-
Posts
5270 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marlenka
-
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
marlenka replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
[quote name='Chandler']No nie :roll:. Wszyyyyyyystkie dawaj, a nie wybieraj :diabloti:.[/quo Spoero tego jest . Acha zapomniałam ze Barak ma swoje konto na naszej klasie . ale nie mam linka . Trzeba wpisac Barak frej to się pojawi jego profil ( nadzoruje go mój 11 letni syn więc nie wiem co nawet tam teraz jest ) -
Żabusia nie wiem czy ją wypuścimy później po sterylce, będziemy próbować znaleźć jej dom ale to jest bardzo trudne, szczegolnie dla dzikiego psa. Jak mi by się udało znaleźć dom dla jej córki to może po sterylce bym ją wzięła do siebie( mój mąż mnie wygoni do budy spać ha ha ha) ale jak będzie szansa na dom dla niej to warto spróbować . A mała jest super , ale muszę szybko znaleźć jej chałupkę , bo Tadek się tak do niej przyzwyczaił , że wczoraj coś mruczał o pozostawieniu jej. Jest milusia i tak się cieszy jak włazimy do domu że się w niej rozkochał , gorzej z Barakiem . On jej niecierpi. Goni próbuje podgryzać , zabiera zabawki ( no zabawki jego są ) , ale tragedi nie ma .
-
"Mini Baraczki" - Brzdąc i Bumel mają już dom.
marlenka replied to Chandler's topic in Już w nowym domu
Dzwoniła do mnie Ala i ta suka rota się znalazła. Okoliczni mieszkańcy chcą ja zabić bo kury im wyjada, czy jest ktoś kto mógłby ją gdzieś ulokować choćby na "chwile" bo to się dla psa źle skończy. -
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
marlenka replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
[quote name='Chandler']Przyszłam odwiedzić Baraczka - rasy "basenji, tylko, że black" :lol:. Fajny dom znalazł psiak u Ciebie[B] marlenka...[/B] No to czekam na zdjęcia, żeby pooglądać sobie to psie cudo :cool3:.[/quote] Ja myślę że to ja na fajnego kupla trafiłam. Musi ktos w domu rządzić ;) . Zaprowadza porządki - jak czegoś nie sprzatne to on pogryzie no to sie nauczyłam sprzątać po sobie. Olu jak będziesz miała chwilkę to wrzuć te zdjęcia które Ci wysłałam bo wszystkie Ci wysyłałam (lubię się nim chwalić )bo jest czym -
Jak wyjedziecie o 10 to o 11 będziecie w warce . Musimy się przygotować na to że będziemy musiały poczekać az sunia raczy przyjśc i zjeść ten lek . I tak jak wspomniałam konieczny jest preparat na kleszcze ja po sobocie byłam cała w tych ochydnych robalach. Kurcze dziewczyny chciałabym żeby już było po wszystkim, ja jestem niecierpek . Żabusia czy ona po ty leku uśnie czy będzie ganiała ? Bo po tych tabletkach to tylko spida dostała i tyle.
-
Nasza klatka jest mała ma około szerokości jest z metr, dl€gości 1.5 metra, wysokości moż być pól metra, ale ona się nie nadaje na tą sunię. Ja jedyną możliwość to widzę uwiązać ją i oswajać myślę że oswajanie to jest kwestia około 1.5 tygodnia. No nie wiem szkoda mi jej wkładać do tej klatki , bo ona cały dzień by tam siedziała gdzieś do godziny 16 albo dłużej. A tak to na łańcuchu może się poruszać . no ta klatka nasza się zupełnie nie nadaje,
-
czekamy na chętnych , a moze dla dodatkowej zachęty może jakieś pyszne ciasto zrobię :razz:
-
Sunia mimo tego ze jest dokarmmiana to nie jest jakaś gruba mysle ze około 10 kg moze ważyć.
-
"Mini Baraczki" - Brzdąc i Bumel mają już dom.
marlenka replied to Chandler's topic in Już w nowym domu
ja też jestem za tym żeby znaleźć im inne domy . -
"Mini Baraczki" - Brzdąc i Bumel mają już dom.
marlenka replied to Chandler's topic in Już w nowym domu
Z tego co mi wiadomo to Pani u której były dziewczyny z fundacji raczej nie usłyszała że psy mają być zabrane. Ta moja znajoma tez nic nie wspominała żeby mama jej przekazywała ze maluchy bedą zabrane. A jeszcze dziś nie dzwoniłam do niej. Jak się dowiem kiedy jadą dam znać , mam nadzieje ze to będzie szybko . -
Oj Żabusia ja t tylko moge juz sprzątać w domu bo mój Barak juz zjadł wszystko co miał zjeść . A małej szkoda w pudle trzmać zapłacze się biedacwo
-
Zabusia to rzeczywiście jest teraz prywatny ale niestey blisko stacji PKP a wiesz co się na takich stacjach dzieje. Nie ma mozliwości upilnować tych "łazików" bo włażą wszczędzie , rwa siatke i koniec . I rzeczywiście albo wyszły w sad i ktos je złapał albo właśnie tak wczoraj myślałam że mógł je lis wyciągnąć albo coś takiego , Nie znam sie na takich zwierzakach leśnych ale tam wiem że śa takowe. Sunia wczoraj była , dzis tez , jeśc dostaje i jedzenie znika. A jej dziecko pomieszkuje u mnie , aż się boję co ja dzis zastanę w domu :crazyeye:
-
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
marlenka replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Tak tak wszyscy pytaja o rasę. Może wymyśliy mu rasę ? A Barak jest świetny po godzinie 22 . Jak juz oczy mi sie zamykają , a on kołdre tak łapą drapie że całą ściąga i nie ma mozliwosci żeby się odczepił , trzeba wziąc piłke i fru ...... Pies sobie Panią wychował jednym słowem -
DO ZAMKNIĘCIA Ziemia ich podłoga, niebo ich dachem
marlenka replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
[quote name='sonikowa']Super, że szczeniaki będą miały dach nad głową, zastawnaiam się jendak czy nie za wcześnie, żeby oddzielić je tak nagle od matki? I co z sunią? Jak ona sobie poradzi z mlekiem?[/quote] one maja około 2,5 miesiąca . myślę ze dadzą rade ;) -
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
marlenka replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Barak już się dostosował bardzo szybko , teraz ma koleżankę która czasowo u nas jest zmuszona zostać ( ta od dzikiej suni) ale Czarny jest niesamowity. Co do zdjęć to nie mogę dodawać załaczników nie wiem moze dlatego ze jeszcze krótko jestem zalogowana. W wolnej chwili prześlę Ci na maila , -
"Mini Baraczki" - Brzdąc i Bumel mają już dom.
marlenka replied to Chandler's topic in Już w nowym domu
[quote name='Energy']Czy ktoś kto przekazywał psiaki nie widział w jakie warunki je oddaje? Do góry maluchy, dt bardzo potrzebne![/quote] W momencie przekazywania maluchów , błota nie było . Kojec był czyszczony , zostałam zapewniona że psy mają nową budę , i oczywiście miały ale nie ocieploną . Chciałam dobrze wyszło jak wyszło i nie czuję sie z tym dobrze. -
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
marlenka replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Widzę że na wątku mojego pieszczocha nikt nic nie pisze więc napiszę ja;). Barak ma się dobrze , a może nawet lepiej jak dobrze drzwi już zostawił w spokoju i bardzo już nie rozrabia. Jest kochanym psiakiem i myślę że to że akurat na niego zwróciłam uwagę , a psów oglądałm setki w tym czasie to było przeznaczenie moje i jego . Zachowuje sie tak jakby od zawsze był z nami . Jest bardzo zazdrosny o małą sunię ktorej sukamy domku , i ma rację to JEGO dom , jego łóżko i jego koty , a tu intruz jakiś spi na jego kołdrze z jego panią -co to ma wogóle znaczyć. Swietnie się dogaduje z dziewczynami i Dudusiem . Koty gania jak go wkurzają , jednym słowem Pan i Władca domu , na podwórku troszkę inaczej poddaje się Korsie. Niestety nie umiem wklejać zdjęć bo ma ich mnóstwo ( nawet więcej ode mnie):placz:. -
"Mini Baraczki" - Brzdąc i Bumel mają już dom.
marlenka replied to Chandler's topic in Już w nowym domu
[quote name='ARKA']Nie nie zostawiac im bo: zadnych wnioskow nie wyciagną. Skoro sie im psy zabiera to znaczy, [B]ze na OPIEKUNOW zwierzat sie NIE NADAJĄ, nie gwarantuja tym zwierzetom dobrostanu!!![/B] A to, ze wezma nowe, wcale nie oznacza,ze nie beda SPRAWDZENI TEZ!!! Do skutku. Albo zaczna dbac o psy albo skonczy sie w sądzie! Dosc tego tolerowania, szargania psami! Marlenko. moje psy jak ida na spacer tez sa ubabrane "po pachy" jak taka pogoda ale.....kazdy ma wybor: trzyma psa w domu, myjemu łapy po spacerze i suszy albo..trzyma w boksie i jak trzyma w boksie to musi psu zapewnic[B] ODPOWIEDNIE warunki bytowe[/B]!!! KONIEC i Kropka. Nawet zwierzeta gospodarskie muszą miec podsciólke odpowiednia, musza ją miec zmieniana! Powtorze: [B]Nie ma w Polsce obowiazku posiadania psa ale jak go sie ma to ma sie OKRESLONE obowiazki a co za tymi idzie tez ponosic okreslone koszty. [/B] Moze taniej bedzie zatrudnic firme ochraniarska dla tych maszyn, co??:razz:[/quote] Widzicie wszyscy macie rację . Ja to wiem że pies to nie jest "narzędzie" tylko członek rodziny , nawet jak mieszka w budzie. sama wydałam orosłego psa i wrócił do mnie i powiem szczerze że ciesze się zę Ci ludzie go wygnali do mnie a nie zabili np. Wyrzucili jednego i wzieli szczeniaka nastepnego. Ale widzicie same jak niektórzy traktują psy , biją , głodzą , i taka jest niestety rzeczywistość. Ja sama nie zjem jak wiem że moje sierściuchy są głodne i mimo że są to psy podwórkowe to bawimy się z nimi zabieramy na spacery po prostu je kochamy , ale niesety są ludzie co pies ma być do obrony, a jak sie niesprawdza to w samochód i fru na ulicę stąd tyle bezdomnych psiaków. Mam nadzieję że uda się bliźniakom znaleźć fajny dom , bo one są naprawdę słodkie. I naprawdę należałoby się SUROWO karać ludzi którzy zaniedbują swoje obowiązki , kurcze to tak jakby niemowle zostawić w zasranej pieluszce na pół dnia i udawać ze wszystko oki. -
A czy są chętni do pomocy w łapaniu suni???????? To może być ostatnia szansa , bo szczeniorów tam już nie ma , więc sunia może się wynieść. Dziś była bo jedzenie znikło , więc jeszcze przychodzi na papu. A jej dziecko ma się dobrze , sama ładnie je , jest bardzo spokojnym psiakiem , jak ktoś głośniej coś powie to ze strachu ucieka do swojego koszyka. Jest bardzo fajna ( staram się nie przyzwyczjać) Boi się na dworzu załatwiać choćby trzymać ja pół godziny to sie nie załatwi za to w domu nie ma żadnych oporów z siusianiem i resztą....
-
"Mini Baraczki" - Brzdąc i Bumel mają już dom.
marlenka replied to Chandler's topic in Już w nowym domu
To własnie bedzie tak jak napisała Arka. W momencie gdy zabierzeci im bliźniaki oni wezmą sobie inne szczeniaki i bedzie pewnie to samo. Wczoraj rozmawaiąłm z tą dziewczyną u której są psy i ona powiedziała że ocieplą budę psom i jadą do weta z nimi zaraz po niedzieli (ma mi dać znać co lekarz powiedział) jeżeli pójdzie do weta którego jej poleciłam to ja do niego zadzwonię i sie wypytam co i jak. Napewno do niej podjadę , ale nie wiem czy nie będzie to dopiero sobota. A co do błota to ja nie chcę jej absolutnie bronić , ale u mnie niestety też jest taka ziemia właściwie glina i w momencie kiedy popada deszcz niestety jest takie błoto że buty się w nim topią i nic nie da rady z tym zrobić ( chyba ze beton , lub kostka) Wczoraj Anka zapewniała mnie ze wszystko u maluchów ok i że ona się nimi zajmuje , łazi do nich i że wszystko w porządku .Nawet mi zdjęcia obiecała wysłać . Zobaczymy jak będzie -
Niestety nie udało się złapać suni. Zabunia miała racje tebletki się nie nadają. 3 godziny latałam za nią i nic z tego. Zrobiła sie ciemno i nie było sensu za nią ganiać . Próbę ponowię jak kupię żel, bo ona musi być złapana i wysterylizowana. Następna zła wiadomość to taka , ze zginęły 2 małe szczeniaki jej. I myślę że albo ona je wyprowadziła i ktoś je ukradł bo dziś przeszłam za nią cała okolicę i ich nie było, i żeby zapobiec zaginięciu ostatniego maluszka to zabrałam małą do siebie. Mała miała na sobie stado kleszczy , które maszerowały po niej , dlatego też zdecydowałam ze lepiej bedzie jak ja zabiorę do domu . Do czasu znalezienia pyzie( tak ją nazwał mój synek) stałego domu będę się nią opiekować mimo niechęci mojego pupila Baraka. Mam nadzieję że uda nam się znaleźć temu ostatniemu dziecku psiemu szybciutko dobry i ciepły dom. Jeśli by był ktoś chetny do pomocy w "łapance" suni w przyszly wekend (najchętniej sobota) to zapraszam . Im więcej rąk do łapania tym lepiej .
-
DO ZAMKNIĘCIA Ziemia ich podłoga, niebo ich dachem
marlenka replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Niestety u nas w okolicy nie ma kliniki która by mogla przetrzymać zwierzątko po operacji. Ciężko jest o dobrego weta a co dopiero marzyć o klinice. Napewno będzie potrzebny dt ale co potem? Wypuścić na wolnośc? -
DO ZAMKNIĘCIA Ziemia ich podłoga, niebo ich dachem
marlenka replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Sytuacja nie jest taka zła jak to wyglądało na początku. Właściciel działki na której mieszkają psy zabiera szczeniaki do siebie do domu . Narazie z tego co się dowiedziałam będą mieszkały w garażu na jego posesji. Więc nie będą spały na pustej działce. Znajoma tego Pana ma zaszczepić maluchy i odrobaczyć na swój koszt(następny plus) Szczeniaki będą w Warce, podałam do siebie telefon i czekam na kontakt od tego Pana. Niesety sunia jest bardzo dzika i pewnie nie da jej się złapać - chyba że zrobi to osoba z doświadczeniem to chętnie pomogę . Podobno to jest taki więszy pies. Narazie tyle nowości . Jak czegoś się dwiem to napiszę . Acha dzwoniła do mnie Ala z Augustowa i następna rzecz . Ktoś u niej na wsi wyrzucił rodwailera, sunia , orosła , da się głaskać . Nie umiem założyć wątku może ktos pomoże w tej sprawie. -
DO ZAMKNIĘCIA Ziemia ich podłoga, niebo ich dachem
marlenka replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Nie wiadomo czy działka jest ogrodzona. I czy własciciel sie zgodzi na budę. Trzeba zapytać . -
Kurcze ale nikt sie nie zgłasza kto móglby ten dom sprawdzic .