Jump to content
Dogomania

iwoniam

Members
  • Posts

    7087
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by iwoniam

  1. [url=http://www.flickr.com/photos/61220274@N08/5658625179/][img]http://farm6.static.flickr.com/5143/5658625179_572246800d.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/61220274@N08/5658625179/].[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/61220274@N08/]IwoniaD[/url], on Flickr tak sobie siedzę i patrzę :-)
  2. Wklejam tu, bo nie wiem komu do ogłoszeń mam opis wysłać - może coś takiego: Kilka dni temu znaleźliśmy młoda, 2-letnią, bardzo przyjazną suczkę, Sąsiedzi nie mogli się nią zająć, ponieważ ich pies bardzo atakuje maleństwo. Szukaliśmy jej właścicieli i.... znaleźliśmy. Tylko oni liczyli na to, że psa się pozbyli. Podczas mojej wizyty Zrzekli się suczki, którą rok wcześniej zabrali ze schroniska, a w domu pozostał jeszcze drugi, starszy, 7-letni piesek, którego także pragną się jak najszybciej pozbyć. Do czerwca mieszkają niedaleko mnie, później chcą się przeprowadzić - bez psa. Oba psiaki są niekłopotliwe, chodzą przy nodze, reagują na człowieka i są w niego zapatrzone. Załatwiają się na spacerach, nie w domu. Jedzą wszystko, nie są wybredne. Suczka jest wysterylizowana, zaczipowana, odrobaczona. Na dniach będzie szczepiona p/wściekliźnie. Waży ok 5 kg, szorstkowłosa, dość długa sierść. Wulkan uczuć, miłości i energii - pozytywnej. Piesek nie jest wykastrowany, za kilka dni także on zostanie odrobaczony i zaszczepiony. Krótkowłosy, waży nie więcej niż 8-9kg. Nieco płochliwy, spokojny. Ze względu na warunki mam w domu suczkę, pieska wziąć nie mogę, ponieważ mój adopcyjny piesek atakuje inne psy, a ja mając 1 pokój nie mam jak ich odseparować. I tak obecnie mam tu już 5 zwierząt i 6-te od dziś znów - na warunkowym tymczasie. Mój mąż mnie chyba zostawi :-(.
  3. Mała sunia ma allegro już ale nikt się nie odezwał - link do niej - [url]http://allegro.pl/pies-szuka-domu-pilnie-i1580531872.html[/url] dziś stało się niestety tak, że sunia wróciła i jest u mnie póki co moje psy się jeszcze nie pozagryzały - adoptowany Neronek nie lubi nowych koleżanek, 2 "stare" już mu wystarczają. Tylko kotka nie chce wrócić do domu, muszę ją zakoś zaprosić, bo postanowiła dziś chyba pierwszy raz w jej życiu spać na polu.. Nie wiem za bardzo co mam napisać w ogłoszeniu do wystawienia, ale zaraz coś wymyslę. Iw.
  4. Beatka, wyślij mi zdjęcia, ja je zamieszczę być może były zbyt wielkie..
  5. chyba nikt go nie chce, a okazuje się, że sunia opisana na początku też jednak musi szukać domku... napiszę o niej więcej wieczorem, uzupełnię info.
  6. Witam,przez ostatnie dwa dni ratowałam żaby i ropuchy, napiszę Tamarze kilka słów do ogłoszenia go w gazecie jutro. Dziękuję Wam za pomoc...
  7. niby każdy go chce i każdemu się podoba a chwilę później okazuje się, że milknie i ostatnio znów tak było - jednego dnia 2 osoby wyraziły chęć ... a później się nie odezwały Jerry, My Cię uwielbiamy Puchata Psino, Trzymamy kciuki
  8. to niewiarygodne, ze ktoś się jej pozbył takie maleństwo, jak kotek... trzymam kciuki..
  9. Podobno najpóźniej do końca czerwca będą się wyprowadzać, ale chcą się go pozbyć (bo pies to kłopot...) jak najszybciej..
  10. [U][url=http://www.flickr.com/photos/61220274@N08/5637824929/][img]http://farm6.static.flickr.com/5306/5637824929_34d502d665.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/61220274@N08/5637824929/]Arik[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/61220274@N08/]IwoniaD[/url], on Flickr [/U] [URL="http://www.flickr.com/photos/61220274@N08/5637854467/"][IMG]http://farm6.static.flickr.com/5262/5637854467_c2c2503949.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.flickr.com/photos/61220274@N08/5637854467/"]Arik - [/URL] by [URL="http://www.flickr.com/people/61220274@N08/"]IwoniaD[/URL], on Flickr [URL="http://www.flickr.com/photos/61220274@N08/5637824929/"] [/URL]
  11. 02.10.2011 Ariś jest wspaniały, spokojny piesek, który zapomina, że ludzie potrafią być źli - kopać i pomiatać zwierzętami. Czeka na Ciebie. Przyjedź, sprawdź i przekonaj się, że w tym niewielkim ciele jest jeszcze tak wiele miłości i zaufania do człowieka. Arik uczy się nowych komend, współpracuje z człowiekiem. Daj mu szansę, nie pożałujesz... 20.06.11 Arik w poprzedni poniedziałek został [B]wykastrowany[/B], ma [B]usuniętego [/B]guza. szukam mu domu, nikt nie może mi pomóc. Jestem podłamana, nie wiem co zrobić. Gdy trafi na boksy do innych piesków pewnie schowa się w kąt i będzie czekać na swój koniec. Czy ktoś go pokocha? czy da mu szansę?? 12 czerwca 2011 - wywieźli Arika - nie wiem gdzie? mówią, że do schroniska. Pomocy... kwiecień 2011: Dwa dni temu sąsiad poprosił o pomoc. Znalazł na działkach w okolicy dzielnicy Olsza biegającą małą, szorstkowłosą suczkę. Bez obroży, bez żadnej informacji. Szukaliśmy właściciela, bezskutecznie. Ogłosiliśmy tu i tam, wczoraj u lekarza weterynarii odczytałam chip. Cieszyłam się, że maleństwo odnajdzie dom. Sunia była ze schroniska, była zaczipowana. Gdy udało się skontaktować z właścicielami co się okazało? Już jej nie chcą, pozbyli się jej. Nie dopytywałam jak. Ważne, że była cała. Kobieta zrzekła się suni, na obecną chwilę udało się jej zapewnić opiekę. W domu był jednak i przebywa nadal jeszcze drugi piesek -Arik. Także nieduży, poniżej kolana, drobnej postury, czarny - podpalany, raczej krótkowłosy (długość sierści 1-2cm) zaniedbany. Pani twierdzi, że jest już stary(7 lat), na nodze(udo) ma jakąś narośl, która przez weterynarza podobno została określona jako nieoperacyjna i lepiej tego nie ruszać. Podobno się to powiększa. Wymaga konsultacji. Ciężko było mi zobaczyć co to, bo nikt pieska nie chciał przytrzymać, a ja w tym wszystkim chciałam jeszcze zrobić zdjęcie psiakowi, który bał się flesza aparatu. Próbowałam uzyskać informacje nt szczepień, zabiegów, ale książeczka pieska zaginęła. Pieski nie są zaszczepione na wściekliznę, karygodne ! Pani nie ma czasu zajmować sie psami, ma 3-miesięczne niemowlę, które podobno ma na pieski alergię. Ponadto twierdzi, że muszą się wkrótce wyprowadzić, a psa zabrać ze sobą nie mogą. Ja mam już w domu całe "zoo", w tym pieska ze schroniska, który bardzo ciężko znosi wizyty innych psów, nie mam już go gdzie zabrać.. Szukam dla niego domku. Piesek nie jest kłopotliwy, nie niszczy, czasem szczeknie ale nie jest hałaśliwy(przy mnie nie zaszczekał ani raz). Ma piękne, ufne ciemne oczy, podbiega i daje całusy, jest nauczony czystości, chodzi podobno przy nodze. Nie został nigdy wykastrowany. Jeśli ktoś byłby w stanie pomóc proszę o kontakt na tel : 515 192 985 begin_of_the_skype_highlighting 515 192 985 end_of_the_skype_highlighting begin_of_the_skype_highlighting 515 192 985 begin_of_the_skype_highlighting 515 192 985 end_of_the_skype_highlighting end_of_the_skype_highlighting lub na PW. Zaraz postaram się dodać zdjęcia.. 25.04.2011 Okazuje się, że psia przyjaciółka Arika - jej imię to Punia - także prawdopodobnie nie będzie mogła pozostać w swoim obecnym domku. Pani, pomimo, iż bardzo chciała zapewnić jej dom prawdopodobnie nie podoła psince. Sunia jest bardzo żywiołowa, nie jest kłopotliwa, ale jest małym, jeszcze młodym, bo około 2-letnim wulkanem energii i miłości, którą okazuje "uczucia" na każdym kroku. Niczego nie niszczy, nie hałasuje, troszkę poszczekuje gdy usłyszy dzwonek do drzwi, ale chodzi za człowiekiem prawie krok w krok i liczy na ludzką obecność i bliskość. Gdy zostaje sama grzecznie czeka, jest nauczona czystości. Jest bardzo niewielka, jak średniej wielkości jamnik szorstkowłosy. Kolor stalowy, dość ciemny grzbiet, troszkę jaśniejszy pyszczek. Włos dość długi. Poniżej dołączę także zdjęcie Puni. Niestety... Oboje nie mają szczęścia, liczymy na pomoc... Suczka jest wysterylizowana, odrobaczona i odpchlona. Była szczepiona. Pomocy.... wiadomość z dziś: Sunia jest już na stałe w domku w Krakowie, szczęśliwa, radosna, Arik nadal szuka domku. Ja już mam dom... poniżej mój kolega.. [URL="http://www.flickr.com/photos/61220274@N08/5637892855/"][IMG]http://farm6.static.flickr.com/5104/5637892855_a49d1734f9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.flickr.com/photos/61220274@N08/5637892855/"]szorstka2[/URL] by [URL="http://www.flickr.com/people/61220274@N08/"]IwoniaD[/URL], on Flickr
  12. I czekamy... obserwujemy i czekamy....
  13. Trzymam kciuki za powodzenie operacji " szczęśliwy dom dla Misia "
  14. okropieństwo, rozsyłałam i rozsylam....
  15. Piękny pies, rozsyłam u siebie... Biedactwo, a taki wspaniały..
  16. świetna sprawa - ogłaszam u siebie i poprzez znajomych
  17. Trzymam Kciuki za Jerrego... musi się udać znaleźć mu super dom!
  18. podnoszę to małe nieszczęście...
  19. witam, jestem za zaproszenie Beatka - porozmawiamy o tym, co dalej, a gdyby udało mu się znaleźć jakieś przyjazne miejsce to pozostaje kwestia, ile będzie ktoś nam w stanie dołożyć do jego utrzymania, bo same nie bardzo jesteśmy w stanie opłacić mu domku.. On jest ładny, taki rudasek, ale sierść strasznie zaniedbana, widać, że niedożywiony smutasek...
  20. Super, ze powstał ten wątek, podnoszę..
  21. Tak czytam, i prawdę mówiąc ja bym zawarła więcej informacji na temat pani z Przemyśla ale... lepiej już ten temat zostawić - najważniejsze, że Jery jest już z nami bezpieczny, nikt go tam nie głodzi (gdy wrócił po 4 dniach na pewno ważył kilka kg mniej) i u Iwonki może biegać. Viva ma się świetnie - sunia nie do poznania - gdy w ubiegłym tygodniu byłam u Państwa "chrzestnych" nie okłamali mnie - można na ich przykładzie pokazać, iż nawet właściciele pierwszego w ich życiu pieska potrafią wspaniale się nim zająć i sprawić, że oczka stają się wesołe, a nie smutne i przerażone. W weekend mąż przywiezie zdjęcia, które zrobił swoim aparatem to je tu załączę. a Badi - gdy byłam u niego 2 dni po adopcji był nadal troszkę przerażony - zdarzyło mu się zrobić "to i owo" w mieszkaniu, ale przy mnie wspaniale zasygnalizował swoje potrzeby i na spacerze dobre pół minuty siusiał ;-).. Jutro zatelefonuję, mam nadzieję, że będą dobre wieści do przekazania. trzymajmy kciuki !
  22. zmieńcie tytuł wątku, cio? może na "szukamy domów stałych" bo aż łapie za serce na wieść o ich - na szczęście niedoszłym - uśpieniu... :-(
  23. no to mam już odpowiedź, uprzedziliście mnie dzięki !
×
×
  • Create New...