-
Posts
5270 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marlenka
-
Warka-Porzucony pudelek -na ulicy -DT potrzebne na wczoraj !!!!
marlenka replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
Tak na szybko założyłam ten wątek że zapomniałam o wielu rzeczach , ale cóż człowiek się na błedach uczy :oops: Dziś spróbuje "wyniuchać " czy to pies czy sunia , napewno nie boi się ludzi . Wilekością jest do kolan , zaniedbany bardzo , chyba nawet dredy mu się porobiły . Jak macie jeszcze pytania to dawajcie bo mi ostatnio duzo rzeczy umylka:oops: -
Warka-Porzucony pudelek -na ulicy -DT potrzebne na wczoraj !!!!
marlenka replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Erazm']W tej sytuacji trzeba cos zadzialc, jesli tak zaczepia ludzi to moze liwe, ze go wyrzucili wakacyjnie, ew. sie zgubil. Zmien Marlenka tytul na Porzucony pudelek na ulicy- dt natychmiast potrzebny. Wazne, czy bedziecie mogly go znalezc i ewentualnie przetrzymac jeden dzien, moze dwa?[/quote] Ja nie mam szans na przetrzymanie go nawet na godzinę ( Zuzka). Nawet nie mam pomysłu kto mógłby miec pusty kojec , popytam ale szanse marne . Znaleźć go nie ma problemu wystarczy runda po mieście i już go mam . -
Zajrzyjcie tutaj [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/samotny-kudlaty-bez-domu-szuka-czlowieka-145006/#post12848400[/url]
-
Warka-Porzucony pudelek -na ulicy -DT potrzebne na wczoraj !!!!
marlenka replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Erazm']Ale ladny. Jestes pewna, ze on po prostu nie nalezy do beztroskich wlascicieli, ktorzy go puszczaja luzem? Pudlowaty chlopak? dziewczyna?[/quote] Moja siostra mowi że od kilku dni się szwęda . Czy chłopiec czy dziewczynka musze wybadać , bo wczoraj już nie miałam jak bo mi się samochód zapalił :angryy: i nie dałam rady wrócić do niego . On biega za ludźmi , wącha po nogawkach i widziałam go już w róznych miejscach . Nie mam go jak zabrać z tej ulicy , a tak mi go szkoda -
Od kilku dni widze szwędającego sie psiaka po mieście . Niby tych psów jest mnóstwo , ale ten przyciągnął moja uwagę bo jest naprawdę ładny . Po strzyżeniu , kapaniu myslę że szybko znalazł by domek . Ja niestety jestem już tak zapsiona że nie dam rady go wziąc do siebie . Może jakiś tymczas??? Wiem , wiem że z tym jest problem , ale popytajcie a nóż sie cos znajdzie . Mam tylko jedno zdjęcie psiaka , jak go znowu zobacze to postaram się zrobic mu więcej . [IMG]http://images38.fotosik.pl/182/8a115e0a152e511fmed.jpg[/IMG]
-
[quote name='bajk21.']Niestety taka jest prawda, że ludzie więcej wyrzucają niż biorą. Ja mam jednak problem z sunią, która musi wrócić z nieudanej adopcji, ponieważ nie mogę jej wziąść do siebie z wiadomych względów, sunia ma dopiero cztery miesiące i była tylko raz szczepiona na Parvo, bo baba drugi raz jej nie zaszczepiła. Może znajdzie się ktoś, kto wziąłby ją do siebie przynajmniej do czasu, aż będzie mogła przejść do mnie. Czekam na chętnych do pomocy.[/quote] Ile czasu małej potrzeba???
-
Chora sunia bez łapki. Dom na gwałt potrzebny!
marlenka replied to kometa's topic in Już w nowym domu
Do góry maleńka . -
[quote name='bajk21.']Niestety nikt jak do tej pory o Onka nie pytał. Rzeczywiście psów przybywa, teraz będę jeszcze miała sunię bez jednej łapki, w czwartek wiozę ją na operację i jeszcze psa po amputacji łapki, starszego około 5 -6 lat, ten raczej domu nie znajdzie, tymbardziej że jest duży. A tak ogólnie to obecnie mam do adopcji około 20 psów i jeszcze wraca jedna sunia z nieudanej adopcji.[/quote] Cięzko teraz ze znalezieniem domu dla psiaków, tym bardziej dobrego domku .
-
Tylko nie pomyślcie sobie że trzymam Zuzie w wersalce:evil_lol: wlazła tam jak grzmiało a mój syn scielił akurat łóżko. Widac ta rózową dziure , teraz zrobiła sie bordowa bo się zaczyna goić i się robi strupek chyba , niemniej bardzo ją ta rana boli , bo czasami jak Barak w zabawie ja próbuje podgryźc za łapkę to go goni i sama ucieka co do niej to niepodobne:diabloti: [IMG]http://images45.fotosik.pl/186/82f05efd7ad6f430med.jpg[/IMG]
-
[quote name='mgie'][B]marlenka[/B] piszesz,że nikt nie dzwoni..bo ja zgodnie z twoją prośba skasowałam ogłoszenia:crazyeye: Wznowić:cool3:?[/quote] poczekajmy aż jej się rany bojowe zagoją , naprawdę na niezła dziurę , ale wiesz co jakiś czas temu był telefon z Kluczborka jak dobrze pamiętam, ale facet się nie odzywa . Jak znajdę zdjęcie gdzies Zuzki co widac tą dziure w nodze to wkleje, prócz tego ma parę małych zadrapań ale najgorsza jest ta dziura w nodze , wygląda to obrzydliwie
-
Ubojnia psów na smalec.....okolice częstochowy, potrzebna pomoc!!!!!!
marlenka replied to kate11's topic in Już w nowym domu
[quote name='coronaaj']=marlenka;Dzisiaj mama szczeniorków( Casablanka) przyjeżdza do domku :multi::multi::multi::multi: ;)Jak Casablanka, czy dalej podgryza drzwi u nowej pani?:razz::razz: Co nowego u Dzwoneczka?:multi::multi:[/quote] Dzwoneczek ma adhd:evil_lol: nie może usiedzieć na dupce , gryzie po paluchach i wszędzie gdzie jego mordeczka da radę się wetknąc . Natomiast jego mama no coz z dorosłymi psami jest trochę inaczej .... W piątek i sobotę było ok , os niedzieli się zaczeło . Sunia nie chce nic jeść ani pić , najchętniej by siedziała na dworzu w domu za nic nie chce byc . Pierwsze jej podrygi były fajne tarzała się po dywanach , teraz tylko na dwór . Podjadę dziś do niej i zobacze co sie dzieje bo Pani Bożenka się o nią martwi , że nic nie je , najgorsze jest to że nie pije . To za mało czasu żeby sunia się przyzwycziła do nich być może dopiero teraz zaczyna odreagowywac poprzednie warunki w jakich była . Może cos poradzicie jak z nią postępowac ??? -
Mówiłam że lubię zwierzątka i to wszystkie:evil_lol: [IMG]http://images47.fotosik.pl/186/023bf561aa365235med.jpg[/IMG]
-
Zuzia to złośliwa małpa:diabloti: . Muszę ją do samochodu na rękach nosić :angryy: Tadek jak jest w domu to wychodzi z Zuzią na podwórko i ona coprawda krok w krok za nim łazi ale łazi . A jak tylko ja jestem na horyzoncie to się sadzi do dziewczyn jak głupia. Czy ona mysli ze ja będę się z nimi o nią gryzła ??:crazyeye: A jak Tadka nie ma w domu lub śpi i ja chcę z nią wyjśc na dwór to nie ma szansy bo jeszcze drzwi nie otworzę jak ona juz japę drzeć . Wieczorem "kłóci się " z Tadkiem o miejscówke na łóżku . Ogólnie to brak zainteresowania , nikt nie dzwoni. Wrzucam parę zdjęc jak ta kochana "małpa" mnie wita. Tutaj niespodziewany buziak [IMG]http://images37.fotosik.pl/182/e0c727df5d630531med.jpg[/IMG] Zadowolona że Pani wróciła [IMG]http://images37.fotosik.pl/182/e7c7d8f939503e46med.jpg[/IMG] Teraz mizianko po brzuszku [IMG]http://images50.fotosik.pl/186/ee9cd5702795fee7med.jpg[/IMG] Zużka zobaczyła Kazika i się w niej obudził :diabloti: [IMG]http://images48.fotosik.pl/186/579ab64d1906a0acmed.jpg[/IMG] Zuza popatrz mi prosto w oczy i powiedz o co Ci chodzi :evil_lol: A z tyłu biedny Baraczek :p zachodzi [IMG]http://images46.fotosik.pl/186/1592870eeea68a72med.jpg[/IMG]
-
Chora sunia bez łapki. Dom na gwałt potrzebny!
marlenka replied to kometa's topic in Już w nowym domu
I co z maleństwem??? -
W sobotę w nocy podeszła pod bramę , ale nie wlazła . Dobrze ze zaczyna podchodzić to jest szansa że wróci .
-
Nie ma potrzeby sprawdzania domu , Pan się nie odezwał :lol:. Może troszke szkoda bo był to dom z podwórkiem i wielkim ogrodem , ale z drugiej strony to tak daleko ode mnie . A Zużkę obejrzałam dokładnie i moje sunie jej nieźle dały popalić . Jakby tak minute to trało to by było po Zuzce . Ma dzierę w łapie ( sierśc wyrwana ze skóra ) pod brzuchem ryse , na grzbiecie tez ją dziabnęły i mimo to Zużka dalej sie do nich sadzi . Mówię do niej Zuzia Ty się uspokój i z nimi zakoleguj to może byś tu jeszcze pomieszkała parę lat , a ona że dziewczyny ja wkurzają i to dlatego . Z Barakiem to z jednej michy jedza albo się wymieniają co komu smakuje to wyjada z michy drugiemu i zero agresji , a na tamte szczeka . Nie wiem jak by z Dudusiem było bo nie próbowałam razem ich puścic bo jakby się Duduś za nią zabrał to koniec. Juz by po Zużce było .
-
Ubojnia psów na smalec.....okolice częstochowy, potrzebna pomoc!!!!!!
marlenka replied to kate11's topic in Już w nowym domu
O matko to dogo mnie wykończy :evil_lol:. Cały dzień bez tej strony i człowiek się czuje jak bez ręki . Chyba jestem uzalezniona od dogomanii. Sunia która wczoraj przyjechała do Warki jest prze słodka , śliczna . W drodze do Warki mój syn jej dawał smaczki to jak ją zostawiliśmy w jej domu to płakała za nim. Chyba będzie się nazywac Fiona :evil_lol:. W nowym domu wytarzała sie na dywanie , później poszła na spacer z nową Panią , a po powrocie do domu zwaliła kupsko :evil_lol:. Dziś jak Pani wyszła do sklepu po pieczywo Fiona zajęła się drzwiami ( narazie je podrapała) i mam nadzieję że na tym się skończy . Sąsiedzi mówili że strasznie płakała w domu jak była sama a to trwało 10 min. Widziała się też ze swoim Tinkerbelkiem. On ją chyba poznał bo tak się cieszył że go utrxymać nie można było , ale ona na niego warczała:angryy:. Nie dała za bardzo do siebie podejść. Ale grubiutka jest :evil_lol: miałam dla niej szelki ale się w nie nie zmieściła . Zdjęć nie mam jeszcze bo zapomniałam aparatu , ale jak dam radę w sobotę to pójdę i jej zrobię . Tyle narazie wiadomości na temat Fiony(nie podoba mi się to imię ) :mad: -
[quote name='sleepingbyday']stres to jest zawsze, nawet jak sie oddaje psa w miare niedaleko, np. do warki :evil_lol:. szukaj kogos w kluczborku, ale z doświadczeniem adopcyjnym. z tego, co o kaziku słyszałam, to tupetem ci dorównuje :diabloti:[/quote] Że niby ja kogoś gryzę albo zaczepiam??? Czy ja komus dokuczam??? Cóż taka moja uroda hihi dziewczyny zajrzyjcie tutaj [url]http://www.dogomania.pl/forum/f402/pomocy-moge-wygrac-50-tys-na-pomoc-psom-143067/[/url]
-
[quote name='sleepingbyday']ja myslę, ze ktos doświadczony musi pana przemaglować i tyle.[/quote] To napewno , ale i tak bym miała gacie pełne, jakby miało dojść do adopcji. A jeśli chodzi o Kazika to ja nie chcę go zostawić ale mój TZ powiedział że predzej mnie odda niż jego ( aczkolwiek moze to sie zmienić - mam chyba większą siłe przebicia niż Kazik :evil_lol:) Narazie go ogłaszamy nikt się nie zgłosił . Jak nie będzie chętnego to trudno ale spróbowac musimy bo póxniej napiszą o mnie " o marlenie którą koty zjadły":evil_lol::evil_lol: Kazik jest swoją drogą boski . Jak on poluje , przynosi mi nornice do domu . Tłumacze mu żeby cos większego upolował , a on przy myszach uparcie stoi. Blejda wczoraj próbował zamordować , blejd sobie lezał jak na anemika przystało a Kazik podleciał , złapał go za szyję i jak wampir zaczął go gryźć . Biedne te moje " stałe" zwierzatka , zawsze przyjdzie jakaś " łajza" i je szarpie , gryzie , i z michy wyżera:evil_lol: