jak coś- ja się nie rozgaduję tylko o konkretach będzie mowa, nie pisać smsków, bo ja ich do momentu zaparkowania auta nie odczytam. Transport - koszty - dzielimy solidarnie - im więcej pso-kotów itp tym wyjdzie mniej :). Pieniądze - chyba najlepiej do ręki - zamieszczę później fakturę, bo dziś już nie dojdą, a tak to każdemu mogę nawet pisemnie odbiór kwoty potwierdzić.
  25. [quote name='annakom']Gufcio jest Iwoni, koniec i kropka[/QUOTE] :) nio... [quote name='Romi']Z (wczesnej) młodości przypomniał mi się taki utwór (hit z młodości) :) [video=youtube;lE1HMSprL-A]http://www.youtube.com/watch?v=lE1HMSprL-A[/video][/QUOTE] niezłe.. już nie pamiętałam teledysku :)
×
×
  • Create New...