[quote name='Asior']on bardzo odżył u niej.. to już nie ten "staruszek" co na początku... ;)[/quote]
No to może i ja napiszę kilka słów.
Jasne, że jeśli ktoś pokocha Neronka to pojedziemy w odwiedziny ale... nic na siłę. on na zmiany źle reaguje; to prawda, że jest we mnie zapatrzony.:oops:
teraz są u mnie już cztery psy - zaraz Asia na mnie nakrzyczy ale już jej wszystkie informacje nt amstaffki wysyłam.
Neronek jak się czymś zestresuje to sobie coś zawsze rozdrapuje - to ucho, to łapkę.
on wymaga spokojnego domu; u mnie jest dużo zwierząt i czasem się troszkę stresuje ale i tak jest tym jednym z przykładów "psich wierności".
królik już w otwartej klatce przy nim biega, malutki kotek też. Wącha, maszeruje za "młodzieżą" ale krzywdy nie zrobi.
i cóż mogę powiedzieć; na pewno ma te swoje 10 lat i psie przypadłości ale daje radę. Jest żywotny.
Teraz właśnie nie pozwala mi pisać oboma rękami, lewa ma go głaskać ;-)
Pozdrawiam, Iwonia