Przyzwyczaiłam się, że Simbi jest nasza, tzn. więcej Twoja, ale jest...A tu nieubłaganie Simbika trzeba ,,sprzedać", musi być wspaniały domek, tyle przeszła...
[quote name='ronja']zadzwoniła pani z Poznania, która szuka przyjaciela w typie onka - dostała kilka ofert onkowych, w tym Simbi. przeczytała wątek i chyba zakochała się w naszej dziewczynce;) długo rozmawiałyśmy i ja zastrzeżeń żadnych nie mam, ale wizyta przedadopcyjna oczywiście się odbędzie.
adopcja miała by być dopiero w połowie września, więc na razie trzeba trzymać kciuki, by sterylka poszła dobrze i by Simbi była gotowa do swojego domu na czas:)[/QUOTE]
Zakochanych w naszej Simbi to chyba dużo jest i będzie:loveu:Czy Simbi ma być Wielkopolanką???
To lepiej, że go nie wziął, bo nieodpowiedzialnie to wygląda-stara się o wyjazd i bierze drugiego psa. Ciekawe co z tym pierwszym zrobi.
Nie dalej jak wczoraj mówiłam do Evelin: jak ten Płomyk szybko dom znalazł...
No to czekamy na jakiś odzew z ogłoszeń. Ja też mam teraz psa, co jak go najdzie to ani rusz go nie mogę złapać. Będę chyba czytać książki o wychowaniu psów