-
Posts
2981 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by yuki
-
Jak bardzo jestescie przywiazani do swych czworonogow???
yuki replied to Beamic's topic in Owczarek niemiecki
Oh ja też odnajduję radość w kupowaniu , kości , serduszek, żołądków itd :loveu: czasem i dwie godziny łażę, byle, żeby najlepsze było :) to miłość jak nic :loveu: -
Jak bardzo jestescie przywiazani do swych czworonogow???
yuki replied to Beamic's topic in Owczarek niemiecki
Ale mnie ten wątek ruszył, wyjeżdżam w przyszły wtorek na trzy miesiące , ryczeć mi się chce jak pomyślę o mojej królewnie , że zostaje sama z TZem. Nie wiem jak to przeżyję, ale po przeczytaniu tylu postów lepiej sie chociaż czuję, że nie tylko mój chłopak uważa, że bardziej kocham zwierzęta od niego :p. Moja suczynka jest z nami od 7 miesięcy, miała dwa i pól roku jak ją ze schroniska wzieliśmy, a ja się czuję jakby była od zawsze. Skręca mnie jak pomyśle , że tyle jej nie będę widziała, że mi nie będzie do ucha chrapać , że nie będę widzieć tych jej ślepi wpatrzonych we mnie jak chce piłeczkę, patola na spacerach. Ja mam hopla na jej punkcie, i tylko zdjęcia mi pozostają, które TZ mi będzie wysyłał :-( -
Troszkę mnie nie było , ale biegałam po górkach :) Leonek wygląda świetnie :loveu::loveu::loveu: Państwo się do mnie odezwali, Ci którzy chcieli Leonka, mieszkają w Krakowie, mają 14 i 17 córkę i wolą spaniela jakiegoś starszego, mieszkają w mieszkaniu, przesłałam im wątek ogólny adopcji spanieli, może wezmą jakąś inna bidę :)
-
Wróciłam , zmęczona i szczęśliwa suńka chyba też. Dzień 1. Marciszów, włóczenie się po Rudawach Janowickich 5 godzin(przez pierwsza godzinę myślałam , że zgubię język :) ), o 20 byłyśmy w Szwajcarce , zasnęłyśmy o 21 :) Dzień 2. Wyruszyłyśmy ze Szwajcarki , żóltym szlakiem przez Gruszków, Kowary, zachaczając o Karpacz (przez Skalne osiedle), stąd żółtym szlakiem do schroniska pod Łmoniczką . Trasa piękna , przez Rudawy idzie się jak w bajce. Schronisko nad Łomniczką ma niepowtarzalny klimat, nie ma prądu, spałyśmy na dechach:p Dzień 3. Ze schroniska czerwonym szlakiem w Kotle Łomniczki do Domu Śląskiego , stąd dalej czerwonym szlakiem do Schroniska Odrodzenie. Osobiście schroniska nie polecam, bez klimatu , bez polotu . No ale to już kwestia gustu. Dzień 4. Wstałyśmy o 6 rano, wyruszyłyśmy o 6 .30. Wiało okropnie , mgła , wiatr lodowaty, , musiałyśmy ubrać wszystkie polary, czapki i kurtki. Z Odrodzenia dalej czerwonym szlakiem aż do Stacji Radiotelewizyjnej, za nią zaczyna się żółty szlak, nim dochodzi się do schroniska Pod Łabskim Szczytem : wyśmienity żórek mają :eviltong: po śniadaniu zeszłyśmy do Szklarskiej Poręby dalej idąc żółtym szlakiem. W żadnym ze schronisk nie ma problemu z psem i nie trzeba za czworonoga płacić. Polecam całą trasę :lol:
-
Potwierdzam , że jak wypisywałyśmy Tusię to wet nie szczepił jej , bo powiedział , że można dopiero za tydzień, gdy pojechałyśmy po tygodniu znów powiedziano , że może być dopiero za jakiś czas szczepiona, potem pojechała już do Poker, więc nie jest szczepiona przeciw wściekliźnie na pewno. Sorry , że się nie odzywałam , ale nie było mnie długo we Wrocławiu. Jeśli chodzi o umowę podjadę do Poker i przekażę,nie dostałam innych papierów.
-
Fota druga mistrz :) jak się Tusia "gapi" na kość, i myśli zjeść czy nie zejść :p A na kanapie to normalnie arystokracja :)
-
Ale np . jak by w zimie było super zimno to jest możliwość wzięcia psa do domu, bo Kajtusik sierści najdłuższej nie ma. No nie brzmi to źle :p
-
[url=http://pies.onet.pl/19340,13,17,glowne_reguly_przywolania,artykul.html]Onet.pl Pies[/url] [url=http://pies.onet.pl/4073,13,17,problemy_z_przywolaniem,artykul.html]Onet.pl Pies[/url] Dużo jest o tym na onecie :) Proponuję mówić ludziom , że pies jest jest chory i ma grzybicę uszu albo coś w tym stylu , gwarantuję, ze pomoże :evil_lol: No ale głównie popracuj nad przywoływaniem oczywiście .
-
[quote name='Temida']Nowe zdjęcia przystojniaka. Pewni Państwo powiedzieli TAK, ale dopiero za dwa tygodnie. Dopóki Kajtuś nie będzie w domku proszę szukać.[/QUOTE] Temida :) można coś więcej się o nich dowiedzieć ? Jak z tym podwórkiem sprawa wygląda, czy miał by dostęp do domu na noc ?
-
Dżizas dwa dni mnie nie było, a tu na lanie zeszło :evil_lol:
-
Mnie się tam podoba jako Edward i jak on sam , Enrique nie cierpię :eviltong: Znów sobie oglądam "zmierzch" :p
-
Asia i Ginger, odpowiedzieli mi , że chętnie adoptują jakiegoś innego psiaka.Mieli już spaniela wcześniej , ale umarł. Wysłałam im podstawowe pytania, żeby dowiedzieć się czegoś więcej :)
-
[quote name='olekg89']Dochodzenie do porozumienia z osobą z którą nie jest się prawnie związanym jest żałosne.Nie jesteś jego własnością i możesz robić co ci się podoba.[/QUOTE] Oj, Olek ale się czepiasz :lol: niech sobie dochodzą jak chcą, nic Ci do tego przecież :cool3: Nie ma różnicy poza tym czy jest się prawnie związanym czy nie :p
-
...z kliniki na beton...Pugi chyba ma wreszcie domek!!
yuki replied to kikou's topic in Już w nowym domu
No niestety nie udało mi się dziś dotrzeć do schronu, miałam "ciężką" noc i poranek , że tak powiem do najmilszych nie należał. Za to Figa pojechała, może udało się Pugiego na spacerek wyciągnąć :) [quote name=':: FiGa ::'] Ale postaram się wymyślić coś szybkiego i zmolestujemy z Kasią porucznika w schronie :loveu:[/QUOTE] Boże ja na początku myślałam , że chodzi Ci o pielęgniarza , tego łysego co w skórach chodzi, okularach przeciwsłonecznych i papierosem w zębach :roflt: że go zmolestujemy , żeby nam psa wydał :D -
Johny jest starszy i można by powiedzieć , że już wykształtowany, wyostrzony, Pattison jest młodziutki i chyba dopiero nabiera wyrazu, co nie zmienia faktu , że i z jednym i z drugim umówiłabym się na randewu :diabloti:
-
Baleronik, boże 15 lat w schronisku :placz::placz::placz::placz: jak dobrze , ze znalazł swoje miejsce na ziemi !!!!
-
złamane serduszko Koruni..... teraz nazywa sie Shila i MA CUDOWNY DOM!!!
yuki replied to kikou's topic in Już w nowym domu
A ja myślę tak jak Monika , że skoro teraz jest juz grzeczna i nie piszczy, nie wyje itd. , to spokojnie wytrzyma jak będziecie w pracy:) -
...z kliniki na beton...Pugi chyba ma wreszcie domek!!
yuki replied to kikou's topic in Już w nowym domu
[quote name=':: FiGa ::']Jesli się wyrobię z papu dla dzieciaków to oczywiście jestem jak najbardziej za :cool3:[/QUOTE] ????:roll: -
złamane serduszko Koruni..... teraz nazywa sie Shila i MA CUDOWNY DOM!!!
yuki replied to kikou's topic in Już w nowym domu
[quote name='justika']Jestem z niej bardzo dumna i mam coraz mniej obaw jak to będzie od poniedziałku,gdy pójdziemy do pracy a ona bedzie pilnowała domu:) .[/quote] Tiaaa. Pilnowała, smacznie śpiąc w łóżku Pańci i Pańcia :diabloti: Na pewno jej wtedy pilnowanie w głowie :cool3: -
Czterołapy Maupy4 - 1 kwietnia 2023 Chilli zgasiła światło ... nie ma nas
yuki replied to Maupa4's topic in Już w nowym domu
Postraszę, tzn . poproszę, by została postraszona. Z tymi wywózkami niezły pomysł, pogadam ze znajmomymi, bo samej wielokrotnie w nocy zdarzało mi się jeża spotkać na środku chodnika obok ruchliwej jezdni. -
Oj, nie jedna osoba może pozazdrościć takiej koncentarcji na człowieku jaką wykazuje sznurek , mnie też zauroczył. Fajnie by było gdyby adoptowała go osoba aktywna, która by z nim pracowała, szkoda takiego talentu. Ten pies się rwie do pracy, ja go na agility widzę :p ma porobione jakieś ogłoszenia ?
-
Czterołapy Maupy4 - 1 kwietnia 2023 Chilli zgasiła światło ... nie ma nas
yuki replied to Maupa4's topic in Już w nowym domu
Jakie jeżowe parki :loveu: Mojego chłopaka znajoma znalazła kiedyś rannego jeża. Wzięła go do siebie do mieszkania , wyleczyła, ale tak się do niego przyzwyczaiła, że u niej został. I teraz jeży się w domu, ma na imię Kuba i jest ulubieńcem tej kobiety, ma jeszcze chyba psa i kota. I jak jej wytłumaczyć , że jeżykowi lepiej w lesie będzie :shake: -
Mogę im to podesłać , tylko , że Wy się bardziej orientujecie , który bardziej potrzebuje domu :) wysyłać wszystko czy czekać na Wasze typy.
-
Czterołapy Maupy4 - 1 kwietnia 2023 Chilli zgasiła światło ... nie ma nas
yuki replied to Maupa4's topic in Już w nowym domu
Na wsi oprócz szarości , burości jest jeszcze zieloność, a w mieście to ewentualnie w parku(przynajmniej na razie). Ostatnio jak byłam na spacerze z Migą to chyba wszyscy działkowicze ,obok parku, się zmówili i palili solidarnie liście. Bardzo mi się ten zapach z nadchodzącą jesienią kojarzy.. Lubię jesień, zaraz wyjeżdżam i jak wrócę to już będzie zima... będę musiała poczekać do przyszłego roku :roll: