-
Posts
5270 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marlenka
-
Mały Tuptuś.Dziura w oku, w podniebieniu-zoperowany - ma DS u Jamora
marlenka replied to ponka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='ponka1']strona pierwsza zaktualizowana, bazarki nowe dodane. Sava dośle dla Tuptusia 300 zł-dostałam info już na pw. W textach najlepszy jest Jamor:lol:[/quote] O ja pierdziu to jak Sava dosle te 300 zł to już Tuptuś do bedzie super:loveu::loveu::loveu: -
Przeczytałam prawie cały wątek Gwiazdy , bo SBD mi ją proponowała na tymczas jakbym zatęskniła za uwiązaniem się w domu . Cholera ja mam takie miękkie serce do Rudasów to już wogóle . Napiszcie czy wiadomo jak sunia się zachowuje w domu , czy brudzi czy ewentualnie by mogła zostawać w domu koło 8-9 godzin , i wiem że nie da rady tego sprawdzić ale ciekawe jak się zachowuje przy kotach ( mam 4 szt.)jak to wygląda , ja nic narazie nie obiecuje , zastanawiam sie bo to poważna decyzja. Ola ale mi dałaś do myślenia :mad:
-
[quote name='mgie']Udka,hamburger,a za Zuzą cały kurczak leży. :lol:[/quote] Zuzia dostała częśc zabawek ode mnie jako wyprawkę . A to tarzanie to nie jest zmęczenie tylko zachęta do zabawy , u Zuzki to normalne.
-
Mały Tuptuś.Dziura w oku, w podniebieniu-zoperowany - ma DS u Jamora
marlenka replied to ponka1's topic in Już w nowym domu
i następny bazarek dla malucha [url]http://www.dogomania.pl/forum/f99/cos-na-cyc-za-5-zl-na-tuptusia-bazarek-do-26-09-a-146886/#post12996558[/url] Serdecznie zapraszamy !!! -
[quote name='dorobella']Cieszę się, że wizyta przebiegła sprawnie i domek jest okay :) Zuzka jedynaczka :lol:[/quote] Zuzia ma wspaniały dom dzięki Mgie i Tuli które zrobiły jej ogłoszenia . Bardzo Wam dziekuję . Dorobella Ty też masz swój udział za kontakt do Kasi która zrobiła wizytę przedadopcyjn a i która obiecała że pójdzie za jakiś czas zapoznać Zuzię . wszystkim dziękuję za wsparcie mnie i pomoc dla Zuzi:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
-
marlenko, a może zafundujesz mu jakąś inną psią koleżankę? :cool3::cool3::cool3::diabloti: Lara Ty nic nie kombinuj Baraczek ma 2 koleżanki i kolegę na podwórku , nawet wczoraj Korsa spała w domu , żeby mu nie było przykro to ją olał . Musze narazie odpocząc i dopieścić to co mi lata po podwórku i domu koniec , kropka. Superowe wieści! Sądząc z relacji to czuję, że to TEN domek :loveu:[/quote] Miałam dziś telefon od Pani Moniki, Zuźka była w parku i miała pierwsze starcie z labkiem to znaczy darła na niego japę że było ją słycha c w całym parku . Dostałam też super zdjecia ale na telefon. Zuzia jest już po pierwszym meczu piłki nożnej z całą rodziną, i ja tez myślę że to jest to . Jak oddawałam ją do Nowego Dworu to nawet łza mi nie poleciała bo chyba czułam że wróci a teraz wylałam całe morze łez , ale chyba było warto - napewno było warto.
-
POŁAMANY KOCI NIEMOWLAK proszę o ZAMKNIĘCIE. DT ZOSTAŁO DS :-)
marlenka replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Biedny kiciuś , taki mały i taki chory . :-( -
[quote name='sleepingbyday']porycze się zaraz jak amen w pacierzu... bo mi się non stop kojarzy, jka zawiozłysmy z erazm, abrakadabra i orpha baraka do marlenki i jak ryczałam w drodze powrotnej....[/quote] A pamiętasz uczucie jak usłyszałaś Baraka w telefonie jak do Ciebie dzwoniłam?? Rozmawiałam z Panią Moniką przed chwilą i jej syn się bawił z Zuzią i słyszałam jak ona szczeka z radości , i się poryczałam dziś tym razem z radości . Bawi się z synem Pani Moniki , już byli rano 2 godziny na spacerku , Zuzka wyrywa się do psów ale Pani Monika mówi że będzie nad tym pracowac z nią . pewnie niedługo się Zuzi wakacje skończą i pójdzie do szkoły :evil_lol:
-
Zuzia dojechała wczoraj o 0.30 do nowego domku. Na poczatku podbiegła do drzwi i płakała , Pani Monika ją zawołała i utuliła . Zuzka nie chciała wejść na łóżko , była posępna , ale będzie dobrze. Co do zdjęc to ja już mam pierwsze ze spacerku porannego :eviltong: ale mam w telefonie nie wiem czy uda mi się zgrac na kompa bo gapa za mnie . Już dzis mi trochę lżej , ale Barak tęskni :placz: biedaczysko lezy na podłodze z głowa ułożona na łapce i patrzy jak muchy sobie wędrują koło niego , nawet ich nie łapie . Z zazrością patrzy na buszujące koty, moje kochane maleństwo tęskni za Zuzą , ale pójdziemy na spcerek to może się rozchmurzy troszkę .
-
[quote name='donacja']Czekam. odwozisz syna, wpadasz do mnie ja u ciebie bylam dw razy-czekam na rewizyte[/quote] Jutro jade do syna i jadę z Tadeuszkiem to jak masz cos mocniejszego do kawy to szykuj się kochana bo ja w depresji to duzo wypić mogę :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Zdzwonimy się jutro oki?
-
Donacja jutro moge wpaśc :evil_lol: skoro się oferujesz , tylko ja rozpuszczalną piję z mlekiem condensowanym .
-
Zuzia była ze mną 4 miesiace , i nie wiem czym mnie tak w sobie rozkochała . Wiem że będzie jej dobrze , czekam na wieści że dojechały szczęscliwie Zuzia i jej Pani . Wiem że jutro maja święto rodzinne i dzieci nie idą do szkoły bo będa rozpieszczać Zuzię . A u mnie w domu tak cicho, za cicho.
-
[quote name='gameta']I jak wizyta? :roll:[/quote] Zuzia pojechała do nowego domu , czekam na informacje jak dojadą . Jestem zmęczona , cały dzień napięcie , łzy , żal , ech ciężko mi na serduchu . Boję się o Zuzię że będzie tęskniła , bo ludzie dobrzy się wydają . Barak lezy na łóżku nawet nie przyjdzie do mnie i ma rację wywiozłam mu kumpele i nie ma się z kim bawić . Bardzo się do tej małpy przywiązałam i długo będę tęsknić , mam nadzieję że ona bedzie szcześliwa . Powodzenia maleńka moja
-
Państwo w drdze własnie telefon miałam , Tadek płacze ja rycze , ale głupia jestem. Żegnamy się z Zuzią :placz:
-
Mały Tuptuś.Dziura w oku, w podniebieniu-zoperowany - ma DS u Jamora
marlenka replied to ponka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Selenga']Cioteczki jestem na bieżąco z implantami bo byłam niedawno (2 tygodnie temu) w klinice dr Garncarza z moim futrem i była też rozmowa o implantach. Sam implant kosztuje 150 zł (tzn gałka silikonowa), koszt operacji był oceniony na ok. 500 zł. Ale w tym przypadku chodziło o moje własne prywatne futerko. W klinice dr. Garncarza było operowane moje drugie futerko zanim do mnie trafiło i miało amputowane oczko i zszyte powieki - kotka była bezdomna, pod opieką fundacji i operacja została wykonana po kosztach materiałów tylko. Z tego co wiem, w tej klinice inne bezdomniaki są też leczone po kosztach materiałów i konsultowane bezpłatnie. Drugie futerko ma też pustą dziurę po gałce ocznej i na dodatek to się trochę paprało - mimo to lekarz stwierdził, że nie ma sensu jej męczyć, dostaliśmy tylko krople dezynfekujące i jeśli nie będzie sie paprało to tak ma zostać. Jeśli się będzie paprało to wtedy implant, ale to nie jest taka prosta sprawa, bo jeśli oczodół jest wygojony, to brzegi powieki zrosły się jamą oka i trzeba to przycinać, dotrzeć do żywego mięsa bo inaczej na implancie nie zarośnie, może tej skóry na pysku brakować (u mojej tak jest) i nie ma gwarancji, że przeszczep skóry z innego miejsca się przyjmie. Więc jeśli oczodół nie jest źródłem infekcji, wstawianie implantu nie jest konieczne.[/quote] Ale nam nie chodzi o implant oka a podniebienia. on ma prawdopodobnie dziurę która łączy jamę " ustną " z przegodą nosową . To jest tak ze jedzenie wkładamy do japki a noskiem wychodzi . Oko to do zaszycia ewentualnie do wypatroszenia jak to ładnie nazwała wetka . Sbd obiecalam sisotrze Ketuni zdjęcia Tuptusia z odciśnięciem łapki w podziekowaniu . A swoja drogą to ma szczeście śeirściuch :evil_lol: -
[quote name='tula']Kurczę dopiero przeczytałam że Zuzia ma jechać do domku:multi::multi:, ale fajnie:lol: A to ta pani z Bielska -Białej ją adoptuje? Jak byłam na turnusie z synem to przesyłałam jej zdjecia Zuzi na maila bo mnie prosiła, ale nie wiem czy to ta sama osoba, zresztą najważniejsze że sunia trafi do dobrego domku, bo jak Ty go Marlenka wybrałaś to musi być dobry:loveu:[/quote] Tak to Pani z Bielska Białej . Nie wiem czy to dobry domek , ja mam nadzieję że tak ale to się okaże . Mam nadzieję ze dobry , ale wiesz Tule ze ciążko to sprawdzić , nigdy do końca nie mamy pewności czy dom będzie dobry czy nie . To się dopiero okaze . Ja mam dobre przeczucie i mam nadzieję że się myle
-
Mały Tuptuś.Dziura w oku, w podniebieniu-zoperowany - ma DS u Jamora
marlenka replied to ponka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='ponka1']bardzo wyraźne te zdjęcia oczka Tupcia i te podniebienie:shake: czy można zrobic aukcję cegiełkową na allegro? można fundację poprosic by urzyczyła nam swojego konta. Może Koci Świat poprosic o użyczenie. to są bardzo duże koszty leczenia nie damy rady po prostu...:-([/quote] Ponka damy radę :multi:przed chwilką dzoniła do mnie Ketunia , jej siostra zapłaci 1000 zł za operację Tuptusia. Jeśli może ktoś zrobić allegro cegiełkowe żeby była kasa na leczenie po operacji wiadomo że na jednej wizycie się nie skończy to bardzo proszę . Ponka zmień tytuł prosze może wiećej ludzi przyciągnie . -
[quote name='mgie']Coś mi się ubzdurało,że to dzisiaj Zuzia miała do domu powędrować,a to w sobotę wielka przeprowadzka:cool3:[/quote] To dziś ma być ten wielki dzień , czekam tylko na info że Pani Monika wyjechała już z domu . Jednak "parę " km ma do przejechania.
-
Mały Tuptuś.Dziura w oku, w podniebieniu-zoperowany - ma DS u Jamora
marlenka replied to ponka1's topic in Już w nowym domu
Wczoraj zdjęcia Tuptusia zostały wysłane do weta , później dzwoniłam i jak się okazało potrzebny będzie implant czy cos takiego żeby mu " zakleić" tę dziurę w pyszczku. Wetka ma się zorientować jakie są ceny takich impantów wtedy musimy podjąc decyzję bo leczenie będzie baaardzo drogie. Samo zatkanie dziury może być to koszt nawet 1000 zł . Ale to też nie jest jeszcze potwierdzone. Natomiast jeśli chodzi o oczko to jeżeli nic po gałce ocznej nie zostało to w grę wchodzi tylko zszycie , jeśli zaś zostało to potrzebne będzie patroszenie ale tutaj koszty nie będą wielkie zależy co będzie dziś zadzwonie do tej wetki i spytam czy szukała implantu a Wy przemyślcie co robimy bo kasa ogromna potrzebna -
Warka-Porzucony pudelek -na ulicy -DT potrzebne na wczoraj !!!!
marlenka replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
[quote name='koosiek']I co z psiakiem?[/quote] Znikł niestety. -
[quote name='sleepingbyday']to chyba nie gorzów, ale w sumie ne tak znów daleko. marlenka mi mówiła, ale na śmierć zapomniałam.... najlepiej byłoby dwie wizyty za jednym razem uskutecznić... kaja, byłoby świetnie, jakby ci sie udało.[/quote] Już podałam Kai miejscowośc na PW
-
Mały Tuptuś.Dziura w oku, w podniebieniu-zoperowany - ma DS u Jamora
marlenka replied to ponka1's topic in Już w nowym domu
Kto zrobi nowe ogłoszenia??? Idę ściągnac Mgie ona jest boska jeśli chodzi o ogłoszenia. Jednego nie rozumiem pies 2 miesiąc w hotelu bez stałych deklaracji na opłaty , a Ty Ponka nie pilnujesz ogłoszeń??? Przypominam że to Ty założyłas wątek i to Ty jesteś odpowiedzialna z psa. Ketunia jest skarbnikiem , a Ty powinnaś pomóc zebrać kasę na hotel , a tymczasem sobie piszesz że ogłoszenia trzeba odnowić . -
[quote name='mgie']A mnie ciarki przeszły jak zobaczyłam ranę Kazika. :-( Który/która mu to zrobiła :mad:[/quote] Pewna nie jestem ale bym zwaliła to na Korsę . Ja nie wiem mi się wydaje że po sterylizacji się zrobiła bardzo wredna . Ale teraz już rana sie goi i Kazik bryka jak sarenka .