-
Posts
5270 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marlenka
-
Mały Tuptuś.Dziura w oku, w podniebieniu-zoperowany - ma DS u Jamora
marlenka replied to ponka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ra_dunia']Okropnie to podniebienie wygląda (znalazłam zdjęcie) :( Biedny Tuptuś...[/quote] To chyba tylko tak wyglada . Zobaczymy co powie inny lekarz co z tym zrobić?? -
Czesiek w końcu poszedł do domu. Trzymać kciuki!
marlenka replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Sunia ma dom . To jeden z tych szczeniaków . Został Czesio :angryy: który ma najwieksze powodzenie i Pedro ten " niskopodłogowy" podpalany . Jest też następne szczęnie która Ala zgarnęła z Warki sunia - jej matka to takie niewiadomo co :evil_lol:kupa futra . Niestety sunia gryzie po nogach . Nie iwem co z nia zrobić napewno z adopcja będzie ciązko bo ani ona ładna ani nietypowa jak zwykły burek . Zostały jeszcze 2 szczeniaki na osiedlu , musza zniknąć bo chłopak który tam mieszka chce je wywieżć ( nie wiedomo gdzie) a szczeniaki biegają i łapią dzieci za dupki to mamusie się wkurzają . Ala mówi że sunia była zarobaczona jak cholera , z dupki wyszło jej spagetti. Nie mam zdjęc bo mi ładowarka się spierniczyła do ładowania aparatu . Ale co to da ??? Chetnych do adopcji jest maleńko -
Ja w zeszła sobotę jak ją ganiałam po takiej łace ale mój mąż ją widział przed niedziela też ją próbował złapać . Ale on mówi że to nie Kropa leży zabita w rowie. Ona podchodziła pod bramę bo sąsiadka mówiła że siedziała ale jak u nas się światło zapalało to w nogi tylko to było też ponad tydzień temu .
-
Nikt tu nie zaglada a Zuzia pakuje walizki ...... Wczoraj była wizyta przedadopcyjna w Bielsku Białej i wypadło sssuuuuuppppeeeerrrr. Więc jak dobrze pójdzie to w sobotę Zuzia pojedzie do swojej ślicznej Pani i jej rodziny . Nowa rodzinka bardzo czesto łazi po górach i na wycieczki więc Zuzia nie ma szans na spasienie sie . Czekamy na telefon jutro czy Pństwo dadzą radę przyjechac . I wiecie co , mam wrażenie że tym razem to będzie "to" jakoś jestem spokojna aczkolwiek nie moge patrzec Zuzi w oczeta bo mi łzy same lecą ale niech tam dziewczyna ma wreszcie swój kąt .
-
koło mnie w rowie lezy jakiś rozjechany pies , napuchł więc nie wiem czy to nie jest Kropa:-(:-(:-(:-(:-(. Nie ma obroży ( Kropa miała czerwoną ) ale nie za bardzo mozna rozpoznać juz czy to ona czy nie . Niby kolor bardzo podobny , ale nie jestem w stanie dać pewności że to nie ona . Mam tylko cichą nadzieję że to inny pies . I że ja niedługo zobaczę :shake:
-
POŁAMANY KOCI NIEMOWLAK proszę o ZAMKNIĘCIE. DT ZOSTAŁO DS :-)
marlenka replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
[quote name='agaszaf']Bączek już w domu. Ostatecznie sprawy maja się tak: Zrobione pod narkoza zdjęcie rentgenowskie pokazało, ze łapka nie wypadła ze stawu. Stwierdzono "złamanie poprzeczne w 1/3 bliższej kości udowej prawej ze skróceniem długości" Ponieważ zdjęcie RTG nie pokazało cech zrostu, lekarze podjęli próbę połaczenia kości. Jednak po otwarciu odkryli, że kość jednak zaczęła się zrastać i rozdzielenie odłamów i próba repozycji może tylko pogorszyć sprawę (a i tak nie będzie dawała gwarancji poprawy), poniewaz kotek ma słabe kości - prawdopodobnie efekt niedożywienia. Dlatego postanowiono pozostawić nóżkę tak jak jest. Z czasem kość powinna się zrosnąć, ale trzeba zapewnić mu odpowiednią dietę, która uzupełni niedobory minerałów. Kotek musi jeść specjalną karmę dla kociąt... Kuleć będzie już do końca życia... [B]Jeszcze raz ogromne dzięki dla Kociego Świata za to, że wziął Bączka pod swoje skrzydła :)[/B] Znalazła się także osoba, która chciałaby zaadoptować maluszka :) Wrzuciłabym zdjęcie z dzisiejszego wieczoru, ale niestety nie wiem jak...[/quote] To wygląda na to że Bączek będzie miał dom:multi: Jak dobrze że trafił na Ciebie, chyba zwierzaki wiedza w którym momencie mają sie " objawić " żeby trafic na litościwego człowieka. Powodzenia malutki . -
Mały Tuptuś.Dziura w oku, w podniebieniu-zoperowany - ma DS u Jamora
marlenka replied to ponka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Piromanka']W Grójcu jest bardzo dobry wet. Można spróbować. Z moich bazarków będzie na pewno ponad 100 zł. Jeszcze dokładnie nie policzyłam.[/quote] Ja mam bardzo blisko do Grójca , jak się ten lekarz nazywa , jak masz do niego namiary to poprosze , ale chyba mój wet z Jasieńca go zna, bo wspominał ze w grójcu jego kolega ma " wypasiony " gabinet -
[quote name='kasik wawa']staram sie nie stawac po zadnej ze stron moim skromnym zdaniem nie byloby zadnych oskarzen, najpierw postawionych p.Ali, pozniej postawionych p.Kariniee , gdyby nie te wszystkie kretactwa i pomowienia. jesli Korkowi jest tam na prawde dobrze to nikt nie ma nic przeciwko zeby on tam zostal tylko dlaczego na poczatku takie krecenie, ze mieszka z norka, pozniej ze jeszcze gdzies indziej. czemu na poczatku nikt nie powiedzial ze korek ma juz domek tylko czekaja az bedzie go mozna odstawic od cyca norki. czemu nie ma tu zadnych jego zdjec. czemu nikt sie nie pofatygowal zeby chociaz cos opowiedziec jak mu sie miewa w nowym domku. jak by byla od poczatku sprawa jasna to nikt na watku by sie nie czepial. a poza tym skoro i tak p.Karina nie zamierza miec po nim dzieci to czemu nie ma miec zrobionej kastracji. przeciez przy takim duzym stadzie psow o awanture miedzy samcami nie trodno, a po kastracji pieski przewaznie lagodnieja. a co do norki to skoro nowy wlasciciel czy jego przedstawiciel odezwal sie raz na watku to czemy nie moze napisac kilka slow na temat jak sie suczce miewa, jakies zdjecia wstawic, opisac kiedy czeka ja sterylka no i zobzaczcie ile jest jeszcze pytan bez odpowiedzi gdyby nie te pytania nie bylo by zadnych oskarzen[/quote] Popieram, a co do Korka to myślę że on jeszcze za młody na wycięcie jąder... Co do niedomówień to naprawdę tylko dlatego są jakies dziwne podejrzenia. Zresztą przeczytajcie wątek od początku ja wczoraj tak zrobłam i co mnie tknęło " 1) Znaleziono Norkę ze szczeniakami 10 dniowymi - otwierają oczka (nawet ja zwykły laik widzę ile maleńki piesek może mieć i czy gałki mu sie otwierają ) 2) Szczeniaki -wszystkie zostały uśpione bo sie okazało że sa trzydniowe(ok) 3) został 1 szczeniak ( samiec) 4) Psy zostają na stałe u Kariny 5) psy trafiają do innego domu ( razem) 6)ma zostać szczeniak 7) Zostaje Nora Cholender ja przepraszam ale naprawdę namieszane mam we łbie jak nie wiem co . Chcę wierzyc że psy mają dobrze , że Nora juz nigdy nie poczuje co to zły człowiek . I Pani Karina twierdzi że wszystko było uzgadniane z Alą -jestem pewna że nie - dlaczego??? bo Ala jakby wiedziała że psy zostaną rozdzielone to by sama pojechała po obydwa. A tak została postawiona przed faktem i cześć. Ludzie tak nie można , najlepsza jest gorzka prawda niż słodkie kłamstwo , które zawsze wyjdzie na wierzch .
-
Przepraszam za offa ale zapraszam na bazarek Tuptusia bez oka , brakije na hotelik i leczenie , bez naszej pomocy pies może trafic do schronu [url]http://www.dogomania.pl/forum/f99/perfumy-filmy-ciuchy-na-tuptusia-bez-oczka-do-18-09-2009-strona-4-5-nowe-fanty-145602/[/url]
-
Mały Tuptuś.Dziura w oku, w podniebieniu-zoperowany - ma DS u Jamora
marlenka replied to ponka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='sacred PIRANHA']witam:lol: pewnie mnie większośc na tym wątku nie kojarzy więc się przedstawię;) jestem założycielką wątku Majki (u jamora Tuptuś ma album wspólny z Majką:p), po wyadoptowaniu Majki pozostało nam troszkę pieniążków, część z nich porozdawałam na różne kudłate potrzebujące pieski,pozostałą kwotę leni356 zaproponowała przekazać na Tuptusia na co ja z chęcią przystaję bo Tuptuś był przyjacielem Majuni i przynajmniej tak sunia może mu w pewnym sensie pomóc...zatem chciałabym przekazać 138zł na Tuptusia, komu mam przelać? proszę o nr na PW;)[/quote] Życie nam ratujesz a Tuptusiowi doopsko, żeby grzał je narazie u Jamora. Rozmawiałam wczoraj z wetem tym który wyciągał kosc Tuptusiowi i dał mi do zrozumienia że raczej sie z tym nic zrobic nie da . Może ja go zabiorę do weta innego gdzieś w okolicach Warki i podpytam bo być może to w jakiś sposób jednak mu się zagoi, o nie wiem co zrobic , zszyc się nie da , bo nie , co oczyścić i zdezynfekowac , to chyba każdy wet potrafi , może jednak nie będzie potrzebna droga wizyta u specjalisty , można spróbowac przecież nie zaszkodzi co wy myślicie?? -
[quote name='supergoga']Przeczytałam wątek, częściowo - przyznam i usiadłam z wrażenia. Czy wiecie co piszecie. Byłyście w hotelu Kariny. Znacie Ją. Ja znam. Nasza Fundacja od dawna ma swoje psy u kariny, obecnie Tine i Nefiego, poprzednio inne. Nie zawiozłabym ich z pełniejszym zaufaniem w inne miejsce. Pełna socjalizacja - nawet z innymi psami, a to takie ważne dla bezdomniaków, często z problemami adaptacyjnymi. Socjalizacja z człowiekiem. Do tego zaangażowanie (łącznie z pomocą w zawiezieniu psa, sprawdzeniu domu na moje zxaniepokojone telefony po adopcji). Jestem pod wrażeniem tego, co ta dziewczyna robi dla psów. Teraz konkretnie. Widziałam dzisiaj przedmiotowego Korka. No, do bloku bym go nie zabrała - na demolke licze w jego wykonaniu w 100%. Mały wulkan energii, wygląda super, ma swoje symoatyczne stadko, z którym się bawi, łobuzuje. Czuje sie w tych warunkach idealnie. Myślę, że z uwagi na swój wygląd - ma coś chyba z gończaków (tych małych), czyli lubi gromadę. Co ważne - jeszcze niczego nie pokrył :-o, mialby chyba kłopot nie tylko wiekowy, ale także płciowy i wielkościowy. Powiem szczerze, oskarżanie Kariny o pseudohodowlę, o zamiar krycia tym małym kundelkiem mnie co nieco oburzył. Hotel Kariny ma swoją strone, dlaczego nie pojedziecie do Niej, nie zobaczycie. Wierzę, że Karina wie, co dobre jest dla Korka. Pies wyglada na szczęśliwego i zapatrzonego w Panią. I jeszcze jedno - mianowicie jaką rasę niby ma nim kryć Karina. Bo nie wiem. Proszę was, skończcie te ataki. To tylko szkodzi i psom i ludziom i temu portalowi. Ja staram się nie włączać w dyskusje, ale tym razem musiałam. Może jeśli Korek ma super domek gdzieś tam - domek ten przygarnie innego pieska. Nie wiem, dlaczego koniecznie trzeba zabrac Korka z domu, gdzie jest mu dobrze.[/quote] Rozumiem że jeździsz do hotelu p. Kariny czy w takim razie mogłabyć zrobić Korkowi kilka zdjęć ???? Kurcze cięzko mi uwierzyć że pies jest bardziej szczęśliwy tam gdzie jest 20 innych psów niż by miał dom z ogrodem i ludzia tylko dla siebie , ewentualnie innego jednego psa żeby miał z kim brykać . Nie wiem gdzie wyczytałąś że ktos oskarża Karinę o pseudo? Chyba takie słowa tu nie padły , jedynie domysły , ale nie dziw się tutaj wiele jest niejasności a nam zależy na tym żeby Korek i Norka miały dobrze.
-
Lady -totalny brak kasy, suczka wróci do schronu
marlenka replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
Ja też mam "kilka szczeniaków" i nie wiem co z nimi począć . Na osiedlu 2 szczeniory + matka, Wczoraj dzwoni znajoma ze jej córka znalazła sunię w śmietniku małego szczeniaka. Zawsze kontakty sie przydają . Bo co robić z tymi biednymi pieseczkami ??? Ja już nie mogę jak mi mówią tu pies tam pies, a co ja mam z nimi robić ???? U nas nie ma schroniska ani nic w domu "zaspienie" i "zakocenie" a psów przybywa. Jedyne co można u nas zrobić to zadzwonić do rakarza i je odłowi i trafią do schronu a co dalj znimi?? -
Mały Tuptuś.Dziura w oku, w podniebieniu-zoperowany - ma DS u Jamora
marlenka replied to ponka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bambino']No też coś! Naszego ślicznego rudaska pod pociąg. Chyba się kobiecie w głowie przewraca. :angryy:[/quote] Ta Pani nie powinna zadnego psa miec , wiadomo wypadki sie zdarzaja alr trzeba psy przed nimi chronic a nie mówic ze głupi był to wpadł pod pociag:angryy: -
Mały Tuptuś.Dziura w oku, w podniebieniu-zoperowany - ma DS u Jamora
marlenka replied to ponka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='ponka1']zostało to sprawdzone-pieniądze nie zostały wysłane. przepraszam za nieobecnośc byłam na urlopie wypoczynkowym. pozbieram dokładne informacje i zrobię akutalizację na pierwszym poście. tak-dzwoniła pewna pani: Oktawia może przekazac namiary do niej: pies jako sygnalizator do obejścia przy jej połowie bliźniaka, z rozgrzebanym ogrodzeniem, bezpośrednio przy torach kolejowych, jej poprzedni pies został przejechany przez pociąg ("nieusłuchany był i niedobry") trzeba go kolejnym zastąpic, ma pinczerkę mini ale ta do torów już nie dochodzi jak wychodzi. tak, czy komuś dac telefon od Oktawii do tej pani? to był drugi telefon odnośnie Tuptusia.[/quote] Odpada , przecież Pod tym pociągiem zginie następny pies i następny, i następny..... nie ma co , trzeba szukać dalej -
POŁAMANY KOCI NIEMOWLAK proszę o ZAMKNIĘCIE. DT ZOSTAŁO DS :-)
marlenka replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
jaki chudzielec :shake: -
Wiadomo juz ile będzie leczenie kosztowało ??? Przynajmniej te pierwsze wizyty??? Bo wiem że dalej to nikt nie wie?
-
Mały Tuptuś.Dziura w oku, w podniebieniu-zoperowany - ma DS u Jamora
marlenka replied to ponka1's topic in Już w nowym domu
Koszt wizyty u weta odnośnie podniebienia to 150 zł . To jest sama wizyta + narkoza ( niezbędna przy badaniu) a jesli będzie robione jakieś czyszczenie japy to koszty wzrosną , dlatego prosimy o wsparcie finansowe. :roll: -
[quote name='Helga&Ares']pewnie kenelowy;)[/quote] No tak własnie sobie przypomniałam i miałam napisać . :evil_lol: Podobno to jest zaraźliwe , ale Barak narazie mi nie " rzęzi " więc może się nie zarazi .
-
Słuchajcie dostałam informacje że Pani Karina chce zatrzymać Korka bo-uwaga!!!!! pies musi być w stadzie :crazyeye: Ja równie głupiego tekstu nie słyszałam. Bardzo przepraszam ale niestety tak myśle. Jeśli czyta Pani , Pani Karino moja wypowiedź to bardzo prosze o odpowiedż co pies uważa za swoje stado - czy według Pani to musi być 20 innych psów???? Ja sądze że "stado " dla Psa to również mogą być ludzie z którymi mieszka . Jeśli się mylę proszę mnie wyprowadzić z błędu. Dla mnie jest sprawa jasna , zarządziła Pani psami które Pani hotelowała , czy zawsze Pani tak robi?? Jesli tak to ja osobiście bałabym sie do Pani hotelu oddać swojego psa , bo moze nie miałabym po co wracać . Dla mnie zakończenie sprawy jest proste po pierwsze - adres do Pani Norki w celu przeprowadzenia wizyty po drugie - zwrot szczeniaka Ali , i gdyby się tak stało i okazało że u Norki jest wszystko w porządku , a szczeniaka by Pani oddała to by było koniec sprawy.
-
Ja myslałam że to instytucja która pomaga zwierzętom:crazyeye: Wiecie co tak sobie myślę że może oni po prostu mają za dużo spraw na głowie???? I najzwyczjniej w świecie nie dają rady ????? Ja ich absolutnie nie bronię ale ciężko mi uwierzyć że mogliby tak oszukiwać ludzi którzy im ufaja , wcześniej czy póxniej wyjdzie na jaw , wolałabym żeby to było wcześniej :oops:
-
[quote name='Soema']Się chyba nie dowiemy.. Weronia zgłosiła PiSDZ do Krakvetu :p a tu nie ma czasu napisać co się dzieje..[/quote] Świetnie:angryy: olewka na całego . Szkoda słów po prostu , szkoda słów. Ciekawa jestem dlaczego Pani Norki która napisała jeden post się nie odzywa . Może nie ma czystego sumienia??? Bo inaczej tego ujać nie można . Chyba że to napisał ktoś kto się za nią podaje . Tutaj wszystko jest możliwe.
-
Dzięki Mgie . Byłam z Zuzią u weta i ma kaszel ( nie pamiętam jaki) dostała leki, zastrzyki ( próbowała wetowi ręke odgryźć :diabloti:) i już tak nie "trzeszczy" jak wcześniej . To jakiś wirus podobno jest nic groźnego . Więc się Zuzia leczy .