Jump to content
Dogomania

marlenka

Members
  • Posts

    5270
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marlenka

  1. [quote name='tula']Ja też pomoge jak będzie trzeba ogłoszeniami i czym będę mogła. Chyba musimy bardzo poprosić Wlodiego żeby wybrał się do p.Ali i zrobił sesję zdjęciową jej psiakom:)[/QUOTE] Dobry pomysł :)
  2. Napisałam do Ani&rudy ona jest z otwocka . Ktoś z terenu gminy musi je zgłosić to w najgorszym przypadku trafią do schroniska , w tragicznym zgina pod kołami cięzarówek na tej budowie
  3. Cały czas 500 ????? Ja myslałam ze mniej . na watku ogólnym jest propozycja domu dla psa . Moze agusie od marzeny ???
  4. Aga a zdjecia jakiś nowech psow macie ?? Wiadomo wogóle ile sztuk psów jeszcze zostało ??? Może załozyć taki wątek informacyjny tylko zdjęcie i opis psa i żadnych wpisów , co Ty na to ?
  5. Napisałam tez do psiego Anioła oni mają blisko , maluchy podobno sa bardzo chude :( gdzie teraz szukać Dt dla nich i dla matki ???
  6. Cioteczki szukam osoby z Otwocka , na terenie gdzie się buduje nowy szpital na ul. Borowej jest sunia ze szczeniakami , nie wiem ile dokładnie ich jest , wiem ze psiaki jedza same , sunia jest wysokości " pół metra od ziemi " ( taki opis dostałam . Może ktos by podjechał z okolic . Kto mieszka blisko Otwocka???
  7. Cioteczki szukam osoby z Otwocka , na terenie gdzie się buduje nowy szpital na ul. Borowej jest sunia ze szczeniakami , nie wiem ile dokładnie ich jest , wiem ze psiaki jedza same , sunia jest wysokości " pół metra od ziemi " ( taki opis dostałam . Może ktos by podjechał z okolic . Kto mieszka blisko Otwocka???
  8. Cioteczki szukam osoby z Otwocka , na terenie gdzie się buduje nowy szpital na ul. Borowej jest sunia ze szczeniakami , nie wiem ile dokładnie ich jest , wiem ze psiaki jedza same , sunia jest wysokości " pół metra od ziemi " ( taki opis dostałam . Może ktos by podjechał z okolic . Kto mieszka blisko Otwocka???
  9. Cioteczki szukam osoby z Otwocka , na terenie gdzie się buduje nowy szpital na ul. Borowej jest sunia ze szczeniakami , nie wiem ile dokładnie ich jest , wiem ze psiaki jedza same , sunia jest wysokości " pół metra od ziemi " ( taki opis dostałam . Może ktos by podjechał z okolic . Kto mieszka blisko Otwocka???
  10. Cioteczki szukam osoby z Otwocka , na terenie gdzie się buduje nowy szpital na ul. Borowej jest sunia ze szczeniakami , nie wiem ile dokładnie ich jest , wiem ze psiaki jedza same , sunia jest wysokości " pół metra od ziemi " ( taki opis dostałam . Może ktos by podjechał z okolic . Kto mieszka blisko Otwocka???
  11. Cioteczki szukam osoby z Otwocka , na terenie gdzie się buduje nowy szpital na ul. Borowej jest sunia ze szczeniakami , nie wiem ile dokładnie ich jest , wiem ze psiaki jedza same , sunia jest wysokości " pół metra od ziemi " ( taki opis dostałam . Może ktos by podjechał z okolic . Kto mieszka blisko Otwocka???
  12. [quote name='lilith27']Ona się zgadzała na wizyty przed i po.......[/QUOTE] Może ona złą kobieta wcale nie jest tylko coś się jej z głową porobiło . Czasami ludzie tak maja no i coż , ważne żeby takim osobom nie dawać psów .
  13. [quote name='ostatniaszansa']Pan sobie na zdjeciu robi kompres uszami Gucia..hy hy hy. No w sumie, tylko uszy zostaly z biednego psa :)/Agnieszka[/QUOTE] Aga przynajmniej juz nie jest pulpet( jak go nazwała Donacja ) Teraz jest zgrabniutki , szczuplutki i to mu na zdrowie wyjdzie :)
  14. [quote name='Bambino']Może nie będzie chętnych na małe ratlerki, to se da spokój. Ale to, to raczej takie pobożne moje życzenia. Poza tym jak zabierzemy jej te ratlerki, to za chwilę może mieć jakieś inne. Może łapy babie uciąć ??? Marlenka, cholera nie mam pomysłu. Bardziej zastanawiam się, co mój Grafit dziś może wywinąć. Sorry, że ja tak monotematycznie.[/QUOTE] To sa naprawdę pieski w typie rasy - chętni beda niestety :( Tylko co z tym psem co go chcą "skasować " jakiś podobno duży .
  15. [quote name='Bambino']Marlenka, chyba tylko odciąć ją od psów. Przy jej zgodzie na taki stan społeczno-rodzinny jaki ma w chacie, to ona na pewno normalnością nie grzeszy.[/QUOTE] Odciąć tylko jak , mam iśc do niej i zabrac jej psy ??? Oni mieszkaja w jakims socjalnym budynku nawet dokładnie nie wiem gdzie .
  16. [quote name='mru']ale ja nie mogę dać do metra-gazety :) powiedziałam ze byc moze Grafit bedzie w metrze na ekranach, albo w autobusach ale to ciężko przebić sie, zobaczymy foty dostałam tylko w weekend prawie na dupie nie siedziałam dziś wrzucę dziś okropny dzien, psy z lecznicy w okropnych ilosciach idą do pilnowania w Słomczynie super, człowiek reszti zycia traci na to a oni wydaja gdzie popadnie nawet suke ON z amputowaną łapą a co tam...[/QUOTE] Handek psami w Słomczynie kwitnie , i tymi "rasowymi " i tymi kundlami . A ja tak jeszcze z innej beczki - spotkałam wczoraj dziewczynę na ręku trzymała ratlerka - sunię , poinformowała mnie że ona w domu ma jeszce jednego takiego tylko pieska - brata suni - i będzie miała po nich szczeniaki . Szczęnieta będzie sprzedawac to troche sobie dorobi na nich bo kiepsko u niej z kasą . Rodzina taka nie za bardzo , jej konkubent pije , dzieci chodza ubrane albo w za duże albo w za małe ubrania , ręce mi opadły , móiwłam jej że maluszki beda miały choroby że nie wolno krzyżowac rodzeństwa , powiedziałam ze jakby ona sobie z bratem zrobiła dziecko . A ona mi powiedziała że ludzie to inaczej mają niż psy . Ma jeszcze w domu jakiegos dużego psa którego musi sie pozbyć . Macie jakis pomysł zeby jej wybić z głowy " dorabianie " się na psach????
  17. Witam Pani Marleno! Zmiany są niewielkie, ale pozytywne. Gucio dopasowuje się do naszego rytmu dnia. Przyzwyczaił się, że wracam z pracy na ogół kwadrans po trzeciej. W tym czasie jest w domu z mamą. Podobno od kilku dni od ok 15 czeka w przedpokoju, wącha przez drzwi i sprawdza kto idzie.Jeśli obcy (wszyscy z wyższych kondygnacji) ignoruje ich, a jak mnie wywącha to w korytarzu odstawia indiański taniec radości. Dziś nie było mnie o tej porze, to wpół do czwartej poszedł spać. Poza tym ostatecznie zaakceptował ponton i śpi w nim w nocy mało dosypiając na fotelach. (Udało się dopiero po wrzuceniu do pontonu poduszki którą polubił. Na spacerach już nie podkula ogona tylko trzyma go poziomo jeśli się nad czymś zastanawia, a jeśli ma dobry humor stawia ogon pionowo do góry (wygląda jak zabawka zdalnie sterowana z antenką, jeszcze tego nie upolowałam do zdjęcia). Gustaw skumplował się też moim tatą i razem oglądają telewizję, lub drzemią. Ostatni pomysł Gucia, to rytuał po powrocie ze spaceru. Do tej pory chodził lub truchtał. Teraz galopuje cwałuje i z rozpędu wskakuje na wszystkie łóżka i fotele według tej samej kolejności. Dziś wypróbowywał skok ze śrubą: z pełnego cwału pies odbija się z czterech łap i ląduje na łóżku na grzbiecie. A tak w ogóle to kiedy te zęby były usunięte? To wyglądało na słabo wygojone i dość bolesne, ale już jest po tym miesiącu lepiej. Zaraz powinien odzyskać chęć gryzienia czyścików do zębów które lubi, tylko nie bardzo da radę je gryźć. Gucio nadal lubi jeździć samochodem i towarzyszy mi czasem w pracy, albo chociaż przy chowaniu auta do garażu. Stąd ten portret psa w brudnym samochodzie. Portret Gucia prze brudną szybę [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6d5f84be7f6f4d90.html[/IMG][IMG]http://images45.fotosik.pl/278/6d5f84be7f6f4d90med.jpg[/IMG] Pies ma wszystko w nosie [IMG]http://images39.fotosik.pl/274/6fbe37b7ad3626e5med.jpg[/IMG] Gucio w swoim osobistym pontonie [IMG]http://images42.fotosik.pl/190/eac32b22f8e0982emed.jpg[/IMG] Gucio na tropie [IMG]http://images35.fotosik.pl/132/2707c02b7c9a3243med.jpg[/IMG] Gucio jako znany poduszkowic [IMG]http://images44.fotosik.pl/277/1ef86fadf0922fb0med.jpg[/IMG]
  18. [quote name='Bambino']No, masz rację. Ale jak patrzę na ten jego pychol puchaty, albo jak śpi smacznie, to już mi ręce nie opadają. Żeby tylko trochę lepiej się dogadywały, to już by było ok. Allegro - super[/QUOTE] Bambino uważaj na Pania z Warszawy jakby dzwoniła To cytat z Czarnych kwiatków : [B]Kolejna pani, Iza- mieszka w Wawie na Pl. Bankowym. Dzwoni ze stacjonarnego, ma córkę. Przez telefon spoko babka.[/B] Chciała od nas szczeniaka i wiem ,ze będzie go nadal szukać. W domu 2 psy i kot ( mi mówiła,ze nic nie ma), sciany oklejone ogłoszeniami o adopcji psów, artykułami prozwierzęcymi i sprawami tragicznymi - wszeeeeeeedzie. Przyjeła koleżankę o 18.00 w szlafroku, prowadzała za rękę po mieszkaniu. Mówi, ze KOCHA zwierzęta nad zycie i ZBIERA. Ktos oddał jej jakiegoś Miśka w niedzielę, mówiła, ze dziwny jakiś bo nawet "kartofli nie chce jeść. i dalej ...: [COLOR=red][B]Uwaga ! Pani IZA z Placu Bankowego ZNOWU szaleje i szuka nowego psa ! [/B][/COLOR] [COLOR=red][B]Wczoraj znowu do mnie dzwoniła po szczeniaka....[/B][/COLOR] [COLOR=red][B]Proszę na nią uwazać, bo to wariatka a ja boje się, że końcu znajdzie się ktoś kto jej psa odda, bo przez telefon jest bardzo spoko, tylko rzeczywistość przeraża....:/ Pani znowu "atakuje" ona dzwoni o każdego psa z metra , więc moze się i tutaj trafić . Pani przez telefon bardzo sympatyczna ...szkoda że rzeczywistość jest inna .... [/B][/COLOR]
  19. Ciotki Ala o moało co nie oddała psa Pani która notorycznie wydzwania o psy z metra To cytat z Czarnych kwiatków : [B]Kolejna pani, Iza- mieszka w Wawie na Pl. Bankowym. Dzwoni ze stacjonarnego, ma córkę. Przez telefon spoko babka.[/B] Chciała od nas szczeniaka i wiem ,ze będzie go nadal szukać. W domu 2 psy i kot ( mi mówiła,ze nic nie ma), sciany oklejone ogłoszeniami o adopcji psów, artykułami prozwierzęcymi i sprawami tragicznymi - wszeeeeeeedzie. Przyjeła koleżankę o 18.00 w szlafroku, prowadzała za rękę po mieszkaniu. Mówi, ze KOCHA zwierzęta nad zycie i ZBIERA. Ktos oddał jej jakiegoś Miśka w niedzielę, mówiła, ze dziwny jakiś bo nawet "kartofli nie chce jeść. I następny : [COLOR=red][B]Uwaga ! Pani IZA z Placu Bankowego ZNOWU szaleje i szuka nowego psa ! [/B][/COLOR] [COLOR=red][B]Wczoraj znowu do mnie dzwoniła po szczeniaka....[/B][/COLOR] [COLOR=red][B]Proszę na nią uwazać, bo to wariatka a ja boje się, że końcu znajdzie się ktoś kto jej psa odda, bo przez telefon jest bardzo spoko, tylko rzeczywistość przeraża....:/ A to Misiek którego pwierdzi że 1) adoptowała 2) znalazła ( sa dwie wersje) [/B][/COLOR]Misiek byl znaleziony w Serocku. Zostal jej wyadoptowany z hotelu (wtedy miala tylko kota i wydawala sie w porzadku). Dzieki Idusiek dziewczyny pojechaly po psa, nie wdawajac sie w dyskusje, sciemnily ze znalazł sie wlasciciel.. Teraz szuka kolejnego domu [COLOR=Red][SIZE=6]Ta Pani nie może dostać żadnego psa!!! [/SIZE][/COLOR] [COLOR=Red][SIZE=6]Dzwoni o każdego psa z metra !!! Nie ma netu , przegląda prasę . Do mnie dzwoniła o każdego psa co się ukazał w metrze !!!! Uważajcie na nią !!!!!!!!! [/SIZE][/COLOR]
  20. [quote name='Bambino']Wysłałam wczoraj mru 4 zdjęcia Grafita zrobione komórką, bo choć mam aparat i kabel, to niestety krucho z kasą a trzeba zakupić 4 akumulatorki i podobno jeszcze przed użyciem trzeba je naładować. paranoja jakaś. Normalne baterie nie dość że tańsze, to od razu można tkać np. do radia. Trochę mi dziś ręce opadły, jak wróciłam od znajomej a potem ze spaceru z pozostałymi psami a w tym czasie Grafit był zamknięty w kuchni. weszłam do kuchni, żeby zabrać Grafita na spacer i o mało nie usiadłam - połowa wykładziny pcv była rozdarta i pogryziona, z kawałka ściany został proch. Poczułam się jak po malowaniu. I nawet nie chodzi o wykładzinę - jest stara i tak przy remoncie do wyrzucenia, ale boję się z lekka, co będzie dalej. Grafit po prostu nie znosi zostawać sam, jak idę z pozostałymi psami na spacer. Fakt, że jak idzie pierwszy, to po spacerze jest zmęczony i głupoty mu nie w głowie, tylko zazwyczaj spokojnie leży sobie zamknięty w kuchni albo w pokoju ( choć w pokoju przy drzwiach też musiałam wyciąć kawałek wykładziny, bo tak w nią drapał, żeby sobie otworzyć drzwi :mad:). Ale kurcze nie mogę z nimi razem wychodzić, bo żaden z psów nie jest zadowolony z tego spaceru a poza tym po takich wspólnych spacerach w domu też było gorzej, niż jak idą osobno. Tak powolutku się docierają, ale wierzcie mi czas jak miałam tylko 3 psy wydaje mi się BAJKĄ. I niestety następnym razem już prawie na pewno nie wezmę do domu drugiego psa. Bo to nie jest kwestia 4 psów, tylko właśnie 2 samców i do tego jeden ślepy i BARDZO, BARDZO przywiązujący się do człowieka, którego nie chce z nikim dzielić, a tu niestety musi. :-(. Zapytałam Isadorę, co z wypasionym allegro i teraz dziewczę się do niego dokopuje. Ogłoszenie do gazety wysłałam, mam nadzieję że COŚ SIĘ W KOŃCU DLA GRAFITA RUSZY. Zrobię jeszcze ogłoszenie na innych portalach niż majqu a ją poproszę, żeby swoje odnowiła. A teraz Grafuś sobie smacznie śpi na tapczanku, zbój jeden :mad:[/QUOTE] Nie miała baba kłopotu :evil_lol:
  21. No własnie lipa ... SBd nie dała się nabrac , niby cos mówiła ze umowa ,że tam zakaz trzymania psa bez nadzoru na uwięzi ,że agentura działa ,ze ktoś to widział ,ale raczej mnie nie opier... tylko tak spokojnie . Ona wie ze ja bym tego nie zrobiła . Mogłyśmy zrobisz jakies foty Baraka na łańcuchu i wrzucić w photo shop , troche sierści mu "zdjąc" wiesz czary - mary ....... Ale teraz juz po "ptakach " drugi raz się nie da nabrać :)
  22. o matko jak to szybko expresowo idzie . Dziewczyny kojarzycie kogoś z Otwocka?? Podobno są tam strasznie wychudzone szczenięta , w jakiejś norze , czekam na kontakt do ludzi którzy je dokarmiają .
  23. Ja tez jestem , niesety w wekend tak miałam co robic ze komp miał tez urlop i nie był używany :). Ciekawe co u Tuptusia ......
  24. Witam po wekendzie .... widze że Leoś ma się całkiem dobrze :)
  25. "abonent czasowo niedostepny lub poza zasiegiem ..."????????
×
×
  • Create New...