Jump to content
Dogomania

yuki

Members
  • Posts

    2981
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by yuki

  1. [quote name='Isadora7']No nie wiem, naturalnym środowiskiem jamników jest lóżko, będzie ciężko :)[/QUOTE] Haha, tego to nie wiedziałam a, ale dobrze wiedzieć :) to będzie ciężki orzech do zgryzienia w takim razie :)
  2. [quote name='Isadora7']No nie wiem, naturalnym środowiskiem jamników jest lóżko, będzie ciężko :)[/QUOTE] Haha, tego to nie wiedziałam a, ale dobrze wiedzieć :) to będzie ciężki orzech do zgryzienia w takim razie :)
  3. yuki

    Barf

    Jola , ja bym na początku nie ryzykowała i "poleciała" jednak na sprawdzonych przepisach, ponieważ są one zbilansowane. Chodzi o to żeby nei przesadzać albo z ilością mięcha: żeby nie przenergetyzować psa, albo z ilością warzyw. Potem jak już się w to zagłębicie to żaden jadłospis nie potrzebny :) sama będziesz czuć czego futrzakowi trza :D O papkę się na razie nie martw, po prostu spróbuj i zobacz co z tego wyniknie. Wątek radzę przeczytać, bo kupa w nim informacji :) Paniebazylu dołączam się do "huraaaaaaaa"
  4. A to Ci gagatek !!! to teraz już bez żadnej fory, na swoim posłanku złośnica na pewno nie umrze :)
  5. Tak czy tak , życzę owocnej pracy, żeby suńka, a nie tylko Pani była zadowolona ze spaceru. Tego życzę najbardziej.
  6. Justynko, a może by jednak zastanowić się nad Barfem , wykluczając oczywiście kurczaka, bo pisałaś , ze jest na kuraki uczulona. Może zupełnie naturalne jedzenie by jej służyło ? Tak tylko gdybam :)
  7. Marnowaniem cudzego czasu to zakładanie wątku, a potem negowanie wszystkich rad jakie się dostaje, i upieranie się , że Twój pies jest taki i taki, ze ciężki we współżyciu, ze żadna metoda nie skutkuje. Nigdzie nikogo nie zaatakowałam , piszę te posty na sucho, wyrażam zdanie i podtrzymuję je nadal. Skoro przechodzimy na per Pani to: założyła Pani niedawno wątek i nagle w cudowny sposób udało się uspokoić psa. To świetnie, że po tylu miesiącach w końcu się Pani udało, widać internet potrafi zdziałać cuda. Pani Niechorzynko nie mam problemu. Pisze Pani , ze nie udzielam rad, a dwa razy pytałam jak Pani pracowała z psem, ile czasu itd. Nie otrzymałam konkretnej odpowiedzi(pisała Pani tylko o wielu próbach) oprócz tego, że pies "złośliwy", że ciężki w ułożeniu, że się siłuje nic nie daje. Ważne są szczegóły i metody pracy z psem, albo ich brak. Nikt tu nikogo nie atakował, owszem pokazano Pani własne błędy w wychowaniu psa, za co Pani czuje się urażona, no cóż... na to nikt nic nie poradzi. I jeszcze jedno, bom bardzo ciekawa: dlaczego Pani porusza tu tematy miłości, że Pani pies jest najukochańszy na świecie? No jest i co z tego , przecież kadżego właściciela jest najukochańszy. Nikt nie twierdzi , że Pani nie jest, więc jaki to ma związek z Pani problemem na temat ciągnięcia psa na spacerach ? Uważam również, ze zwroty typu "szanowna Pani Yuki" są co najmniej żenujące, niepotrzebne i nie na miejscu, po cóż ta ironia...
  8. yuki

    Barf

    Tak właśnie o to , gdzie to tu nawet było chyba poruszane na tym wątku, albo są jakieś osobne założone. Znaleźć na pewno znajdziesz. I pisz od arzu jak się barfowanie przyjęło, jak już zaczniesz :)
  9. Ha! całą Asia! Ja muszę do niej też zadzwonić i dokończyć kurs, bo przyjechałam do Polski i mam tak rozpuszczonego psa, ze głowa mała :mad: już ja się za nią wezmę :diabloti: za Migę nie za Asię :)
  10. Niechorzynka , my sobie , Ty sobie. Po co zakładałaś wątek, skoro sama wiesz najlepiej , jaki jest Twój pies i tak dalej, a wszyscy tu chcą Ci tylko dogryźć. Kilka osób powiedziało Ci jak widzi sprawę, nikt tu na Tobie psów nie wieszał. Po prostu nie chcesz rad. Oczekujesz , ze wszyscy będą Cie tu żałować i utwierdzać w tym , że masz ciężkiego do ułożenia psa. Ludzie latami pracują nad "nie ciągnięciem na smyczy" i wypracowują to sobie, Ty się łatwo zniechęcasz różnymi metodami, ale ciężko Ci przyjąć słowa krytyki, bo [B]"..każdy wychowuje psa jak uważa...[/B]" , to po co nam czas zabierasz skoro i tak go wychowasz jak będziesz chciała...
  11. Greven tu nikt nikogo nie obraził, nikt na nikim się nie wyżył. Skąd w ogóle pomysł , że się ktoś na kimś przypadkowym wyżył ? Nie bardzo rozumiem gdzie, tutaj czy w rzeczywistości? Przecież nas nie znasz , to skąd ten wniosek... ja tam po ludziach nie biegam i nie wrzeszczę na nich za to , że psy po schroniskach zdychają i za to , że pokłóciłam się z TZ .... o jakich agresywnych odzywkach piszesz?
  12. Justyna spróbuj dodawać jej do jedzenia łyżkę oliwy z oliwek na to wypróżnianie, troszkę powinno pomóc, a na pewno nie zaszkodzi .Oliwa też jest dobra na sierść. Widzę , że Asia musztruje Szilke :D
  13. Będzie laseczka jak jej sierść odrośnie, jaką ma długą sierść na ogonie :diabloti:
  14. Ha! No i pokazała swoje prawdziwe oblicze :D
  15. Justynko a cóż to za pięknie skupiony na przewodniku pies :) ?
  16. A i tu się również zgodzę. Aspekt psychologiczny pracy w schronisku : chodzi tu oczywiście o chociażby patrzenie w oczy zwierzętom, na ich samotność, ból. Ilu ludzi znam, którzy kochają zwierzęta , ale do schroniska w życiu nie pójdą, bo jak twierdzą nie mogą patrzeć na ich cierpienie, "bo one tak patrzą, że mi się płakać chce" a osoba pracująca patrzy tym stworzeniom w oczy codziennie...nie trzeba chyba komentować. Druga sprawa, być może prozaiczna, czyli: sprzątnie boksów, odchodów, obsikane nogi, buty, pogryzione ręce. To wszystko ma na co dzień zapewnione pielęgniarz czy wolontariusz i jakoś to znosi. Jak to się zbierze w całość, to powinno się zastanowić ile poświęcenia ludzie wkładają w taką właśnie pracę, z miłości do zwierząt oczywiście. Po drugiej stronie jest taka Pani X co również zwierzątka kocha i z "miłości" do nich zapewnia jeszcze więcej roboty ludziom takim jak Osa.
  17. Osa a ja Ci się nie dziwię, że zareagowałaś tak a nie inaczej, nie uważam również byś kogokolwiek obraziła tym mailem. Trochę irytujące jest to pieszczenie się z ludźmi do których należy mówić jak najdelikatniej, żeby broń boże jaśnie pana/pani nie urazić , bo co to będzie. A ja mam tylko pytanie, czy w naszym kraju większość ludzi nie wie co to schroniska, nie wie jakie panują w nich warunki, nie wiedza jakie jest w nich przepełnienie? z doświadczenia ilekroć powiem , że mam kundelkę ze schronu, to zaraz wszyscy rączki załamują jakie to biedne pieski są w schroniskach. Nie wierzę, po prostu nie wierzę. Jest i było tyle akcji, na rzecz zwierząt, pokazywanych schronisk w telewizji, różne kampanie, ukazanie cierpienia psów, że po prostu nie uwierzę, że nikt w życiu nie widział schroniska choćby w telewizji, owszem można przełączyć kanał i zapomnieć , ale chyba zdecydowana większość ludzi ma świadomość, ze schroniska to nie sieć hoteli hilton. Pani , która odebrała tego maila, na pewno się nad nim zastanowi, na pewno do niej trafił bo był "mocny". Może przemyśli swoją" miłość" do zwierząt, do ich malutkich dzieciątek , które gniją potem po schronach. Denerwuje mnie to ciągłe cackanie, bo patrząc po moich znajomych , którym tłumaczyłam jaka jest sytuacja w schroniskach, po co są sterylki, to posłuchają ale chyba do końca nie wierzą, ale jak się komuś wyleje czasem kubeł zimnej wody i powie prostu z mostu o co chodzi , to chyba nic się złego nie stanie. Moim zdaniem nie trzeba z każdym jak z jajkiem.
  18. yuki

    Barf

    [quote name='jola123']Witajcie Mam 11 miesięczną borderkę, która waży 14 kg i...czego to ja już do jedzenia jej nie dawałam... oh i nic jej nie smakuje, a z drugiej strony chcę by jadła zdrowo. No więc tak sobie pomyślałam o tym BARF'ie w końcu taki wychwalany. No więc chciałam z korzystać z gotowego jadłospisu. Tego: [url]http://www.dogs.gd.pl/psiejstwo/barf_jadlospisy.html[/url] dokładnie tego: "[B]dla psa wielkości border collie, airedale terriera, czyli waga około 20kg. [/B] Szczeniak" W końcu Lili jest jeszcze szczeniakiem, ale mam zastrzeżenia do tego jadłospisu np. 11 dzień kośc wieprzowa lub wołowa, 12 dzień rybka- czy to wystarczy?? Nie wydaje mi się, żeby Lili ZJADŁA te kości, co najwyżej może "pomulać" I jak zdobyć lopatki cielece, żwacze, kurze łapki, ewentualnie czym to zastąpić ? Bardzo proszę o pomoc :D[/QUOTE] Zdaje się , że tu na dogo też są jadłospisy Barfowe. Nie liczy się ilość tylko jakość, więc wystarczy :) Czasem nawet robi się psom głodówki jednodniowe i nie umierają od tego :) Nic jej nie będzie, przeczytaj dokłądnie cały wątek, znajdziesz wszystkie odpowiedzi na Twoje pytania. Owszem Barf jest bardzo chwalony, więc wszyscy tu zachęcamy , żebyś przeszłą z psiakiem na ten sposób żywienia. Nie wiem tylko czy jak Twoja suka ma 11 miesięcy to jakiś inny jadłospis by jej się nie przydał, musisz doczytać :) mnie się na początku wydawało, że też daję mojej suce za mało, wszystko pożera błyskawicznie, ale ani nie schudła ani nic :) a waży dokładnie 20 kg i jest bardzo aktywnym psem. Jedzenie na początku dawałam wg kalkulatora ([url]http://www.barf.pl/index.php/components/com_kalkulator[/url], teraz kalkulator mam w głowie i widzę czego dawać mniej , czego więcej itd, a sucz zdrowa jest jak rybka.
  19. yuki

    Metamorfozy

    Coś widocznie źle na jego wątku nie doczytałam, ale i tak nie było to blisko !!! i tak się będę o takich ludzi modlić, bo starszym psom ciężej znaleźć dom , w dodatku pies był bez znanej przeszłości, tyle lat w schronisku :(, zamknięty w sobie, i proszę jaka zmiana, cudnie!!! A jednak państwo się nei zniechęcili i wzięli :D doczekał się chłopina domku. Większość ludzi woli pieski sprawdzone, ładne, w miarę młode, ze znaną przeszłością (nie mówię , że to źle, bo się z każdej adopcji ze schroniska trzeba cieszyć), bo tak jest łatwiej po prostu.
  20. I jak? są już jakieś wieści ??
  21. Ok, to już się przymykam :) ja chyba za nim wzięłam moją ukochaną psicę byłam mozż nadgorliwa, ale nie chciałam mieć niespodzianek, więc czytałam i czytałam ,ale skoro czekasz na wyniki , to możesz też poczytać na dogomanii, jest wiele ciekawych wątków o wychowaniu, pielęgnacji itd. :) to akurat nic nie kosztuje .
  22. yuki

    Metamorfozy

    "tu z koleżanką, ponieważ sie nie zgadzają jescze w jednym mieszkaniu to [B]dorosła córka wraz z mężem wynajęli mieszkanie, aby Betek z nimi zamieszkał przed ukonczeniem budowy[/B] Boże złoto nie zwykli ludzie. Matko bosk aa ludzie zwracają psy z adopcji, bo kapcia pies zjadł, a tu proszę. Chyba się pomodlę o więcej takich ludzi :)I to w dodatku takiego staruszka, z drugiego końca Polski, ode mnie ukłony dla nowych Państwa :) To się nazywa , "NAPRAWDĘ CHCĘ MIEĆ PSA, BĘDĘ SIĘ O NIEGO TROSZCZYĆ, KOCHAĆ CHOĆBY NIE WIEM CO" :)
  23. A dlaczego nie szukasz ? Same nasze rady i opinie nie wystarczą.
  24. Niechorzynka, ale napisz ile czasu spędziłaś nad pracą przy eliminowaniu ciągnięcia na smyczy , konkretnie ile. Zrozumiałam , że jeśli po kilku dniach nie poskutkowało , to zaczęłaś próbować innej metody, dobrze zrozumiałam bo jeśli tak, to kompletnie się nie dziwię, że masz psa ciągnącego na smyczy. To samo tyczy się próbowania wielu metod na zaprzestanie siusiania w domu, to ile tych metod bylo 5, 8, 10 . Skoro było ich tak wiele wnioskuję , że żadnej z nich nie próbowałaś dłużej , że nie było w Twoim działaniu konsekwencji, uporu i cierpliwości, być może się mylę, odpowiesz sobie sama w tej kwestii. Prosisz o kolejne sposoby , tylko po co, może warto skoncentrować się na jednym i z uporem maniaka ćwiczyć , w domu, w lesie, w parku, na chodniku , dosłownie wszędzie. Poza tym nie ma czegoś takiego jak złośliwość psa, pies nie rozumie tak abstrakcyjnych pojęć, a co za tym idzie nie wdraża je w życie :) Osobiście uważam , że masz psa dla którego nie jesteś zbyt atrakcyjnym obiektem, być może dlatego ciągnie tak na smyczy, może nie widzi w Tobie przewodnika i dlatego interesuje ją wszystko tylko nie Ty, ale oczywiście mogę się mylić.
  25. Niechorzynka a jak długo pracowałaś z psem , tylko szczerze, miesiąc, dwa , trzy ? Odpowiedziałam tak a nie inaczej , bo denerwuje mnie Twoje zadowolenie ze spacerku na którym Twój pies się męczy. Nie rozumiem Twojego zdania "zapewne dla mojego psa spacer pt walka kto silniejszy był lepszą formą wyjścia na siusiu. Uważasz , że Twój pies z Tobą walczy, siłuje się ? Ja też się kiedyś wywróciłam parę razy, i co z tego , nie będę płakać z tego powodu, mam żywe stworzenie, a nie nakręcaną maszynkę która idzie równo, więc muszę się liczyć z pewnymi sytuacjami, że się wywrócę, że mi nogi podetnie w trakcie zabawy z innym psem, że dupnę na ziemię, ale psa przez to w halter nie wkładam , a mam większego psa od Ciebie. Zresztą nie ma się co licytować. "swoją drogą nie chcę nawet myśleć co byś mówiła ludziom którzy stosują metody które sama uważam za niewłaściwe pt elektryczna obroża...zabijasz ich odrazu??" Odpowiadam na pytanie : nic nie mówię ludziom oraz nie morduję, szkoda mi na to czasu i siły, do większości i tak nic nie dotrze. Ale tu jest forum do dyskutowania więc sobie dyskutuję, tak samo jak Ty. I zgodzę się z Karjo2 to mały pies i chyba troszeczkę przesadzasz. Być może za mało z nim pracowałaś. Nie wystarczy czytać i spróbować kilka , kilkanaście razy. Dalsza dyskusja rozbija się już tylko o to w jaki sposób pracowałaś z psem , albo dokładnie napiszesz albo nie ma o czym dalej rozmawiać, bo w kółko będziemy międlić, to samo. Ty, że ona taka wkurzająca itd, a my , że być może z psem mało pracy było.
×
×
  • Create New...