-
Posts
5270 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marlenka
-
Czesiek w końcu poszedł do domu. Trzymać kciuki!
marlenka replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
[quote name='mgie']Boże co tam u szczeniaków? Nadal w przytulisku? Zdjęć nie ma,pewnie już sporo urosły. Dałam je na cafeanimal...może ich wydrukują w metrze.[/quote] Dzwonią ludzie o Czesia , robię wstępną weryfikacje zapisuję numery i odsyłam do Ali . Ala ma jeszcze jedną sunię inną . Mgie wyślę Ci na telefon bo przekroczyłam fotosik i nie mogę dodać żadnego zdjęcia oki ?? -
Mały Tuptuś.Dziura w oku, w podniebieniu-zoperowany - ma DS u Jamora
marlenka replied to ponka1's topic in Już w nowym domu
Ale ten tuptus ma powodzenie . Kasa mu spływa cały czas . Szcześciarz . Ale nie wie co go jeszcze czeka :evil_lol: grzebanie w gebie i dłubanie w oku . Nie wie co mu ciotki sponsorujecie :evil_lol: Żeby miał tyle szcześcia w adopcji co w zbieraniu kasy -
[quote name='hop!']W sprawie domu - jak zapadną jakieś decyzje, to napiszę. W sprawie zdrowia Pirata - może mogłaby pomóc marlenka? Zorganizowała leczenie Tuptusia - [URL]http://www.dogomania.pl/forum/13019380-post474.html[/URL].[/quote] Nie miałam czasu aby przeczytać cały wątek, ale widziałam Pirata u Jamora jak Tuptusia tam wiozłyśmy wtedy jeszcze nie wychodził z budy . Hop podałam Ci na PW kontakt do mnie żebyście mi wytłumaczyły o co dkładnie chodzi , ja oczywiście się skontaktuje z Jamorem co mu dolega.
-
Mały Tuptuś.Dziura w oku, w podniebieniu-zoperowany - ma DS u Jamora
marlenka replied to ponka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dogo07']Skoro jest tyle nowych ogłoszeń Tuptusia to chyba psiak ds jednak nie ma.[/quote] Nie Pani z Toronto nie może adoptować Tupusia , ale obiecała pomóc nam w utrzymaniu psiaka w hotelu. Tuptuś będzie miał operację jak tylko wetka dostanie implant więc myślę ze to będzie przyszły tydzień , póxniej 5 dni w szpitalu i wróci naprawiony do Jamora , a my musimy szukać fajnego DS i bardzo odpowiedzilnego , Tuptus już i tak się za dużo nacierpiał . Może nie spać na dywanach ( bo on nawet nie wie co to łózko) ale żeby miał odpowiedzialnych opiekunów i dużo miłości . Jak narazie telefon nie dzwoni , ale napewno zacznie. -
Mały Tuptuś.Dziura w oku, w podniebieniu-zoperowany - ma DS u Jamora
marlenka replied to ponka1's topic in Już w nowym domu
Co my byśmy zrobiły bez Mgie ? Telefon naładowany na full czekam na domki dla małego Taliba:evil_lol: -
Mały Tuptuś.Dziura w oku, w podniebieniu-zoperowany - ma DS u Jamora
marlenka replied to ponka1's topic in Już w nowym domu
Ponka bardzo prosze o uaktualnienie pierwszego postu. Bałagan się tu zrobił straszny . Mgie jesteś boska :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: -
Mały Tuptuś.Dziura w oku, w podniebieniu-zoperowany - ma DS u Jamora
marlenka replied to ponka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='mgie']marlenka -już ogłaszam Telefon jak rozumiem Twój?[/quote] Tak mój . Nie wiem czy Jamor by się zgodził żeby jego telefon podac byłoby najlepiej . Ale narazie mój . -
Mały Tuptuś.Dziura w oku, w podniebieniu-zoperowany - ma DS u Jamora
marlenka replied to ponka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='mgie']:oops::oops: Pisałam już wcześniej..jak ktoś skróci tekst,zbierze info,to ja wtedy skopiuje go do portali ogłoszeniowych.[/quote] Zmieniłam troszkę tekst Jamora na bardziej "cenzuralny" skróciła i zobaczcie czy takie może być [B]Tuptuś. 9 kg zywej odwagi. Każdy z Was z lat szkoły podstawowej, klas 2-4 pamieta, że był tam w klasie a, b czy c- jakis kurdupel, zakapiorek. przeważnie otaczał się starszym kolesiem lub najwiekszym z klasy, który już w chwili wizji całkowitej klęski podczas bitki ochroni go swoją masą , nie koniecznie bystrością. W przypadku Tuptusia na pewno potwierdzi się powiedzenie , że co Cie nie zabije to Cię wzmocni. Tuptuś wszystkie duże psy traktuje z góry, zachowuje się jak pies z gospodarstwa, który nagania krowy, napędza je w tą czy w tamtą stronę. Krowa która nie podporzadkuje się jego woli zostaje ząbkami uszczypana w tylna nogę. tak własnie traktuje duze psy . Biega wzdłuz boksów krzycząc” ja tu z wami porządek zaprowadze mutanty jedne” Jeśli na nasza posesję chce wejsc jakis obcy facet ( obcy dla Tuptusia ) to nie obawiamy się ,że biegają file ( po 50 kg mieśni) , czy furtka u boczka jest otwarta ( 80 kg masy) tylko szukamy gdzie smiga tuptus, bo to dla bezpieczenstwa goscia. Tuptuś pies zaczepno- obronny. Na widok dzieci reaguje spontanicznie krzycząc „ no dzieciaki , dawajcie, pobawimy się „ jak trafi się kobieta to on tak mowi „ oooooo , laska , pewnie zaraz weżmnie mnie na ręce , będzie głaskać, hehe a ja w tym czasie zapuszcze źurwaia w jej dekolt, jak mi się spodoba to wezme ją do swjego haremu. A jak wchodzi facet, to Tuptus robi szyderczy usmiech i start, szybko pół okregiem zatoczy łuk i z szybkoscią grzechotnika zatopi swoje kiłki z jego nagawicy. Pamieta oczywiście o tym , że w trakcie tego trzeba patrzec na łeb tego faceta, bo jak zaczyna się odwracac to trzeba zrobic unik i przygotowac się do nastepnego ataku na nogę która przejeła ciezar. [/B] [B]Ktos czytajac to pomyśli ze pies agresywny. jednak takie wnioski sa błędne. Tuptus jest normalnym psem, ma dobrą głowę. Jest to jego sposób na życie. Po przyjeżdzie do nas lezał i tak sobie kombinował. Ale ja to miałem przerąbane. jadłem byle co , oko wyłupali, robale mnie od srodka jadły, łańcuch 8 kg na łbie, wilki jakies, ja tam na deszczu.... ech. Gdyby nie te dziewczyny to bym pewno juz tam zdechł i lezał pod płotem. A teraz ? micha lux, boks mam swój, wypasony. za scianą laski, pobajerowac można. Życie jest piekne. Przeciez mogłoby mnie spotkac cos strasznego.Wygladam jakbym puszczał oczko, wiec podryw juz jest. Ogon zawsze w gorze a z drugim tez jest dobrze, jestem silny, sliczny i nie ma cfffaniaka na mnie.[/B] [B]Nie da sie opisać i zaszablonować Tuptusia. Dobry chłopak jest, szczery. Poradzi sobie w kazdych warunkach, no może bez duzego sniegu. Ten kto go przygarnie , to bedzie szczęsciarzem. Bedzie miał wiele w jednym. Psa, alarm, obrońce, 100% nadzorce pozostałego inwentarza a najlepszego przyjaciela.[/B] To do niego pasuje facetów rzeczywiście nie lubi , dzieci nie wiem nie ryzykowałam . Ale jest fajniutki , łasi się do człowieka ( kobiety:evil_lol:) włazi na kolana domaga sie pieszczot . Mgie ja myślę że to nie jest za długie jakby się w ogłoszeniach nie miesciło to skróć troszeczkę . -
przepraszam że mnie nie było ale jak działa mi mój net to dogo nie działa :angryy:. Oczywiście jeśli Gwiazda będzie tolerować koty to przyjedzie do mnie , jesli nie to niestety nie będę mogła jej wziać. prosze aby hotelik sprawdził choć na 1 dzień jak jej zachowania w domu z kotkami i jak by była możliwośc to do dzieci jak ona reaguje ale nyślę że do ludzi to będzie aniołek . Ja mam malutki dom i nie ma możliwości odizolowania psów od kotów. Czasami bywa tak że psy wyjadają kotom i na odwrót . Oczywiscie u mnie będzie nieodpłatnie , chyba ze chcecie żeby dostawała super karmę , ja swoje psy karmię tym na co mnie stać. No i wszelkie usługi weterynaryjne i dalekie dojazdy do wet tez będą musiały być opłacane. Czy ktoś potrafi mi opisać wagę i rozmiary psiny bo myślałam że ją w sobotę zobaczę , mówiłam Annie że to nie może być spory pies , a na zdjęciach nie widać dokładnie . Ja oprócz 4 kotów mam 4 psy więc musze mieć możliwość zapanowania nad psem na DT. Ile ona wazy i jaka jest na wielkość ??
-
Mały Tuptuś.Dziura w oku, w podniebieniu-zoperowany - ma DS u Jamora
marlenka replied to ponka1's topic in Już w nowym domu
Kurcze wczoraj znowu dogo nie działało. Tuptuś zachował się u weta dosyć dobrze , bo same kobitki były - nasz talib nie lubi facetów , próbował zjeśc mi TZ .Jak on jest taki z jednym okiem to wyobraźcie sobie co by było jakby maił dwa :evil_lol:. Tuptuś oczywiście dostał głupiego jasia inaczej nie dałby sobie w paszcze zajrzeć . Wetka na początku myślała że kostka nie moze zrobić aż takiego uszkodzenia , zmieniła zdanie jak mu otworzyła pyszczek. Dzis ma być zamówiony impalnt i jak tylko dotrze do wetki to ona do mnie zadzwoni i zawozę taliba małego na zabieg. Od razu będzie miał patroszone oczko i zaszyte . Padła propozycja zeby też mu wstawić implant ale wetka powiedziała że jesli rana zostanie zaszyta to nic mu się nie dostanie do oczka , żaden pyłek , niestety w przypadku implantu może być tak że coś mu wpadnie w oko i bedzie mały problem . proponowała żeby mu tej sztucznej gałki nie wstawiać - ja też tak myślę . Koszty zabiegu są takie: -amputacja gałki -350 zł -implant -550 zł -zabieg wszczepienia implantu-550 zł To są ceny w przybliżeniu może być troszkę drożej a może być taniej zależy od zabiegu . Oczywiscie poprosiłam o jakiś upust :evil_lol: Tuptuś będzie musiał zostać 5 dób w szpitalu nie będzie mógł jeść normalnie więc będzie karmiony kroplówkami . Doba normalnie kosztuje 40 zł , natomiast dla nas około 30 zł ( może uda się jeszcze coś utargować ) Rozmawiałam z Jamorem , na te 5 dni nam nie poilczy za DT mimo ze mu kojec blokujemy . Wiecie co ja sobie tak myślę że ten nasz Tuptuś , Talib , Amorek w tym szpitalu da im ostro popalić :evil_lol: I później raz w tygodniu będę musiała jeździć z nim na kontrole przez jakiś czas . A wracając do psiaka to jest boski wiecie jak wracałam do domu z nim to całą drogę lezał mi na kolanach i domagał się głasków , takie małe 9 kg szczęście . Szuakmy mu najlepszego domu z ogrodem bez psów , bez kotów , i może bez dzieci, z facetami może być . -
Mały Tuptuś.Dziura w oku, w podniebieniu-zoperowany - ma DS u Jamora
marlenka replied to ponka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='ketunia']Oj Tuptuś, Tuptuś.. teraz nie musimy sie już martwić za co opłacimy hotelik. Dziekuję w imieniu chłopaka.:multi: Rozmiawiałam dzisiaj z Marlenką. Wzięła Tuptusia od Jamora i będzie dzisiaj wiozła do weta. Nasza mała zadziora chciała Ją dziabnąć. Jednak już się zakumplowali. [COLOR=Red]Martynka[/COLOR] nawet buziaka dostała:loveu:[/quote] Ketunia Ty dzisiaj coś piłaś ?:evil_lol: Że na mnie Martynka mówisz? A Tuptuś to diabeł do psów anioł do ludzi . Najpierw u Jamora jak wpakowałam łapę do boksu to mnie chciał użreć , ale syn Jamora jakoś go na smycz upiął . Póxniej zapakowaliśmy go do samochodu , i nad rzekę . Obsikiwał wszystko co się dało , wpadłam na chwilę z nim d koleżanki i ją też obsikał :evil_lol:. Wziełam go do domu to Barak mój go próbował zjeśc i nawzajem więc chłopców musiałam podzielić . Barak w kuchni gość w pokoju . Zaznaczył mi wszystkie meble , poganiał za piłką , wylał wode z miseczki na podłogę , próbował parę razy dokonać gwałtu na mojej nodze a teraz lezy mi na stopach iczekam na TZ i za jakies 20 minut wyjeżdzamy z Talibem do weta. Słuchajcie , psiak jest słodki , jesli by był jedynym psem w domu ( bardziej na podwórku) to ma kumpla jak nie wiem co . On tak lgnie do człowieka daje sobie zabawki z pyska wyciągać a jak chce żeby go głasakć to łapką zaczepia . Jest po prostu BOSKI . Acha i wogóle nie reaguje na Tuptusia , i to do niego nie pasuje . Może mu zmienimy imię ?? On taki jest miłośnik ( Jomor to nazywa inaczej:diabloti:) Mam troszkę zdjęc zrobionych to może wieczorkiem wrzucę . Bo mi z fotosika przyszło że prawie wyczerpałam limit w tym miesiącu :angryy: ale może dam rade -
Nie ma łapki = nie ma domu... Teraz już MA DOM !!! :)
marlenka replied to nika28's topic in Już w nowym domu
Śliczna kicia . Ja niesety mam 4 szt już w domu i jakbym wzieła następne zwierzę to moge sobie domu szukać . Ale chociaż podniosę -
Prosimy,błagamy o deklaracje stałe! Brak 50 zł.
marlenka replied to asik007's topic in Już w nowym domu
Jestem i ja , na zaproszenie Ketuni . I może będę miała pomysł na psinę . Wiecie co moja znajoma ma prywatne przytulisko , chce wziąc psa na tymczas dużego , ale musze z nią pogadac i ustalić ile by brała kasy . Ona ma dużą posesję , oddzielone rejony dla psow ( nie kojce ) psy biegają luzem ale sa posegregowane . Ona ma swoich około 50 szt. ale wszystko wyglada super psy sa radosne , zadbane . Jesli chcecie to moge dziś pogadać z nia i dam wam znać . Oczywiście musza być ogłoszenia żeby pies się do adopcji wydał no i regularne wpłaty jak Ala się zgodzi. A co do bazarków Ketuni to bierzcie - ona jest specjalistką w zbieraniu kasy :evil_lol: -
[quote name='sleepingbyday'][B] a ile masz lat??? :diabloti:[/B][/quote] 18 :evil_lol:
-
Wczoraj widziałam Aronka, ależ urósł , jest śliczny i wesoły próbował mojemu dziecku zdjąć spodenki z doopy:evil_lol: chyba mu się spodobały . Zaczepia zapraszając do zabawy , a jak ktoś go nie mizia to ząbkami za ręke łapie oczywiście bardzo delikatnie . Jest słodziutki i ma super domek jest w nim bardzo kochany .
-
[quote name='Anna_33']Wolontariusze sa BARDZO potrzebni.Nie wiem jak sie dogadywala sbd z os, wiec sie nie wypowiadam, ale pewnie problem byl w transporcie. OS nie ma samochodu, pozycza jak sie da i czesto mamy problem, ze ktos nie moze jechac, bo prostu w samochodzie nie ma miejsca. Jak ja jezdze wtedy moge zabierac dodatkowo dwie osoby, czasami trzy. Marlenko, masz wlasny transport? Myslę że da się coś wymyśleć , z transportem .
-
Dziękuję Wam wszystkim :oops:. SBD nie gniewaj się , czym mam się chwalić że lata mijają a ja wciąż młodo wyglądam :evil_lol: przecież to widać :evil_lol: Zuzia wczoraj była w górach , na wycieczce szczęściara . Dziś została sama w domu bo wszystkich obowiązki wezwały , mam nadzieję że nic nie nabroi. Barak tęskni jeszcze znowu zaczął rozrabiać jak zostaje w domu , ale teraz go z Korsą zostawiam żeby go pilnowała , gnój nie może sam zostać bo mu odwala.
-
[quote name='dorobella'] Wszystkiego najlepszego Marlenko :) Sto lat :) [URL="http://img2.imageshack.us/i/yg111n.gif/"][IMG]http://img2.imageshack.us/img2/4351/yg111n.gif[/IMG][/URL] [URL="http://g.imageshack.us/img2/yg111n.gif/1/"][IMG]http://img2.imageshack.us/img2/yg111n.gif/1/w300.png[/IMG][/URL] [URL="http://img2.imageshack.us/i/yg111n.gif/"] [/URL][/quote] Dziękuję Ci Ciotka bardzo :loveu::loveu::loveu:
-
A mi sie łezka zakręciła , bo to takie zdjęcie z życzeniami było i podpisane Zuzia z rodziną . Jestem pewna że Zuzia na wspaniały dom .