Jump to content
Dogomania

marlenka

Members
  • Posts

    5270
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marlenka

  1. Czy wiadomo co tym maluszkiem ???????
  2. Sunia robi postępy. Jest wyprowadzana parę razy dziennie na podwórko na smyczy i przy każym kolejnym wyprowadzaniu jest coraz lepiej. Coraz rzadziej stawia opór. Na początku stawała jak osioł i ani kroku dalej do domu była zaciągana na siłę , a teraz... boi sie szelestu łańcucha ( smycz jest łańcuszkowa)ja jej załozę to biegnie do drzwi czasmi jeszcze siada na trawie i się gapi wkoło ale wtedy ją głaszcze i po chwili robimy następna rundę . Nie ma juz zmagań w prowadzaniu do domu, ładnie idzie sama coprawda za mną ale sama nie ma potrzeby juz jej ciągnąć na siłę. Załatwia się tylko na podwórku jak wychodzi na smyczy. W przyszłym tygodniu jedziemy do weta na pierwsze oględziny okresli jej wiek zobaczy w jakim jest stanie i umówimy się na sterylkę .
  3. [quote name='Evra']:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Pisz za siebie, nie za innych :razz:. Kto nie wierzył???[/quote] Kurcze Evra ja nikogo nie atakuje. Bardzo sie ciesze że Emdziołek dała radę zrobic wszystko żeby maluchy były bezpieczne i znalazły DT. teraz trzymam kciuki żeby zdrowe były i znalazły DS.
  4. A na poczatku nikt nie wierzył że się uda . Gratulacje dla Emdziołka i czekamy na dalsze info co z psiakami które zostały w Suwałkach
  5. [quote name='li1']Jak nie trzeba lapac, bo sam podejdzie to dlaczego jeszcze nie siedzi w bezpiecznym miejscu i czeka na dom ?[/quote] Sądzę że dlatego że Emdziołek ma pełne ręce roboty i mało chetnych do pomocy. Emdziołku szkoda że to tak daleko bo bym z chęcią pomogła.
  6. Kanapowym to już jest. Myślę że i tak super to wygląda bo myślałam że pierwsze dni to będzie tragedia wielka. A tu taka sielanka . Jak juz się smyczy nie będzie bała to juz będzie fajnie .
  7. Spdenki juz nawet wyprasowane, ale dobrze ze on Kropkę lubi jak zresztą wszystkie psy ..chociaż ostatnio ma uczulenie na Korolkę . Rzuca nas w nocy poduszkami bo Korolka strasznie chrapie i spać nie moze biedny:cool3:
  8. Sleep trzeba było chociaż na sygnałka zostawić. Byłam rano z Kropidłem na dworzu, cholera się uwzieła że nie będzie na smyczy chodzić , ale wzięłam się na spobób i Baraka na drugą smycz - troche podziałało ale sąsiedzi stwierdzą że walnięta jestem bo o 6 rano z 2 psami na smyczy chodze po własnym podwórku:crazyeye:. W każdym razie dziwnie się na mnie patrzyli:p. Sleep pamiętasz co Barak Tadziowi w samochodzie robił???? Kropa zrobiła mu to samo ale na spodenki , jak chciał ją podnieść do góry:lol: wściekły był okrutnie , a ja miałam polewkę .
  9. Dziś po przyjściu z pracy stwierdziłam brak połowy drzwi(sunia została w domu na wolności) w miarę możliwości przejrzałam jej szczecinę i wyciągnęliśmy parę kleszczy niestety ma tak dziwną sierść że nie sposów dojrzeć wszystkich. W miarę możliwości spryskałam ja preparatem na pchły i kleszcze który miałam w domu i załlożyłam obrożę . Tedi ją wyciągnął na dwór na siusiu i wtedy się zaczęła walka. Ale się działo ...... wyrywanie , proba przegryzienia smyczy , ale Tedi jest silniejszy i sie nie dał . Kropka skapitulowała i usiadła jak osioł na podwórku i ani w jedną ani w drugą . Biedny mój mąż musiał siedzieć na podwórku :evil_lol: w końcu przyciągnął ją do domu i pogniewana dopadła się do miski . Korsa jakoś to przyjęła bez żadnych złośliwości z czego się cieszę . Sunia lepsze rzeczy delikatnie wyciąga mi z ręki , czesanie przeżyła ciekawe co bedzie dalej...:crazyeye:
  10. Dopóki będą maluchy będzie i mama . Moja sunia dzika przychodziła tez jak juz małych nie było . Niestety 2 suczki zagineły , jak kamień w wodę bo nie było dla nich DT. Te są w dobrej sytuacji. Dziwne ze sunia zostawia dzieci same po poru dniach . Ja mam taki pomysł że jakby ktoś miał klatke łapkę to można w nią złapać sunię i wtedy transpotr do DT. Bo z dni na dzień psiaki będą coraz większe i sunia będzie coraz częściej znikać .
  11. Moim zdaniem trzeba uważac bo sunia wyniesie wszystkie maluchy i tyle. Jesli szczeniaki zostaną w tym miejscu co są to ona do nich wróci , ale będzie próbowała je wynieść.
  12. Dziś się umówiłam z dziewczyną od psiaków. Ma do mnie przyjechać więc się wypytam co i jak . Wiem że maluchy biegają jak jest zamknięta brama i nie tylko w nocy , natomiast rano domownicy maja pod drzwiami mnóstwo patyków, kijków, i rózności które przynosza im maluchy .
  13. O jaki słodziak . Mały pluszak śliczna jest .:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
  14. I pewnie dlatego że jesteś optymistycznie nastawiona to się fajnie udaje:multi:
  15. Sleep ja to myslę że hotelik nie będzie potrzebny. Dziś będę ją próbowała wziąc na smyczy oprowadzać po domu. Żeby sie nie wyrywała to by się zaczeła załatwiac na dworzu. tylko ciekawe jak Korsa zareaguje . Tedi to mówi że koty to juz głupawki dostały nie wiedza co się dzieje? Zdziwione sa bardzo. A sunia jak siedziała w klatce to mało głupawki na kocury nie dostała a jak ja wypuściłam to tylko zerka jak czarny do niej podchodzi. Na psy nie reaguje źle wręcz odwrotnie tuli sie do nich zaczepia liże po pyskach. Jak pokazałam dziś koleżance zdjęcia "dzikiego " psa to usłyszałam że to nie wyglada na dzikego psa , spi na łózku jak domowy.
  16. I tak było całą noc chociaż nie później jeszcze kot przylazł. Kropka rano jak ją szturchnełam noga bo za cholerę wyjść spod kołdry nie mogłam to tak sie na mnie spojrzała z pretensją że jak śmiem wogóle ją budzić . Jest dobrze , lubi jak się ja głaszcze chciaż nieufna jest strasznie.
  17. Kropka wczoraj po południu została przeniesiona do domu , zostałam z nią sama Tedi zwiał . Na poczatku sie bałam wypuścić ja z klatki bo nie wiedziałam co mnie czeka , ale jak siedziałam przy stole i ona łypała na mnie tymi swoimi łoczami to myślałam raz kozie śmierć . Koty do łazienki , Korolka w ubranku na dwór i Barak też za drzwi . otworzyłam klatkę i czekam , a na powoli , powoli i wylazła z klatki. I skakała po parapetach i do okna . To dodało mi odwagi i wpuściłam Barak i co się działo..... podczas zabawy z nim zostawiła mi pół klio sierści na łóżku zabrała mu jezyka i uciekła z nim do klatki . Z ręki je. Nie sadziłam że ta przeprowadzka tak ją znieni natychmiast . Tadek przyjechał wpuścił Korolkę wypuścił moje biedne koty z łazienki i słuchajcie NIC się nie działo. Tak jakby od zawsze była w domu . A gdzie spała zobaczycie sami ...
  18. Dżagunia do góry:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
  19. Emdziołek ma rację . Jeśli jest chęć pomocy warto spróbować. Z dzikimi psami jest bardzo ciężko, jestem za daleko żeby pomóc , ale też łapałam dziką sunie i jest miesiąc w klatce i nie daje sie oswoic. To wcale nie jest tak łatwo jak mi sie wydawało , więc do tego trzeba więcej rąk i doświadczenia , którego mi zabrało niesety. Trzymam kciuki Emdziołek za maluchy i ich mamę i oczywiście za resztę sierściuchów, ale pamiętajmy że wszystkich się nie da urtować
  20. Na btak apetytu to ona nie narzeka .
  21. Ja to tak myśle że na początku czerwca razem z Barakiem pojedzie do weta. Chłopak też ma małe " conieco " do wycięcia. dziś ją wezme do domu z tą klatką , Tadek mówi że strasznie w nocy wyła i w dzień dziś jak się schował do domu to tez płakała może dlatego że Pyzy od wczoraj nie widzi????? Dzis spróbuje ją do domu zabrać może bedzie inaczej ??? Z ręki nic nie chce jeśc nawet mięska , przy nas wogóle nie je, dopiero jak sie od klatki odejdzie to wtedy wcina .
  22. Jejku jaka śliczna sunia. Czy to będzie duży psiaczek?
  23. [quote name='Soema']Są zdjęcia rodziców kilka stron wcześniej. ;)[/quote] Oj nie załadowały mi się zdjęcia wcześniej . Rodzice sa prawie identyczni. Wyglądają jak bliżniaki . czekam na info co z maluchami ????? I koniecznie trzeba sunię ciachnąc . Własnie mam u siebie w domu taki przypadek , sunia dzika szczeniła się u mojej sąsiadki w stodole 2 razy w roku. zawsze szczenięte były usypiane a tym razem nie zostały uśpione bo juz były za duze i wczoraj ostatnia sunia znalazła DS. A jej mama jest taka dzika że siedzi w klatce próbuje ją oswoić ale jest ciężko . Czeka na sterylke a później będziemy starały się jej znaleźć dom , ale to bardzo icęzki przypadek
  24. [quote name='akcja_hlnw']Emdziolek - jaką podjęłaś decyzję?[/quote] Też jestem ciekawa jak się potoczy los maluchów . Szkoda że zdjęć mamy nie ma
×
×
  • Create New...